Jump to content
Dogomania

marzena11133

Members
  • Posts

    66
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marzena11133

  1. Inka ma tak kochające oczy , że osoba która ją przygarnie nie będzie z pewnością tego żałować. Inka przedstawia sobą taki smutny widok , chciałoby się ją wziąć i głaskać , przytulić ...
  2. [quote name='Paciucha']Muszka super, zaaklimatyzowała się na maksa, biegamy po dworze jest straszenie szybka, lubi bawić się w berka ;) a jeszcze bardziej uwielbia spać ze mną w łóżku. Czuje się dobrze, jest bardzo wesoła, chętnie je ale najbardziej to chyba kocha drapanie po brzuszku i na pupce. Chodzi za mną krok w krok. Parę dni temu dała kolejny dowód jaka jest inteligentna. Mama moja poszła z nią na spacer, Muszce odpięła się smycz i zwiała. Biegła przed siebie nie reagowała na wołanie mamy. więc mama zaczeła jej szukać po około 10 minutach szła zalana łzami do domu, a tu niespodzianka Muszka siedziała sobie pod naszą klatką i jak by nic czekała aż mama wróci. Ona jest naprawdę baerdzio mądra. Pozdrawiamy wszystkich:multi:[/quote] Tak miło czytać takie rzeczy o Muszce , mnie najbardziej utkwiły w pamięci jej smutne oczy , gdy praktycznie całymi dniami leżała pod blokiem zrezygnowana. Nigdy bym nie przypuszczała , że jest taka szybka i ruchliwa. Pozdrowienia !!!
  3. [quote name='estote']tak, bardzo się cieszę :multi: Muszka to kochana sunia - wielkie uściski dla niej i dla jej opiekunki. wiele miłych chwil razem Wam życzę :)[/quote] Ja również życzę Wam wiele wspaniałych chwil, aż się serce raduje na Wasz widok a Muszka jaka zadowolona , jaki ma piękny kubraczek i prosiaczka do zabawy - super!!! Pozdrawiam serdecznie !!!
  4. [quote name='Paciucha']dzięki na pewno tak będzie, bardzo tego chcę. Za każdym razem jak patrzymy sobie w oczka to czuję,że dobrze zrobiłam, a z drugiej strony ciekawa jetem co ona sobie myśli w swojej małej główeczce.:)[/quote] Co ta biedulka może sobie myśleć po tylu przeprowadzkach, nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że to domek na zawsze. Jak zdąży kogoś pokochać to ją przenoszą, będzie dobrze , trzeba tylko czasu !
  5. Ja również Muszko życzę Ci dobrej nocy , miłych snów w nowym , wspaniałym domu pełnym miłości do Ciebie - zasłużyłaś na to . Tak się cieszę , że ta historia zakończyła się szczęśliwie!
  6. [quote name='wtatara']Marzenko to dzięki Tobie muszka jest bezpieczna, a jej dzieci maja domki. Nie zawsze wchodzę na Allegro szukać takich ogłoszeń gdzie mogłabym pomóc pieskowi. Tak miało być być w tym dniu- weszłam i zobaczyłam tę nieszczęśliwą sunię i te kartony- tego nie zapomnę. Założyłam wątek- wiedziałam ze bedziecie starac się jej pomóc ale nie myślałam ze tak szybko bedzie tak wspaniałe zakonczenie [B]Dziękuję Wam wszystkim w imieniu muszki i jej dzieci , no i oczywiscvie swoim[/B][/quote] Dzień , w którym weszłaś Wando na Allegro był dniem szczęśliwym dla naszej Muszki , nie zapomnę Ci tego - bardzo dziękuję Tobie oraz Wam wszystkim dziewczyny za okazane serce i pomoc jakże skuteczną . Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy , że można znaleźć przez internet tyle osób o tak wspaniałym sercu . Byłam tak zdesperowana i bezradna , że zdecydowałam się zamieścić ogłoszenie na Allegro , ale niestety nie miałam wielkich nadziei. To co wydarzyło się później przeszło wszelkie moje oczekiwania - SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM!
