Poker Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 to super :multi: Biedna Gabi,wyobrażam sobie Reksiu co musisz czuć.:-( Quote
Reksiu21 Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 Dziekuje, Poker:-(. Co do pieskow, to jeszcze w drodze, moj TZ juz pada na pysk:razz:, od 12tej jest w drodzie, ale psy grzeczniutkie w samochodzie. Jeszcze 2 godz. i beda u mnie.:multi: Quote
Poker Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Ten Twój TZ to złoty chłopak.Pozdrów go ode mnie bardzo serdecznie :lol:.On musi bardzo kochać Ciebie :loveu: Psiaki pewnie już są na miejscu.Ciekawe jak Psotka będzie się zachowywała :crazyeye: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 u nas dziewczyna byla luzem w pokoju, chociaz jak wychodzilam to nie bede ukrywac ,ze zdazalo mi sie ja wiazac zeby nie roznosila tego co nieublaganie produkowala. Quote
Reksiu21 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 @POker - Mojemu TZ przetlumaczylam. Nieprzyznal sie, ale wiemy ze tak jest jak napisalas, zreszta mowil mi ze on to tylko wylacznie dla mnie robi. Ale psiaki tez lubi;) bardziej niz sie przyznaje. Psiaczki czuja sie dobrze, torche ochlonely z tej podrozy. WAZNE PYTANIE>> Czy Psotka miala badana krew? Ona wogole nieutrzymuje czystosci, ale niemysle ze dlatego ze niewie jak, tylko ze niemoze. Ona nienormalnie duzo pije, 3 razy wiecej niz inne psy. Zalatwia sie ladnie na dworze, i trzyma czystosc, jak sie z nia wychodzi co 3-4 godziny, a potem to robi gdzie stoi. Cos mi to jest podejrzane, bo bardzo duzo siusia, i bardzo czesto. POzatym jest makabrycznie chuda, ale apetyt ma. Je co jej dam. Bede musiala pojsc z nia na dniach do weta i zbadac krew. Zato Vita, ta czarna, to jest w takim stresie ta zmiana ze bardzo zle je. Mysle jednak ze to jej minie jak sie troszke uspokoi. Co mozna wymagac od psa ktory cale zycie byl na lancuchu:shake:. Ona nic niezna, ale jest przekochana. Psotka to tez taki pieszczoch, gdzie ona kiedys gryzla:crazyeye:? Do wszystkich sie tuli i cieszy, ani razu nawet do nikogo niewarknela. Chyba bardzo sie uspokoila u Agi i Magdy, i poznala ze czlowiek nierobi jej krzywdy. A Walker, ten trzeci pies, to taki bardzo zdystansowany narazie, cieszy sie, ale z umiarem, i boi sie wszystkiego. On to widac ze nic poza schronem niewidzial, dostal sie tam jak mial niepelna rok. Quote
Reksiu21 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Ponawiam pytanie.......WAZNE PYTANIE>> Czy Psotka miala badana krew? Quote
kikou Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 [quote name='Reksiu21']Ponawiam pytanie.......WAZNE PYTANIE>> Czy Psotka miala badana krew? chyba musialabys zadzwonic do Agnieszki...bo Dziewczyny dalej bez internetu.... Quote
Korenia Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Dzisiaj pytałam Agnieszki - nie miała, jak u nich była, w schronie też jej na pewno nie robili. Quote
Poker Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 żeby tylko z Psotką nic poważnego nie było. Szkoda,że dziewczyny nie wyłapały tego i nie zrobiły badań.Byłoby taniej,no ale trudno się mówi . Działaj Reksiu :loveu: Jakby Twój Tz nie lubił zwierzaków,to by chyba tylko z samej miłości do Ciebie nie robił tego co robi. Panowie tak często mają ,że nie okazują uczuć, jakby to było coś wstydliwego. A jakieś psy zostały Ci z poprzedniej " dostawy" ? Quote
Reksiu21 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Niestety oddali mi Coopera spowrotem. Stwierdzili ze jednak niemaja czasu na psa, dluzej beda teraz pracowac, ze ewentualnie chca jednak dziecko, itd:angryy::angryy:. A wydawali sie rozsadni, mlode malzenstwo, duze mieszkanie..... No ale jak pies mial siedziec cale dnie sam, bo ona dluzej pracuje, to lepiej ze go przyprowadzili, bo niezasluzyli na takiego fajnego psa. On jest naprawde super, poprostu pies idealny, lagodny, nieszczeka, nieniszczy, czysty, grzeczny, itd. Juz normalnie nic mnie nie zdziwi u ludzi:shake::shake::placz:. Jako dziecko mialam na biurku obrazek z napisem " im bardziej poznaje ludzi, tym bardziej kocham swojego psa". Co wiecej powiedziec...:roll: Quote
GoskaGoska Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Ja pierdziele to i niemieckich wariatow nie brakuje :angryy:, dla dziecka jeszcze wiecej czasu potrzeba, nic nic jak nie chcą to nie chcą. Ciekawe komu dziecko oddadzą jak im się znudzi. To cioteczko oglaszaj psiaki, zeby mi domki dobre znaleść. Trzymam kciuki za wszytskie. A moze ciotka co robila operacje guzow i sterylkę to by wiedziala czy miala badania krwi. Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 oj,biedna Reksiu, to masz kolejny problem. niemcy tez miewają porąbane w głowie. Quote
