Guest monia3a Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Ja za 5 ogłoszeń do zapłacenia mam 0,60gr! Faktycznie wielkie pieniądze :lol: No inna sprawa jeżeli za pośrednictwem allegro sprzedaje sie psy,rzeczy za wieksze sumy, wtedy trzeba zapłacić trochę... Dziwne, bo ja za każdą z moich aukcji płacę po minimu 1 zł i wcale nie sprzedaję psów tylko oddaję. Skoro za 5 aukcji płacisz tylko 0,60gr to może wystawiasz je w innym allegro, :niewiem: Za samo wystawienie aukcji płaci się 0,15 gr co daje 5 x 0,15gr = 0,75 gr, więc jakim cudem za 5 aukcji masz do zapłacenia 0,60gr?? Specjalnie weszłam na allegro i sprawdziłam coby gafy nie strzelić. I bardzo Cię proszę nie oczerniaj Iwony, nie znasz jej i nie byłaś przy jej propozycjach znasz je tylko od osób trzecich, proponuję poczekać na bachnach i niech ona sama się wypowie co proponowała dla Kaja Iwona a czego nie a ja osobiście jestem bardzo ciekawa dlaczego Basia z żadnej oferty pomocy nie skorzystała. Quote
Izis Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Z tego co tu na wątku napisano to wet na oko stwierdził, że pies jest zdrowy o jakich więc kosztach leczenia jest mowa? A co do Kuny, która jest osobą anonimowa z dorobkiem kilku postów i byłym kierownikiem sekcji hmm... nie wiem kto to jest... nie przedstawiła się a więc nie mam podstaw aby ufać jej słowom (kimkolwiek jest). A osoba opiekująca się białaskiem poza żywą gotówką widać żadnej pomocy nie oczekuje i pokazała to dobitnie nie tylko Iwonie ale i mi osobiście nie próbując sie nawet skontaktować w sprawie jego zachowania. Z góry założyła, że ja nie mogę jej pomóc i cóż w ogóle Gdańsk (tak jakbym Gdańsk miała na imię). Było to po prostu niegrzeczne. Bo najpierw zakłada wątek rzekomo prosząc o pomoc a potem miesza z błotem każdego (za pomocą podstawionych nagle pojawiających się na dogo zupełnie nowych osób) kto z jakąkolwiek ofertą pomocy (poza żywą kasą) wychodzi. Więc może niech zmieni tytuł wątku na coś w stylu: "Dawajcie kasę dogomaniacy i spadajcie" a nie "... pomocy" - bo pomoc różne ma imię i każdy stara się pomóc tak jak może i potrafi. I po to jest dogo. Quote
sairisa Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 monia3a napisał(a):Dziwne, bo ja za każdą z moich aukcji płacę po minimu 1 zł i wcale nie sprzedaję psów tylko oddaję. Skoro za 5 aukcji płacisz tylko 0,60gr to może wystawiasz je w innym allegro, :niewiem: Pisze Ci jak jest, mam ci skan rachunku wstawić, abys uwierzyła??? Tyle, ze ogłoszenia to trzeba umieć robić, aby za nie nie płacić niewiadomo ile ;) No ale jak sama piszesz płacisz za ogłoszenie 1 zł wiec to równiez niewielkie pieniadze ;) monia3a napisał(a): I bardzo Cię proszę nie oczerniaj Iwony, nie znasz jej i nie byłaś przy jej propozycjach znasz je tylko od osób trzecich, proponuję poczekać na bachnach i niech ona sama się wypowie co proponowała dla Kaja Iwona a czego nie a ja osobiście jestem bardzo ciekawa dlaczego Basia z żadnej oferty pomocy nie skorzystała. Ja mam nie oczerniać Iwony, a ona Banach to moze?? I ja Iwony nie oczerniam, podsumowuje tylko to co ona sama pisze i dodaje to czego ona powiedzieć nie chce, w sumie ja na jej miejscu też bym się do tego nie przyznała ;) Iwona pierwsza zaatakowała Banach bez powodu, wiec musiała liczyć sie z tym, ze inni którzy są w temacie na to nie pozwolą! Sama naważyła sobie tego piwa, wiec niech je teraz wypije.... Izis