Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sunie trzeba stamtąd zabrać, bo szczeniaki staną się łatwym łupem zwyrodnialców. ktoś się w końcu zainteresuje, dokąd tak chodzisz. Pytanie tylko, czy sunia da się złapać, bo to ona na razie jest najważniejsza. Kurcze przydałaby się siatka do łapania i ekipa kilku ciotek... nie wiem, czy można łapać karmiącą na sedalin?
rodzinkę najlepiej zabrać do kojca do hoteliku, koszty będą potworne, bo dopiero za 2 miesiące szczeniaki będą do rozdania, ale w schronisku jednak istnieje ryzyko wirusówek. Miałaby własny kojec, w którym nie byłoby innych psów. Teresin chyba nadal ma dla niej miejsce?

  • Replies 459
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Doda_ napisał(a):
Biedna sunia :shake: trzeba jak najszybciej zabrac ją ze szczeniakami i umieścic w dt/hotelik.. sama nei wiem...

Co do weta - u nas tez mówia, ze sunia musi miec raz w zyciu szczeniaki. Dla zdrowia.


To właśnie weterynarze z Sosnowca i D.G. mają takie zdanie :-) W Warszawie i z tego co się orientuję w innych miastach też, ten mit został już dawno na podstawie badań naukowych obalony. Weterynarze wręcz śmieją się z niedouczenia tamtejszych lekarzy...

Posted

no i jest problrm...na sedalin sukę tak, ale sukę karmiąca -absolutnie nie ...bo przedostanie sie do mleka i nie wiadomo jak zareagują szczeniaki....


Esperazna dala dzis suni srodek na robaki, ja dostalam na pozniej dla małych.

A pchły po nich jak czołgi jeżdzą.....no ale tak to jest w naturze.Za małe są zebym cos z tym zrobila..

Posted

czy suczka jest w tym gospodarstwie (nie wiem, jak to nazwać) otoczonym płotem przy ulicy? jeśli tak, to może by pozamykać dziury i podjąć próbę złapania na siatkę? sedalin tak czy siak daje różne efekty...

Posted

Sunia nas dziś obszczekała i uciekła z legowiska, ale kręciła się w pobliżu, gdy oglądałyśmy szczeniaki. Wyglądają na zdrowe :p
Trzeba się dowiedzieć, w jakim wieku można maluchy odpchlić po raz pierwszy, bo duża liczba pcheł może przyczynić się do anemii.

1

Towarzystwo się podzieliło- dziewczyny spały oddzielnie


a obok dwa chłopaki



Nie chciałam stresować psiej rodziny, więc by nie przedłużać rozłąki z mamą nie robiłam zdjęć poszczególnych maluchów.

Posted

to legowisko jest naprawdę niezłe! :cool3:
a szczeniorki słodkie :loveu:
no ale skoro mają tyle pcheł to może faktycznie lepiej jak najszybciej zabrać rodzinkę ...

Posted

:loveu:Widzicie jak ładnie robię legowiska ? Miszcz ze mnie legowiskowy ;)


Esperanza- ten czarny z bezowymi to tez chłopak jest :razz:

Dzięki za wstawienie zdjęc !



Suńka wróciła wieczorem do dzieci ,ja ja podkarmiłam i jest ok.

Co do miejsca- ogrodzone szczerbatym płotem...juz byłam tam z młotkiem ( jak mnie ktoś podpieprzy, ze po cudzym podworku chodzę i płoty łatam, to będzie lipa....), i to co moglam, to przybilam. Niestety on się powoli rozpada. Mozna spróbowac z siatką, ale ja takiej nie mam...moze być problem, bo tam jest domek pod ktory mozna wejsc i ten wagon, pod ktorym są małe - stamtad jej nie wyciągniemy. No ale przynajmniej mijesc mozna otoczyc i miec ją na podworku.

A co myślicie o tym ,zeby zabrac małe i wyniesc je na jej oczach na jakies podwórko ogrodzone, ona by za nimi poszła, furtkę zamknąc o wtedy łapac? hmmm?

Posted

A może macie klatkę , która po wejściu psa do niej automatycznie się zamyka, to jest najlepszy sposób... a drugi to złapanie szczeniaków, a matce podanie sedalinu ...

Posted

magda801 napisał(a):
A może macie klatkę , która po wejściu psa do niej automatycznie się zamyka, to jest najlepszy sposób... a drugi to złapanie szczeniaków, a matce podanie sedalinu ...




