Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciotki kochane!
Napiszcie do Irenaki z Krakowa-może ona ma "w zanadrzu" jakiś dobry domek? Bo niewidomy collie Cezar właśnie pojechał już do DS,moze jakies adresy Irence zostały?

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No wlasnie, moze Irenaka ma jakies namiary po Cezarku, albo innych collie.
Ja mialam kilka namiarow, ale wiekszosc jest nieaktualna i nie ma sensu wydzwaniac tam ponownie.

A moze jakis hotelik na kilka-kilkanascie dni? W Krakowie w tym co byl Cezarek chyba nie jest drogo. Na pewno taki piekny pies nie czekalby dlugo na adopcje. Max 1 miesiac, w tym czasie mozna by go wykastrowac.

Posted

[quote name='epe']Ciotki kochane!
Napiszcie do Irenaki z Krakowa-może ona ma "w zanadrzu" jakiś dobry domek? Bo niewidomy collie Cezar właśnie pojechał już do DS,moze jakies adresy Irence zostały?

znaczy nick IRENAKA???? tak mam szukać???

z dowozem ja nie decyduję... pilotuję sprawę ponieważ obcy mi ludzie zadzwonili do mnie i błagali o pomoc- moje namiary mieli z ogłoszeń, bo niedawno szukaliśmy wyadoptowanego mixa kolaczka który trafił na ulicę... ogłosiłam na dogo, bo nie mogę zostawić ludzi i psiaka w potrzebie, ale przyznaje że na odległość też niewiele mogę..... jestem niezmotoryzowana, więc go nie zawiozę :shake: liczę na wsparcie dogomaniaków którzy w miarę możliwości mogą pomóc psiakowi ... nic innego mi nie pozostaje :-(

Posted

[quote name='Zuza i Noddy']A jak daleko pieska można dowieźć?


spróbuje zwrebować tu Madzie która może przypadkiem :roll: bedzie jutro lub we wtorek jechała gdzieś na śląsk lub w okolice ;)



Posted

Cioteczki-drgnęło coś?Na czym stoicie???
Z tego,co czytam wnioskuję,że n ic nie znalazłyście...
Kurczaczek...Czy naprawdę nie ma tam u Was kogoś,kto przygarnie kollaczka???
Czemu mieszkam tak daleko...

Posted

no a domek który miałdzwonić do Sosnowca ??nadal cisza ....chyba trzeba by dopytać kto ma z nimi kontakt ......bo nie można chyba czekać az pies wyląduje w schronie ....albo ....albo ....:razz::razz:

bo jak nie to na CITO DT a potem już akcja na pełnych obrotach .....bo w tej chwili mamy związane ręce

Posted

Dziękuję za przesłanie link'a. Sytuacja patowa bo nie mam telefonu do babki która zgłosiła się do mnie w sprawie Cezara. Jedyne wyjście jakie jest to zabrać go do hotelu. Ja niestety nie mogę w tej chwili podejmować żadnych zobowiązań finansowych bo te które mam przerastają mnie. Jest z całą pewnością miejsce wolne w Krakowie w hoteliku po Cezarze. Koszt to 15,00 dziennie.Na dodatek jutro mam oprerację Manii ze złamaną nóżką więc nie mogę się zobowiązać, że po niego pojadę w najbliższych dniach. Może ktoś się znajdzie z transportem psiaka ze Śląska do Krakowa a na wątku spróbować zorganizować jakąś zbiórkę tak jak na wątku Cezara mnie pomagano?

Posted

Finansowo nie jestem w stanie pomóc...:oops: :shake: Co mogłam-zaproponowałam...No i oczywiście aktywność na wątku...:lol: Kurcze,CZEMU mieszkam tak daleko???Wiem,powtarzam się,ale gdybym mieszkała bliżej-już byłoby wyjście...:roll: Na trochę,ale zawsze wyjście...:cool1:
Psinko,niech coś się znajdzie...:-(

Posted

Może lepszy hotelik na miejscu byłby ...i tak płacić trzeba a łatwiej byłoby stąd szukać domku i nie wozić go w te i we wte :razz::razz:ewentualnie przy okazji DT np u Wet Siostry

Posted

Alicjo! Oczywiście, jeżeli macie hotelik na miejscu to bez sensu przewozić ale muszą być finanse na pokrycie kosztów bez względu na to gdzie psiak będzie.

