sleepingbyday Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 rozmawiałam z jedną z pań norki - zdjęć nie będzie do grudnia, gdyż siostra posiadająca aparat fotograficzny wyjechała na miesiąc ciężko pracować na dobro nauki polskiej :evil_lol:. wraca w początkach grudnia, wtedy dostaniemy fotki. norka rzecz jasna już wykąpana, ponoć wygląda przecudnie, nic dziwnego, bo w dredach też wyglądała bardzo ladnie, to co dopiero odpicowana. misia (pies rezydent) ustawia, wczesniej mieli podział terytorium, miś na górze, norka na dole, ale miś jest po operacji i nie wchodzi na górę - jest to okazja, zeby się przyzwyczajały do wspólnego terytorium i ula (jedna z sióstr) mówi, że nie ma gadania, jak miś sie zrekonwalescentuje to i tak bedzie miał zakaz ucieczek na piętro. co do norki - nie lubi za bardzo wychodzić, a sama to już w ogóle. wstaje do pionu ciężko, chodzi sztywno - pewnie jakieś reumatczne sprawy. generalnie zachowuje się o wiele bardziej staro niż cięzko schorowany 12-letni miś. poza tym nie działają leki na spojówki, więc na pewno nie jest jej w oczkach za komfortowo. oraz przykra rzecz - ma jakieś zmiany na wardze, będzie musiała mieć to wycinane, no i będzie robiona histologia tych zmian. mamy nadzieję, że to nie guz z ogona przywędrował na pysk. co do samopoczucia- norka zaczyna troche bronić terenu, jest przytulasta na maksa i nie lubi zostawać sama -typowe dla takich sierot, które jeszcze sie nie przyzwyczaiły do faktu, że mają dom na zawsze... aha, z ulą mieszka teraz jej mama, biorąc pod uwagę starego rekonwalescenta wielkości kanapy pomoc się przydaje... generalnie rodzina zachwycona norką, choć śmiałyśmy sie, że dziewczyny planowały obrońcę pół-podwórkowego, a maja kanapową staruszkę... poniewaz norka ma te reumatyczne sztywnieina i nie lubi za długo i sama przebywać na podwórku (oj, miś już by wiedział, co z taką wolnością zrobić, to uciekinier), to oczywiście został zarzucony pomysł, żeby norka miała budę, jesli będzie wolała siedzieć na dworzu. w schronie wolała na dworzu, teraz grzeje doopke w domu i patrząc na swoje panie. reasumując - warga niepokoi, z misiem "szorstka przyjaźn", ale choć powoli, to coraz lepiej, a z paniami - miłość wielka i wzajemna. Quote
Natussiaa Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 sleepingbyday napisał(a):rozmawiałam z jedną z pań norki - zdjęć nie będzie do grudnia, gdyż siostra posiadająca aparat fotograficzny wyjechała na miesiąc ciężko pracować na dobro nauki polskiej :evil_lol:. wraca w początkach grudnia, wtedy dostaniemy fotki. . kiedy będą fotki ? :lol: Quote
sleepingbyday Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 a wiesz, że własnie bym je wczoraj miała, ale tam dziewczyny maja epidemię.. ponoc norka z misiem o wiele lepiej sie dogadują, długo to trwało, ale jest zgoda... no chyba, ze temat miska wyskakuje - to wtedy nie ma zgody :diabloti:. a i jeszcze - norka nabrała pewności, ze jest w domu - biega (dość dostojnie i powoli) po podwórku, wyluzowała się... :multi: Quote
magdyska25 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 sleepingbyday napisał(a): a i jeszcze - norka nabrała pewności, ze jest w domu - biega (dość dostojnie i powoli) po podwórku, wyluzowała się... :multi: Super wieści. Trafiła na odpowiedzialnych opiekunów także luzacko panna się poczuła:multi:. Z niecierpliwością czekamy na fotki:cool3: Quote
sleepingbyday Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 ja też jej nie widziałam, też nie moge się doczekać... Quote
