halcia Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Charly,Ty chcesz zycie rodzinne inwigilowac:crazyeye:niech se jezy podrywa dziewuchy i robi z nimi co chce:evil_lol:chciałbys z nadajniczkiem latac na podryw? Quote
sleepingbyday Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 zosia wczoraj wieczorem chciała zjeść jeża, ugryzła go w igły. goopia :roll: Quote
Becia66 Posted August 1, 2009 Author Posted August 1, 2009 mru napisał(a):ale Jeży ma niepowtarzalną (i hope) łysinkę na nosku :evil_lol: a tak w ogóle to co u Gacucha słychać ? :eviltong::evil_lol: Quote
mru Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 wszystko ok :multi: rodzice wyjechali na wieś, więc Gacek w ciągu dnia, kiedy ja byłam w pracy był cały tydzień sam :) znaczy z Diego i Skrzekiem hehe ale bez ludzi (tak to jest z tatą) odzwyczaił się i jak wracałam (nie tylko z pracy, nawet jak wychodziłam potem na 2 h na przykład to tak samo) to szalał, piszczał, płakał i o mało nie wyskakiwał z siebie ;) z tym całych nerwów wygryzł blanki w swojej łupince (znaczy w posłanku takim ze ściankami) :evil_lol::evil_lol::evil_lol: strasznie jest śmieszny wspaniale mnie broni :cool1::razz: tak samo robił mój Atos [*] :p poza tym ślicznie pracuje :cool3: waruje, czołga się, daje głos leci na "do mnie" :evil_lol: chociaż TZ twierdzi, że powinnam wołać "hier" :D:D:D i jak ćwiczymy i mówię: noga to on - nie noga! nie noga! :nonono2::scream7: FUSS! :evil_lol: hehe - nie siad! :motz: sitz! sitz! - jakie waruj? :talker: platz! :evil_lol: i takie inne :errrr: chociaż jak ostatnio byliśmy na zawodach ipo to pani z airedale terrierem tak fajnie krzyczała: Ike! hier! Revier! że ja też tak chcę :roll: hehe tylko jak jest Gacek po niemiecku? :D wołać fledermaus to troche długo :D Quote
mru Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 nie :oops: na słowną komendę jeszcze nie ja go sama uczyłam juz daawno :D robię waruj i ciagnę nagródkę po ziemi mówiąc "czołgaj się" i on się czołga, nie próbuje wstać ani nic :D hehehe Quote
Charly Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 kurcze. moj by wstal. jestem pewna ale to musi pociesznie wyglądac hihih Quote
mru Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 no on tak sobie się czołga :D a on w ogóle sam z siebie bardzo lubi to robić chłodzi się tym sposobem, podejrzałam, że to faktycznie czołgista ;) Quote
halcia Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Czołgista,czołgista:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
alicjazar Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 mru napisał(a):wszystko ok :multi: poza tym ślicznie pracuje :cool3: waruje, czołga się, daje głos leci na "do mnie" :evil_lol: chociaż TZ twierdzi, że powinnam wołać "hier" :D:D:D i jak ćwiczymy i mówię: noga to on - nie noga! nie noga! :nonono2::scream7: FUSS! :evil_lol: hehe - nie siad! :motz: sitz! sitz! - jakie waruj? :talker: platz! :evil_lol: i takie inne :errrr: hehe tylko jak jest Gacek po niemiecku? :D wołać fledermaus to troche długo :D Wiesz jak jest "gacek" po rosyjsku? - USZAN :P:P:P (z akcentem na a) Teraz poważniej. Przez ostatnie dni wypisywaliśmy z Pavlikiem na bieżąco, jakich konsultacji w spawie naszych miśków potrzebujemy. Czekam tylko na wypłatę i będziecie mieli zawróconą głowę (a przynajmniej twój Paweł) :eviltong: Ciekawe czy Fiedka też będzie się czołgał. :evil_lol: Ucałuj futrzaki ode mnie. ;) Quote
mru Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 o jeeeej :D fajnie ja na pewno też się zjawię zobaczyć zafrasowaną minę Fiedki :evil_lol::razz: USZAN :D:D:D:D:D:D aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa powiem mu Quote