Posted

[quote name='irenaka']Alicjo! Oczywiście, jeżeli macie hotelik na miejscu to bez sensu przewozić ale muszą być finanse na pokrycie kosztów bez względu na to gdzie psiak będzie.

mam na myśli hotelik w Katowicach .....jeśli będzie miejsce :roll: to myślę ze warto byłoby tam ulokować psiaka zamiast oddawać do schronu ... a razem moglibyśmy szukać domku już w każdym zakątku ;)

Posted

[quote name='Alicja']
mam na myśli hotelik w Katowicach .....jeśli będzie miejsce :roll: to myślę ze warto byłoby tam ulokować psiaka zamiast oddawać do schronu ... a razem moglibyśmy szukać domku już w każdym zakątku ;)

Alicja, a jaki bylby koszt za dobe tego hoteliku?
Jesli musiala istniec opcja o schronie, to modle sie, zeby to bylo Zabrze lub Gliwice.

Posted

[quote name='irenaka']Dziękuję za przesłanie link'a. Sytuacja patowa bo nie mam telefonu do babki która zgłosiła się do mnie w sprawie Cezara. Jedyne wyjście jakie jest to zabrać go do hotelu. Ja niestety nie mogę w tej chwili podejmować żadnych zobowiązań finansowych bo te które mam przerastają mnie. Jest z całą pewnością miejsce wolne w Krakowie w hoteliku po Cezarze. Koszt to 15,00 dziennie.Na dodatek jutro mam oprerację Manii ze złamaną nóżką więc nie mogę się zobowiązać, że po niego pojadę w najbliższych dniach. Może ktoś się znajdzie z transportem psiaka ze Śląska do Krakowa a na wątku spróbować zorganizować jakąś zbiórkę tak jak na wątku Cezara mnie pomagano?

dziękuję za szybką reakcję.... lipa jak cholerka z tymi tymczasami :cool1:

zadzwoniłam do amikat z fundacji sosdla zwierząt... teraz ona rusza swoje znajomości....

ustaliłyśmy tak. jeżeli dziś się nic nie znajdzie, jutro psiak jedzie do schronu - i tu musze poprosić maggie1971, ale nie do schronu w Sosnowcu- bo tam jest że tak powiem burdel- stracimy psa z oczu....
pojedzie do Katowic gdzie amikat i jej fundacja działa i będzie miała psiaka na oku... stamtąd pod skrzydłami fundacji będziemy szukać domku.
czyli to samo co hotel ino za darmo w schronie-pod opieką fundacji

co do finansów to ja nie mogę podemowac decyzji... mamy dług za Qdłaczka z hotelu więc teraz muszę najpierw uregulować zaległe sprawy....


[quote name='Wet-siostra']Finansowo nie jestem w stanie pomóc...:oops: :shake: Co mogłam-zaproponowałam...No i oczywiście aktywność na wątku...:lol: Kurcze,CZEMU mieszkam tak daleko???Wiem,powtarzam się,ale gdybym mieszkała bliżej-już byłoby wyjście...:roll: Na trochę,ale zawsze wyjście...:cool1:
Psinko,niech coś się znajdzie...:-(
dziękujemy za ofertę... mieliśmy zbyt wiele czasu żeby zorganizować taką długą podróż... ja jak pisałam jestem niezmotoryzowana.... zmotoryzowanym nie mogę narzucać poświęcenia całego dnia :shake:
czemu mieszkasz tak daleko :razz::razz:

Posted

Z kolei ja,jak tylko się dowiem,że Lucky ma jakieś miejsce,od razu daję"cynk"cioteczkom z Sanoka,gdzie też jest bardzo potrzebująca suńka collie...NA ŁAŃCUCHU...:angryy::angryy: ,z którego trzeba ją jak najszybciej zabrać.Wy byłyście pierwsze,dlatego na razie nic nie mówię...Ale jak tylko przeczytam,że coś wymyśliłyście-od razu ruszam na Sanok...:loveu:

Posted

[quote name='Ulka18']Alicja, a jaki bylby koszt za dobe tego hoteliku?
Jesli musiala istniec opcja o schronie, to modle sie, zeby to bylo Zabrze lub Gliwice.

już odpisała Clockwork ;)...chwilowo schron pod opieką fundacji ... a potem jak bedzie miejsce to hotelik.....ale ja dobrej myśli jestem ....że domek się znajdzie ;)

Posted

Ja mam w domu 3 psy, więc rodzice sie nie zgodzą nawet na kolejnego psa na DT. Ale moja babcia która mieszka kilkadziesiąt metrów dalej[nawet nie 5 min drogi pieszo] nie ma w tym momencie psa i może bym ja namówiła. Nic nie obiecuje, bo babcia nie chciała na razie następnego psiaka po śmierci poprzedniego[ale minęło już dużo czasu i to tylko DT] i doszłaby jeszcze kwestia transportu.

Posted

Jeśli sunia miałaby jechać do schronu w Katowicach,to może jakoś uzbieramy -8,-zł./dobę-w schronie w Katowicach jest taki rodzaj hoteliku!
Przynajmniej sunia siedziałaby sama i lepiej możnaby ją dopilnować!

