Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 545
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cieszę się,że nie będę musiała sama patrzeć jak nie chce zaufać człowiekowi,szczerze to już zwątpiłam,że zostanie złapany:( jak zobaczyłam go po raz pierwszy,spojrzałam w oczka to po prostu aż mnie ścisnęło coś w środku,tym bardziej,że psiak nie wiedział o moejj chęci pomocy...scgronisko go nie złapało,więc juz nie wiedziałam,jak te sprawę załatwic w związku z tymi bramami itp.dzieki sliczne,cieszę sie niezmiernie..teraz na chwilkę wtrące inny temacik...jeden z moich piesków Wega jest z olsztyńskiego schroniska..nie wiem czy pamiętacie chyba było sześć szczeniaczków - suczek przerzuconych przez płot..z tego co wiem zaraz po Wegusi poszły wszystkie donowych domków...a ja z Mamą zawiozlam tylko jedzonko dla piesków no i stojąc pod klatka siostrzyczek płakałam jak stado bobrów nad tymi psiakami...na sczęście widział nas tylko jeden chłopak;);)a Wegusia jest teraz z nami..

Posted

mam dobrą i złą wiadomość...dobra jest taka,że w końcu pojawił sie piesek ujżałam go poraz kolejny(Mama wybiegła jak podjeżdżałam pod jej pracę i pokazała mi jak szukał jedzenia)siedział sobie i patrzył na mnie...wołałam go,pieszczotliwie mówiłam,cmokałam,a piesek tylko siedział i patrzył a mnie ale obserwując co sie dzieje za nim.A zła jest taka że niestety nie złapałam go,gdyz nawet jedzenie,które wożę ze sobą mi się skończyło,a myślałam że jeszcze mam..Dziś kupiłam znowu,żeby piesek nie był głodny.Znalazłam jeszcze dwie kuleczki na dywaniku i mu rzuciołam t sie zainteresował,ale nie podszedł.Piesek jest BOSKI,mały kudłacz,brązowo -szary o ile to nie ten paskudny piasek którego pełno na placu...na 95% to dziewczynka,bo spod jego kudełek raczej nic nie wystawało;););)potem uciekł pod swoje kochane drzewko śliwkę i juz go nie widziałam...superowy psiak...

Posted

Jeśli uda się Wam go złapać, moze przyjechać do Łomianek..... :oops::roll:
...no chyba że ktoś może mu dać dt.... zawsze to lepiej...

Posted

suczka(bo juz wiadomo) miała być złapana w tamtym tygodniu,ale niestety klatka łapka była niesprawna więc łapanie zostało na ten tydzień przełożone...w ten piątek będziemy łapać,niestety będzie to trudne,gdyż plac jest spory,a piesek trzyma się za bramką,która najczęściej jest zamykana,obok psa stróżującego który na pewno zrobi duzo halasu - już o tym wiem bo podejście samo i cykanie zdjęć małemu spowodowało dużo szczekania.Kierownik zakładu stwierdził,że piesek juz się do nich przyzwyczaił,więc go zostawią,zaszczepią,nakarmią,wysterylizują,ale jednak wolimy go złapać,bo firma nie jest najlepszym miejscem dla tak uroczego pieska:shake:mam nadzieję ,że nie skojarzą zniknięcia psa ze mną i moja Mamą,której kierownik zakładu powiedział o ich decyzji zatrzymania psa.Ale nic postaramy się ją złapać i znaleźć domek.

Posted

A taką mialam nadzieję otwerając ten watek, że ta suczka to nasza Malinka, ktora 1.5 mca temu uciekla z Kortowa. Ciągle o niej myslę i mam nieczyste sumienie, że zawiozlam ją do Olsztyna na sterylke !
Może ktoś z Was widzial naszą Malinkę, mogę przeslac jej zdjęcie aby wkleil na wątek bo nie potrafię.

Posted

Tosia2 napisał(a):
Od pewnego czasu a terenie Olsztyna błąka sie mały, preśliczny ****czek... Nie wiemy czy to pies czy suczka, ale wiemy, ze wygląda coraz gorzej, niknie w oczach... Psinka panicznie boi się ludzi, nie podchodzi...

