Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wtatara napisał(a):
dzięki Beatko że miałaś takiego nosa nosa. Biedna Akra , nawet nie chcę myśleć jak mogła trafić. A czy ta panią nie powinno sie zająć schronisko

po dzisiejszej rozmowie ,schronisko juz wie ze nie ma tam psa i napewno beda sparwdzac.
Trzeba jeszcze napisac gdzie sie da bo ta pani mowila że miala szczeniaczka z fundacji z czestochowy i ze zginal ttragicznie -ale ja wiem ze takie rzeczy sie zdarzaja i uczulalam ta pania zeby psa nie sposzczala ,tylko nie dawalo mi spokoju ze mimo wszystko jak starcila szczeniaczka z czestochowy czemu nie pojechala do nas do schroniska ,a tutaj taka nie mila niespodzianka .

  • Replies 854
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przed chwilą dostałam od tej pani odpowiedź na moje zapytanie skąd miała tego szczeniaczka który zginął.
Odpisał mi ze z Chrzanowa, czyli pewnie z Fundacji Pro Animale.
A więc o psie ze schronu w Krakowie nadal milczy. Zaraz dowiem się od dziewczyn z chrzanowa coś o tym piesku.

Jestem podłamana tym faktem, to ze Akra nadal nie ma domku bardzo komplikuje inne psie sprawy.

Posted

Takiego maila wysłałam, zobaczymy co odpowie. Cały czas ma nadzieję ze jest na to jakies wytłumaczenie.

"...Pani L.....,
Zapytałam nie bez powodu. Dowiedzieliśmy sie że niedawno wzięła pani pieska ze schroniska w Krakowie. Co się z nim stało?
Miała pani obowiązek poinformować schronisko o losach psa, ale tego pani nie uczyniła.
To w złym swietle stawia adopcję Akry.
Czy może pani to jakoś logicznie wytłumaczyć?..."

Posted

Akra kategorycznie nie jedzie do Krakowa.
Pani wzięła pieska ze schronu i oddała go spowrotem bo był chory.
Nawet nie chce mi sie tego komentować.

dzisiaj były juz dwa telefony z zapytaniem o Akre.

Posted

[quote name='jotpeg']moze chodzi o ta sunke:
http://www.dogomania.pl/forum/f96/suczka-bura-roczny-kundelek-po-adopcji-zaginela-na-obcym-terenie-malopolska-120756/
to raczej nie ta suczka bo ona mi pokazywla zdjecie szczeniaka ale byc moze to bylo zdjecie szczeniaka z naszego schronu.
Trzeba koniecznie dowiedziec sie od tej fundacji czy dawla tej pani psiaka ,jezeli tak to tez moga sie sprawa zainteresowac.:shake:

Posted

Agata69 napisał(a):
Akra kategorycznie nie jedzie do Krakowa.
Pani wzięła pieska ze schronu i oddała go spowrotem bo był chory.
Nawet nie chce mi sie tego komentować.

dzisiaj były juz dwa telefony z zapytaniem o Akre.



bardzo cieszę sie ze Akra miała tyle szczęscia.Na pewno znajdzie wspaniały domek , wierze w to

Posted

Agata69 napisał(a):
Ada jeje potwierdziła ze Fundacja dała pani szczeniaka, który krótko po adopcji zginął pod kołami.


ta pani jest nieodpowiedzialna !!!! tzn każdemu może sie przytrafic sie taki przykry wypadek, ale czemu to ukrywała ????

Agata69 napisał(a):
Za chwile bedę miała w domu szczeniaczkę wyłowioną ze smietnika, z torby foliowej.
Ratunku!!!!!!!!!!


a wiesz juz w jakim stanie zdrowia jest sunia ?? czy bedzie potrzebna jakas inna pomoc poza szukaniem domku....

Posted

Właśnie ja przywiozłam.
Ma ok.7-8 tygodni i waży.. 85 g! Miesci mi sie w dłoniach, a ręce mam małe.
Jest zdrowa, odrobaczona i odpchlona.

Jest cudna!!!!!!!!!
Śpi sobie w moim szaliku a moje krokodyle chodza wokół niej i wąchają.
Mysza, największa pirania w mieście patrzy na mnie wzrokiem zastrzelonej sarny, jakby prosiła: "błagam, zgódź się, żeby to był MÓJ szczeniaczek.."

Posted

dziś dzwonił do nas drugi raz pan zainteresowany adopcją Akry. Przez telefon wydaje się bardzo porządny i odpowiedzialny - kilka razy zdarzyło się, że powiedział coś, zanim zdążyłam o to zapytać... dziś ma się u nas pojawić na wizycie, porozmawiamy z nim i jeśli wszystko będzie dobrze, Akra będzie miała domek :)

ale mamy problem... Kilka miesięcy temu pewna Pani adoptowała od nas dorosłego pieska, który najprawdopodobniej został wyrzucony z samochodu, gdyż przez około 3 tygodnie błąkał się po stacji benzynowej na trasie Toruń-Warszawa... Teraz ta Pani zmienia mieszkanie i nie chce go już... Wydawała się bardzo dobrą kobietą, ale zawiodła na całej linii. Czy ktoś z okolic Torunia może przyjąć go na dom tymczasowy? albo stały? to mały, kochany psiak.

Posted

[quote name='estote']mam nowinę:

Akra ma dom z ogrodem :)



ale super !!!! czyli juz wszystkie szczeniorki szczesliwe w domkach :multi::multi::multi:

teraz pora na Muszke :)

Posted

Bardzo się cieszę, że maluszki mają swoje domki ,ale biedna Muszka musi chyba bardzo za nimi tęsknić . Ja nadal tęsknię za Muszką , dowiedziałam się niedawno jeszcze jedne przykrej sprawy odnośnie przeszłości Muszki. Otóż , gdy oszczeniła się w tym rowie to było dokładnie w rurze odpływowej , było tam wówczas sucho ale pewnego dnia była ulewa i te maluszki zaczęły się topić , Muszka w pysku wynosiła swoje dzieci w inne miejsce. Mówiła mi to pani , która mieszka nieopodal tego rowu . Ona z synem pomagała psinie , kopali jakiś rów , żeby woda nie płynęła prosto na nich. Niestety podobno jedno maleństwo się wtedy utopiło. Ta pani przychodziła czasami do klatki , gdzie była Muszka z dziećmi i też czasem coś przynosiła jej do jedzenia - dobra kobieta , znam ją dosyć dobrze( niestety ma psa i nie mogła wziąć już żadnego do domu ). Ta historia bardzo mnie wzruszyła , dzielę się nią z Wami - Muszka naprawdę dużo przeszła i zasługuje na wspaniałą przyszłość!

Posted

Przyjdze czas i na Muszke. Niestety starsze pieski musza poczekać troche dłużej na domki.

Dziewczyny, damy radę!
Pomyślcie ile juz dla nich zrobiłyśmy!
Zrobimy jeszcze więcej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...