Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzisiaj to chyba pójde do knajpy ze szczęścia, że Pysiak w dobrych rękach...:calus::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

:laola::laola:




tylko co z tym znaczeniem.....żeby się z tego problem nie zrobił....myślisz że to jednorazowe, ze względu na inne psiaki...?

  • Replies 264
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kikou- znaczenie to raczej jednorazowy występek, bo PYSIO mieszkaniowy i nowe zapachy tak go podniecają! :)

Tak został przeze mnie wyczesany, że aż się świecił :p

W każdym razie ostatnią w schronisku smyczkę zabrał ze sobą- teraz nie mamy na czym psiaków wyprowadzać:evil_lol:

Uwierzycie, że spędził w schronie aż 3,5 roku?????????????:crazyeye: Taki bezproblemowy!!!! :shake:

Posted

kikou napisał(a):
dzisiaj to chyba pójde do knajpy ze szczęścia, że Pysiak w dobrych rękach...:calus::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

:laola::laola:




tylko co z tym znaczeniem.....żeby się z tego problem nie zrobił....myślisz że to jednorazowe, ze względu na inne psiaki...?


Alkohol szkodzi zdrowiu ;) A znaczenie nie stanowi żadnego problemu. Pewnie mu przejdzie. Od chwili gdy go miałem na smyczy, znaczył wszystko co popadło, nawet w schronisku ;)

Koperek napisał(a):

W każdym razie ostatnią w schronisku smyczkę zabrał ze sobą- teraz nie mamy na czym psiaków wyprowadzać:evil_lol:


No tak, jak zawsze matriss zabłysnął swoją sklerozą i zapomniał, że w plecaku miał smycz z obrożą... Ale nie tylko Tym zabłysnął... Jest jeszcze kwestia kosztów... Przyszedł taki, zabrał psiaka zaszczepionego i poszedł... Proszę więc o wybaczenie i podanie numeru konta lub innej formy pokuty ;)

Posted

[quote name='matriss']No tak, jak zawsze matriss zabłysnął swoją sklerozą i zapomniał, że w plecaku miał smycz z obrożą... Ale nie tylko Tym zabłysnął... Jest jeszcze kwestia kosztów... Przyszedł taki, zabrał psiaka zaszczepionego i poszedł... Proszę więc o wybaczenie i podanie numeru konta lub innej formy pokuty ;)
hahaha :lol:

W tym przypadku matriss to schronisko powinno Ci dopłacić do adopcji PYSIA!!! ;) Psiak nasiedział się tyle czasu, że podzielilby na pięciu, a i tak byłoby za dużo! Także na zdrowie i niech się dobrze miewa!

A jako pokutę nakazuję regularne przesyłanie fotek na forum! :)

Posted

[quote name='Koperek']hahaha :lol:

W tym przypadku matriss to schronisko powinno Ci dopłacić do adopcji PYSIA!!! ;) Psiak nasiedział się tyle czasu, że podzielilby na pięciu, a i tak byłoby za dużo! Także na zdrowie i niech się dobrze miewa!

A jako pokutę nakazuję regularne przesyłanie fotek na forum! :)

Fotki na pewno się pojawią, prędzej czy później (potrzebuję tylko wolnej chwili). Tak poważnie pytam o to konto i jeszcze o dokłądny adres, bo jechaliśmy z Trol'em troszkę na czuja. Uratował nas "czerwony mur" o którym wspomniała kikou ;) Mając adres mógłbym odesłać smyczkę z obrożą, a jak czas kiedyś pozwoli, to może i nawet kilka własnej roboty ;)

Posted

[quote name='matriss']Fotki na pewno się pojawią, prędzej czy później (potrzebuję tylko wolnej chwili). Tak poważnie pytam o to konto i jeszcze o dokłądny adres, bo jechaliśmy z Trol'em troszkę na czuja. Uratował nas "czerwony mur" o którym wspomniała kikou ;) Mając adres mógłbym odesłać smyczkę z obrożą, a jak czas kiedyś pozwoli, to może i nawet kilka własnej roboty ;)
No po tej wypowiedzi to już Cię nie opuszczę! :evil_lol:

Jak robisz wlasnej roboty smyczki to można by bazarki zrobić i miałybyśmy na ratowanie i hoteliki wrocławskich bidek!!!:multi:

Adres do wysyłki smyczki podam na pw- najpewniej swój, bo nie wiem, jak wygląda wysyłanie i odbiór na adres schroniska :roll:

Posted

[quote name='Koperek']No po tej wypowiedzi to już Cię nie opuszczę! :evil_lol:

