olenka_f Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 z Harfunią jest źle płacze z bólu mamy umówioną operację dopiero na piątek ale będę atakować weta dziś - tylko że on będzie po 18 dałam jej p.bólowe wszystko spuchło, nogi nie podnosi cała noc to koszmar :shake::shake: Quote
ciapuś Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 o nie tylko nie to dziewczyny trzymajcie się musi być dobrze Quote
malagos Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Jezu, pisz Oleńko, czy lekarz Was przyjmie dziś?... Co jej jest? Quote
olenka_f Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 dopiero w środe o 20.30 operacja, chyba że jej pęknie gu to wtedy gnam leci jej sutka krew z tego co ma na tym guzie jest on teraz wielkości mandarynki i drugi równoległy taki sam ma nabrzmiałą nogę a raczej pachwinę i taki jakby wężyk szer ok 2cm i długi na jakieś 5cm zgrubienia od tego guza do brzuszka jest to na pewno stan zapalny jakiś ale bardzo bolesny do czasu operacji jest na zaldiarze Quote
olenka_f Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Harfunia ŻYJE przed operacją lekarz nie nastrajał mnie optymistycznie wręcz przeciwnie guz wrósł w mięsień i musiał być usunięty kawał mięśnia , prócz tego wielkiego guza był jeszcze jeden mniejszy wyżej taż od razu go usunęli operacja miała trwać ok godziny trwała dwie komplikacje raczej będą ponieważ w miejscu usunięcia tego kawałka mięśnia może i raczej będzie zbierać się ropa trzeba wtedy będzie dwa szwy popuszczać i odsączać jutro na zastrzyk i jeśli zje to odłączą wenflon jeśli nie to kroplówki Harfunia teraz jest bardzo słaba nie wstała po operacji ale żyje i musi być dobrze Quote
Niewiasta_21 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Trzymamy za was kciuki,obie jestescie dzielne. Quote
oktawia6 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Ola - dużo Harfa przeszła teraz najgorsze za nią-super że nie ma 40 C bo mogłaby w taki upał po prostu nie przeżyc po operacji i w tak zaawansowanym wieku i stanie ogólnym.... jest chłodniej-zamawiam opady deszczu dla Was:loveu: Quote
olenka_f Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 zjadła i napiła się wody więc kroplówek nie będzie teraz śpi za ok godziny idziemy do weta, nie wiem czy noga opuchła bo piszczy jak chciałam zobaczyć już nie popiskuje jak leży no musi już być dobrze gdyby ten guz był złośliwy to by ją nie operowali tylko dosypiali ale wiem że może się doczepić jeszcze bo Harfa ma dużo guzów i miała na macicy ale póki co cieszę się e żyje i za dwa dni zapomni o strasznym bólu jaki miała przy każdym kroku Quote
olenka_f Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 wróciłyśmy Harfunia bardzo płakała , bardzo ją bolało dostała antybiotyk i p.bólowe w sobotę znów po antybiotyk Harfa nie powinna przeciążać nogi ale wet mówi że ona sama będzie to regulować tylko np mam nie kazać jej chodzić po schodach zjadła mi u weta moją jagodziankę - wyciągnęła z torebki Quote
ciapuś Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Oleńko cioteczki z łodzi ściskają za Was kciuki Musi być dobrze Quote
akucha Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Olenko, jak dziś czuje się Harfa? Boże, za co te zwierzęta tak cierpią... Quote
olenka_f Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Harfa je, je i jeszcze raz je jutro idziemy do weta cierpi malutka podałam jej p.bólowe i teraz śpi na razie nie widzę żeby się tam w pachwinie coś zbierało, nie mogę zajrzeć dokładnie bo Harfa wyje z bólu ale jak idzie nie widzę nic niepokojącego Harfa ma szew w kształcie L aż do mostka :shake::shake: Quote
akucha Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 O ludzie :-(, biedna Harfa, i Ty Olenko. Wyobrażam sobie, co razem przeżywacie. Cięcie ma wielkie, no ale jeśli ma apetyt, to walczy. Musi być dobrze. Mocno trzymam kciuki. ten ból najgorszy... Quote
olenka_f Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 w poniedziałek ściągamy szwy i umawiamy sie na nastepną operacje rośnie wielki guz z drugiej strony Harfa cierpi jest na środkach p.bólowych ma goraczkę wysiadam :shake: Quote
Bila Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Oleńka, a weci co mówią na ten guz oprócz tego, że trzeba go wyciąć? Quote
akucha Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 To jakiś przerzut? No co to za guz? Tak nie może być, cholera nooo... :placz: Quote
olenka_f Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 guz był podobno ale trzeciego wyciąć nie mogli byt rozległa operacja a teraz stan zapalny i urósł reszte wywiem sie w poniedziałek ja jestem w takich nerwach i szoku że o 1000 rzeczy nie zapytałam Quote
akucha Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Boję się, czy ona to przeżyje?! Takie poważne operacje, w tak krótkim czasie. Jejejejej :shake: No wyć się chce! Jakby mało było tego wszystkiego. Quote
ciapuś Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Trzymaj sie Oleńko ,jestem pełna podziwu dla tego co robisz dla tych najbardziej potrzebujących.Jesteś osobą o wielkim sercu i jeszcze większej odwadze.Chyle czoła przed Tobą i ściskam kciuki za Harfe Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.