mafik Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 To normalne, że boi się o dzieci. Po wszystkich ciężkich przejściach nia ma co się dziwić. Może pospaceruj dłużej w pobliżu klatki, tak by maluchy były w zasięgu jej wzroku. Kiedy będzie chciała podejść i sprawdzić zrób to i zachęć ją doponownego wyjścia. Kiedy zrozumie, że ma możliwość powrotu na pewno chętniej pospaceruje. Quote
wtatara Posted September 5, 2008 Author Posted September 5, 2008 Marzenko a sunia jest jeszcze u weta, czy Ty je zabraład do momentu transportu Quote
marzena11133 Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Sunia jest cały czas u weta , ale to jest na podwórku gdzie mieszka moja mama , więc jest mi do niej najbliżej . W klatce ma ciepło ( ma koce, flanelowe ciuszki - regularnie przeze mnie zmieniane , na spodzie styropian i kartony ) . Myślę, że nie jest źle - mam z nią stały kontakt i co najważniejsze już mogę z nią wychodzić. Będzie mi ciężko się z Wami kontaktować przez weekend , ponieważ jadę na studia. Oczywiście wracam codziennie , więc na pewno będę z nią wychodzić i doglądać . Nie martwcie się - będę się starać! Jak znajdę trochę czasu to się odezwę choć na chwilkę. Quote
koss Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Marzenko -pewnie juz ktoś Ci mówił,jakim jesteś cudem...:lol: Quote
Agata69 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 W poniedziałek bedziemy wiedzieć co z transportem, jezeli sie nie uda, trzeba bedzie na cito kombinować transport płtny. Quote
marzena11133 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Agatko , na razie jeszcze nic nie wiem - dzisiaj w późniejszych godzinach odezwę się do Ciebie. Muszka i maluszki mają się coraz lepiej , dzieciaczki rozrabiają w klatce a Muszka jest w o wiele lepszej formie psychicznej. Sama wyskakuje z klatki i biega wokół z machającym ogonkiem , niezbyt długo , gdyż za parę minut iuż wraca do swoich dzieci . Wyprowadzam ją 3 razy dziennie - obecnie pomaga mi moja mama , gdyż brakuje mi czasu. Mama dba o Muszkę rano a ja po południu i wieczorem , psina jest b. dobrze odżywiona - jest co dźwigać . Czekamy , co dalej - dziś już chyba będę wiedzieć - kiedy pojedzie. Póki co - nie martwcie się do czasu transportu jest w dobrych rękach ( rozumiem Wasz niepokój , ale będzie dobrze ) . Dziś postaram się zrobić nowe zdjęcia i prześlę je do Agatki - może wystawisz na dogo , by wszyscy mogli podziwiacm maluszki ? Pozdrawiam Quote
scarlet Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 czekamy z niecierpliwością na chwilkę gdy Muszka będzie już w drodze po nowe zycie :D Quote
marzena11133 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Słuchajcie j est problem z transportem Muszki. Mój mąż będzie musiał zawieźć ją do samego Torunia jeżeli coś nie wymyślimy , bo niestety nie może jej zabra ć przy okazji , ponieważ jedzie z szefem - więc jest to absolutnie niemożliwe ( to nie było przewidziane ) . Czy ktoś z Was mógłby mu wyjechać dziś naprzeciw do Koła? W kolejnych dniach już nie będzie mógł jechać , bo będzie w trasie. Dzwońcie niezwłocznie! Tel. 785 512 041 Quote
Kasia Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Marzenko dzwon do Agaty, może akurat ma kogos kto mógłby wujechać na przeciw! Masz Jej numer, prawda? Quote
marzena11133 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Muszka w drodze , przejęła ją Agatka. Quote
marzena11133 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Tak muszka już w drodze , około godz. 19.30 Agatka przejęła ją we Włocławku. Mój mąż razem z córką zawiózł Muszkę do Agatki . Agatka przewiezie ją do Torunia. Quote
mafik Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Piszcie dziewczęta co tam z Muszką, dojechały już z Agatą? Czekamy na wieści. Quote
Agata69 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Muszka juz w Dt w Toruniu. Wszystko jest OK. Dzieci sliczne, Muszka bardzo zestresowana. Myślę że będzie dobrze. W sobotę odwiedzę rodzinke, porobię zdjęcia i opracujemy strategię działania. Dziewczyny z Dt bardzo troskliwe. Nie musimy się martwić. Quote
Agata69 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Muszka juz bezpieczna. Zaczyna sie jej nowe lepsze życie. nadal prosimy o pomoc finansową. Wczorajszy transport do Torunia kosztował 100 zł - musiałam zapłacić kierowcy, bo o tak późnej porze nie mogłam zostawić dzieci a pieski musiały dojechać na miejsce, plus benzyna. jak mi nie starczy na życie to będziecie mi sie składać na chleb i masło.:mad::mad::mad: Kasia, mam kilka rzeczy - ubranek po małej. Jak myślisz, czy warto robić bazarek? No i czy ty byś go zrobiła, bo ja jestem kompletny debil w tych sprawach, no i z czasem u mnie:shake:. Cieszę sie że uratowaliśmy kolejne psie życie. Teraz juz będzie tylko lepiej.:multi: Quote
wtatara Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 pieniążki wpłaę dzisiaj.Na nic nie mam czasu. Studiuję oprócz pracy. Zajęcia piatek, sobota, niedzielato za duzo dla mnie. Czekamy na zdjecia Quote
marzena11133 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Cieszę się Agatko, że wszystko pomyślnie się zakończyło odnoścnie transportu. Teraz trzymamy kciuki , by Muszka dobrze się czuła w nowym domu. Przez ten ostatni czas bardzo się z nią zżyłam i tęsknię za rodzinką.W dniu wyjazdu Muszki z Doruchowa zrobiłam całej rodzince zdjęcia , jak tylko będę miała trochę czasu to prześlę komuś z Was - może wystawicie na dogo ( naprawdę jest co podziwiać ) . Quote
Agata69 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 wtatara napisał(a):pieniążki wpłaę dzisiaj.Na nic nie mam czasu. Studiuję oprócz pracy. Zajęcia piatek, sobota, niedzielato za duzo dla mnie. Czekamy na zdjecia Witaj w klubie. Szkoda że nie znasz mojego harmonogramu dnia:evil_lol:. Quote
Agata69 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Nasza artystka pogryzła dzisiaj dziewczynę z DT. Bronin legowiska jak wilczyca, a rozmiar ma duzego kota. Chyba podróż wytrąciła ja z równowagi. Miejmy nadzieje że DT wykażr się cierpliwością i zrozumieniem. Quote
mafik Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Wyrwana z jednego miejsca i zostawiona w innym, z zupełnie obcymi dla niej osobami, do tego podróż, to mogło ją wytrącić z rónowagi. Miejmy tylko nadzieję, że tymczasowa opiekunka będzie wyrozumiała i cierpliwa ;) Taka kruszyna chyba nie wyrządziła wielkiej szkody i nie zadała bólu? Quote
ElzaMilicz Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Agata69 napisał(a):jak mi nie starczy na życie to będziecie mi sie składać na chleb i masło.:mad::mad::mad: A tu co za fanaberie ? :eek2: Masła się zachciewa :stupid:, też mi miłośniczka zwierząt :diabloti:, o chlebie i wodzie powinnaś żyć :evil_lol:. Wiem co zaraz nastąpi :boom:, ach co tam, raz się żyje :cunao:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.