Jak robisz wlasnej roboty smyczki to można by bazarki zrobić i miałybyśmy na ratowanie i hoteliki wrocławskich bidek!!!:multi:

Adres do wysyłki smyczki podam na pw- najpewniej swój, bo nie wiem, jak wygląda wysyłanie i odbiór na adres schroniska :roll:
Bardzo ważne
W kwestii kontaktu, to proszę na [email protected]
Ze względu na pracę i jej nie normowany czas, bardzo rzadko odwiedzam tzw. skrzynki PW na forach. Jest ich zbyt wiele.
Co zaś się tyczy smyczek, to od razu mówię, że nie są to "kolorowe cuda na kiju" tylko smyczki robione przez faceta w wolnej chwili, zszywane ręcznie, bo maszyna jeszcze nie została opanowana ;)
Nie mniej jednak, każdą smyczkę zrobioną w wolnej chwili mogę podarować :)

Posted

Reksiu21 napisał(a):
:multi::multi::multi::multi::multi:
No az sie skakac ze szczescia chce!!!!!! Nareszcie !!!!!!!

Ze szczęścia to skacze mój brat :) Aż się boję, że rozpieści Pysia przekraczając granice przyzwoitości.
Pysio naprawdę jest, jak to ktoś wcześniej napisał, całuśny. Bardzo wesoły i pozytywny z niego gość :)

Posted

Zrobienie Pysiowi zdjęć wcale nie jest takie łatwe ;) Wszędzie go pełno i jest w ciągłym ruchu :) A jak widzi obiektyw to od razu podchodzi i wsadza w niego nochal :D














Posted

ale super fotki!!!:loveu:

jak leży taki zamyślony....

i tak cudownie, ufnie nadstawia brzuszek...

aż sie łezka w oku kręci i.... nabiera sie przekonania, że warto....
chyba zaraz zabiore sie za kolejne ogloszenia....

Posted

Fotki nie są w stanie oddać tego co Pysio wyprawia :) Podchodzi, siada i zaczepia łapką by go pogłaskać, a ja się przestanie choć na chwilę to od razu łapką przypomina, że On tu siedzi i czeka na pieszczoty :)
Jeśli się choć odrobinę człowiek schyli to od razu ma, sorry za słownik, mordę wylizaną :D
On po prostu zaraża swoją radością. Niesamowity z niego psiak :)

Przy następnej okazji, postaram się zrobić fotki na spacerze :)

Posted

No właśnie jak tak patrzę na te ostatnie zdjęcia ze schronu, to tak, jak bym oglądał dwa różne psiaki... Pysio w domu zachowuje się jak szczeniak, a nie jak zdołowany piesek ze schronu.

Posted

to częsta reakcja...
ja tez mam jednego pieska ze schronu w Zabrzu, co już prawie sie nie podnosił, a teraz kica jak szczeniak....

a jeden(Kiu) to był nawet w takim stanie, że sanitariusz polewał go zimną wodą i on nawet na to nie reagował... po prostu konał....,
a teraz mieszka u Hamlet i kwitnie....

Posted

Teraz dopiero zobaczyłam fotki i nie wierzę!!!

Toż to PYSIO wywalony do góry kołami z mordą ucieszoną od ucha do ucha!!!:multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu:

Jedna z adopcji, która pozostaje w sercu na zawsze.

Posted

Acha. kikou, znaczenie było tak jak mówiła Koperek
jednorazowe. Brat powiedział mi, że poprzednik Pysia zachowywał się pierwszego dnia dokładnie tak samo. Zaznaczył wszystko co się dało dookoła :) Opuszczając schron zaznaczył również biuro ;)

Posted

kikou napisał(a):
no to kamień z serca....

Nawet gdyby znaczył nadal, to co z tego ?? Jeden z moich psiaków od czterech lat szykuje mi w nocy niespodziankę, którą rano trzeba pozbierać. Taki już jest i jakoś trzeba z tym żyć. Poza tym jest naprawdę bardzo kochany. Taka już jego natura :)

Posted

Wiesz, ja też nie robie problemu jak mi jakiś "stwór" gdzieś napaskudzi.... po prostu wycieram, myje czyszcze i jest ok.
(miałam np. kiedyś kotke z nadwrażliwymi jelitami, wymiotowała po prostu codziennie, z każdego mozliwego powodu, w rekordowy dzień 27 razy...i tak przez 13 lat...)

ale ludzie oddają psiaki jak znaczą...dlatego byłam taka przestraszona...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...