Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 850
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szajbus - jasne, że jutro zawsze jest lepsze od dzisiaj. A tym bardziej od wczoraj. A marzenia? Zawsze. Cóż wart byłby świat bez marzeń? Harnasiu, pomarzymy na spacerku?

Posted

Witam. Nie pisalam bo netu nie mam w domku. Otoz moi drodzy nie musicie sie tak martwic o Harnasia. Oczywiscie fakt, ze jest w schronie i nadal nie ma domku jest straszny. Jednak wydaje mi sie, ze Harnatek jest tu w budzie szczesliwy. W ostatnim tygodniun bylam w schronisku caly tydzien. Harnas mial praktycznie codziennie spacerki - najczesciej z innymi mieszkancami hospicjum. Psiak jest zgodny zarowno z psami jak i z sukami. Nie wykazuje agresjii do psow. W niedziele Harnas mial nie mila przygode. Zabralam go na spacer i wzielam jeszcze balbine (2 letnia suczke, kt byla w hosp ale ja przeniesli do bud z przodu). Niestety balbina w jakis sposob zerwal;a sie ze smyczy i rzucila sie na Harnatka. Bidula byl przerazony a suka strasznie go chciala dopasc. Na szczescie nie umiala gryzc ale i tak nie moglam jej odgonic. Udalo mi sie jednak zlapac Harnatka na rece. Wiecie on jest taki madry, jak widzial ze rece wyciagam do niego to skoczyl sam w nie. Potem wskrobal mi sie praktycznie na szyje, wtulil sie lapkami. Byl juz bezpieczny. Henryk zlapal agresorke i specerek byl juz pozniej zgodny.
Harnas sie bardzo rozpuscil z jedzeniem i juz praktycznie nie tyka schronowego. No chyba ze mnie nie bedzie to nie bedzie wyjscia. Harnas najbardziej lubi puchy, ale kiedy zaczelam im gotowac to psiak odzyl. Uwilebia ryz ugotowany na wywarze z miesa i do tego warzywka. Lubi tez kurczaka i wszelakie miesko. Dostal 2 nozki swinskie w ciagu tygodnia, ale te chowa w budzie i je w ukryciu. No chyba ze przy nim siedzialam i mu noge trzymalam, wtedy sie na kolana wpakowal i jadl, a ja bylam taka trzymaczka :) . Nastepnym razem jak bede to mu ugotuje przelyki i troche serc, dam mu na spacerze.
Harnas nie jest juz taki agresor. Chyba powoli oswaja sie z mysla ze ludzie przychodzacy do hosp nie sa jego wrogami. Lubi wetke Kamile i daje jej sie glaskac. Ogolnie Harnas jest pieszczoch i wielki lizacz. Podbil moje srece.

Posted

Harnaś dziabnął pracownika schroniska i pjechał na obserwację, Gdy wróci po dwóch tygodniach, sielanka dla niego się skończy. Proszę szukajmy mu domu, On pokocha właściciela i będzie wierny po grób.

Posted

Haniu co przez to rozumiesz???
Mysle, ze juz wczesniej trzeba bylo go przeniesc do budy kt byla bardziej w srodku hospicjum. Ale trudno. Mozna by mu bylo bude przytrzymac zanim nie wroci. Bo chyba nie jest tak, ze pies kt idzie na obserwacje juz zawsze jest przenoszony do boksu ogolnego i nie ma szansu na bude.

Posted

Obawiam się,że większość psów po przypieciu do bud umieszczonych na rogach, przy przejściach,schodach i furtkach po pewnym czasie,gdy nabierze pewności będzie miała tendencje do pilnowania przejścia,szczekania i może nawet podgryzania-nie jest to agresja tylko mieszanka terytorializmu, stresu,normalnego w warunkach schroniskowych, ale i zachowania charakterystycznego dla ich pozycji w stadzie.Ciężko stwierdzić,który pies nie będzie tego wykazywal i może byc umieszczony w takim miejscu-po pewnym czasie kazdy może poczuć się straznikiem i forpocztą reszty stada,przy czym w war.naturalnych nie jast to samiec Alfa .W tym momencie wydaje mi się,że z hospicjowców najbardziej na winkiel nadaje się Susi-boksia ,ale nie wiadomo na pewno.
Po prostu nie powinno byc bud w przejsciach,ale z powodu braku miejsca muszą tam stać i i trzeba jakoś próbowac dobrać psy-lepsze to,niż dawać je do boksów ogólnych.
Zwróćcie uwagę,że podgryzał mały czarny z budy po prawo za furtką ( teraz tej budy już tam nie ma) i duży czarny też przy furtce ( on podgryzał tylko przechodzace psy),
ugryzł też Żółty z budy na rogu hoteliku.Po prostu te psy mają pecha,że akurat były przypięte w takich miejscach.

Posted

Niestety jestesmy pewne ze gdzy Harnaś wróci z obserwacjii wróci do boksu,bo nie mozna narażać innych ludzi na pogryzienia. Tak samo było z naszą Dalią która nie toleruje facetów. Ugryzła jednego i siedzi bidulka w boksie :-(

Posted

Długo nie pisalam, ale netu ciagle brak.
Jutro postaram sie odwiedzic Harnasia, ale nie wiem czy bedzie mozliwosc kontaktu z nim. Jesli nie bede mogla do niego wejsc, albo dotknac inaczej niz przez kraty - to nie jade, bo to nie ma sensu. Harnas tylko mnie zobaczy i serce mu peknie z zalu jak go zostawie. Jak pozwola to Harnas dostanie tez gotowane ode mnie na 2,3 dni zeby nie jadl tylko suchego.
Co do miejsca dla Harnasia, to postaram sie zarezerwowac mu bude w hospicjum. Jesli nie dostawimy mu jakas nieduza, albo naprawimy ta ktora stoi bezuzyteczna. Nie ma wcale pewnosci ze pojdzie do boksu i zrobie wszystko zeby tam nie trafil.

Jutro jade odwiedzic moje slonko do Brzezin :) :) :)

Posted

Dodam jeszcze tylko tyle do wypowiedzi Asi, że Harnaś gdyby miał swój prawdziwy dom, to nie tylko sprawdziłby się jako pies stróżjujący ale oddałby całe swoje serce przyszłym właścicielom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...