Cockermaniaczka Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Dwie dziewczyny zadeklarowaly pomoc na spanielowym.Jedna wplacila pieniadze na konto Asi od Ginger:roll: Quote
irysek Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 mam nadzieje, ze trafia te pieniadze na wlasciwe konto. asia podala swoje tak bez przemyslenia. ani transportu nie ma jak zalatwic, ani z pania wanda nie ma stycznosci. jakies to takie nieprzemyslane. podala konto i zniknela. a ja za co mam niby zalac...!? prosilabym jendak, zeby podac chetnym do pomocy na tym drugim forum moje konto, bo bardzo to wszystko skomplikowane... Quote
Cockermaniaczka Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Jest podane na czerwono duzymi literami i cyframi Twoje konto na spanielowym.Prosilam zeby wplacac na Twoje konto ale coz,dziewczyny znaja Asie dluzej i chyba maja wiecej zaufania do Niej;) Asia powinna wrocic za dzien czy dwa wiec na pewno kasa bedzie dla spanielka przekazana:p Musicie sie jakos dogadac miedzy soba z Asia.Bo wiekszosc spanielomaniakow bedzie chciala wplacac do niej:roll: Quote
irysek Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 tak by sie chcialo napisac, to niech i ona go tam zawiezie. co z tego, ze ufaja jej bardziej. ja go bede wiozla i ja zaloze za jego hotel, a nie asia. mam gdzies taka robote. decydujcie sie!? mam wiezc go jutro czy nie!? ja sie nie bede dogadywac z nikim, podane jest moje konto i na nie maja wplynac pieniadze. a jesli ktos ma z tym problem to niech sam go zawiezie. nie dosc, ze mam zalatwiania od groma, wydalam na mate itd, to jeszcze sie o kase musze prosic, bo ktos tam gdzies kogos lepiej zna! nie mowiac juz, ze oprocz paliwa, powinno sie pobierac oplate takze na zuzycie auta!!! ja policzylam tylko za paliwo, mimo ze auto sie zuzywa podczas takiej trasy (klocki hamulcowe, itd.). mam juz dosc. o nic sie nie bede prosic. konto podalam, wiec dla mnie wszystko jest jasne. Quote
emilia2280 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 irysek napisał(a):tak by sie chcialo napisac, to niech i ona go tam zawiezie. co z tego, ze ufaja jej bardziej. ja go bede wiozla i ja zaloze za jego hotel, a nie asia. mam gdzies taka robote. decydujcie sie!? mam wiezc go jutro czy nie!? ja sie nie bede dogadywac z nikim, podane jest moje konto i na nie maja wplynac pieniadze. a jesli ktos ma z tym problem to niech sam go zawiezie. nie dosc, ze mam zalatwiania od groma, wydalam na mate itd, to jeszcze sie o kase musze prosic, bo ktos tam gdzies kogos lepiej zna! nie mowiac juz, ze oprocz paliwa, powinno sie pobierac oplate takze na zuzycie auta!!! ja policzylam tylko za paliwo, mimo ze auto sie zuzywa podczas takiej trasy (klocki hamulcowe, itd.). mam juz dosc. o nic sie nie bede prosic. konto podalam, wiec dla mnie wszystko jest jasne. spokojnie, nie klócmy sié tu teraz na koniec. wspólnie ratujemy psa i to dla niego to wszystko robimy, nie dla nikogo innego. Irysku, Asia wróci i myslé, ze z chéciá zrzeknie sié zbierania wplat na swoje konto- niewdzeczna rola ksiégowego. asia zaoferowala konto zanim Ty weszlas na wátek z pomocá- chwala jej za to. Teraz okazalo sie, ze najlepszym rozwiázaniem bédzie wplacanie na Twoje konto- i Tobie tez chwala za to. Kazdy ma tu swojá rolé, wiéc nie klócmy sié- dogadamy sié ze wszystkim, tylko bez niepotrzebnych emocji. Quote
