figa33 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 jeśli wet pyta czy pies jest blady to nie wróży to dobrze ( niby jak mam to stwierdzić...:roll: ) ale..dobrze ,że Gacuś ok pewnie ,ze mogło się nic nie stać , a jeśli... ech ...te zwierzątka nasze , gorzej jak dzieci..:cool3: Quote
mru Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 nie tam gorzej :eviltong: lepiej ;) zdecydowanie lepiej hihi ;) no ta pani wet w ogóle bardzo mnie zawiodła jak Mojżesz zachorował ja też byłam mniej ogarnięta wtedy, ale ona... najpierw w ogóle narzekała, że wzięliśmy psa "po co wam to" potem, że z Anioła (nie wiem o co jej chodziło... że niby ileś tam kasy jej wiszą... ciekawe, czy ona tam była w ogóle kiedyś :razz:) potem, że imię za długie... (a imię normalnie, 2sylabowe... :roll:) i w ogóle co to za imię... (hę?) aż w końcu zapisała go jako MojRZesz :evil_lol: :wallbash: a potem jak zachorował i nie wstawał to nawet nie chciała przyjść go zobaczyć (a ma 300 m do nas...) bo niby taka zajęta pytała właśnie czy jest blady i czy leży jak sfinks a on leżał jak trup i ja jej mówię, że on odkąd bierze luminal leży i nie wstaje i ma ciągle ataki... a ona, że może go stawy bolą... :roll: przyjść z nim nie mogłam, bo nie miałam auta a on ważył ponad 25 kg... (i tak znosiliśmy go na spacery codziennie 3 razy z 3 piętra...) okropne naprawdę patrzysz jak pies ci zdycha, a lekarz, któremu wierzysz (bo Twoja wiedza jest mniejsza przecież...) gada takie bzdury nawet psa nie widząc :( dziś byłabym mądrzejsza wiem, że Mojżesz i tak musiał umrzeć (miał najprawdopodobniej guza w mózgu) ale inaczej by to wszystko było. biedak :( Quote
figa33 Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 no ładnie ...MojRzesz..:-o a może miał być Mój Ty rzesz...np. śliczny piesek:cool1: ja jeżdżę na Łukową, od nas to świat drogi , ale tam jest fajny facet wet , ma czasem dyżury na Solidarności i tam go poznałam , uratował mi jednego psa i jednego kota ( w innej lecznicy wykończyli by mi zwierzęta ), nie jest to może sława weter , ale jak on mówi trzeba to i to zrobić i to szybko , lecę w te pędy , a jak mówi eee...poczekać to wiem ,że nie ma co panikować i mam nie wymyślać. I nie ściemnia , jak nie wie to mówi ,że nie wie. Na razie jeszcze się nie zawiodłam. Quote
mru Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 no my znaleźliśmy teraz fajnego weta na Sadybie :) na razie super, wszystko wyjaśnił - co przepisuje i dlaczego poświęcił nam dużo czasu i w ogóle (no i Gacek się ma świetnie so far :)) Quote
sleepingbyday Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 figa, moje wetki takie same :-). i kasy nie ściagają jak za operację plastyczną.... gacek to pewnie dostał wodę z solą, to wywołuje wymioty, zośka to kiedys pila i wyrzuciła z siebie kawał grubej płóciennej torby. co prawda musiała sporo wypić, dostała jeszcze parafine (mozna też wode z mydlinami) i wcale nie chciała wymiotowac, małpa jedna. jak juz zwymiotowała, to od razu sie jej lepiej zrobiło - co się uwidoczniło przez wielką chęć zabicia wetowego kota, który przedtem mógł do niej podchodzić jak chciał. Quote
mru Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 tak, wodę z solą :roll: Gacek też nie chciał oddać, ale po tej wodzie z solą to od razu ale to straszne, że miał w żołądku resztki zabawki :-o one tam kilka dni zalegać musiały... Quote
sleepingbyday Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 a zoska absolutnie nie chciała. wetki mówiły, że berneńczyk po połowie zosinej dawki wybełtał. co prawda, młody, jakis 8 miesięczny.... :evil_lol: Quote
halcia Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Mój pierwszy psiak jeszcze młody/niecałe 8lat/zmarł na serducho.Wet stwierdził słabe serce i nie zrobił nic.Dafek walczył o psie "damy"wrócił pogryziony,ale przyczyna zgonu było serce.Teraz tez wiem,ze w Rz-wie wet by mi go uratował,ale wtedy był u tesciowej w Łancucie,a tamten wet nie zrobił praktycznie nic:-(:shake:.Pomiziaj Gacuche ode mnie:lol: Quote
