Jump to content
Dogomania

Pies pod namiotem, na campingu (problem spania)


MandM
 Share

Recommended Posts

witam!

czy ktos z was byz ze swoim psiakiem pod namiotem??

prosze podzielcie sie swoimi doswiadczeniami.

planuje z moja 10-cio m-czna goldenka wypad w gory na kilka dni chcialabym spac pod namiotem ale narazie sobie tego troche nie wyobrazam (np czy nie da rady wyjsc sobie sama w nocy)

dzieki

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Ja jeździłam z psami pod namiot i te wypady były lepsze niż mieszkanie gdzieś na kwaterach. Cały dzień na dworze to świetny wypoczynek, nigdy pies nie wyszedł z zamkniętego namiotu, nawet jak były w środku zamknięte same.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Jak najbardziej polecam takie wakacje, ale z jednym zastrzeżeniem... :roll:

W te upały nie każcie psiakom/psiakowi spać pod namiotem ! Lepiej je/go do drzewa przywiązać (tylko, żeby tam cień rano był !) - my tak robimy i jest OK. :D

Link to comment
Share on other sites

Prawdopodobnie za 1 jade do sarbinowa z psem na 3 dni.Planujemy mieszkac na polu namiotowym.W zwiazku z tym mam pytanie: czy lepiej zeby pies spal ze mna w namiocie czy raczej pozwolic mu spac na dworze??

W sumie boje sie ze jak go zostawie na dworze to zacznie padac deszcz i pies mi sie rozpusci :lol:

A tak na powaznie to nie wiem jak anuk zareaguje na fakt,ze zostawiam go samego na dworze.On sie wscieka zawsze kiedy usiluje go zostawic np.przypietego do drzewa.Zaczyna piszczec,wyc i wydawac z sibie rozne dziwne odglosy.

A jak probowalam go zostawic w duzym,wylozonym sianem boksie dla konia w stajni to o malo zawalu nie dostal,usilowal wyskoczyc,przejsc pod spodem zeby tylko byc ze mna.

Dlatego nie wiem czy bedzie chcial spac na dworze beze mnie.

Czy ktos juz probowal zostawic psa na dworze kolo namiotu?

I jak?

Link to comment
Share on other sites

Pewnie trochę zależy od przyzwyczajenia psiaka.

Nasz Ramz zawsze w domu śpi z nami - czasem w łóżku. Nie wyobrażam sobie, żeby miał spać na dworze!

Spał początkowo w przedsionku (mamy całkiem spory), ale w nocy czasem domagał się (podszczekiwaniem) wpuszczenia do namiotu... jakże go było nie wpuścić :)

Inna rzecz, że różne odgłosy kempingowe i ruchy na zewnątrz powodowały niepokój Ramzesa i też szczekał. Poza tym w ciągu dnia latał po całym polu namiotowym i wszyscy go częstowali jakimiś śmieciami (kiełbasami itd)... jest to problem.

Życzę jednak udanego wyjazdu.

Link to comment
Share on other sites

nasz psiura spała z nami w namiocie - było chłodno, a pozatym ludzie sie czasem plątali po nocy i zoltan nawet w namiocie włączał szczekanie - co było uciążliwe...i dlatego spał razem z nami...ale gdybysmy mieli przedsionek...to kto wie...aha - nigdy nie zostawał sam w namiocie, ale znając życie próbował by wyjśc...a w nocy - poprostu sobie spał...

Link to comment
Share on other sites

Ramzes raz wyszedł. Spał wtedy w przedsionku, myśmy nie wstawali, więc przeczołgał się między ziemią a tropikiem (co nie było łatwe z uwagi na fakt, że nasz tropik na dole kończy się taką ceratą, co leży na ziemii i odprowadza wodę).

Nie wiem co było wówczas decydujące - pełny pęcherz, czy pusty żołądek (jak wstaliśmy, to spotkaliśmy go jak zwykle na żebrach u innych kempingowiczów :) )

Link to comment
Share on other sites

czesc!

bylam z Majeczka pod namiotem, wprawdzie tylko jedna noc (pogoda nas zniechecila). Majcia spala grzecznie cala noc w namiocie razem z nami. Rano musialam ja wypuscic bo jak slonko oparlo sie o namiot to zrobilo sie strasznie duszno :)

Bardzo spodobalo mi sie takie spedzenie czasu z pieskiem i na pewno to powtorze! polecam wszystkim

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio, jak spędzaliśmy noc w "dziczy", i upały były, to ja spałam z koleżanką pod namiotem (więcej nas było), a mój TZ na dworze na karimacie z psami przypiętymi na lince do paska :lol: - jak się do niego przytulały w nocy, to mówił, że ciepluśko mu było... :lol: Ale minus jest taki, że psy będąc czujne budziły się (i go :roll: ) z powodu jeża i sarenki z młodym...

Link to comment
Share on other sites

:D

Witam

Moja Thally pojechala z nami, pod namiot na pierwsze wakacje, gdy miała ok 5 m-cy.

Nim ruszyliśmy w drogę rozstawiliśmy nasz wakacyjny dom w ogrodzie i spaliśmy w nim przez dwie, trzy noce.

Psiak poznał jego zapach, swoją "budę" i koniecznosc bycia przywiazanym na noc.

Spała, w swoim mini-namiociku-budzie w przedsionku namiotu, części zadaszonej i zamykanej na suwak.