irysek Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 ok, ok, nerwy mi juz puscily. bo ludzie z tamtego forum bardziej ufaja asi. ale to w koncu ja zakladam 300zl itd. prawda, ja go bede wyciagala, wiozla itd. wiadomo, ze nie wyjade za te pieniadze do egiptu na last minute na nurkowanie!!! Quote
emilia2280 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 irysek napisał(a):ok, ok, nerwy mi juz puscily. bo ludzie z tamtego forum bardziej ufaja asi. ale to w koncu ja zakladam 300zl itd. prawda, ja go bede wyciagala, wiozla itd. wiadomo, ze nie wyjade za te pieniadze do egiptu na last minute na nurkowanie!!! no! wierzymy Ci my, a kazdy na swiecie nie musi. tam dziewczyny za Ciebie poswiadczá, skoro jestes dla nich obcá osobá- i wszystko gra. Quote
Cockermaniaczka Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Irysek nie masz sie co denerwowac.Asia chciala pomoc psiakowi i w dobrej wierze pierwsza dala swoje konto zeby wplacac na niego pieniadze... Przyjedzie to na pewno sie jakos dogadacie;) Quote
Koperek Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Podsumowując: SPANIELEK dzisiaj sobie ładnie biegał po schronisku w poszukiwaniu przygód i nowych zapaszków :) Jest strasznie chudy, ale starości zniwelować się nie da- ot spowolnić ją troszkę można! Quote
Koperek Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 kikou napisał(a):jak biegal? to nie pojechal? Powiem szczerze, że nie śledzę tego wątku tak dokładnie i nie wiem, kiedy miał jechać i z kim, aczkolwiek dzisiaj o godz. 8:00 rano był z moim psem na spacerze w schronisku. Quote
Cockermaniaczka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Irysek o 16 miala go odebrac ze schronu niby.Ale nie pojawia sie na Dogo wiec moze cos jej wypadlo...:roll: Quote
emilia2280 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Cockermaniaczka napisał(a):Irysek o 16 miala go odebrac ze schronu niby.Ale nie pojawia sie na Dogo wiec moze cos jej wypadlo...:roll: Irysek pojechala dzis na pewno. Jak mogla wrócic jesli wyjechala o 16? Jutro bédzie albo po weekendzie, jesli tam zostanie na paré dni- moze nawet pomóc u p. Wandy. Quote
Cockermaniaczka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Ahaa to w takim razie super:pCzyli pies pojechal do Pani Wandy?? Quote
irysek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 a wiec tak, spanielka zabralam o 16ej. posiedzial u nas chwile na balkonie bo babska w schronie nastraszyly mnie, ze caly czas mu z fujarki kapie. a to guzik prawda. pozniej wpuscilismy go do domu, zjadl awiomarin, 3 parowki, a ja w tym czasie sie wykapalam i przygotowalam do podrozy. przepakowalam 90kg karmy i reszte rzeczy (bylo tego cale auto, nawet na stopa, bym nikogo wziac nie mogla, bo jeszcze 20kg karmy i puchy siedzialy kolo mnie). przygotowane w bagazniku miejsce bardzo sie spanielowi spodobalo. wiec ruszylismy w drode. w podrozy grzeczniutki. kilka razy zatrzymalismy sie na siusiu, raz nawet zasygnalizowal, ze chce kupke, no to zjechalam i poszlismy na spacer. popila sobie wody i dalej w droge. zajechalam do przyborowka z malym opoznieniem, bo o 22ej, ale pani wandy i tak tam nie bylo... co sie okazalo, popsulo jej sie auto (o czym dowiedzialam sie dzieki pokerowi, ktory w srodku nocy wydzwanial). bo podkreslam byla noc. przeszlam sie na spacer z zenkiem kolo przytuliska w przyborowku. a potem ruszylismy w dluga droge do ruśca. pokonalismy kolejne 100km i bylismy u celu. pani wanda czekala na nas