Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 940
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czesc:lol: Shadow sliczny psiak:loveu: tez kiedys mialam owczarka i Shadow sie nazywal:loveu::loveu: tym bardziej twoj slodziak mi serce podbil hihi

Posted

karja napisał(a):
czesc:lol: Shadow sliczny psiak:loveu: tez kiedys mialam owczarka i Shadow sie nazywal:loveu::loveu: tym bardziej twoj slodziak mi serce podbil hihi


Cieszę się niezmiernie, że się podoba :)



Ale mnie radość rozpiera :cool3: Bardzo chciałam, aby mój pies w końcu zaczął "węszyć" (chciałam napisać wąchać, ale pewnie podejrzewano by mnie o zmuszanie psa do zabawy budaprenem tudzież innym środkiem o podobnymm działaniu:lol:). Nie bardzo miałam pomysł jak się za to zabrać bo mój pies nie wykazywał, żadnych zainteresowań nawet kiedy mu sie na spacerze schowałam to porozglądał się kilka razy i albo czekał, aż sie poruszę albo go zawołam wtedy na słuch przychodził, ewentualnie miał brzydko mówiąc wyłożone. Jeżeli chodzi o lataniu za aportem to tak samo, czekał aż kijek upadnie i dopiero na słuch leciał w tamto miejsce. Po dzisiejszej rozmowie z dobrym znajomym postanowiłam jakoś zachęcić Dołka do szukania po węchu :) Wykorzystałam do tego polędwiczke :D Taak ten łakomczuch nie oprze się niczemu co tak ładnie pachnie :P Wyglądało to tak: Chowam kubeczek z kiełbaską np w szafce w bucie w szufladzie. Za każdym razem gdzie indziej :P Teraz skończyły mi się pomysły więc schowałam smaczki pod miską :D wołam go i każe szukać. Widzę, że bardzo dobrze się przy tym bawi i mu się podoba. Oczywiście on jest poza pokojem jak ja chowam :) radzi sobie świetnie. Myślałam że szukanie w szafkach zajmie muwięcej czasu :P Oczywiście za każde wywęszenie kubeczka była nagroda w postaci żarełka :D Kiedy już się smaczki skończyły Dołek i tak chciał wyjść z pokoju bym po raz kolejny mogła magiczny kubeczek schować :P Mająć takiego łakomczucha wszystko musi kręcić się w okół jedzenia :P

Posted

haha xD super pomysł :):) mój też wszystko bierze na słuch i też leci po patyka dopiero jak usłyszy gdzie pada:roll: ale może ja tez spróbuję zrobić jak ty? :) zobaczymy, czy mój też tak szybko załapie o co chodzi :evil_lol:

Posted

Dzis mam tak dobry humor :) I kurde pierwszy raz wprowadzanie nowych komend idzie mi tak szybko, tzn Dołek tak szybko łapie o co chodzi :) Chyba przed każdym treningiem będe musiała mieć taki dobry dzień :)

Posted

no bo w końcu połowa sukcesu zależy od podejścia właściciela :) ale cieszę się, że Dołek taki pojętny :multi: [albo jakby to nazwała moja kumpela: "ponętny" :evil_lol:]

Posted

Staramy się, sporo umie ale ja ciągle odczówam niedosyt. I czuje, że za mało ćwiczymy i ostatnio zawaliłam trochę sprawę bo o smaczkach zapominałam :( ale w miarę możliwości wynagradzałam zabawą. Niestety nic nie działa jak smaczki :)

Posted

ja też ciągle odczuwałam niedosyt i zaczęłam wszystko na raz go uczyć i teraz muszę to odkręcać ucząc go wszystkiego od nowa, tyle, że dokładniej :eviltong:

i jeśli chodzi o smaczki, to na mojego tak samo - to najlepsza zachęta :eviltong:

Posted

Hmm , a skoro Dołek używa uszu czasem zamiast nosa to może jakbym uszy zatkała to przypomniałby sobie że może przecież powąchać bo nos ma sprawny ??:evil_lol:

Posted

M&T napisał(a):
No ciekawe, jakby zdał taki sprawdzian :evil_lol:


Oj myśle, że wtedy miałby wszystko w nosie :P Skupiłby się na tym co mu w uszach siedzi :D

Martinee napisał(a):
witanko :):)


Witamy bardzo serdecznie :) :*:multi:

karja napisał(a):
jakies nowe fotki Shadowka??:razz:


Pojawią się za jakiś czas. Póki co nie mamy zbytnio mozliwości. Amarat wrócił z rodzinką z wakacji w stanie śmierci :( Na dzisiejszym deszczowym spacerku spróbuje coś pocykać, ale nie obiecuję, że się uda. Podobno ma tak,że czasem zaskoczy i zrobi zdjęcie. Spróbujemy. Jeśli się nie uda to musze czekac na przyjaciela aż wróci 28 sierpnia, albo może uda mi się jakiegoś aparatu dorobić.

