Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ten psiak nie ma szczęścia :-(. Od 2006 przebywał na Paluchu. Z dwiema małymi przerwami na nieudane adopcje (nieodpowiedzialni ludzie). Jakiś, niedawny, czas temu zaadoptowali go kolejni ludzie. Wydawało się, że wszystko będzie ok. Pies szybko się zaaklimatyzował, dogadał się bez problemu z samcem (!) rezydentem, ale niestety nie polubiła go suka rezydentka (bardzo zazdrosna o swoją panią). Na początku właściciele myśleli, że to stan przejściowy i w końcu wszystko się unormuje. Ale niestety. Suka absolutnie nie toleruje białasa i koniec. Ludzie zdecydowali się oddać argentyńczyka z powrotem (:mad:) i jest to decyzja niepodważalna. Udało się ich namówić, żeby przetrzymali go jeszcze trochę u siebie, trzeba mu SZYBKO znaleźć nowy dom. Absolutnie nie może trafić z powrotem do schroniska, bo tego po prostu nie przeżyje :-(. Fatalnie znosił pobyt w tym miejscu. Już raz był tam ratowany, bo stracił ochotę do życia, był karmiony na siłę.

Dogo ma około 3-4 lat. Ma zadziwiająco łagodny, jak na tę rasę, charakter. Bez problemu dogadał się z samcem rezydentem. Z suką się awanturuje, ale to dlatego, że ona zaczyna. W stosunku do ludzi łagodny. Jak napisała osoba, która miała z nim kontakt na Paluchu: "[FONT=PrimaSans BT,Verdana,sans-serif]to pies "pierdoła " czyli przyjaciel, kanapowiec, przytulak, ale bez szczęścia. Wyciągnięty ze schroniska w okropnym stanie."
Z nowymi właścicielami wyjechał nad urlop nad morze, wnoszę z tego, że nie jest problematyczny pod względem podróżniczym.
Wciąż jest w nienajlepszej kondycji - jeszcze zupełnie nie doszedł do siebie po schronisku. Trzeba go podtuczyć i wzmocnić jego kondycję. Ale ogólnie stan jego zdrowia jest w porządku - nie choruje, jest tylko jeszcze nieco osłabiony.
Jest wykastrowany.
Obecnie przebywa w Warszawie.

[/FONT]

[FONT=PrimaSans BT,Verdana,sans-serif]PILNIE POTRZEBUJE NOWEGO, KOCHAJĄCEGO DOMU

[/FONT]

Zdjęcia robione w schronisku:









Banerek podlinkowany:








Potrafi zostawać sam w domu, niczego nie niszczy.
Jeśli chodzi o kontakty z suczką (bo z psem, jak wiecie, dogaduje się bez problemu), dogi jest do niej nastawiony pozytywnie. To ona go atakuje. Na małe zaczepki białas nie reaguje, na poważne tak - po prostu się broni. Ale sam nigdy nie zaczepia i atakuje.
Jego stosunek do dzieci nie był sprawdzany, ale raczej nie powinno być problemu, bo dogi jest bardzo łagodnym przytulakiem :loveu:. Choć wiadomo, że nigdy nie można być pewnym takiego psa (w sensie dużego ) i trzeba mieć dziecko i psa pod kontrolą!

05.07.08.
Dogi pojechał do nowego domu do Niemiec.

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='furciaczek']Podeslij mi na PW dane kontaktowe, w nocy przysiade nad ogloszeniami.Na razie nie mam danych kontaktowych. Trwa ustalanie (a dzieje się to poza dogo), kto weźmie na siebie odbieranie telefonów itp. Jak będę coś wiedziała od razu dam znać.
Dzięki za chęć pomocy :loveu:! Na pewno się odezwę, jak już będę wiedziała na kogo i jakie dawać namiary.

Zapomniałam napisać, że dogo jest wykastrowany!