napisał(a):Z tego co tu na wątku napisano to wet na oko stwierdził, że pies jest zdrowy o jakich więc kosztach leczenia jest mowa? Psa trzeba było odpchlić, odrobaczyc i zaszczepić, a to kosztuje. Być moze będą konieczne badania mózgu, aby wykluczyć przyczynę zdrowotną ataków. Izis napisał(a): A co do Kuny, która jest osobą anonimowa z dorobkiem kilku postów i byłym kierownikiem sekcji hmm... nie wiem kto to jest... nie przedstawiła się a więc nie mam podstaw aby ufać jej słowom kimkolwiek jest. No jest byłym kierownikiem sekcji, bo sie wyprowadziła w zwiazku z czym nie mogła dłuzej pełnic tej funkcji. Kuna to osoba która współpracuje z BS i to właśnie ona na prośbe Bs miała psa złapac i dać mu tymczas, ale Banach była szybsza :) Jeżeli rekomendacja ekipy BS jest zbyt mała dla Ciebie, to moge poprosić Andrzeja Wilczopolskiego ( mistrz świata w psich zaprzegach jakbyś nie wiedziała) o rekomendacje jej, bo w końcu sam jej oddał kilka swoich psów, jak go życie do tego zmusiło. Quote
sairisa Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Izis napisał(a): A osoba opiekująca się białaskiem poza żywą gotówką widać żadnej pomocy nie oczekuje i pokazała to dobitnie nie tylko Iwonie ale i mi osobiście nie próbując sie nawet skontaktować w sprawie jego zachowania. A u weta to czym sie płaci jajkami??? Potrzebowała kasy na weta i o to poprosiła. Iwona obviecała połowę zapłacić i nie dotrzymała słowa, ale ona mogła tak zrobić, bo to Pani inspektor i ty ja znasz! A co do zachowania to znalazła najlepszego behawiorystę sama, wiec po co miała Wam zawracać tym głowę??? Izis napisał(a): Bo najpierw zakłada wątek rzekomo prosząc o pomoc a potem miesza z błotem każdego (za pomocą podstawionych nagle pojawiających się na dogo zupełnie nowych osób) Hehehh te zupełnie nowe osoby były na dogo jak jeszcze tu forum nie było, ale Ty pewnie nawet nie wiesz czym wcześniej dogo była ;) Tyle ,ze my na tym komunistycznym forum juz nie piszemy od dawna, a konta mamy nowe tylko na potrzeby BS. Ale co ja z Toba będe pisać, skoro Ciebie nie stać na obiektywizm :shake: Nie interesują Cie fakty, bedziesz bronić i oczerniać innych tylko dlatego ,ze koleżanka tak chce, chociaż juz doskonale wiesz ,ze nie ma racji. To musi być straszneć nie mieć własnego zdania i byc czyjąś marionetka, szczerze Ci współczuje :-( ale każdy kiedyś dorasta, wiec i dla Ciebie jest nadzieja... Quote
peppermint Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Z tego co tu na wątku napisano to wet na oko stwierdził, że pies jest zdrowy o jakich więc kosztach leczenia jest mowa?Nie wiem, u mojego weterynarz odpchlenie, odrobaczenie, szczepienia, karma, sama usługa kosztuje. Za benzynę w aucie również się płaci. A czy weterynarz uznał, że pies jest zdrowy to wolałabym wysłuchać opinii osoby, która u tego weterynarza była z psem. Pomoc nie jest przymusowa, kto chce.. Inaczej jednak nie wiem jak można pomóc na odległość ,bo na pewno nie rozbujaną grafomanią. I co się dziwić, że ktoś nie chce pomocy od ludzi, którzy namiętnie tworzą jego portret psychologiczny na forum. Tez bym się bała jak się ta "bezinteresowna pomoc" skończy. A co do Kuny, która jest osobą anonimowa z dorobkiem kilku postów i byłym kierownikiem sekcji hmm... nie wiem kto to jest... nie przedstawiła się a więc nie mam podstaw aby ufać jej słowom (kimkolwiek jest).I chyba nie ma sensu,aby się przedstawiała na forum. Mam wrazenie, że niektórzy w zapalczywości polecą po akta CIA aby cokolwiek znaleźć na tę osobę i ją zdyskredytować. Już nie raz widziałam jak na DGM z porządnej osoby robiono chodzące zło. Może w ten sposób - jeśli ktoś chce finansowo pomóc i chce wiedzieć kim jest kuna niech się z nią skontaktuje lub z BS. Na pewno nie będzie problemu z odpowiedzią na pytania. I wtedy może sobie sam wyrobić opinię bez konieczności zgryźliwych komentarzy na forum. Quote
