Jump to content
Dogomania

Cary w potrzebie- JUŻ W NOWYM, STAŁYM SUPER DOMU U GOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 822
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I na zakończenie dzisiejszego dnia, kopia dzisiejszego wpisu szefowej Rottki (jak domyślam się, wynik koresponencji z Ewą więc pewno część rzeczy się powtórzy):
"Ja uzupełnię co napisała majqa, moze czesc powtórze ale nie szkodzi, z Ewą jestem na mailu kilka razy dziennie, ze dwa razy dodatkowo na telefonie:
Kod:Cary ma już spore odnerwienia i podążajacą w ślad za tym atrofię mięsni tylnych nóg - to zły znak, i to pogorszenie (nie pierwszy raz) jasno wskazuje, że bez stałego wsparcia farmakologicznego nic z tego nie będzie - uklad nerwowy jest niwydolny i bez wsparcia nie da rady.
Pociecha w tym, że dobrze zareagowal na leki - po prostu jest to bodziec dla organizmu, bo ich nie dostawał. Uszy były już w stanie ropnego zapalenia ! (...) Zawiozę im Chondrocan w płynie - ten szybko działający. (...)


Cary PILNIE potrzebuje doświadczonego w opiece nad chorym psem domu, lub takiego, gdzie konieczność leczenia, masowania, przekładania psa by niedostał odleżyn nie będzie nikogo dziwić i męczyć!"

Posted

Ja radziłam już wcześniej psa diagnozować i rozpocząć leczenie i żeby jakiś wolontariusz chodził pilnować czy opiekun Carego robi mu zabiegi, ale moje rady zlekceważono, tak jak teraz, pod pozorem że nic się nie da zrobić... Tak rzeczywiście nic się nie da zrobić...

Posted

maggiejan napisał(a):
Ja radziłam już wcześniej psa diagnozować i rozpocząć leczenie i żeby jakiś wolontariusz chodził pilnować czy opiekun Carego robi mu zabiegi, ale moje rady zlekceważono, tak jak teraz, pod pozorem że nic się nie da zrobić... Tak rzeczywiście nic się nie da zrobić...

Nikt nie lekceważył Twoich rad. Nikt chętny do dochodzenia się nie zadeklarował, a ja nie mam rozeznania w wolontariuszach z wybrzeża. Jedyną władną osobą do poszukiwań tam na miejscu, a mocno ograniczoną czasowo, jest Ewa. Co do badań - solidnie sprawę zastopował brak stosownej kasy, a póki co za leczenie psa w 90% płaci Ewa z własnej kieszeni. Płaci, choć nie ma takiego obowiązku. Jeśli uważasz, że stwarzany jest pozór, że coś się dla psa robi, a czegoś nie i leży Ci on na sercu, nic nie stoi na przeszkodzie byś napisała (lub przekazała to wprost) Ewie. Nie wiem, czy jej wyjaśnienia Cię usatysfakcjonują ale bez wątpienia otrzymasz pełnię informacji. dane kontaktowe są na początku wątku, a i nie ma problemu bym podała Ci je na PW.

Posted

anett napisał(a):

Majqa poproś może o przeniesienie wątku do psy do adopcji, może przynajmniej więcej osób zobaczy tego biedaka:-(


Tez mysle ze lepiej jak bedzie na psiakch do adopcji ........
Biedny Cary :-(

Posted

anett napisał(a):
(...) Majqa poproś może o przeniesienie wątku do psy do adopcji (...)

A to mi akurat umknęło. Dziękuję za podpowiedź. Zadałam pytanie na forum Rottki, czy Cary na pewno jest do adopcji tzn. czy zostało podpisane zrzeczenie się psa, a jeśli tak, na kogo (Ewa, Rottka?).

Posted

[quote name='maggiejan']Dlaczego zrzeczenie dopiero 4.12? Czy ktoś się zajmuje Cary poza tym panem?
Psem zajmuje się Pan Carego. Ewa w większości opłaca przyjazdy weta (dojazd, leki) lub z doskoku zabiera, a raczej zabierała, (gdy jego stan był lepszy i nie ryzykowało się dźwiganiem go, a co za tym idzie przypadkowym urazem) psa do weta.
Data 4.12 wynika, z tego, co wiem, z sytuacji osobistej Ewy. Ponieważ pytanie wkracza w jej osobiste życie nie czuję się upoważniona do odpowiedzi na forum. Zapraszam, za jej zgodą, do korespondencji na mail:
[email protected] Jak wspomniałam wcześniej, mam nadzieję, że odpowiedź rozwieje wszelkie znaki zapytania.

Posted

Inez de Villaro napisał(a):
Pani Ewa na pewno ma swoje powody i to bardzo ważne, kobieta w jej sytuacji zajmuje się tyloma rzeczami ,że niejednej osobie byłoby trudno!
Trzymam kciuki! i za p. Ewe i za psa:)


I ja się podpisuję

Posted

maggiejan napisał(a):
Majgo, wiem, że Pani Ewa robi bardzo wiele dla Carego, mam dla niej ogromne uznanie, ale on jest w tak złym stanie, że każda zwłoka może kosztować go życie...:-(


to co z tym biedaczkiem wkońcu jest? nic lepiej:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...