Jump to content
Dogomania

G Ł O D N E wychudzone szczeniaki az 9! - 6 w nowych domach, Inka [']


Recommended Posts

Posted

emilia2280 napisał(a):
sterylki bardzo mnie cieszá!

Edi, i Twoje glody wyratowalas prawie juz.

Dziś już mogę napisac że wszystkie. Całą trzynaskę:multi::multi:
Ineczko, kciuki za domek!

  • Replies 630
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wygląda na to że 3 panienki nie mają domków, na Inkę czeka super domek, ale musimy poczekać, bo jutro bierzemy ją na badania - jej brzusio nie wygląda dobrze - wygląda jakby miała wodobrzusze i ostatnio jest wyraźnie słabsza od sióstr - miałam ją dzisiaj zawozić do nowego domku, ale wczoraj jak pojechałam z karmą i ją zobaczyłam to stwierdziłam, że najpierw musimy to zbadać bo nie mogę dać komuś psa chorego mówiąc ze jest zdrowy - ludzie muszą być świadomi ew choroby Inki i wtedy zdecydować bo nie każdy chce adoptować chorego psa- boję się żeby to nie było serce :( jutro zabieramy Dropkę i Wercię na sterylkę, a Inkę na badanie

niestety o Dropcię i Wercię nikt nie pyta :shake:

Posted

:mdleje: wróciłyśmy do domu... na sterylki zabrałyśmy Tinę (tą co chłop sobie zostawia, żeby się nie rozmyślił potem :mad:) i Dropkę - panienki mają się dobrze i oby tak zostało :kciuki:

natomiast o Inusi nie mam za dobrych wieści... ma duże wodobrzusze, na USG niewiele było widać bo wszystko pływało w tym płynie - dziwny widok - jakby miała "obcego" w brzuchu biedna :-( Ineczka była bardzo spokojniutka cały czas, serce osłuchowo pracuje w miarę dobrze, została pobrana krew i jutro ma być większość wyników - zobaczymy czy to wątroba czy coś innego - generalnie wiadomo tyle, że nie jest dobrze, a więcej będzie wiadomo jak będą wyniki - Inusia pojechała do missieek bo trzeba jej podawać leki, a na chłopa raczej nie ma co liczyć w tej kwestii...


Ja APELUJĘ o tymczasy dla Dropci i Werci - wszystkie sunie wymiotowały odchodami!!! On ich nie potrafi upilnować żeby nie jadły swoich odchodów - zapewne nauczyły się tego jak głodowały i tak im zostało :placz: a wiadomo, że takie coś nie wpływa na ich zdrowie dobrze...

Posted

A to się porobiło :-(
Za Inusie trzymam kciuki, mam nadzieję, że da się to opanować.
Dziewczynki w górę, bo nic innego nie mogę zrobić...
Super, że chłop dał wysterylizować Tinkę, myslałam, że będzie kręcił i jej nie da ;-)
pozdrawiam

PS Jak stoicie z kasą?

Posted

Trzymajcie kciuki za Inkę, bad krwi nie wyjaśniło co się z nią dzieje - podwyższone trochę białe krwinki no bo jakiś stan zapalny gdzieś jest, trzustkowe w porządku, nerki w porządku, wątrobowe próby też w normie tylko aspat podwyższony. Jutro jedziemy na RTG klatki piersiowej i brzucha - może to coś wyjaśni skąd to wodobrzusze :( bo to aż dziwne, żeby wyniki krwi były w porządku a tej wody nie ubywa. Ineczka już nie jest u tego faceta - jest u missieek bo trzeba jej podawać leki i pewnie będzie trzeba kupić jakąś karmę specjalistyczną.

Z kasą stoimy w miarę ok - póki co bo teraz badania pewnie będą kosztowały - nie wiadomo czy nie będzie trzeba robić bardziej specjalistycznych badań - oby RTG wyjaśnił co się dzieje z lalunią - ona jest taka słodka i grzeczna - czym sobie zasłużyła na takie cierpienie :-(
Rozliczenie na bieżąco aktualizuję w 5 poście na początku wątku

Ponawiam prośbę o DT dla Dropki i Werki - bo jak one dalej będą jadły co znajdą łącznie z odchodami to i one się pochorują :placz:

Posted

Dziś jeździłyśmy z Inką ok 9 godzin - najpierw Kraków i RTG - nic na nim specjalnie nie wyszło co mogłoby pomóc postawic diagnozę... potem z Krakowa do Katowic na echo serca - tam zostało zrobione echo serca,EKG , USG dokładne, ponowne bad krwi w tym dodatkowo bilirubina, która jest za wysoka, na USG okazało się, że Inka ma ogromny wypełniony moczem pęcherz, a ponieważ była w silnym stresie nie chciała się wysikać - została spremedykowana i częściowo puściłą mocz, częściowo musiała być cewnikowana bo na USG już było widać, że w pęcherzu jest jakis piasek - przepłukano jej ten pęcherz i mamy nadzieję, że nie będzie problemów z sikaniem biedulki... Z echa wynika, że serce jest OK, na poniedziałek jesteśmy umówione na punkcję tego płynu z brzucha i wtedy będzie może coś wiadomo jakiego on jest pochodzenia... generalnie nie jest dobrze, a nawet jest źle - wet określiła stan Inki jako krytyczny - chciałabym, żeby już był poniedziałek... :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...