Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

maggie1971 napisał(a):
Jak to ostatnia tymczasowiczka Bianko? Już nigdy nie weźmiesz tymczasów?:crazyeye:
Halbina , jaki wątek??



Wiecie co? Ja sobie tak myślę, że faktycznie trzeba by Biance dac troche odpocząć. Przecież ona miała cięgiem tabuny kociaczków i szczeniaczków i to od jak dawna!
Przeciez nie dość, ze to stałe zajęcie, to jeszcze finansowo można się pochlastac:-(

  • Replies 515
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja też od dawna uważam,że powinno się prosić o zwrot kosztów za szczepienie,odrobaczenie,sterylkę i ew. za transport chociaż częściowo.Bo po1. co łatwo przychodzi,tego się szanuje,a juz za darmo to szkoda słow
po 2.będą fundusze na następne bidy.
Jutro przyjeźdża przyszła pani po moją Bellę:placz:i zwróci mi koszty paszportu,legowiska i szelek. Będzie trochę kasy na kolejne bidy.

Posted

AMIGA napisał(a):
Wiecie co? Ja sobie tak myślę, że faktycznie trzeba by Biance dac troche odpocząć. Przecież ona miała cięgiem tabuny kociaczków i szczeniaczków i to od jak dawna!
Przeciez nie dość, ze to stałe zajęcie, to jeszcze finansowo można się pochlastac:-(

zgadzam się, ale jednocześnie wiem, że stracą na tym te najbiedniejsze istotki... i jakoś nie mogę uwierzyć, by Bianka wytrwała w tym postanowieniu... ale może się mylę...

Posted

Przed chwila dzwoniła Bianka, jest juz na wsi z większością swojego zwierzyńca.
We Wroclawiu została Frycia i Puniek; dojadą lada dzień:lol:
Dostałam zdjecie na tel, ale jak na razie nie potrafię go przenieść:roll:
Bianka bardzo prosi o ogłoszenia małej zamoscianki, bo panienka duża i czas na własny domek.
Kto moze pomóc?

Posted

halbina napisał(a):
zgadzam się, ale jednocześnie wiem, że stracą na tym te najbiedniejsze istotki... i jakoś nie mogę uwierzyć, by Bianka wytrwała w tym postanowieniu... ale może się mylę...



Mnie też się wydaje, że z tą konsekwencją w postanowieniach Bianki nie będzie zbyt dobrze. Wiadomo, że jak usłyszy o jakimś następnym kocim czy psim nieszczęściu, to zaraz jej serducho zmięknie:p

Posted

tymczasem... ja też proszę o ogłaszanie małej zamościanki... allegro ma fundacyjne, ale to jednak niewiele... :roll: i ja będę chyba zmuszona wycofać się z brania tymczasowiczów...

Posted

[quote name='patryska']Bianka nie ma dostępu do netu???[/quote]
Nie ma:shake:
Bardzo prosi o pomoc w ogłaszaniu suni.
Kto pomoze w ogłaszaniu panienek??

Posted

Poprosiłam juz 2 osoby, ale na razie cisza:roll:
Ja nie umiem robic ...
Moze zmienic tytuł i napisac, ze szukamy kogos, kto zrobi ogłoszenia?
Zaraz napisze do jogi

Posted

potrzebuję zdjęcie tej niuni od bianki
zadzwonili ludzie w sprawie mojej Wirki, ale ona już oddana. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Koniecznie ma być czarna podpalana

Posted

[quote name='halbina']
tymczasem... ja też proszę o ogłaszanie małej zamościanki... allegro ma fundacyjne, ale to jednak niewiele... :roll: i ja będę chyba zmuszona wycofać się z brania tymczasowiczów...