mru Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 u Gacentego dobrze :) saneczkował, więc poszliśmy wczoraj do weta wyciskać :roll: wet wycisnął, ale powiedział, że w normie tylko, że Gacek za dużo je i przytył daliśmy go na wagę! faktycznie! 15,5 chyba! :crazyeye: teraz juz nie będę mu sypała "na oko" :razz: chłopaki mają teraz koleżankę chwilowo http://www.dogomania.pl/forum/f1161/mala-mlodziutka-sunia-wiejski-burek-czy-kanapowe-cudo-143427/index3.html#post12753720 która Gacka dominuje hihi i próbuje zabrać mu tytuł szefa szefów :razz: tęsknię za moim kwiatkiem, Jeżym :( Quote
alicjazar Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 mru napisał(a):u Gacentego dobrze :) saneczkował, więc poszliśmy wczoraj do weta wyciskać :roll: wet wycisnął O. A po co psa ciągać do weta z gruczołami? Nie lepiej samemu wycisnąć w wannie? :diabloti: Quote
mru Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 jakie ciągnąć? spacer był :eviltong: poza tym ja tego nigdy nie robiłam :roll: a ponoć jak się tym dostanie to potem zejść nie chce :evil_lol: Quote
halcia Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 No pewnie,lepiej zeby "dostał"wet:diabloti:A gdzie temu Gackowi sie miesci te 15 kg????:crazyeye:Ja sypie na oko,ale mam mniejsze:cool3:choć nadwaga jest,czemu nie.... Quote
mru Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 właśnie idzie mu w korpusik :roll: że ho ho i dlatego śmiesznie wygląda bo nóżki chudziutkie, główka mała... a reszta :evil_lol: pewnie, że lepiej, żeby wet dostał :p szczególnie, że to taki wet nie jakiś super fajny :razz::eviltong: niech ma Quote
halcia Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 To gratisowo niech mu Gacol pusci ostrego baka w nos:diabloti::eviltong: Quote
mru Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 oj od razu gruba :eviltong: oryginalne jagi są takie... krępe :razz::evil_lol: jezusiesłodki, jak Gacuś lubi autem jeździć :roll: co on przeżywa jak TZta odprowadzamy i widzi, że TZ odjeżdża no normalnie..! męki, bo jak to? "blondyn jedzie a ja nie???!!!" Quote
Becia66 Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 [quote name='mru'] jezusiesłodki, jak Gacuś lubi autem jeździć :roll:" no nie był zachwycony raczej ta podrożą....z jakims oszołomem jeszcze na dodatek.....:evil_lol::evil_lol: Quote
mru Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 becia66 napisał(a):z jakims oszołomem jeszcze na dodatek.....:evil_lol::evil_lol: aahahahahah ej przestań, bo pobudzę rodziców :eviltong: ahahahaha to już wiesz dlaczego nie był zachwycony! :cool1::diabloti: też byś nie była :evil_lol: (oj przepraszam, przecież nie byłaś :D) on to lubi z przodu! (oh jaka awantura raz była jak jechał z tyłu sam w pasach :evil_lol::-o) z przodu i koniecznie w foteliku (a fotelikiem jestem ja :D oczywiście) siedzi sobie elegancko i tylko zmienia pozycję z "patrzę w boczną szybę" na "patrzę przed siebie". Quote
sleepingbyday Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 zosia ma tak samo, zawsze ładuje sie do przodu, a jak patrzy przez boczna szybę, to wbija mi nogę w kolec biodrowy. małpa. Quote
mru Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 Gacek to w ogóle nie patrzy na mnie, czy jest mi wygodnie czy też nie :razz: byle on widział wszystko i było mu dobrze :cool3: Quote