sleepingbyday Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 o, morisowa żyjesz! a na mejle nie odpowiadasz, no no :cool3: Quote
morisowa Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 taa żyję, ale co to za życie :roll: co do poczty to czasem mi na onet coś nie dociera, a czasem z mojej winy - sprawdzam na szybko, a potem już zapominam odpisać - to jedna z moich rozlicznych wad Quote
sleepingbyday Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 ostatnio jak się z jagą widziałam to ją męczyłam o fotki... sama się nie mogę doczekać, bo norki dawno nie widziałam.wiem, że miała zapalenie zęba. i że każda podróż do weta to cofanie się w socjalizacji, bo ona się boi samochodu. cały dzień potem jest smutna. ale oprócz tego - szczyt szczęścia, wyluzowana, biega nawet trochę po podwórku. siostry mi powiedziały, że nie wyobrazają sobie domu bez norki. ale kiedy zdjęcia wyciągnę? już tyle naobiecywałąm... staram się. zobaczymy je na pewno. Quote
sleepingbyday Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 nie będzie wnajbliższym czasie fotek. dziewczyny mają co innego na głowie. norka ma guza na nosie. biopsja wykazała, ze jest niezłośliwy, ale po różnych konsultacjach wyszło, ze w tym miejscu i takiego guza (mięsako-chłoniak bodaj) nie widzieli nezłośliwego. decyzja o wycinaniu należy do dziewczyn. ale: juz sama biopsja to była męka dla norki, przez kilka dni nie chodziła, robiła pod siebie, piszczała, to bardzo bolesne, bo kawałek kości też się opbiera. no i wycinanie guza z okolicami to mięśnie pyska, okostna, kość.... czy warto męczyć psa, który już biopsję zniósł tak źle? no i w końcu wynik jest: nie złosliwy. szybko urósł guz, bo w miesiąc, ale juz nie rośnie. dziewczyny zatem musza zdecydować. cholernie się boją podjąć złą decyzję... trzymajcie kciuki za norkę, bo ona tego potrzebuje baardzo. Quote
Natussiaa Posted March 13, 2009 Author Posted March 13, 2009 ojej biedna Noreczka..:placz: trzymam za nią kciuki,niech zdrowieje szybko...:-(:-( Quote
sleepingbyday Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Norka nie będzie operowana, taka decyzje podjęły dziewczyny. sucz jest słodka, przytulaśna, czuje sie ok. zatem sytuacja wygląda tak: trzymamy kciuki, zeby sie nie zezłośliwiło to świństwo. Quote
sleepingbyday Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Natussiaa, wiem, ze bez zmian. guz przestał rosnąć, więc jeśli się nie zezłośliwi będzie bez zmian, czyli dobrze.... Quote
Natussiaa Posted April 8, 2009 Author Posted April 8, 2009 to czekamy no fotki Noreczki :diabloti: Quote
sleepingbyday Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 mam gołębia dla pani norki, więc będę ją sznatażować. z jedną z pań norki widziałam się w tamtym tygodniu, wszystko ok. w ogóle to dziewczyny mnie zapraszjaą do siebie, ale to daleko - cała wyprawa. a ja w każdy weekend ostatnio coś mam. chwili spokoju nie ma... :shake: Quote
sleepingbyday Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 z norka jest źle :-(. rak ruszył. dostaje sterydy, pzreciwbóle i leki na zahamowanie nowotworu, cały czas jest pod opieką lekarza, ale niestety... dziś będe wiedziec więcej, bo spotykam się z jedną z właścicielek (tzn z prawną właścicielką, bo na nia jest umowa. no ale norka jest ich, a nie jej). są załamane, bo norka z każdym dniem się zmienia na lepsze, teraz też, widza poprawę w jej podejściu do życia, spokoju, poczuciu bezpieczeństwa. ale jest chora. bardzo. Quote
Natussiaa Posted July 17, 2009 Author Posted July 17, 2009 sleepingbyday napisał(a):z norka jest źle :-(. rak ruszył. . o nie...:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.