Posted

furciaczek napisał(a):
Na molosach jest jakis odzew?? Ma tam chyba watek nie?:oops:
Wiem, że miał tam jakiś wątek, ale albo jestem ślepa (i dlatego nie umiem go znaleźć) albo go jednak nie ma...

Posted

nieee noooo bidulek nie ma szczęścia :-( mam nadzieję, ze szybko znajdzie kochający domek....

moze pani od Białki mogłaby kogoś polecić? moze jakis sąsiad sie zachwyca rasą i nadaje sie na właściciela?

Posted

Az serce pęka :( mam nadzieje, że szybko znajdzie kochajacy domek w którym będzie mu naprawde dobrze.
Śliczna psinka z bardzo smutnym pyszczkiem :(

Posted

Śliczny i skoro ma te 3-4 lata to nie jest to "pierdołowatość młodzieńcza", tylko taki właśnie ma charakter, no i jeszcze wykastrowany ... że też ma takiego pecha biedak :-(

Posted

Wciąż czekam na namiary do ogłoszeń. Myślę, że chłopak powinien szybko znaleźć dom - byleby tylko był to dom odpowiedzialny i odpowiedni!

A jeśli chodzi o stosunek psiaka do kotów, to albo jest on kompletnie nietypowy jak na tę rasę albo obecny właściciel psa opowiada bajki...;): "[FONT=Arial]Wczoraj czekał u weta obok 3 kotów.[/FONT] [FONT=Arial]Uszy postawione, machanie ogonem, po 3 minutach sie obraził ze nie chcą sie bawic i sie położył."[/FONT]

Posted

[quote name='maciaszek'] "[FONT=Arial]Wczoraj czekał u weta obok 3 kotów.[/FONT] [FONT=Arial]Uszy postawione, machanie ogonem, po 3 minutach sie obraził ze nie chcą sie bawic i sie położył."[/FONT]

Buahahaha bosski cielak :loveu: ciekawe jak by zareagował na kota wolnobiegającego przed jego mordką :roll::p

Posted

No właśnie... Mój Bazyli (i nie tylko, bo inne DA też) reaguje...hmmm... dość instynktownie, czyli złapać i unicestwić :(. Kiedyś w lecznicy też machał ogonem do małego kotka, nawet go chciał polizać, ale za chwilę przypomniało mu się, że koty to jednak wróg i prawie rozwalił metalową klatkę, w której kotek siedział...

Posted

Zrobiłam banerek. Nie jest piękny, ale jest... Jak ktoś umie zrobić taki bardziej profesjonalny, to bardzo proszę :)!



Banerek nie jest podlinkowany, bo tego też nie umiem robić :(.

Posted




PODLINKOWANY

boski jest ... :-(


(PS. moja Zołza mająca być amstaffem, urosła na coś bardziej DA - nie kupiona z hodofffffli ;) , została "moja" przypadkiem - z kotem sie dogaduje bez większych problemów jedyne co to masa stanowi problem w stosunku do kota )

Posted

Doda_ napisał(a):
Piękny psiak.. :placz:

Ab-agnieszka - szkoda ze nie mozesz go wziąc, wszyscy wiemy jaka jestes wspaniala.. :(

Naprawde chcialabym go wziasc
ale nie zaakceptuje go Chico
wiem jak reaguje na inne psy
nie moglabym mu dac spokoju i zycia bez stresu
musialabym go trzymac w odosobnieniu a to nie na tym rzecz polega!!!
Nie wiem jak Bialeczka ktora jest lagodna dla domownikow.
Ale zaczynajac od myszy jezy i kotow jest agresywna
pilnuje swojego terenu
Nie przezylabym jakby cokolwiek stalo sie nowemu psiakowi.
To tez nie jest tak latwo on jest mlody ale slaby Chico jest mlody ale mocny silowo samiec to samiec.
Z DA nie jest tak latwo. Ludzie sie ich boja.
Jest mase ludzi ktorzy sie nimi zachwycaja ale osobiscie nie chcieliby takiego psa.
Popytam moich najblizszych znajomych za ktorych jestem pewna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...