Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, Rózia i Kajtuś już w nowych domkach, myśle,że bardzo dobrych:lol:.
Pani Rózi też juz dzwoniła, Rózieńka troszke na razie wystraszona, ale już zjadła, nawet sporo, była z panem na spacerku, chociaz troszkę do pana z dystansem, zdecydowanie woli kobiety.
Ale myśle,że w kochającym domu za kilka dni będzie się czuła , jak u siebie:p.

Bardzo dziękujemy Linsii za dostarczenie psiaków do Krakowa.:loveu::loveu:

Dziękuje też Basi1968 za pomoc przy Kajtusiu , opłacenie transportu z Tarnobrzegu do Kielc oraz hotelu na tą jedną noc w Kielcach/ zażyczyli sobie 40 zł!/.:loveu::loveu:

Dzisiaj jeszcze przelałam dla AgusiW 75 zł na dt dla Kajtusia, bo był 2 tyg. dłużej niz było opłacone.
Dziekujemy AgusiW za tymczasowanie Kajtusia.:loveu:

Posted

O kurcze, to hotel Kajtusia był jeszcze droższy niż Koni:shake:. To ten nasz kielecki? Dobrze, że tylko jedna noc.

Dopiero na tych fotkach widzać, jaki potężny psiurzec jest z Barego. Piękny.

Czy nie znacie kogoś kto mógłby sprawdzić dom dla jednego z opatowskich szczeniaków. Miejscowość nazywa się Sobów, koło Ożarowa?

No i proszę rozsyłajcie info o DT dla dzieci Koni. Suczynka mogłaby wtedy jechać do hotelu w Brzyściu.

Posted

O kurcze, to hotel Kajtusia był jeszcze droższy niż Koni:shake:. To ten nasz kielecki? Dobrze, że tylko jedna noc.

Dopiero na tych fotkach widzać, jaki potężny psiurzec jest z Barego. Piękny.

Czy nie znacie kogoś kto mógłby sprawdzić dom dla jednego z opatowskich szczeniaków. Miejscowość nazywa się Sobów, koło Ożarowa?

No i proszę rozsyłajcie info o DT dla dzieci Koni. Suczynka mogłaby wtedy jechać do hotelu w Brzyściu.

Posted

O kurcze, to hotel Kajtusia był jeszcze droższy niż Koni:shake:. To ten nasz kielecki? Dobrze, że tylko jedna noc.

Dopiero na tych fotkach widzać, jaki potężny psiurzec jest z Barego. Piękny.

Czy nie znacie kogoś kto mógłby sprawdzić dom dla jednego z opatowskich szczeniaków. Miejscowość nazywa się Sobów, koło Ożarowa?

No i proszę rozsyłajcie info o DT dla dzieci Koni. Suczynka mogłaby wtedy jechać do hotelu w Brzyściu.

Posted

Idąc dziś do pracy mijałam szczeniaka, który piszcząc biegał od człowieka do człowieka.. szczeniak piekny.. czarny, jedno oko niebieskie, drugie brązowe.. jak go nie przejedzie samochód, to go zagryzą osiedlowe bezdomniaki.. a ja nie mogę nic zrobić:(

Posted

Ancyk napisał(a):
Idąc dziś do pracy mijałam szczeniaka, który piszcząc biegał od człowieka do człowieka.. szczeniak piekny.. czarny, jedno oko niebieskie, drugie brązowe.. jak go nie przejedzie samochód, to go zagryzą osiedlowe bezdomniaki.. a ja nie mogę nic zrobić:(



ja wczoraj widziałam piękna sunię owczarka biegającą po ulicy...no ale co mogłam zrobić:(:( to jest straszne...ta niemoc...:(


EwaB - odpowiedziałam wcześniej Enedzie odnośnie wizyty w tym Ożarowie-od nas jest to ponad 80 km, więc musicie poszukać kogoś z Ostrowca - mają bliżej...choć wątpię, że znajdziecie, bo z tego co kojarze to tylko Viris dysponuje tam samochodem, a ona jest chyba w rozjazdach...

Posted

No dokladnie. Ja juz sie boje rozgladac, bo co z tego ze zobacze.... Chyba trzeba sobie powiedziec, ze sie swiata nie zbawi i robic to na co mozna sobie pozwolic...