Posted

[quote name='Zuza i Noddy']Ja mam w domu 3 psy, więc rodzice sie nie zgodzą nawet na kolejnego psa na DT. Ale moja babcia która mieszka kilkadziesiąt metrów dalej[nawet nie 5 min drogi pieszo] nie ma w tym momencie psa i może bym ja namówiła. Nic nie obiecuje, bo babcia nie chciała na razie następnego psiaka po śmierci poprzedniego[ale minęło już dużo czasu i to tylko DT] i doszłaby jeszcze kwestia transportu.

Zuza to pomęcz babcię ;) może będzie chciała psiaka tak na dłużej niż DT ;)

Posted

pojedzie do Katowic gdzie amikat i jej fundacja działa i będzie miała psiaka na oku... stamtąd pod skrzydłami fundacji będziemy szukać domku.
czyli to samo co hotel ino za darmo w schronie-pod opieką fundacji

Jesli by trzeba bylo wplacic na dodatkowe zabiegi, szczepienie, jedzenie, kastracje, to dajcie plisss znac na pw, to postaram sie wplacic troche kasy jak tylko uruchomia ponownie konta internetowe BPH/PKO SA.

Posted

[quote name='clockwork']
czemu mieszkasz tak daleko :razz::razz:


...Ano,tak się jakoś złożyło...:evil_lol:Urodziłam się i pierwsze 10 lat mieszkałam w Jastrzębiu,potem były Gliwice i Racibórz...A potem zawiały wschodnie wiatry i porwały mnie w rodzinne strony mego Ojca...:oops:
Ale sentyment do Śląska pozostał i do dziś nie umię pojąć,czemu Sosnowiec i Katowice się nie lubiały...:shake:

Posted

[quote name='Alicja']już odpisała Clockwork ;)...chwilowo schron pod opieką fundacji ... a potem jak bedzie miejsce to hotelik.....ale ja dobrej myśli jestem ....że domek się znajdzie ;)

...Czyli co???Mogę dawać"cynk"do Sanoka,że Lucky ma miejsce i mam luz dla suńki???
...A na Wasz wątek i tak będę zaglądać,tak łatwo się mnie nie pozbędziecie...:evil_lol: :eviltong:

Posted

[quote name='Zuza i Noddy']Ja mam w domu 3 psy, więc rodzice sie nie zgodzą nawet na kolejnego psa na DT. Ale moja babcia która mieszka kilkadziesiąt metrów dalej[nawet nie 5 min drogi pieszo] nie ma w tym momencie psa i może bym ja namówiła. Nic nie obiecuje, bo babcia nie chciała na razie następnego psiaka po śmierci poprzedniego[ale minęło już dużo czasu i to tylko DT] i doszłaby jeszcze kwestia transportu.

leć do tej babci... kleknij na kolana... poproś.... chociaż na czas znalezienia domku- wtedy ja ruszę kwestie transportowe :razz::razz:

[quote name='epe']Jeśli sunia miałaby jechać do schronu w Katowicach,to może jakoś uzbieramy -8,-zł./dobę-w schronie w Katowicach jest taki rodzaj hoteliku!
Przynajmniej sunia siedziałaby sama i lepiej możnaby ją dopilnować!
hotelik jest full.... jakaś dobka czeka na miejsce i dopiero będzie dla niej w srodę- ale nic straconego- psiak zjawiłby się w schronie jako znaleziony w katowicach... szczepienie, odrobaczanie ma gratis w tym wypadku... potem jak zwolni się miejsce w hotelu :razz::razz:

[quote name='Wet-siostra']...Ano,tak się jakoś złożyło...:evil_lol:Urodziłam się i pierwsze 10 lat mieszkałam w Jastrzębiu,potem były Gliwice i Racibórz...A potem zawiały wschodnie wiatry i porwały mnie w rodzinne strony mego Ojca...:oops:
Ale sentyment do Śląska pozostał i do dziś nie umię pojąć,czemu Sosnowiec i Katowice się nie lubiały...:shake:
teraz Jastrzębie i Sosnowiec są na stopie wojennej... ale to czyste kibicowskie zagrywki... witam jastrzębianke :razz::razz:

Posted

Wet-Siostra!
A ja wiem dlaczego!:lol: Bo Katowice-to rodowici Ślązacy,a Sosnowiec-to zagłębiacy!
Nie będę tu pisać jaka jest różnica między nimi,ale zapewniam Cie,że duża!
Chodzi o mentalność i sposób życia!
Jestem z Krakowa,ale poznałam jednych i drugich!
Oni po prostu faktycznie nie "pasują" do siebie. Kiedyś to się zmieni,jak migracja wszystkich "wymiesza"!:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...