Inez de Villaro Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 u mnie chłopaki mniej wylewni sa w okazywaniu uczuć....szkoda że nie mam suczki...:( Quote
Fredzia:) Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Cudne te maluchy niedlugo wyprowadzam sie do chlopaka zabieram ze soba moja Kochana Fredzie i mysle nad kupnem drugiej bulwy, beda dwie i Fredzia nie bedzie samotna jak do pracy bedziemy chodzic. Quote
Viris Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Jak stoimy z finansami? Szykuję kolejną wpłat.ę z bazarków. Niestety w tym momencie muszę zakończyć pomoc w zdobywaniu funduszy. Mam tydzień na napisanie pracy.....:placz: Quote
agata-air Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Jako osoba która jest bardzo racjonalna i postanowiła nie używać serca lecz rozumu uznałam, iż nie mogę być masochistką ani sadystką tak więc nie skrzywdzę siebie, Inki i Jaco ;p (6 psów to jeszcze nie tak dużo;p) Inka przesyła pozdrowienia ze swojego domku stałego u agata-air Quote
Inez de Villaro Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 agata...pozwól że zacytuję klasy kę disco-polo :"Jesteś szlona....mówię ci...." Gratulacje!!!! nie spodziewałam się, że to tak się zakończy! Teraz to ja też żałuję, że nie wzięliśmy dwóch.... Quote
Bila Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Inez de Villaro napisał(a):agata...pozwól że zacytuję klasy kę disco-polo :"Jesteś szlona....mówię ci...." Gratulacje!!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:Ja też gratuluję Quote
agata-air Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Inez de Villaro napisał(a):nie spodziewałam się, że to tak się zakończy! Teraz to ja też żałuję, że nie wzięliśmy dwóch.... Lavinia stwierdziła że od razu wiedziała, że nie oddam mojego brzdąca;p U pana hodoffcy ją pierwszą zobaczyłam, pierwszą pogłaskałam i z miejsca... no pokochałam po prostu :loveu: Inez jeszcze są buldożki które szukają domu :diabloti: Quote
Neris Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Buldożek u Dorci szuka domu, dzielnie ogryzając meble, drewniaki i inne dobra :evil_lol: Quote
lavinia Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 no właśnie - miałam napisać dzisiejsze nowiny, a tu ciotka Agata mnie ubiegła.... ja wiedziałam, że tak będzie........:eviltong: u ciotki Dorci jest suczka - klucha, która nadal szuka domu.......tak więc Inez - do dzieła.... a ciotka Agata mi opowiada każdego dnia, jakie to fajne te buldożki są...co za świetna rasa..jakie mądre..a jakie śliczne...... a nie mówiłam ??? Quote
netti1 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 byliśmy dziś odwiedzic znajomych i mój dzidziuś znudził się wizytą,więc poszedł lulu Quote
akucha Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Netti, co on połknął, Dunię??? Cioci Agacie GRATULUJĘ!!!!!!!!! Quote
netti1 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 oj tak,apetyt mu dopisuje.kupiłam mu witaminki i nową smyczkę z obrożą bo tamtą już zepsuł.Ładnie chodzi na smyczy,i mało sika w domu,ale kupsko nadal woli w domowym zaciszu walnąc niż na zielonej trawce. Quote
akucha Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Hehehehehe, prawdziwa bulwa! Moja Belka starucha (9 lat) do dziś ma takie kaprysy :roll: A jak zachowuje się w stosunku do obcych psów? Quote
netti1 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 wszystko bardzo go interesuje,i nie widzi niebezpieczenstwa,nawet jak duży pies jest to chce obejrzec z bliska,ogląda każdą trawkę,kwiatek,kamyczek,a najbardziej ,najbardziej interesują go mrówki:evil_lol:.takie małe biegające punkciki,można je gonic,dmuchnąc na nie nosem,można je przydepnąc łapką,ale wtedy przestają się poruszac,strasznie ma wtedy minę zdziwioną. Quote
joannaw Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Agata, czy pamiętasz jak w lecznicy mowiłaś, że buldogi to nie twoja rasa? Nie bardzo wiedziałaś jak je rozróżnić, bo wszystkie takie podobne do siebie. Jednak buldogi to takie psy, o których nie można zapomnieć. Jak się z nimi spotkasz i je poznasz, stajesz się od nich uzależniona. Możesz mieć inne psy, ale między nimi musi znaleźć się buldog. Po pewnym czasie obcowania z nimi, to co się w nich na początku wydawało dziwne (np. spłaszczone bordki, krótkie nóżki, dziwna budowa, chrapanie, bąki i inne) staje się naturalne i piękne. Bardzo się cieszę, że maluchy u ciebie zostają. A jak reagują na nie twoje większe psy? Pozdrawiam Asia Quote