Halbino-to ciężkie zadanie-jesteś niezawodna:loveu:-ale filarem jest kasa-skąd brac na dziesiątki szczepień jedno po drugim, karmę, odrobaczania, jeśli trzeba na leczenie-bazarki? owszem 50 zł 80 i co potem....jak długo....to oczywiście moje przemyślenia:roll:

Posted

Witam . Wpadłam do domu dosłownie na sekundę . Tam gdzie jestem nie mam dostepu do netu . Telefon przerywa .
Mała rośnie i rozrabia . Nie brudzi w domu , bo ma cały dzień otwarte drzwi na podwórko . W nocy ją raz wypuszczam . śpi w łóżku pod kołderką z wnuczkiem . Notorycznie obrywa od psów , bo je zaczepia , oszczekuje i skacze na nich jak śpią . Jest bardzo mądra . Załatwia się z dala od domu w krzakach . Na smyczy robi salta , więc jej nie zabieramy na spacery . Nie dajemy rady zabrać 8 psów . Gdyby szła normalnie , to by się dało .
Ma tendencje ucieczkowe . Korci ją każda szpara w płocie :mad:
2 osoby były zainteresowane , ale nie chciało im się jechać po niż 50 km .
łaski bez :angryy:
Główną atrakcją jest stado krów przeganiane 2 razy dziennie obok płotu na pastwisko . Wszystkie psy sa oczarowane. Krowy też :evil_lol:
Na wsi takie stado psów to nie problem . Teren duży , chałupa otwarta , to praktycznie ich nie widać :lol:
Ogłoszenia bardzo wskazane , bo mała coraz większa , to o domek będzie trudniej .
Pa , pa :loveu:

Posted

jogi napisał(a):
potrzebuję zdjęcie tej niuni od bianki
zadzwonili ludzie w sprawie mojej Wirki, ale ona już oddana. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Koniecznie ma być czarna podpalana

w poście 434 jest fajne zdjęcia małej:evil_lol:

Posted

mamy poważny kryzys... Mała Maggie wylądowała w schronisku... :placz: podobno jej pani idzie do więzienia :crazyeye: nie wiedziałam, że o nią chodzi, choć schronisko dało znać Formicy, że mają psiaka z umową adopcyjną naszej fundacji... pojechałyśmy z Jumbolotem i jeszcze jedną dziewczyną od dogów odwiedzić w schronisku Walterka, byłam z Inką, było fajnie... no i okazało się, że to Maggie... zabrałam ją do domku, ale ponieważ spędziłą noc w schronisku (w biurze), a Inka złapała kleszcza, poprosiłam dziewczyny, żeby mnie wysadziły przy lecznicy. Ja miałam szczeniora na rękach, Inka wysiadła i wtedy za bramą sąsiadującą z lecznicą zaczęły miotać się dwa pitbulle, na bramie jest ostrzeżenie o nich... ale w dole metalowej bramy jest dziura... odebrałam smycz od Iwonki, ale zanim zdążyłam zareagować, Inka wsadziła swój nos w tę dziurę... po sekundzie był skowyt i Inka cała we krwi... jeden z tych psów dziabnął ją w nos... w środek nosa... początkowo jakoś przyjęłam to spokojnie... tak reaguję w sytuacjach stesowych... Inka dostałą zastrzyk na krzepnięcie, ale mimo to krwawiłą dalej... krople kapały jedna po drugiej... lecznica przypominać zaczęła rzeźnię... potem dostała drugi zastrzyk... na chwilę krwawienie ustępowało, ale zaraz potem Inka prychałą i zaczynało się od nowa...
od 17.30 do 19.30 spędziłyśmy w lecznicy, w końcu cały skrwawiony pies podreptał ze mną do domu... miałam nadzieję, że krwawienie ustąpi, kiedy Inka się położy...

Posted

w domu zalał krwią pokój i rogówkę, ale wreszcie sie położyła i próbowała odpocząć... Formica z mężem przybyli przed 21.00, założyli Ince tampon... krew zaczęła iść także kanałem ocznym... i pyskiem... wreszcie krwawienie ustało... leży teraz wykończona... śpi... a Maggie... na nowo układa sobie relacje ze stadem... i z własną siostrą...
Mam w domu dwa swoje psy, 2 kocury... dwa szczeniaki z Zamościa... i dwa maluchy siedmiotygodniowe... MAM SYTUACJĘ KRYZYSOWĄ!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...