wytrwale. pewien pan pomogl wyniesc dary z auta. mocowal sie z tym z pol godziny. pani wanda sie bardzo ucieszyla. zenek bardzo jej sie spodobal. dalam mu przed wyjazdem sliczna nowa smyczke z obrozka niebieska. wiec ma swoja wlasna. zjadl troche, sporo popil, od razu polubil sie z sunka dwa razy wieksza od siebie, zaczal ja atakowac. pani wanda stwierdzila, ze beda spac razem w drugim pokoju, a ona w pierwszym z innym psiakiem, ktory troche poburkiwal na zenka. zenek z sunka sie bawily, a mu zesmy obgadaly wszystkie tematy przy kawie. wiem czego pani wanda potrzebuje wiec bede zbierac dalej (jesli ktos bedzie chetny do pomocy, bo podkreslam ja sama nie dam rady, to bede wdzieczna!!! a wypadaloby pomoc tej cudownej kobiecie). porobilam zdjecia i psiakom i pani wandzie. z oczywistych powodow nie porobilam zdjec przytulisku bo byla 3 w nocy ciemno i glucho, bo swiatel tak jak w przyborowku tam nie ma. licze, ze pomozecie ze mna pani wandzie. wyjechalam chwile po 3ej. po 6ej bylam w domu. od razu poszlam spac. i oto jestem. taka prosba, poniewaz zrobilam o 200km wiecej niz powinnam pytam sie czy uzbiera sie 100zl wiecej. niestety nie moge zalozyc za benzyne. 500zl jak nie wiecej (ze swoich prywatnych pieniedzy) wydalam na dary dla pani wandy i jej psow... Quote
Cockermaniaczka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 :loveu:Super wiadomosci:loveu:Czyli psiak ma imie?:cool3: To jak to w koncu z tym sikaniem pod siebie jest? Jak bedziesz miala fotki spanielastego to wstawiaj;) Jestes kochana:loveu: Quote
GoskaGoska Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 tylko nie wolno o nim zapomniec, strasznie ciekawe jak z tym jego sikanie? Bo to istotna sprawa do ogloszen? Choc i tak do domu z ogrodkiem tak psiak by mogl isc. Quote
irysek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 on u pani wandy bedzie mial super. tak jak w domu. nie bedzie na boksach tylko w pokoiku spanko przy kaloryferze na super grubym kocu od pokera. sikac nie sikal tak w domu czy cos. trzeba z nim tylko wychodzic co 3-4 godziny, ale topani wanda jeszcze sprawdzi. ma malego guzka na karku, ale jeszcze nie wiadomo co to. podalam mu tabletke na robale, pani wanda na dzien dobry mi ja wetkenela w reke. nazwalysmy go zenek. czy jestescie potrzebne do pomocy pani wandzie? nie rozumiem czemu w innych takich przypadkach ludzie sami sie pala do pomocy,a tu nawet moje prosby nie pomagaja. przeciez ona juz przygarnela drugiego naszego psiaka, ktory mial byc uspiony!!! (przekazalam 150zl za hotel) Quote
GoskaGoska Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 co do pomocy Pani Wandzie coz trochę cięzko - przynajmnie w moim wypadku. sama wiesz ze do utrzymania jest Tris 300zl miesięcznie, Rudzik 200zl miesięcznie, Olafek wroclawski - nie ma co z nim zrobic dotychczasowy dom nie moze go trzymac, majkel jak rozumiem narazie jest sponsorowany 150zl ale jak będzie dalej nie wiadomo, ale na spanielka tez150zl miesięcznie. Nie poznalam tej kobiety i zapewne jest to dobra i szlachetna osoba. Ale wydaje mi się , ze pomocy dla indywidulanych osob, trzeba szukac na zew - popisz o jej dzialalnosci do produnetnow karm, sklepow zoologicznych -moze mają karmy z krotkim terminem waznosci itd. My tak musimy jakos sobie radzi w utrzymaniu tych psiakow z holetlikow , a to juz nie jest latwe. Podajrzewam, ze Pani Wanda skoro przyjmuje psiaki to jakos musi sobie