kikou Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 rece opadaja..... co sie dzieje z tymi ludzmi? Quote
Reksiu21 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Oh, to tylko jeden z wielu przypadkow ktore mialam. Normalnie odrazu odechciewa mi sie cokolwiek mowic, jak ludzie dzwonia, i pierwsze pytanie to , ile pies kosztuje. Niepyta sie o wiek, wyglad, plec, itd, to wtedy mi sie goraco juz robi:angryy:.... Ile idiotow juz mialam co sie umawiali, psa na 1000% chcieli, a potem nawet zadzownic nieraczyli. Tutaj tez idiotow niebrakuje.:mad: No nic, cooperkowi kroi sie fajny domek, tylko 3km odemnie, u kolezanki szwagierki mojej. Maja domek jednorodzinny, ogrod, dwie dziewczynki, ale juz niemalutkie, 10 i 8 lat, no i palnuja psa juz od dlugiego czasu. Juz od tygodnia zabiera Coopera na spacerki, dzisiaj tez go wziela biegac. Jutro ma cala rodzina domnie przyjechac, na rozmowy "pouczajace:cool3:". Trzymajcie kciuki. Co do Psotki, to cukrzycy niema, nerki tez OK:multi:, jedyne ma lekka anemie, dostalam krople, mowil wet zeby odczekac 3 tygodnie, potem znowu krew zbadac, a to picie to moze i stres byl on mowil, bo wczoraj i dzisiaj juz zdecydowanie mniej pila. Dzisiaj jeszcze do tej pory ma czysciutko. Dalam ja teraz do osobnego pokojiku, to ja moge bardziej obserwowac, a i jedzenie dostaje lepsze niz ta reszta, zeby troche przytyla, bo apetyt ma. A co do czarnulki Vity, to wet krytykowal jej operacje oczu, mowil ze brzydko zrobiona, a pozatym ona byla okreslana na 8 lat, a moj wet mowil ze w zyciu niema wiecej jak 4!!:crazyeye: Tak to jest z tym okreslaniem wieku.:shake: A w paszporcie teraz pisze ze ma 8 lat, i musze sie tlumaczyc. Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 ale dobre wiadomości w sprawie Psotki :multi:, ma dziewczyna szanse na nowe zycie. Może i Cooper znajdzie już dom za zawsze :lol: Reksiu jestes WIELKA:loveu: Quote
Reksiu21 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Pokerku, przestan...:oops::oops:. Jak ja widze z jakim zaangazowaniem tutaj ludzie na dogo charuja i pomagaja, to to co ja robie to tez nic takiego. Inni robia jeszcze wiecej. Ale ciesze sie bardzo ze Psotka nic powaznego niema. To juz drugi raz.;) pIerwszy to bylo podejrzenie nowotworu, a byly tluszczaki.;) Ma psinka szczescie. Quote
Korenia Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 U nas w schronisku bardzo często zawyżają wiek.. Quote
Fredzia:) Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 witam widze tu osoby z Wrocławia i dlatego mam pytanie czy dary przekazywane na schronisko typu koce karmy rzeczywiscie trafiaja do zwierzakow bo spotkalam sie z wieloma opiniami i sama nie wiem co mam juz o tym myslec i jak pomagac. Quote
Korenia Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Tak, trafiają do zwierzaków :) Wszystkie psy które są w izolatce/szczeniakarni mają boksy wyłożone kocami itd :) Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Korenia napisał(a):Tak, trafiają do zwierzaków :) Wszystkie psy które są w izolatce/szczeniakarni mają boksy wyłożone kocami itd :) żartujesz czy mówisz prawdę? U szczeniaków to ja widziałam gazety,zresztą słusznie,bo łatwiej wymieniać i jakieś tam szmatki.Koty mają tylko gazety. Schronisko dostaje stosunkowo dużo takich rzeczy (tak mi sie wydaje) i często pomoc jest nie mniej potrzebna osobom ,które same opiekują się kilkoma psami, w tym porażonymi.Do takich osób we Wrocławiu,o których wiem, nalezy ULV i Demi.Obie maja pod opieką porażone psy i po kilka w różnym stanie zdrowia. Quote
Korenia Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Mówie prawdę :] być może był przypadek, że skończyły sie 'szmatki', wiec były gazety. Koty mają tylko gazety. Przez lata sprzątałam boksy, więc wiem jak robiłam :] Quote
kikou Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 fotka z wewnetrznego boksu 16..... bylam tam wprawdzie tylko kilka razy ale kocyka jeszcze nie widzialam....:shake:....moze w zimie są? Quote
Korenia Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Psy w tych skrzyniach powinny mieć słomę... Quote
Poker Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Korenia napisał(a):Psy w tych skrzyniach powinny mieć słomę... nie znam się na tym,ale jeeli są to boksy wewnętrzne, to i kocyki albo kołdry też by mogły być .Co innego buda... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.