mru Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 newsy od Gacka? po (kolejnych już!) odwiedzinach tego ruchliwego czegoś... (wcale nie chciałem tego zdjęcia, ale młoda kazała mi się uśmiechać...) które, za każdym razem jak u nas jest, biega po nas, skacze, zaczepia mnie i Rudego, ale co NAJGORSZE zabiera mi MOJE zabaweczki... już pominę fakt, że muszę oddawać jej przywództwo mojego herr stada... ale ona pcha się na kolana do móodej, a to jest MÓJ fotelik i jak jedziemy samochodem to też i ona tak ciągle, ale raz ją dali do tyłu i ja miałem fotelik i siedziałem w tej szybie jak już młoda pisała, bo tam się tak fajnie wszystko ruszało (beciu, w klatce w bagażniku było strsznie i nic się nie ruszało, było nudno jak w schronie i gorzej, dlatego też w połowie drogi planowałem ucieczkę.) no więc, po tym jak to male beżowe wyleciało do siebie młoda i Blondyn przyprowadzili coś takiego... na tym zdjęciu to to już śpi na łóżku, ale jak tylko przyszło to siedziało pod szafą ja powiedziałem, że no jeśli ma mieszkać to niech mieszka, ale niech nie zabiera mi PIŁECZKI i sobie pod szafą siedzi, przecież nie zabronię Długi się awanturował, narzekał i klął po hiszpańsku, że sheisse i sheisse bo Długi to się boi psów, ale jak zobaczył, że tamten tylko pod szafą i nikogo nie dopuszcza do siebie, to zaraz dawaj na niego najeżdżać Stary tez przyszedł się przywitać, to ten Kudłacz na niego! A Stary dłużny nie chciał zostać i tak też powstał ten no... konwligdt. ja herr Gacuś, znany z pokojowego nastawienia, pozostałem w tym konwilgdzie bezstronny z resztą zaraz Blondyn ich rozdzielił. dobrze, że młoda schowała wcześniej Marczeskiego do szafy, to mi ten kudłacz zabrać nie mógł pokazałbym Wam Marczeskiego - to mój najlepszy przyjaciel - ale właśnie młoda schowała, a w szafie ciemno i zdjęcie nie wyjdzie w każdym razie teraz to już ten Kudłacz się nie kłóci z Rudym leżą nawet obok siebie na łóżku. Rudy jesczez czasem rzuci coś do niego o wątpliwym pochodzeniu, ale przecież Rudy sam pochodzenia niewiadomego (lub właśnie wiadomego...). Nie to, co ja. Ja u najlepszych slużyłem, ale uciekłem, bo krwią i przemocą się brzydzę (w ogóle nic mokrego nie lubie, a jak pada to już szczególnie, a w sobotę właśnie padało i cały dzień się skupić nie mogłem!) - ganiać to i owszem, ale brudzić się tym potem? to ja wolę kopać nory. jak juz pisałem, Kudłaty się bardzo roluźnił przez te kilka dni ALE niestety muszę przynać, że on mi zabiera zabaweczki... jeszcze węzełki przeżyję, ale HERR PIŁECZKĘ? ja za nich chodzę, proszę, błagam, żeby oddał, a ten nic... a jak ja mam piłeczkę, to on siedzi i czeka aż upuszczę i wtedy kradnie. sam przywiózł ze sobą takie coś do masażu i nie chce się podzielić :( taki jest ten Kudłaty. następnie właśnie o fotelik mi się rozchodzi. o młodą konkretnie. no tak się ostatnio do nej zbliżał, że ja Herr Gacuś musiałem pilnować łatwo nie było, bo musiałem się wcisnąć pomiędzy młodą a Blondyna, żeby coś widzieć no ale zasnąłem i nie wiem w końcu jak to się skończyło. Quote
mru Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 no a potem, jak znów spałem to sobie zrobiłem fotelik z Blondyna też nieźle tylko głowa mi potem spadła i młoda krzyczała, że wyglądam jak własne zwłoki i mnie tak o przełożyła... na poduszeczkę. wczoraj za to zabrali mnie na wycieczkę może w nagrodę za to małe beżowe i tego Kudłatego i moje piłeczkowe przeżycia i tam psy były (jedna bardzo fajna laska nawet ciągle na mnie patrzyła. druga - niemka... chciała mnie zjeść...) i one w kółko chodziłi i siadały a Blondyn coś do nich mówił, ale nie słuchałem bo mnie coś naszło na zabawę, więc biegałem z patyczkiem i kopałem dziury potem było coraz nudniej, oni ciagle tak chodzili więc ukradłem trochę wody Kubie, wymusiłem smakołyki od figi i tak jakoś zleciało w samochodzie już nie mialem sily w szybie siedzieć, niech se młoda popatrzy, pomyslałem i zasnąłem. w domu też już Rudego mi się nie chciało słuchać, tylko spać i jak zasnąłem to młoda i Blondyn mi zdjęcia zrobili, bo niby tak śmiesznie wyglądałem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.