Dziw bierze ze jeszcze "go" nic nie rozjechało....

Jest mały, biedny i prerażony...a tak nie musi być!!! Ma wselkie szanse na adopcję....

Czy ktoś z tych okolic moze podjąć sie wybadania sprawy? Moze ktoś zabrać go na dom tymczasowy, czy chocby oswoić, by łatwoej go było złapać?
W Warszawie dysponuje klatką łapką....

Maleństwo zginie marnie na ulicy, nie ma najmniejszych szans..........

To bidulek (zdjecie złej jakosci, ale robione z dużej odległości...)... :placz:





Śliczna mała, bardzo w typie moich malców.

Posted

Jagoda , dziekuje ! Mam nadzieję, że ta śliczna psinka z wątku trafi do dobrego domu a nie do zakladu pracy.
Dzisiaj ludzie znależli w naszym przytulisku psa, który zginął im 7 mcy temu. Może i nasza Malinka się odnajdzie.

Posted

basia0607 napisał(a):
Jagoda , dziekuje ! Mam nadzieję, że ta śliczna psinka z wątku trafi do dobrego domu a nie do zakladu pracy.
Dzisiaj ludzie znależli w naszym przytulisku psa, który zginął im 7 mcy temu. Może i nasza Malinka się odnajdzie.


O Malince pamiętam..
W schronisku pracownicy równiez mają jej zdjęcie.

Posted

basia0607 napisał(a):
Jagoda , dziekuje ! Mam nadzieję, że ta śliczna psinka z wątku trafi do dobrego domu a nie do zakladu pracy.


Nie tak szybko trafi do domku, z resztą nawet wspaniały DT na nią czeka, jednak przerosły psa procedury schroniska i będzie biedna musiała odsiedziec kwarantannę w schronisku zanim trafi do domku który na nią czeka.... :(

Posted

Tosia2 napisał(a):
Nie tak szybko trafi do domku, z resztą nawet wspaniały DT na nią czeka, jednak przerosły psa procedury schroniska i będzie biedna musiała odsiedziec kwarantannę w schronisku zanim trafi do domku który na nią czeka.... :(


Nie za wcześnie na takie wnioski....?

Czy znasz dokładnie całą sprawę...?

Posted

wszystko sie wyjaśni dziś po "łapance" i o ile piesek sie da zlapać...trzeba to tak załatwić,by psinkę zabrać stamtąd,ale i żeby osoby w to zaangażowane nie miały z tego powodu nieprzyjemności(a takie moga być) ..jeśli juz suczka trafi na kwarantannę,będzie miała bardzo dobrą opiekę,jest obiecane,że suczka będzie w dobrych rękach,zostanie zaszczepiona,wysterylizowana i po dwóch tygodniach będzie mogła opuścić kwarantannę i jechać do DT.Jeśli jednak ktoś się upomni o suczkę z tego zakladu,wszyscy będziemy starali się wytłumaczyć,że będzie jej lepiej gdzie indziej a nie w firmie.Dostanę też zdjęcia z pobytu na kwarantannie,więc uważam,że nie należy z tego powodu się kłócić,itp.A wolontariusze i tak bardzo pomogli,bo sama nawet z klatką nie dałabym rady jej złapać...sprawa jest trochę skomplikowana niż się wydaje.

  • 2 weeks later...
Posted

na razie psinka nie daje się złapać....jest bardzo płochliwa,ja staram sie ją zachęcić leciutko oswoić,ale na razie nie mam więcej wiadomości..jeżdzę do niej by ją "przekabacić" jedzonkiem ale dam znać jak ją zlapiemy...domek tymczasowy na nia czeka

Posted

basia0607 napisał(a):
Czasami sobie myślę, że moja Malinka siedzi u Was w schronisku schowana w budzie i nikt z zainteresowanych osób nie wie o jej istnieniu.

Na spacerach i nie tylko, rozglądam się za Malinką. Pewnemu psiakowi (na Brzezinach),zrobiłam zdjęcie, ale potem okazało się, że to byl "Malinek".
Spotkałam sunię, która była też podobna, ale była z Państwem od szczenięcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...