Do "sypialni" namiotowych nigdy nie miała prawa wstępu. Szybko sie do takiego ukladu przyzwyczaiła.

Nie wyobrażam sobie mieć psa pod kołdrą w deszczowy dzień. :roll:

Kilkakrotnie na początku, obszczekiwała nocą przechodzących w pobliżu ludzi. Nasze stanowcze niezadowolenie uciszało jednak jej zapał.

Nie zabranialiśmy jej powarkiwać. Niech ludzie wiedzą, że pies czuwa, a on sam ma satysfakcję, że daje znać o swoim istnieniu. I tak już zostało. Powarkiwać ostrzegawczo może jak najbardziej. :lol:

Była przywiazana na dośc długiej lince, na tyle długiej, że mogła swobodnie wyjść "na miedzę" i pod osłoną nocy siuśnąć niepostrzezenie. Nigdy nie robiła tego w obrębie obejścia. :o

Zaznaczam, że działo się to we Francji, gdzie każde obozowisko, na szanującym się kampingu, ma swoją wydzieloną żywopłotem działkę, a jeśli nie to przynajmniej ściśle określona powierzchnię, po której obcy nie mają prawa się kręcić.

Było rzeczą niezwykłą jak szybko taki psi maluch pojął gdzie roztacza się nasz teren, gdzie zaczynaja się sasiedzi i który obszar jest wspólny. :o

Z racji jej młodego wieku, nigdy nie zostawała sama. Była zabierana na rożne wieczorki i przedstawienia organizowane dla kampingowiczów. Siedziała lub leżała pod kawiarnianym stolikiem i gryzła swoją kość lub świńskie ucho. :lol:

Odważnym polecam zabranie psa pod namiot. W moim przypadku, już po pierwszym pobycie psiak definitywnie przestał sikać w domu. :lol:

P.S. Agnieszka :lol: :lol: :lol:

Namiot mamy solidny, ale nigdy nie przyszlo nam do glowy przywiazywac do niego kilkukilowego szczeniaka :lol: :lol: :lol:

Link to comment
Share on other sites

p.s. mam małe pytanko , czy można sobie zmienić tutaj nicka? jeśli tak to prosze powiedzccie mi jak :lol:

Pisz do Admina i czekaj cierpliwie.

O ile wiem robi to niechetnie i daje tylko jedna szanse, wiec sie dobrze zastanow na co chcesz sie przemianowac. :lol: .

Polecam rowniez jako lekture dzial Administracja i perypetie tych ktorzy mieli podobny problem. 8)

Link to comment
Share on other sites

p.s. mam małe pytanko , czy można sobie zmienić tutaj nicka? jeśli tak to prosze powiedzccie mi jak :lol:

Pisz do Admina i czekaj cierpliwie.

O ile wiem robi to niechetnie i daje tylko jedna szanse, wiec sie dobrze zastanow na co chcesz sie przemianowac. :lol: .

Polecam rowniez jako lekture dzial Administracja i perypetie tych ktorzy mieli podobny problem. 8)

Dzięki :D chciałam sobie zmienić nicka bo mam głupiego :roll: kiedyś miałam takiego maila i przez to napisałam tutaj niunka91. może założe sobie nowe konto to wtedy wam napisze :) pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

może założe sobie nowe konto to wtedy wam napisze :) pozdrawiam!
Uprzedzam, ze masz prawo tylko do jednego nicku. Po zalozeniu nowego konta bedziesz musiala sie wyrzec poprzedniego.

Wracajac jeszcze do psa na kampingu. Jesli kogos interesuja francuskie obozowiska polecam to http://www.chadotel.com/.

Ja bylam w L'océano d'Or. :D

Byl tam duzy, ogrodzony teren sasiadujacy z kampingiem do wyprowadzania psow i specjalne natryski, tylko dla nich. :D

Link to comment
Share on other sites

My ze swoją goldenką (Lena - 3,5 miesiąca) byliśmy już 2x pod namiotem. Pies śpi w przedsionku (nie ma prawa wstępu do środka (do łóżka w domu też nie)). Był na smyczy, przyszpilonej (szpilką od namiotu) do ziemi w przedsionku. Miski z wodą i karmą w zasięgu smyczy. W nocy pies się nie załatwiał (tylko spał - przecież to golden).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Rety! My uwielbiamy wakacje z psami pd namiotem! :D :D Polecam kazdemu! My spimy z psiakami w srodku, oczywiscie psy spia z nami na materacu a nie na swoich kocykach obok, w koncu to wakacje!!! :D :D

Caly dzien jak psiaki sie wybiegaja na swiezym powietrzu to potem spia jak zaklete, chrapia tylko bardzo co moze innym namiotowiczom przeszkadzac, zreszta i tak mysla, ze to my tak chrapiemy :wink:

Jak psisko ktores chce siusiu to uchyla sie tylko rabek namiotu i juz ... Super sprawa, nie trzeba sie ubierac i wylazic z lozka :wink:

Oczywiscie na polu namiotowym musza sie Wam trafic rownie zwariowani psiarze jak Wy a nie paniusie z bachurami czy babcie z dziadkami co sie boja pogryzienia ... Trzeba najpierw spytac czy psy na polu namiotowym sa acceptable i jazda!!!! :D

Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

Announcements


×
×
  • Create New...