Klatki nie mamy, sedalinu podac nie mozęmy ( bo karmi ) a szczeniaków łapac nie trzeba, bo one nigdzie nie uciekają :)

Posted

Klatkę dałoby się zalatwić, ale nie wiem czy nie za mała, łapałyśmy na nią koty...., bo to kocia klatka, więc jeśli suńka jest większa, to nie będzie nawet chciala do niej wejść...:shake:

Posted

idusiek napisał(a):
no i jest problrm...na sedalin sukę tak, ale sukę karmiąca -absolutnie nie ...bo przedostanie sie do mleka i nie wiadomo jak zareagują szczeniaki....


Esperazna dala dzis suni srodek na robaki, ja dostalam na pozniej dla małych.

A pchły po nich jak czołgi jeżdzą.....no ale tak to jest w naturze.Za małe są zebym cos z tym zrobila..


Ja miałam parę dni temu małe szczeniaki z pchłami, kleszczami i wszołami w ilościach niesamowitych. Byłam u weta i ten polecił mi FIPRex. Można ponoć już takie maleństwa pryskać. U mnie prawie wszystkie insekty padły po paru godzinach. Bardzo skuteczne. Polecam. Szkoda tylko, że mamy nie można spryskać.

Posted

a co myslicie o pomysle z jakims podwórkiem ( szczelnym) i jej małymi jako przynętą?


Tu wet nie pomoze, co miałby zrobic?

sunia jest mniej wiecej do kolan- raczej do kociej klatki nie wejdzie...chyba ze ona na tygrysy :D

Posted

to chyba najlepszy pomysł, tylko sunia musi widzieć, dokąd zanosisz szczeniaki, więc to nie może być gdzieś daleko... a w pobliżu nie ma zaprzyjaźnionego podwórka. bo do ciebie jest za daleko.

Posted

Byłam dzis u suni. Rodzinka ma się dobrze- 2 szczeniaki ( chłopczyk i dziewczynka) są wyraźnie większe i opchane wrecz mlekiem :cool3:).
Sama mama ma sie też dobrze :loveu:

Zaniosłam jej ryżyk z mięskiem dzisiaj i większą miskę z wodą.
Wypakowuję się, jestem przekonana, że sunia poszła na zwiad ( tzn jej nie ma ) a male śpią spokojnie jak susełki. A tu nagle ktos wychyla głowę spode desek, dosłownie moze z 50 cm ode mnie :) Sunia, heh ,myslalam ,że Cie nie ma - powiedziałam - a tu taka niespodzianka :)Sunia podsniosła się, bo mialam kawałek kiełbaski w łapce na przynętę, zjadla mi z ręki i zaczeła nieśmiało skradać się do ryżu. Szczeknęla na mnie dzis tylko 1 raz- kiedy zrobilam gwałtowny ruch -uzasadnione prawda? w koncu stoję przy jej dzieciach !Potem skoncentrowłam sie na ogladaniu maluchów a sunia jadła ryżyk ze smakiem :) i tu kolejna niespodzianka- 2 małe juz normalnie widzą !!! Oczka są juz otwarte - widziały mnie ,bo kreciły mi się na kolanach :) Reszta poczatkuje, ale juz u kazdego widac szparę 2-3 mm.

Po półgodzinnej wizycie- sunia odprowadziła mnie do furtki i poszła do małych a ja do swocih "małych " . Myśle, że z dnia na dzien jest coraz lepiej. Ona zaczyna się do mnie przezwyczajac..nie ma co jej łapac na siłę- poczekajmy jeszcze tydzien albo 2. sama do mnie moze podejdzie .

Co wy ma to ? Gdgt ?

Posted

Ale super! wcale nie taka dzika ta sunia! jeśli nikt się tam nie kręci to lepiej oswajać sunię i zaczekać. póki małe są małe i się nie kręcą, to nikt ich nie zobaczy.

Posted

mtf zalesie napisał(a):
czy bierzecie pod uwage ze ciezko bedzie o domy dla tylu szczeniat



zdajemy sobie sprawę- i dlatego staralysmy się ją złapac przed oszczenieniem... teraz to juz za pozno na inne rozwiązania....


P.S wszystkie małe już widzą :loveu: Mama i małe czują się dobrze

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...