Guest monia3a Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Psa trzeba było odpchlić, odrobaczyc i zaszczepić, a to kosztuje. Być moze będą konieczne badania mózgu, aby wykluczyć przyczynę zdrowotną ataków. Iwona przyniosła Fiprexa ale nie był potrzebny ponoć( około 30 zł byłoby w kieszeni ) lepiej zapłacić, zaproponowała karmę ale też nie potrzeba, zaproponowała pomoc finsową ale też Basia odmówiła więc nie rozumiem o co problem ??? O to, że tego dnia nie mogła zostać ani chwili dłużej bo musiała lecieć do pracy ?? O to, że nie weszła razem do weta?? Powtarzam poczekajmy na bachnach i zobaczymy co ona nam napisze na ten temat. P.S A skoro umiesz robić lepsze i tańsze ogłoszenia to tylko pozazdrościć :p Quote
peppermint Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Izis, A jakbyś potrzebowała jeszcze rekomendacji A. Wilczopolskiego, zgłoś się do PZSPZ albo ministerstwa sportu RP. Mam nadzieję, że to wystarczy. Quote
Izis Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 sairisa napisał(a): Nie interesują Cie fakty, bedziesz bronić i oczerniać innych tylko dlatego ,ze koleżanka tak chce, chociaż juz doskonale wiesz ,ze nie ma racji. To musi być straszneć nie mieć własnego zdania i byc czyjąś marionetka, szczerze Ci współczuje :-( ale każdy kiedyś dorasta, wiec i dla Ciebie jest nadzieja... Jak ślicznie i szczerze oceniłaś tu siebie samą. Gratuluję :-) Quote
sairisa Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 monia3a napisał(a):Iwona przyniosła Fiprexa ale nie był potrzebny ponoć( około 30 zł byłoby w kieszeni ) lepiej zapłacić, zaproponowała karmę ale też nie potrzeba, zaproponowała pomoc finsową ale też Basia odmówiła więc nie rozumiem o co problem ??? O to, że tego dnia nie mogła zostać ani chwili dłużej bo musiała lecieć do pracy ?? O to, że nie weszła razem do weta?? Powtarzam poczekajmy na bachnach i zobaczymy co ona nam napisze na ten temat. Widocznie zaproponowała tą pipetke w taki sposób, że Basia serdecznie dosć miała kontaktów z tą osobą.... Zresztą mnie by krew zalała jakbym się z kimś umówiła, ze mi pomoże finansowo, a przywiózł by tylko pipetke, no i w inne formy pomocy też juz bym nie uwierzyła... Pipetka sie wetowi nie zapłaci. A wystarczyło nie obiecywać pomocy finansowej, skoro nie można było dotrzymać słowa. Trzeba było zaproponować to co było sie w stanie dotrzymać. A juz napewno nie wypadało wypisywac głupot na Banach tylko dlatego, ze ta jej nie przyklasneła na pipetkę. Mogła napisać grzecznie, przeprosić ,ze chciała pomóc finansowo ,ale jej to nie wyszło i pomoze tak czy inaczej. Tak by sie zachował człowiek na poziomie! monia3a napisał(a): P.S A skoro umiesz robić lepsze i tańsze ogłoszenia to tylko pozazdrościć :p Ty sobie zazdrość, ja na Twoim miejscu na pw poprosiłabym o wskazówki jak robić ogłoszenia, aby płacić jak najmniej. ale po co prosić o rady skoro kasa nie idzie na to z własnej kieszeni :roll: Quote
