Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To normalne, że boi się o dzieci. Po wszystkich ciężkich przejściach nia ma co się dziwić. Może pospaceruj dłużej w pobliżu klatki, tak by maluchy były w zasięgu jej wzroku. Kiedy będzie chciała podejść i sprawdzić zrób to i zachęć ją doponownego wyjścia. Kiedy zrozumie, że ma możliwość powrotu na pewno chętniej pospaceruje.

  • Replies 854
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia jest cały czas u weta , ale to jest na podwórku gdzie mieszka moja mama , więc jest mi do niej najbliżej . W klatce ma ciepło ( ma koce, flanelowe ciuszki - regularnie przeze mnie zmieniane , na spodzie styropian i kartony ) . Myślę, że nie jest źle - mam z nią stały kontakt i co najważniejsze już mogę z nią wychodzić. Będzie mi ciężko się z Wami kontaktować przez weekend , ponieważ jadę na studia. Oczywiście wracam codziennie , więc na pewno będę z nią wychodzić i doglądać . Nie martwcie się - będę się starać! Jak znajdę trochę czasu to się odezwę choć na chwilkę.

Posted

Agatko , na razie jeszcze nic nie wiem - dzisiaj w późniejszych godzinach odezwę się do Ciebie. Muszka i maluszki mają się coraz lepiej , dzieciaczki rozrabiają w klatce a Muszka jest w o wiele lepszej formie psychicznej. Sama wyskakuje z klatki i biega wokół z machającym ogonkiem , niezbyt długo , gdyż za parę minut iuż wraca do swoich dzieci . Wyprowadzam ją 3 razy dziennie - obecnie pomaga mi moja mama , gdyż brakuje mi czasu. Mama dba o Muszkę rano a ja po południu i wieczorem , psina jest b. dobrze odżywiona - jest co dźwigać . Czekamy , co dalej - dziś już chyba będę wiedzieć - kiedy pojedzie. Póki co - nie martwcie się do czasu transportu jest w dobrych rękach ( rozumiem Wasz niepokój , ale będzie dobrze ) . Dziś postaram się zrobić nowe zdjęcia i prześlę je do Agatki - może wystawisz na dogo , by wszyscy mogli podziwiacm maluszki ? Pozdrawiam

Posted

Słuchajcie j est problem z transportem Muszki. Mój mąż będzie musiał zawieźć ją do samego Torunia jeżeli coś nie wymyślimy , bo niestety nie może jej zabra ć przy okazji , ponieważ jedzie z szefem - więc jest to absolutnie niemożliwe ( to nie było przewidziane ) . Czy ktoś z Was mógłby mu wyjechać dziś naprzeciw do Koła? W kolejnych dniach już nie będzie mógł jechać , bo będzie w trasie. Dzwońcie niezwłocznie! Tel. 785 512 041

Posted

Muszka juz w Dt w Toruniu. Wszystko jest OK. Dzieci sliczne, Muszka bardzo zestresowana. Myślę że będzie dobrze. W sobotę odwiedzę rodzinke, porobię zdjęcia i opracujemy strategię działania.

Dziewczyny z Dt bardzo troskliwe. Nie musimy się martwić.

Posted

Muszka juz bezpieczna. Zaczyna sie jej nowe lepsze życie.

nadal prosimy o pomoc finansową. Wczorajszy transport do Torunia kosztował 100 zł - musiałam zapłacić kierowcy, bo o tak późnej porze nie mogłam zostawić dzieci a pieski musiały dojechać na miejsce, plus benzyna.
jak mi nie starczy na życie to będziecie mi sie składać na chleb i masło.:mad::mad::mad:


Kasia, mam kilka rzeczy - ubranek po małej. Jak myślisz, czy warto robić bazarek?
No i czy ty byś go zrobiła, bo ja jestem kompletny debil w tych sprawach, no i z czasem u mnie:shake:.

Cieszę sie że uratowaliśmy kolejne psie życie. Teraz juz będzie tylko lepiej.:multi:

Posted

Cieszę się Agatko, że wszystko pomyślnie się zakończyło odnoścnie transportu. Teraz trzymamy kciuki , by Muszka dobrze się czuła w nowym domu. Przez ten ostatni czas bardzo się z nią zżyłam i tęsknię za rodzinką.W dniu wyjazdu Muszki z Doruchowa zrobiłam całej rodzince zdjęcia , jak tylko będę miała trochę czasu to prześlę komuś z Was - może wystawicie na dogo ( naprawdę jest co podziwiać ) .

Posted

wtatara napisał(a):
pieniążki wpłaę dzisiaj.Na nic nie mam czasu. Studiuję oprócz pracy. Zajęcia piatek, sobota, niedzielato za duzo dla mnie.
Czekamy na zdjecia



Witaj w klubie.
Szkoda że nie znasz mojego harmonogramu dnia:evil_lol:.

Posted

Nasza artystka pogryzła dzisiaj dziewczynę z DT. Bronin legowiska jak wilczyca, a rozmiar ma duzego kota.
Chyba podróż wytrąciła ja z równowagi.

Miejmy nadzieje że DT wykażr się cierpliwością i zrozumieniem.

Posted

Wyrwana z jednego miejsca i zostawiona w innym, z zupełnie obcymi dla niej osobami, do tego podróż, to mogło ją wytrącić z rónowagi. Miejmy tylko nadzieję, że tymczasowa opiekunka będzie wyrozumiała i cierpliwa ;) Taka kruszyna chyba nie wyrządziła wielkiej szkody i nie zadała bólu?

Posted

Agata69 napisał(a):
jak mi nie starczy na życie to będziecie mi sie składać na chleb i masło.:mad::mad::mad:


A tu co za fanaberie ? :eek2:
Masła się zachciewa :stupid:, też mi miłośniczka zwierząt :diabloti:,
o chlebie i wodzie powinnaś żyć :evil_lol:.

Wiem co zaraz nastąpi :boom:, ach co tam, raz się żyje :cunao:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...