  7. Bardzo Ci Marto dziękuję za te "parę słów" o sobie - były mi potrzebne , by się upewnić, że Muszka będzie szczęśliwa . Teraz już wiem , cieszę się ,że trafi w tak dobre ręce , jest wspaniałą psinką - będzie Wam razem na pewno dobrze , odwdzięczy się z pewnością i odda Ci swoje małe, ale jakże WIELKIE serduszko. BARDZO CI DZIĘKUJĘ !!! Marzena
  8. [quote name='Paciucha']Cześ wszystkim!!!!to ja mam adoptować Musie. Mam na imię Marta, mieszkam w Poznaniu. Z całego serca kocham tę sunię, jeszcze jej nie widziałam a już mam ją w swoich myślach, snach i w serduchu. Mam nadzieję, ze piesa dobrze będzie się czuła po sterylce i jej stan pozwoli na to by w niedziele mogła zamieszkać u mnie. Serdecznie zapraszam wszystkich którzy będą chcieli ją odwiedzić, zobaczyć. Musia zyska miłość i przyjaciela,biedna tyle wycierpiała pragnę odwrócić jej los aby już zawsze była szczęśliwym psiakiem.[/quote] Witam Cię Marto, to ja byłam pierwszą osobą, która zaopiekowała się Muszką - gdy była jeszcze w klatce . Bardzo za nią tęsknię i mam nadzieję, że otoczysz ją dobrą opieką . Chciałabym , abyś napisała nam o sobie parę słów , jeżeli oczywiście nie będziesz miała nic przeciwko temu. Jestem po prostu ciekawa do kogo pójdzie moja psinka. Pozdrawiam Marzena!
  9. [quote name='t_kasiek']musi sie udac znalesc ten wymarzony domek !!!!!!![/quote] Muszka na taki zasługuje!!!!!!!!!!!
  10. Bardzo się cieszę, że maluszki mają swoje domki ,ale biedna Muszka musi chyba bardzo za nimi tęsknić . Ja nadal tęsknię za Muszką , dowiedziałam się niedawno jeszcze jedne przykrej sprawy odnośnie przeszłości Muszki. Otóż , gdy oszczeniła się w tym rowie to było dokładnie w rurze odpływowej , było tam wówczas sucho ale pewnego dnia była ulewa i te maluszki zaczęły się topić , Muszka w pysku wynosiła swoje dzieci w inne miejsce. Mówiła mi to pani , która mieszka nieopodal tego rowu . Ona z synem pomagała psinie , kopali jakiś rów , żeby woda nie płynęła prosto na nich. Niestety podobno jedno maleństwo się wtedy utopiło. Ta pani przychodziła czasami do klatki , gdzie była Muszka z dziećmi i też czasem coś przynosiła jej do jedzenia - dobra kobieta , znam ją dosyć dobrze( niestety ma psa i nie mogła wziąć już żadnego do domu ). Ta historia bardzo mnie wzruszyła , dzielę się nią z Wami - Muszka naprawdę dużo przeszła i zasługuje na wspaniałą przyszłość!
  11. Dobrze, że dowiedziałyśmy się wcześniej o tej pani z Krakowa - aż strach pomyśleć jaki los czekałby Akrę.
  12. Aukcje bardzo mi się podobają , trzymajmy kciuki za Muszkę i jej dzieci! Jak coś się pojawi dziewczyny , to zaraz dawajcie znać na forum ( np. ile osób obserwuje , lub czy ktos się kontaktował itp... ).
  13. [quote name='t_kasiek']ale one sa piekne !!!!!!!!!!!! nie wiedzialabym ktorego wybrac !!!!!![/quote] Są rzeczywiście piękne, ale ja chybabym wiedziała... Muszkę . Zżyłam się z nią i teraz jak patrzę na jej piękne zdjęcia to lecą mi łzy...Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko dobrze.
  14. Z niecierpliwością czekałam na zdjęcia maluszków , jak one urosły przez ten czas !!! Są po prostu rozbrajające! Tak się cieszę , że maja sie dobrze.
  15. Jeżeli chodzi o wiek maluszków , to musiałybyśmy obliczyć . Myślę, żę jak trafiły na kwarantannę to miały ok. 1 tygodnia , 14 dni w klatce do 4 .09.08 więc juz 3 tygodnie ( do Torunia wyjechały 8.09.08 ). Sądzę , że około 18 września skończą 5 tygodni.
  16. [quote name='t_kasiek']tak niezmiało zapytam.....czy beda jakies fotki :) ???[/quote] Mam zdjęcia Muszki i maluszków z dnia , w którym wyjeżdżała do Torunia. Oczywiście już o nich wspominałam na dogo , ale niestety nie przesłałam ich jeszcze do Wandy , która zaoferowała pomoc i chętnie je wklei, tak by wszyscy mogli je podziwiać . Postaram się przesłać dzisiaj mailem i może już wkrótce się ukażą. Cieszę się , żę Muszka trafiła w dobre ręce do DT , dziewczyny są naprawdę, oddane i bardzo zaangażowane.