radzi i wiązać koniec z koncem. Nie dziw się , ze ludzi pomagają w akcjach typu Krzyczki i obecnie Krązel gdzie setki psow są w dramatycznych warunkach chore, glodzone skazane na pewną smierc bez pomocy czlowieka. Ja rozumiem, ze pomagac rowniez trzeba tym co robią dobrze dla zwierząt. Ale nasze portfele tez mają dno. Gdbym mogla pomoglabym wszystkim. Ale niestety nie jest to mozliwe. Jesli chce jej pomoc - nie wiem jaki status ma dzialalość Pani Wandy - czy jest jako organizacja pozytku publiczne i mozna jej przekazywac 1% podatku? Czy jest to poprostu dzialnosc gospodarcza jako hoteli?Czy moze się straca o dotacje z UE? W jaki sposob przebiegają u niej apocje? Czy oglasza one te psy? Czy wogole ludzi z Poznania wiedzą , ze mozna tam psiaki adpotowac? Moze bardziej trzeba by bylo jej pomoc z ogloszeniami itd?Trzeba szukac jakis rozwiązan. Spanielek bedzie mial dobrze, to super, ale mimo wszytsko trzeba mu szukac domu -bo niestety ale co miesiąc trzeba rowniez 150zl uzbierac. Nie wspomnę, ze glowna Pani z wroclawskiego schroniska byla na urlopie i pewnie wrocila i niebawem posypią się kolejne wyroki. Tylko ze teraz przez aferę z Labkiem dziewczyny juz oficjalnie nie będą wiedziec o wpisie L = uspienie. A tak naprawdę lokowanie psiakow w hotelach ma byc tylko doraznym rozwiązaniem a nie stalym. Ja w kazdy razie Pani Wandzie nie mogę pomoc,choc bardzo bym chciala. I mysle , ze wyjsc trzeba szukac rowniez poza dogo. Quote
emilia2280 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 [quote name='irysek']a wiec tak, spanielka zabralam o 16ej. posiedzial u nas chwile na balkonie bo babska w schronie nastraszyly mnie, ze caly czas mu z fujarki kapie. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: dobre a to guzik prawda. pozniej wpuscilismy go do domu, zjadl awiomarin, 3 parowki, a ja w tym czasie sie wykapalam i przygotowalam do podrozy. przepakowalam 90kg karmy i reszte rzeczy (bylo tego cale auto, nawet na stopa, bym nikogo wziac nie mogla, bo jeszcze 20kg karmy i puchy siedzialy kolo mnie). przygotowane w bagazniku miejsce bardzo sie spanielowi spodobalo. wiec ruszylismy w drode. w podrozy grzeczniutki. kilka razy zatrzymalismy sie na siusiu, raz nawet zasygnalizowal, ze chce kupke, no to zjechalam i poszlismy na spacer. popila sobie wody i dalej w droge. zajechalam do przyborowka z malym opoznieniem, bo o 22ej, ale pani wandy i tak tam nie bylo... co sie okazalo, popsulo jej sie auto (o czym dowiedzialam sie dzieki pokerowi, ktory w srodku nocy wydzwanial). bo podkreslam byla noc. przeszlam sie na spacer z zenkiem kolo przytuliska w przyborowku. a potem ruszylismy w dluga droge do ruśca. pokonalismy kolejne 100km i bylismy u celu. pani wanda czekala na nas wytrwale. pewien pan pomogl wyniesc dary z auta. mocowal sie z tym z pol godziny. pani wanda sie bardzo ucieszyla. zenek bardzo jej sie spodobal. dalam mu przed wyjazdem sliczna nowa smyczke z obrozka niebieska. wiec ma swoja wlasna. zjadl troche, sporo popil, od razu polubil sie z sunka dwa razy wieksza od siebie, zaczal ja atakowac. pani wanda stwierdzila, ze beda spac razem w drugim pokoju, a ona w pierwszym z innym psiakiem, ktory troche poburkiwal na zenka. zenek z sunka sie bawily, a mu zesmy obgadaly wszystkie tematy przy kawie. wiem czego pani wanda potrzebuje wiec bede zbierac dalej (jesli ktos bedzie chetny do pomocy, bo podkreslam ja sama nie dam rady, to bede wdzieczna!!! a wypadaloby pomoc tej cudownej kobiecie). porobilam zdjecia i psiakom i pani wandzie. z oczywistych powodow nie porobilam zdjec przytulisku bo byla 3 w nocy ciemno i glucho, bo swiatel tak jak w przyborowku tam nie ma. licze, ze pomozecie ze mna pani wandzie. wyjechalam chwile po 3ej. po 6ej bylam w domu. od razu poszlam spac. i oto jestem. taka prosba, poniewaz zrobilam o 200km wiecej niz powinnam pytam sie czy uzbiera sie 100zl wiecej. niestety nie moge zalozyc za benzyne. 