Posted


Divia_gg , jak bys miała chwilke, to ogłoś prosze tego psiaka. Niestety , jak to zwykle bywa, ludziom psiak przeszakadzał, bo miał budkę zrobiona pod blokiem, więc zadzwonili do schronu i mają go złapać.
Czy te psy wyłapane w Pińczowie dojeżdżają żywe do kieleckiego schronu nie wiadomo. A nawet , jak dojedzie, to tam tez go czeka śmierć.
Psiak jest młody ok roku, przyjacielski, ale nie cche wchodzić do pomieszczeń, nadaje sie do mieszkania w budzie.

Posted

A cos jeszcze masz o nim? Czy odrobaczony? No cos wiecej czy tylko tyle? I na kogo namiar?
I tylko 2 zdjecia sa? Czy jeszcze jakies? Kojarze ze 3 byly. Ciezko bedzie z takim pakietem niestety...Zeby nie bylo jak z Barym...:-o

A ktos kto go zglaszal nie da rady zrobic ladniejszych zdjec. Wiesz ja moge bez problemu oglosic, ale kurcze z takim materialem to boje sie ze praca bedzie na darmo niestety...

Posted

Ok dziekie. Sprobuje go oglosic, nie wiem czy dam rade komplet zrobic, ale polowe mysle ze na pewno. Wrzuce co zrobilam to moze ktos jeszcze pooglasza a jak nie to moze w weekend skoncze. Zobacze;)

Posted

Ancyk napisał(a):
Idąc dziś do pracy mijałam szczeniaka, który piszcząc biegał od człowieka do człowieka.. szczeniak piekny.. czarny, jedno oko niebieskie, drugie brązowe.. jak go nie przejedzie samochód, to go zagryzą osiedlowe bezdomniaki.. a ja nie mogę nic zrobić:(


To jak zostawic niemowlé na ulicy... Lepiej bylo zabrac do weta i uspic, przynajmniej byloby wiadomo ze nie cierpial od pogryzien, czy potrácenia samochodem. Czy ma ktos mozliwosc pójscia dzis i sprawdzenia co z tym psem sié dzieje? Nie jestem fanká ratowania szczeniaków, ponad psami doroslymi, ale jak wiadomo, to "scenie" jest ladne wiéc i dom w mig znajdzie. Nie pakujé sié w dlugotrtwale zobowiázania, ale w takim szybkim przypadku mogé pomóc i wziác jego koszty na siebie.

Posted

Rozmawiałam właśnie z Erką. Jeśli mama Nika przeżyje, zostanie złapana i do nas trafi, to mogę wziąć też tego psiaka z Pinczowa. Co prawda, musiałby z nią siedzieć w kojcu, ale lepsze to, niż transport, który nigdy nie dojeżdża do schronu, czy śmierć w schronisku.
Potrzebny wtedy byłby dla nich wątek.

Tego biednego szczeniaka, o kórym pisała Ancyk nie udałoby sie chociaż na jakąś działkę dać za koszt jedzenia? Może za pieniądze ktoś zgodziłby się go na krótko przyjąć. Szczeniaczki mają wzięcie, jak jeszcze jest atrakcyjny. Skoro Emilia wsparłaby go finansowo, to jest szansa.

Posted

emilia2280 napisał(a):
To jak zostawic niemowlé na ulicy... Lepiej bylo zabrac do weta i uspic, przynajmniej byloby wiadomo ze nie cierpial od pogryzien, czy potrácenia samochodem. Czy ma ktos mozliwosc pójscia dzis i sprawdzenia co z tym psem sié dzieje? Nie jestem fanká ratowania szczeniaków, ponad psami doroslymi, ale jak wiadomo, to "scenie" jest ladne wiéc i dom w mig znajdzie. Nie pakujé sié w dlugotrtwale zobowiázania, ale w takim szybkim przypadku mogé pomóc i wziác jego koszty na siebie.


To juz musi Ancyk odpowiedzieć, bo to nie było w Kielcach, tylko Suchedniowie.