Posted

[quote name='Katarama']Oj myśle, że wtedy miałby wszystko w nosie :P Skupiłby się na tym co mu w uszach siedzi :D

jaka gra słowna :evil_lol::evil_lol::evil_lol:



Pojawią się za jakiś czas. Póki co nie mamy zbytnio mozliwości. Amarat wrócił z rodzinką z wakacji w stanie śmierci :( Na dzisiejszym deszczowym spacerku spróbuje coś pocykać, ale nie obiecuję, że się uda. Podobno ma tak,że czasem zaskoczy i zrobi zdjęcie. Spróbujemy. Jeśli się nie uda to musze czekac na przyjaciela aż wróci 28 sierpnia, albo może uda mi się jakiegoś aparatu dorobić.


no to 3mamy kciuki, że jednak jakieś foty będą :cool3::cool3:

Posted

[SIZE="3"]

Mam kilka zdjęć z dzisiejszego spacerku. Od razu mówię, że my po lesie nocą nie chodzimy sami :D Zdjęcia wyglądają jakby był środek nocy i tak ciemno było. I one kłamią :P Wcale ciemno nie było :) tylko deszcz padał.

















Posted

Witamy :) Dziś, najpóźniej w pierwszej godzinie dnia jutrzejszego (czyt. po pólnocy :P) pojawią się kolejne fotki :) Mieliśmy dziś sporo przygód a jutro najprawdopodobniej wyruszamy na na gługi spacer, no chyba, że będzie burza i silny wiatr, bo nawet deszcz czy śnieg nas nie powstrzyma :razz:

A w dniu dzisiejszym byliśmy na spacerku nad jeziorkiem :) Mieliśmy ognisko i poznaliśmy panią z sunią bordercollie. Mała zrobiła nam mały pokaz sztuczek i sprawiła, że nasz zapał do ćwiczeń wzrósł tak i pomysły na nowe komendy :)
Oczywiście poza miłą rozmową z Panią i zabawą psiaków musiała się przyczepić jakaś wredna starucha, która najpierw nakrzyczała i nawyzywała mnie i miłą Panią od suni to potem tłumaczyła wnuczkowi (miał koło 4 lat) "Te baby są fe, nie stać ich na szampon dla psów i na wanny w domu dlatego przynoszą swoje psy z zaraskami i kąpią je w jeziorze i dlatego tu często jest tak dużo bakterii i nie można sie dzieciom kąpać".
Po tym doszłam do wniosku, że chyba powinnam psa oddać skoro taka biedna jestem,że nie stać mnie na wykąpanie psa w domu i mnie zamknąć powinni bo tyle bakteri rozprzestrzeniam :-D
Ludzie są przezabawni :evil_lol:

Potem w drodze powrotnej spotkaliśmy Pana , który był z (może 2 miesięczna) malutka sunia amstafa na małym siusiu. Dołek się z nią zaczął bawić. Skubana pierwsze co łapkami na kark mu wlazła i tak fajnie wyglądało jak mu między łapkami latała a on nawet wzrokiem nie mógł za nią nadążyć :P Jak sunia do mnie podeszła to normalnie ją pogłaskałam a jak do mojej kumpeli to Shadow zaczął na nią warczeć i nie pozwolił za nic jej pogłaskać :P

Poza tym zwiedzaliśmy dziś centrum handlowe :) Rewelacyjne były miny ludzi, przyglądających się jak to pies podróżuje schodami ruchomymi i spaceruje sobie po galerii. Nie wiem dlaczego ale Dołek z początku bał się wejść do tamtego sklepu zoologicznego, ale później jak się juz przekonał to bardzo mu się spodobało :cool3: W ten o to sposób dorobiliśmy sie kagańca :) Mój kochany psiak wygląda w nim genialnie i nawet nie protestuje, czyli mu się podoba. Ja go mierzyłam i tez mi w nim chyba do twarzy :D Z resztą ocenicie na fotkach :evil_lol: Takie przejście nie obyło się przeciez bez interwencji ochrony :) Podeszło 4 albo 5 panów z czego wszyscy nie wiedząc czemu pochowali sie za filarami i wysłali takiego jednego chudiutkiego pana, który stanął 3 metry ode mnie i ledwo co z siebie wydusił "przepraszam bo my na monitoringu widzieliśmy... pani nie utrzyma tego psa... " , kiedy odpowiedziałam, że chyba źle widział (z uśmiechem na twarzy) i spokojnie niech się nie martwi bo pies ma rok i zawsze sobie z nim daje rade, to pan mnie przeprosił i nawet nie wiem kiedy uciekł:P I kto mi powie o co takim ludziom chodzi??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...