mru Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 boże, z tymi wetami... :shake: poza tym oni są jacyś tacy nieogarnięci :razz: w większości w większości oni są tylko wetami, nie maja pojęcia o psach poza tym :-o znaczy zero wiedzy behawiorystycznej np... to takie mało pro ;) słabe dla PRu ;) Gacucha ma się super :loveu: Quote
halcia Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Super,ze Gacucha ma sie super:multi: Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 super, że super, że super :-) Quote
mru Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 gadający Gacek! w czterech odłonach! mrożące krew w żyłach filmy grozy! tylko dziś! http://www.youtube.com/watch?v=B2TRF1Tpvto Quote
mru Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 mam nadzieję, że wszystkie ładnie idą (nie mam dźwięku w pracy) YouTube - Gacuś5 Quote
sleepingbyday Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 o jeza, muszę kiedyś gadającą zośke nagrać i wam puscić :evil_lol: Quote
figa33 Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 dźwięki są , jak najbardziej Gacusiowe śpiewanie:loveu: a czego nie chcieliście dać pieskowi , hę? Quote
mru Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 no spróbuj :eviltong: Gacek potrafi jeszcze fajniej gadać :( tylko nie sposób tego uchwycić :( całe zdania kleci :cool3: i przeklina hihi :diabloti: (ostatnio powiedział k**waaaa) w sumie tu nic nie mówi tylko chce mnie zjeść ;) a nie chcieliśmy mu dać najprawdopodobniej zabawki lateksowej typu marchewa Marczeski ;) lub gwizdka z niej :cool3: on może to dziamgać tylko pod kontrolą, bo inaczej połyka kawałki i potem nimi rzyga :razz: a niestety NIE MA dla niego zabawki, której się nie da zniszczyć w 5 minut. Quote
halcia Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Gacus tak rozpaczliwie domaga sie zabawki,ze moja Nutka pozagladała w monitor,stuliła uszy i....uciekła....:evil_lol: Quote
mru Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Pies wskoczył do tunelu na pl. Wilsona. Gdy próbowali go wyciągnąć pracownicy obsługi, zwierzak rzucił się do ucieczki w stronę Młocin. Podjęto decyzję o wznowieniu ruchu. Psiaka wyciągnięto dopiero w czasie nocnej przerwy technicznej. Tylko on sam wie, jak udało mu się unikać zderzenia z pędzącymi pociągami :/ no kur** szkoda, że nie napisali, czy właściciel się znalazł :razz: W ciągu kilku ostatnich miesięcy to już trzeci przypadek, gdy pies ucieka do tunelu. Niestety najczęściej ich przyczyną jest niefrasobliwość właścicieli zwierząt - mówi Malawko. najczęściej? a co JESZCZE może być przyczyną...? depresja labka? i czemu niestety? Pies zatrzymał metro. Cudem przeżył Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 ja tam nie wejde tego czytać..... :shake: Quote
mru Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 ja nie odważam się nigdy czytać komentarzy "kundel sam się prosił, trzeba było w ogóle nie wstrzymywać pociągów"... a zatrzymują przecież jak ktoś chce się zabić! :P i wtedy nikt nie ma problemu z tym, że jedzie do pracy 3 h w tłoku... (pomijając to, że wtedy ludzie nie wiedzą jak dojechać gdziekolwiek nie-metrem... głupieją i kręcą się w kółko) Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 nie, no przeczytałam. nie chce sobie nawet wyobrażac, jak sie czuł, jka mu gwizdały pociagi przez kilka godzin. ten hałas... :shake: i komentarze też przeczytałam, głupia idiotka.... choć tym razem, o dziwo, pacan został zakrzyczany. jak widze takie teksty, jak tego doopka,to zawsze mam wrażenie, że to jakiś troll, który sobie z radościa czyta, jka na niego gromy lecą... Quote
mru Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 zakrzyczeli go? wow. no ja zawsze mam nadzieję, że ci ludzie tak naprawdę nie myśla... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.