Posted

andzia69 napisał(a):
Kika - czemu nie pisałaś mi, ze masz ochotę mnie nawiedzić nad morzem?:p


Nie wiedziałam, czy coś wyjdzie z wyjazdu ;-)

Andzia okaze sie, ze poznamy sie osobiscie na drugim koncu Polski ;-)

Posted

emilia2280 napisał(a):
To jak zostawic niemowlé na ulicy... Lepiej bylo zabrac do weta i uspic, przynajmniej byloby wiadomo ze nie cierpial od pogryzien, czy potrácenia samochodem. Czy ma ktos mozliwosc pójscia dzis i sprawdzenia co z tym psem sié dzieje? Nie jestem fanká ratowania szczeniaków, ponad psami doroslymi, ale jak wiadomo, to "scenie" jest ladne wiéc i dom w mig znajdzie. Nie pakujé sié w dlugotrtwale zobowiázania, ale w takim szybkim przypadku mogé pomóc i wziác jego koszty na siebie.


Nie było lepiej zabrać do weta i uspic.. i to nie chodzi o fakt, że u mnie na wygwizdowie wet o 7.30 nie działa (jeśli w ogóle działa).. ani nie było dobrym wyjściem zostawić go na ulicy, ani dobrym wyjściem z sytuacji nie było zabrac go do weta w celu... nie miałam możlwości go zabrać, gdyż jak wpsomniałam szłam do pracy. Nie miałam mozlwiości także podrzucenia go komus, kto by sie nim zajął, bowiem u mnie, w tym bardzo przyjaznym do wyrzucania psiaków miasteczku Ci co mają możliwości (czyt. domek z podwórkiem) nie mają chęci pomagać, a Ci co mają chęci nie mają możliwości. Koszty związane z utrzymaniem psiaka to nie problem.. problemem jest co z nim zrobić, jeśli będę wracała do domu i psiak nadal będzie.. Gdzie go mam zabrać? Dokąd? Emilia2280, wierz mi o niczym innym nie myśle w dniu dzisiejszym..

Posted

divia_gg napisał(a):
Erko nie dalam rady dzis oglosic tego kudlacza z Pinczowa. Dopiero w poniedzialek bede mogla mu komplet zrobic...Niestety.


Divia_gg, poczekaj, może uda się go do mnie zabrać. Oby zdążyć przed schroniskiem. Czekam tylko na wiadomość odnosnie mamy Nika.

Posted

Ancyk, to jak juz teraz masz moje zapewnienie ze sié nim zaopiekujé, to wez go pod plaszcz i wsadz do swojej lazienki nawet a wtedy ktokolwiek za kase jesli bédzie mógl go przewiezc do najblizszego dt, to tez zaplacé. Dt, hotel, wszystko jedno, wez go z tamtej ulicy. Do jutra tylko.

Posted

emilia2280 napisał(a):
Ancyk, to jak juz teraz masz moje zapewnienie ze sié nim zaopiekujé, to wez go pod plaszcz i wsadz do swojej lazienki nawet a wtedy ktokolwiek za kase jesli bédzie mógl go przewiezc do najblizszego dt, to tez zaplacé. Dt, hotel, wszystko jedno, wez go z tamtej ulicy. Do jutra tylko.

Jak na razie psiny nie ma w mojej okolicy i na naszym obszarze spacerowym. Będę go szukała cały weekend. Rozmawiałam z TZ. Jeśli szczenior się znajdzie, zgodzi się z moim psem (a mój pies zgadza się z wszystkimi psiakami,które się z nim zgadzają) i mój pies nie wykaże wobec niego "delikatności" buldożera w zabawach, to psiak będzie mógł zostać jakiś czas u mnie. Ale z uwagi, że psisko byłoby bez opieki człowieka 6 godzin, to najlepszym wyjściem to nie jest. Ale i tak na razie lepszym niż mroźne noce pod śmietnikiem. Więc szukam.

Posted

No dobrze Ancyk. Oby sié znalazl, bo sam na mrozie nie przezyje jesli zostal na dworze. Albo do meliny dzieci zaniosly... Moze popytaj ludzi w tym sásiedzctwie i go odnajdziesz jeszcze, zeby chociaz sprawdzic u kogo jest, jesli mial tyle szczéscia dzisiejszego wieczoru.

Posted

Erko, wiem ze dziś już masz dość, ale dowiadywałaś się, czy dałoby się jakoś złapać i dowieźć do Kielc tego czarnuszka z Pinczowa, żeby nie skończył jak Romeo?
Romea chce ktoś wyciągnąć ze schronu? Szkoda takiego psa na zmarnowanie zostawić.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...