magdyska25 Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Jeżeli Morisowa to przy najmniej opiekun nie będzie się "niepokoił";). Tak pytam z ciekawości chcecie Ją już przewozić czy bardziej myślicie nad tym. Quote
sleepingbyday Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 nie wiem, jak dziewczyny zdecydują. nastawiły się, że takie odwiedziny będą trudne do przeprowadzenia i choć chciałyby, za bardzo na to nie liczą (ale nie zdążyłam im przekazać dzisiejszych informacji jeszcze). morisowa musi się wypowiedzieć, czy takie porwanie ma szanse powodzenia "bezskandalowego"... rozwalony mają samochód i ten weekend odpada, ale w przyszły juz powinien być naprawiony. Quote
morisowa Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 od strony formalnej to nie jest zabronione :evil_lol: można wyjśc z psem, nie ma ograniczenia czasowego (poza godzinami odwiedzin ogólnie) i nie ma powiedziane, gdzie ma się odbywać spacer ;) realnie - gdyby dyr zobacyzła, to by pewnie miała swoje pretensje. Ale to naprawdę trudno przewidzieć. Tylko, ze w sobotę jest mnóstwo ludzi. i niby dlaczego dyr ma widzieć, ze Norka wsiada do samochodu? Quote
magdyska25 Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Czyli bardziej trzeba to zrobić podstępem i no nielegalnie....;) Quote
sleepingbyday Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 najzabawniejsze jest to, że choć podstępem, to legalnie :-) ale trochę rozumiem -a co, jak będziemy miec stłuczke, pies w zamieszaniu nawieje (zdarzyło się to mojej cioci) według papierów pies jest u nas, a schron ma manko... nie mowiąc o tym, że pies zaginiony. przypadki chodzą po ludziach i jedynie tak usprawiedliwiam obawy dyrekcji. no ale nic,jakby col to dziewczyny zaparkuja za zakrętem i tam nastąpi porwanie..... Quote
morisowa Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 ostatnio ludziom pies wyrwał smycz na spacerze i zwiał - to był zwykły spacer pod schroniskiem; takie rzeczy się niestety zdarzają i nie trzeba w tym celu nigdzie psa wywozić; i z boksu też pies potrafi zwiać i dalej za bramę i "pa, pa"... Quote
sleepingbyday Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 widziałam taka akcję na spacerze z norką, ale sie uciekinier dał złapać :p Quote
sleepingbyday Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 nie chcę zapeszać, bo wszystko sie jeszcze może zdarzyć (huragan, 3 wojna światowa, demonstracja górników), ale jak się nie wydarzy, to jutro zabieramy Norkę do nowego domu :p. Quote
APSA Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Trzymam kciuki! Wiadomość od morisowej: Adopcja Norki 14.02.2007, zwrot 11.03.2007. Pan z biura pamięta tamtą adopcję Norki, twierdzi, że facet miał dużą sukę i nie dał sobie wytłumaczyć, że to marny pomysł. Ten pan nie widzi problemu z adopcją Norki do psa - samca. Jest pewien, że tamta adopcja była do suki. Drugi pan (pewnie ten, na którego trafiłyście) uważa, że wtedy Norka poszła do psa-samca. EDIT: NORKA ADOPTOWANA! Dalej trzymam kciuki! Quote
Natussiaa Posted September 27, 2008 Author Posted September 27, 2008 czy Norka dalej w schronisku jest??;) Quote
Natussiaa Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 Co tam u Norki słychac??:helo: Quote
babajagula Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Witajcie. Dzieki za wielka i burzliwa dyskusje. Norka jest juz w swoim i naszym domu. Wlasnie lezy teraz pol metra od Misia. Nie byla to niestety milosc od pierwszego wejrzenia, ale raczej dosc szorstka "przyjazn". Norka jest poki co typem smutasa i samotnika, ale na pewno nie jest typem agresora. Czekamy niecierpliwie na pierwsze jej machniecie ogonem, ale na razie jedynie przytula sie mocno i tak zostaje. W relacjach z ludzmi jest wyjatkowo posluszna, smetna i daje ze soba zrobic wszystko, ale na Misia reaguje dosc negatywnie, tzn. nie dostrzega go normalnie, a warczy nerwowo, gdy Misiek zbliza sie zbyt blisko jej poslania lub miski. Oczywiscie wynika to ze strachu, za kazdym razem pokazujemy jej, ze tego nie akceptujemy. Ulozenie ich wzajemnych relacji nie jest kwestia dnia, pewnie tez nie tygodnia, ale jestesmy dobrej mysli. W pierwszych odruchach to Misiek