500zl jak nie wiecej (ze swoich prywatnych pieniedzy) wydalam na dary dla pani wandy i jej psow... wspaniala jestes Irysku. Naprawdé, z Zeniusiem i ze wszystkimi darami i calonocná jazdá :loveu: napisz proszé dla przypomnienia, ile masz, ile brakuje, dla jasnosci wszystkich i bédziemy radzic. Quote
irysek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 sama sie podziwiam, jechalam od 17ej do 6ej rano z malymi przerwami na siu siu zenka. od rawicza zasypialam juz za kierownica. koszmar. myslalam tylko o lozku, kiedy pewnie zenek cala noc harcowal z sunka. (zdjecia wkrotce). jesli chodzi o finanse to prosze o doplacenie tych 100zl. zamiast 360km zrobilam 560, a to dosc spora roznica. (nie wspominajac o tym, ze gdzies jeszcze po drodze zbladzilam, ale to juz z mojej winy, bo noc, zle oznaczenia itd). kontynuujac jesli chodzi o finanse to jest bez zmian. bede uaktualniac w poscie nr 95 jak wyglada sprawa. narazie sa tylko 2 wplaty... a ja bez grosza... Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Ta pomoc dla p.Wandy niekoniecznie musi być tylko finansowa.Ja też dopłacam sporo co miesiąc do róznych psów. Wśród znajomych,sąsiadów rozgłaszam,że potrzebne sa koce,kołdry,poduszki ręczniki ,garnki.I wierzcie mi,że ludzie chetnie przynoszą. Zamiast wydawać na te rzeczy ,można pieniądze przeznaczyć na jedzenie i leczenie psiaków. Z tego co wiem , to psy są wyadoptowywane. W zeszły roku wiozłam z mężem do Niemiec trójłapka Hasha. Ale p.Wanda nie da rady sama obfocić wszystkie psy i poogłaszać. Umieszczanie psów w hotelikach jest dobre na krótki,bo i koszty są,a poza tym nie we wszystkich są socjalizowane . I tak u nas we Wrocławiu dużo się dzieje dobrego,ale trzeba uważać ,bo się zapętlimy z dużą ilością psów w hotelikach. Quote
Asia & Ginger Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 [quote name='irysek']ja tez zdaniem rodzicow jestem niedoswiadczona, a jezdze do pragi, nad morze i gdzie tylko mi sie zachce. a mialby ktos taki duzy transporterek, zeby sie psiak zmiescil? jakies podklady jak on podsiusiuje to mozna zalatwic. a tabletka to jaka? zwykly ludzki aviomarin? no to po co pisac, ze teraz z transportem nie pomozesz, bo wyjezdzasz na 3 dni. czyli wcale nie masz mozliwosci pomoc, jednym slowem. Po co się tak oburzać? Napisałam przecież, że nie mogę pomóc w transporcie (w chwili obecnej nie znaczyło, że tylko przez te 3 dni kiedy mnie nie będzie, może źle sformuowałam tamto zdanie), ale wyjaśniałam dlaczego. Nia mam własnego samochodu, a rodzice mi swojego nie dadzą. Siłą im przecież nie zabiorę. :cool1: [quote name='GoskaGoska']przelalam na konto Asia Ginger co bylo podane na wątku, ma z mbanku dlatego pisalam, ze odrazu się zaksięgowalo.Ona będzie za 2dni to najwyzej odeśle tobie. Naszczęscie w mbanku przelewy nic nie kosztują- więc strat finansowych nie będzie. Jesli nie mozesz poczekac tych 2 dni, to najwyzej mogę przelac tobie