Benia-b Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 netti1 napisał(a):wszystko bardzo go interesuje,i nie widzi niebezpieczenstwa,nawet jak duży pies jest to chce obejrzec z bliska,ogląda każdą trawkę,kwiatek,kamyczek,a najbardziej ,najbardziej interesują go mrówki:evil_lol:.takie małe biegające punkciki,można je gonic,dmuchnąc na nie nosem,można je przydepnąc łapką,ale wtedy przestają się poruszac,strasznie ma wtedy minę zdziwioną. ...Jak to oglada?? Nie zjada?:crazyeye: Moja nie ogląda-wszysto od razu wkłada do paszczy:mad:-coby organoleptycznie sprawdzić... Quote
netti1 Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 o nie,nauka nie idzie w las!była próba zjedzenia,ale mała mróweczka boleśnie ugryzła w mały nosek ,więc teraz już nie próbuje nawet Quote
agata-air Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 [quote name='joannaw']Agata, czy pamiętasz jak w lecznicy mowiłaś, że buldogi to nie twoja rasa? Nie bardzo wiedziałaś jak je rozróżnić, bo wszystkie takie podobne do siebie. Jednak buldogi to takie psy, o których nie można zapomnieć. Jak się z nimi spotkasz i je poznasz, stajesz się od nich uzależniona. Możesz mieć inne psy, ale między nimi musi znaleźć się buldog. Po pewnym czasie obcowania z nimi, to co się w nich na początku wydawało dziwne (np. spłaszczone bordki, krótkie nóżki, dziwna budowa, chrapanie, bąki i inne) staje się naturalne i piękne. Bardzo się cieszę, że maluchy u ciebie zostają. A jak reagują na nie twoje większe psy? Pozdrawiam Asia Moje psy w porządku. Trzy psy lubią nowe stworzonka, najgorzej zawsze było z Onką. Na razie powoli ich zaprzyjaźniamy :) Za to moje koty... dwa omijają dzieciaki szerokim łukiem a rudy Jurek pokochał maleństwa i postanowił z nimi spać, lizać i pozwalać wtulać się w swój brzuch ;p A buldożki-> no co ty ja nie przepadam za tymi psami to mogę brać na tymczas bo na pewno ich sobie nie zostawię ;p A tak na serio jedna ze wspanialszy ras jaką poznała- to chrumkanie, te mądre wyłupiaste oczy, te pokraczne nogi... boskie :loveu: Quote
zuzuzula Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Hej dziewczyny, przeczytałam ten i przyczepione do tego tematu inne wątki dotyczące bulwek i stąd moje pytanie czy sa jeszcze szczeniaczki do adopcji?Byłabym zainteresowana małą buldożerką. Pozdrawiam Quote
joannaw Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Wiedziałam, że tak będzie... Ja nie mogłam zostawić u siebie Balbinki i Gacka, ale jak je oddawałam do DS ryczałam cały dzień. Dopiero rozmowy z właścicielami upewniły mnie, że nowe domy nie są gorsze od mojego. Ja, w mieszkaniu z dwójką małych dzieci, dwoma psami, królikiem i pracą nie dałabym sobie rady. Ale zazdroszczę wam, że mogłyście sobie te cuda zostawić - wszystkie sa naprawdę śliczne i mądre. Teraz z zaciekawieniem czytam relacje z nowych domów i nie mogę uwierzyć, że "maluchy" tak szybko rosną. Quote
Inez de Villaro Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 zuzuzula- parę postów wyżej lavinia pisała o małej bulwie do adopcji.... Lavinia- nie kuś....chyba musiałabym rzucić pracę :) Agata- jesteś wielka!!!!! A nasz Ptysio jest najpięknięszy!!!!Moje słoneczko!!! Przyszedł i od razu zawojował nasze serca!!! I naprawdę jest bardzo mądry.... Benia- zjadanie wszystkiego to u nas rodzinne:) mój bazarek zamknęłam nie było chętnych...lavinia czy potrzeba jeszcze bazarków....bym coś poszukiała jakby co? Quote
lavinia Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 A nasz Ptysio jest najpięknięszy!!!!Moje słoneczko!!! tak, tak - Ptyś jest the best :loveu::loveu: Zuzuzula - napisz cos o sobie... Inez - chyba na razie nie wystawiaj, jakoś ogarniamy te długi, właśnie zrobiłam kolejny przelew do Danki, długu zostało chyba około 600 zł, musze sprawdzić, więc powolutku zbliżamy się do szczęśliwego zakończenia chociaż z drugiej strony - mamy już kolejne bidy do uratowania, ale może napiszę o tym gdy już będzie wiadomo na 100% co i jak. W każdym razie chyba znów będą szczeniaczki :shake::shake: Viris - dziś sprawdzę dokładnie ile kasy jeszcze brakuje i napiszę tu. Quote
agata-air Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 i ciotka Lavinia powiedziała, ze mi już nie da więcej szczeniaczków na DT bo siłą z Maupa będą musiały przyjeżdżać i je ode mnie siłą odbierać <hahaha> Ale czy to moja wina, że bulwy... chwytają za serce. Staję sie fanatyczką rasy ps. tak wyglądały nasze dzieciaki trochę urosły ;p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.