sie stawial (w takich samych momentach, jak ona teraz...), ale teraz zlagodnial, chowa sie na pietrze, gdzie ona w ogole nie wchodzi. Sytuacja jest taka, ze ona zajela dol, on gore... na spacery wychodza razem, a wtedy nie ma zadnej agresji. Zabralysmy tez Norke do lekarza (tak profilaktycznie). W samochodzie jechalo im sie super, caly czas byla wtulona we mnie (nie chciala jedynie wejsc do samochodu zapierajac sie wszystkimi konczynami, ale to zrozumiale zupelnie!) i ani razu nie warknely na siebie, a pod lecznica nawet wykonaly wspolna akcje szczekania na innego psa (to podobno zbliza...). Okazalo sie, ze Norka ma zapalenie skory, oczu, uszu i dziasel oraz problemy z brzuszkiem (miala je zreszta jeszcze w schronisku, widac to bylo na spacerze). Wrocilismy wiec dzisiaj z lekarstwami, nowa dieta lekkostrawna, a kolejna wizyta u pana doktora, tym razem sprawdzajaca, za tydzien. I na koniec wielkie dzieki dla Ani, ktora pomogla nam wprowadzic Norke i ustawic rozpaskudzonego Misia, no i oczywiscie dla sleepingbyday, bez ktorej akcja ta nie mialaby miejsca, a ktora uzyczyla nam swoj czas, samochod i dzien pracy, by caly transport zorganizowac, no i w ogole zaangazowala sie we wszystko bez reszty. Pozdrowienia dla wszystkich i trzymajcie za nas kciuki! PS. sleepingbyday zalaczy niedlugo fotki z trasy, a my za jakis czas (po kapieli, ktora uskutecznimy za pare dni...) tez dorzucimy male conieco... Quote
Natussiaa Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 Bardzo się cieszę że Norka już u Was Cieszę się że daliście jej jednak szanse na domek. Mam nadzieję że z czasem psiaki się bardziej polubią Życzę Norce szybkiego powrotu do zdrowia i z niecierpliwością czekam na fotki;) Quote
sleepingbyday Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 na śmierć zapomniałam, że mam pędraka w pracy, więc nie miałam na co wrzucić fotek z porwania :cool1:. będą jutro. norka z misiem radzą sobie o wiele lepiej, niż zosia ze śliwką na początku znajomości. a ja myślę, że norka nie chciała wejść do samochodu... żeby na paluch nie wracać :diabloti:. to jest faktycznie smutas, na jakiego wskazuje jej mina.... Quote
sleepingbyday Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Obiecane fotki: aha, może by tak przenieść wątek :cool3:? droga do domu: norka władowała sie na kolana babajaguli i tak zastygła na ok 50 km misiek i norka zapoznają sie na spacerze: wstydzioch: pracujemy nad kontaktami :eviltong: po emocjach zapoznawania, długiego spaceru, nowego domu, nowego domownika..... psom juz było wszystko jedno, czy leżą blisko, czy daleko siebie: padły ze zmęczenia :evil_lol: Quote
Natussiaa Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 super:bigcool::bigcool::Cool!::Cool!: Quote
sleepingbyday Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Rozmawiałam dzis z domem Norki - zmiany sa malutkie, powolutkie, ale są. powolutku pieski do siebie sie przyzwyczajają, to są maleńkie kroczki, czasem skoki w tył, ale proces trwa. sama Norka jest jak moja ś.p. poppy - nie merda ogonem, cały czas podkulony, chyba, ze na spacerach. na powitanie podchodzi i przytula się. to zgnebiona sunia, ale jeszcze stanie na nogi. dziś ma być dokładnie myta, najgorsze farfocle ma obcięte, sraczka się niemal skończyła. Norka bardzo nie lubi zostawać sama na dole, ale na piętro nie chce wejśc. ścierające kostki do kamieni troche pomogły. rodzina pań Norki zachwycona psiną. to w telegraficznym skrócie tyle. Quote
sleepingbyday Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 wczoraj babajagula zadzwoniła do mnie zaaferowana - norka majtnęła do niej ogonem :multi:. mycia nie było ze względów migrenowych, jka będzie to zostana zrobione fotki do obejrzenia. Quote
Natussiaa Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 i jak tam u Noreczki? kiedy będą fotki po kąpieli? :cool3: Quote
sleepingbyday Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 cześć. nie wiem, nie było mnie kilka dni na miejscu. ale na pewno będe wiedzieć, co i jak.. Quote
mru Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 to czekamy czekamy :):):):) zamachała ogonem! :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.