bezposrednio jeszcze raz, a Asia Ginger mi poporstu odda to co jej przelalam. GoskaGoska, doszło od Ciebie 20 zł. Wpłacę na konto Iryska, jak je znajdę. ;) [quote name='irysek']mam nadzieje, ze trafia te pieniadze na wlasciwe konto. asia podala swoje tak bez przemyslenia. ani transportu nie ma jak zalatwic, ani z pania wanda nie ma stycznosci. jakies to takie nieprzemyslane. podala konto i zniknela. a ja za co mam niby zalac...!? prosilabym jendak, zeby podac chetnym do pomocy na tym drugim forum moje konto, bo bardzo to wszystko skomplikowane... Sorry bardzo, ale bez jakiego przemyślenia? I niby dlaczego pieniądze miałyby nie trafić na właściwe konto? :roll: Z Panią Wandą może i nie mam osobistych kontaktów, ale dzwoniłam do niej kilka razy (w sprawie innego spanielka), przelewałam jej pieniążki, więc nie widzę problemu, abym to ja co miesiąc przelewała na jej konto pieniądze. Dlatego podałam swój numer konta. Ja miałam zbierać tylko na pobyt psiaka w hotelu, a nie na transport. Dla mnie to oczywiste, że na transport płaci się osobie, która psiaka wiezie. [quote name='Cockermaniaczka']Jest podane na czerwono duzymi literami i cyframi Twoje konto na spanielowym.Prosilam zeby wplacac na Twoje konto ale coz,dziewczyny znaja Asie dluzej i chyba maja wiecej zaufania do Niej;) Asia powinna wrocic za dzien czy dwa wiec na pewno kasa bedzie dla spanielka przekazana:p Musicie sie jakos dogadac miedzy soba z Asia.Bo wiekszosc spanielomaniakow bedzie chciala wplacac do niej:roll: [quote name='irysek']tak by sie chcialo napisac, to niech i ona go tam zawiezie. co z tego, ze ufaja jej bardziej. ja go bede wiozla i ja zaloze za jego hotel, a nie asia. mam gdzies taka robote. decydujcie sie!? mam wiezc go jutro czy nie!? ja sie nie bede dogadywac z nikim, podane jest moje konto i na nie maja wplynac pieniadze. a jesli ktos ma z tym problem to niech sam go zawiezie. nie dosc, ze mam zalatwiania od groma, wydalam na mate itd, to jeszcze sie o kase musze prosic, bo ktos tam gdzies kogos lepiej zna! nie mowiac juz, ze oprocz paliwa, powinno sie pobierac oplate takze na zuzycie auta!!! ja policzylam tylko za paliwo, mimo ze auto sie zuzywa podczas takiej trasy (klocki hamulcowe, itd.). mam juz dosc. o nic sie nie bede prosic. konto podalam, wiec dla mnie wszystko jest jasne. I znów nie rozumiem Twojego oburzenia. Co w tym dziwnego, że osoby z forum spanielowego ufają mi, a nie Tobie? Mnie znają, Ciebie nie, więc mają do tego prawo. I naprawdę nie widzę problemu, aby wpłacali mi pieniądze, jeśli taka jest ich wola. Mogłabym wtedy na spanielowym pisać na bierząco, kto ile wpłacił, ile jest pieniądzy i ile brakuje. Nie kazdy ma konto na dogo i nie każdy tu zaglada. I właśnie dlatego podałam swoje konto, bo jestem na obu tych forach. Nadal nie widzę problemu, abym zbierała na comiesięczny pobyt spanielka w hoteliku na obu forach. To tyle z mojej strony w celu wyjaśnienia. :cool1: Quote
irysek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 juz ci podaje nr konta. brakuje bardzo duzo pieniedzy. spanielek juz w dobrych rekach, akcja sie udala, ale ja mam pustki w portfelu. ok, niech ci wplacaja na niego co miesiac na hotel. prosilabym tylko o przelanie pieniadzy za ten miesiac hotelu. za kolejne juz sama zbieraj. nie wiem gdzie sie podzialy osoby, ktore deklarowaly wsparcie pieniezne. ale poczekam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.