  17. [quote name='Agata69']Nasza artystka pogryzła dzisiaj dziewczynę z DT. Bronin legowiska jak wilczyca, a rozmiar ma duzego kota. Chyba podróż wytrąciła ja z równowagi. Miejmy nadzieje że DT wykażr się cierpliwością i zrozumieniem.[/quote] Muszka niestety była niesamowicie zestresowana już w chwili wyjazdu ( cała się trzęsła , gdy włożyłam ją do samochodu ) . Trasę też spędziła w stresie, tym bardziej , że nie mogłam z nią jechać a była przecież do mnie bardzo przywiązana . Muszkę ta sytuacja niestety przerosła . Myślę, że dziewczęta z DT sobie poradzą ( rozmawiałam wczoraj z nimi ) , ale niestety taka sytuacja wymaga czasu i cierpliwości . Wobec mnie Muszka nigdy nie wykazała agresji ,dlatego też zmartwiłam się tym incydentem , ale według moich obserwacji jest ona pieskiem łagodnym i sytuacja się ustabilizuje.
  18. Cieszę się Agatko, że wszystko pomyślnie się zakończyło odnoścnie transportu. Teraz trzymamy kciuki , by Muszka dobrze się czuła w nowym domu. Przez ten ostatni czas bardzo się z nią zżyłam i tęsknię za rodzinką.W dniu wyjazdu Muszki z Doruchowa zrobiłam całej rodzince zdjęcia , jak tylko będę miała trochę czasu to prześlę komuś z Was - może wystawicie na dogo ( naprawdę jest co podziwiać ) .
  19. Tak muszka już w drodze , około godz. 19.30 Agatka przejęła ją we Włocławku. Mój mąż razem z córką zawiózł Muszkę do Agatki . Agatka przewiezie ją do Torunia.
  20. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Muszka w drodze , przejęła ją Agatka. [/SIZE][/FONT]
  21. Słuchajcie j est problem z transportem Muszki. Mój mąż będzie musiał zawieźć ją do samego Torunia jeżeli coś nie wymyślimy , bo niestety nie może jej zabra ć przy okazji , ponieważ jedzie z szefem - więc jest to absolutnie niemożliwe ( to nie było przewidziane ) . Czy ktoś z Was mógłby mu wyjechać dziś naprzeciw do Koła? W kolejnych dniach już nie będzie mógł jechać , bo będzie w trasie. Dzwońcie niezwłocznie! Tel. 785 512 041
  22. Agatko , na razie jeszcze nic nie wiem - dzisiaj w późniejszych godzinach odezwę się do Ciebie. Muszka i maluszki mają się coraz lepiej , dzieciaczki rozrabiają w klatce a Muszka jest w o wiele lepszej formie psychicznej. Sama wyskakuje z klatki i biega wokół z machającym ogonkiem , niezbyt długo , gdyż za parę minut iuż wraca do swoich dzieci . Wyprowadzam ją 3 razy dziennie - obecnie pomaga mi moja mama , gdyż brakuje mi czasu. Mama dba o Muszkę rano a ja po południu i wieczorem , psina jest b. dobrze odżywiona - jest co dźwigać . Czekamy , co dalej - dziś już chyba będę wiedzieć - kiedy pojedzie. Póki co - nie martwcie się do czasu transportu jest w dobrych rękach ( rozumiem Wasz niepokój , ale będzie dobrze ) . Dziś postaram się zrobić nowe zdjęcia i prześlę je do Agatki - może wystawisz na dogo , by wszyscy mogli podziwiacm maluszki ? Pozdrawiam
  23. Sunia jest cały czas u weta , ale to jest na podwórku gdzie mieszka moja mama , więc jest mi do niej najbliżej . W klatce ma ciepło ( ma koce, flanelowe ciuszki - regularnie przeze mnie zmieniane , na spodzie styropian i kartony ) . Myślę, że nie jest źle - mam z nią stały kontakt i co najważniejsze już mogę z nią wychodzić. Będzie mi ciężko się z Wami kontaktować przez weekend , ponieważ jadę na studia. Oczywiście wracam codziennie , więc na pewno będę z nią wychodzić i doglądać . Nie martwcie się - będę się starać! Jak znajdę trochę czasu to się odezwę choć na chwilkę.
  24. Wczoraj Muszka była troszkę na spacerze , miała opory przed wyjściem z klatki więc ją wyniosłam . Nie chciała się oddalać , obawiała sie o dzieciaczki. Od razu załatwiła swoje potrzeby i po chwili juz wróciła do maluszków . Dzisiaj znów wyjdziemy na spacerek , miejmy nadzieję , że już dłuższy.
×
×
  • Create New...