asiuniap Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Do zabrania z bardzo złych warunków bytowych (wiejscy alkoholicy) suczka, wiek ok.2,5 roku.- mix ONki. Przez okres zimy przeżyła tylko dzieki ludziom dobrej woli. Została znaleziona przywiązana na bardzo krótkim drucie w jednym z podwarszawskich gospodarstw. Drut był wrośniety w szyję, a pies który powinien ważyć ok.25 kg ważył z pewnością połowę tej wagi. Same kości obciągniete skórą. Aby się utrzymać na nogach musiała się opierać o drzewo. Drut nie pozwalał suczce na swobodne poruszanie się. Budę miała dziurawą i nieocieploną. Suka stała do połowy w błocie i odchodach. Właściciele suki karmili i karmią do dziś od przypadku do przypadku. Suczka jest bardzo przyjazna i wdzięczna za każdy gest miłości. Zjada wszystko strasznie łapczywie i szybko w obawie, jakby miał jej to jedzenie ktoś zaraz zabrać. W obecnej chwili jest na łańcuchu. Obroża i łańcuch wymieniniane są na piwo czy wino. Wszystkie pobliskie schroniska odmówiły przyjęcia suczki z uwagi na przepełnienie. Suczka w tej chwili jest praktycznie 2 razy w tygodniu karmiona tj. soboty i niedziele. Ostatnio jej właściciele byli na cugu i suka przez tydzień nic nie jadła i nie piła. Właścicielka praktycznie nie trzeźwieje. W gospodarstwie jest jeszcze szczeniak z poprzedniego miotu i ok. 8 letni mały pies. Te psy biegają swobodnie, mają większą możliwość znalezienia czegoś do jedzenia i picia. Suczka z pewnością nadawałaby się do domu z ogrodem lub do gospodarstwa na wieś. Aby ją zabrać do domu zapewne trzebaby ją wszystkiego uczyć od początku. Podanie suczce zwykłej wody ze studni, która jest od budy zlokalizowana ok. 3 metrów stanowi również wielki problem dla jej właścicieli. "Gospodarstwo" - jeżeli tak to można nazwać w którym przebywa - znajduje się 25 km od Janek jadąc trasą katowicką w stronę Katowic- okolice Żabiej Woli. Zdjęcia są sprzed 3 miesięcy, kiedy suka wyglądała jako tako. Teraz wygląda jak szkielet... PILNIE POTRZEBNY TYMCZAS!!! Quote
*Gajowa* Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Jaka bidulka :placz:... niestety nie mam miejsca. Quote
Dorothy Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 te zdjecia sa sprzed 3 miesiecy???? :angryy: DRAMAT!!! RATUNKU!!!! Quote
Kasia Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Ta buda to tragedia!!! :shake: Ona sama to tragedia... Quote
Therion Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Asiunia, a nie mozna skłamac ,ze pies został znaleziony na terenie gminy z ktorej jakies porzadne schronisku ( zeby nie trafila z deszczu pod rynne) zabiera psy, wiem ,ze to nie jest dobre rozwiazanie ,ale moze bylby czas na szukanie domu. Jesli ona je 2 razy w tygodniu, dodatkowo pewnie ciaze co chwila , dlugo nie wytrzyma. Quote
pumcia02 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 sunia od wczoraj jest już bezpieczna :) Jest w Azylu pod Psim Aniołem w w-wie. Wczoraj wzielysmy ją z siekową na spacer. cudowna dziewczyna. nieco nieśmiała. jest piękna :) i fotogeniczna :) i tak sie zastanawiam czy nie jest młodsza... Quote
pumcia02 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Lola nadal nie ma domu :( i nikt nie dzwoni ... asiuniap zmien tytul Quote
pumcia02 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 wczoraj Lola poszła do adopcji :) dom z ogrodem, towarzyszem i na dodatek niedaleko mnie :) Quote
pumcia02 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 w piatek bylysmy z Anią u Lolity :) Pięknie jej się życie ułożyło, a jaka zadowolona była jak nas zobaczyła ;) Quote
Kostek Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 mam smutna wiadomosc,Lola zmarla podczas sterylizacji:( Quote
pumcia02 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 tak, czekajac na zdjecia Lolity dostalam maila ze ona nie zyje :( podobno zmarla podczas wybudzania, po operacji Quote
pidzej Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 :-(..... młoda, zawsze radosna, mimo że w schronisku... dobrze, że choć kilka tygodni (?) była naprawdę szczęśliwa. :-( Quote
siekowa Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Bidulka :placz: Takie okropne zycie miala a teraz jak juz znalazla dom mialo byc tylko lepiej :( Quote
mru Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 ah więc to jest boryskowa mama! straszne warunki! jak dobrze, że Borys bezpieczny... ładna była ta Lalka, marnie skończyła. to nie fair... Quote
M@d Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 [`] Straszne :-( Ale jeżeli nie popełniono żadnych błędów, to oznacza, że pewnie miała coś z sercem, lub organizm wyniszczony "przejściami"... Ponieważ psom nie robi się przed narkozą kompletu badań, to nie wiadomo nigdy czy pies się wybudzi z narkozy... To loteria, gdzie śmiercią może się skończyć nawet strzyżenie pod narkozą ... :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.