peppermint Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Myślę, ze merytoryczna czesc dyskusji już się zakończyła i mam wrażenie, że nie ma sensu już nic dodawać. Quote
Izis Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 A i ponowne zalogowanie się na dogo pod innym nickiem (nie ważne po jakim odstępie czasu) nie świadczy dobrze o Tobie. Ponieważ jednak wygląda na to, że jest was wiele osób i takich wspaniałych i zgranych i pewnych prawdziwości swoich wypowiedzi to w ogóle nie bardzo rozumiem po co założono wątek, bo przecież nie po to aby szukać pomocy dla psa, której każdą formę odrzucacie. A każdy, kto ośmieli się chcieć jej udzielić zostaje natychmiast zaszczuty. Powodzenia dziewczynki widzę, że nie bez powodu zmieniłyście swoje wcześniejsze nicki tu na dogo na nowe i nikomu nie znane. Quote
peppermint Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Izis, Nikt nie manipuluje nickami www.bezdomneszpice.pl peppermint = metros sairisa = Wera dzięki uprzejmości swojej siostrzenicy skorzystała z tego konta Quote
peppermint Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Ponadto dla mnie większość osób z tej dyskusji to tylko nicki a nie podważam niczyjej samodzielności w myśleniu. Ale ponoć gdy brak argumentów.. Pozdrawiam Quote
Izis Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Ja widzę jasno jedno, że zamiast się cieszyć, że u Was w przeciwieństwie do większości miast w Polsce TOZ coś robi i stara się pomagać Wy staracie się oczernić dziewczyny w nim działające. A to jest nie w porządku. A wszystko dlatego, że jedna z nich ośmieliła się napisać prawdę i niniejszym nie zgodzić się ze sposobem traktowania psa. Żaden szanujący się właściciel psa nie zgodziłby się z takim sposobem sprowadzania psa do weta a jeśli Wy się z takim sposobem zgadzacie to tym samym wystawiacie sobie samym odpowiednie świadectwo. Czyżby wszystkie szpice zaprzęgowe były w ten sposób sprowadzane do weterynarza? Śmiem wątpić. Pewnie wiele z nich ma szczęście mieć normalne domy i nie bać się odwiedzin w gabinecie weterynarza nawet jeśli prowadzą do niego schody w dół... Quote
Izis Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 peppermint napisał(a): nie podważam niczyjej samodzielności w myśleniu. Ale ponoć gdy brak argumentów.. Pozdrawiam Czyżby? W takim razie miałaś pecha i nie skonsultowałaś tego z koleżanką. Bo to ona podważyła ;-) Ja tylko stwierdziłam, że słusznie oceniła samą siebie. A teraz "Gdańsk" pozdrawia "Białystok" i życzy owocnej pracy w pomocy psom a zwłaszcza temu jednemu dla którego wszelkie formy pomocy tak skutecznie odrzuciłyście... Quote
Guest monia3a Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 [quote name='sairisa']Ty sobie zazdrość, ja na Twoim miejscu na pw poprosiłabym o wskazówki jak robić ogłoszenia, aby płacić jak najmniej. ale po co prosić o rady skoro kasa nie idzie na to z własnej kieszeni :roll: Nie zniże się do Twojego poziomu :cool3: Nie pisz czegoś czego nie wiesz, swoje rachunki zawsze płacę sama !!! Sama siebie pogrążasz :evil_lol: jeśli Twoje wszystkie posty są z domysłów to gratuję poziomu :p Kończę tę żenującą wyminę zdań, miłego dnia życzę :) Jest to mój ostatni post na tym wątku do wyjaśnień bachnach, która mam nadzieję będzie na tyle uczciwa aby napisac prawdę! Quote
sairisa Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Izis napisał(a):Ja widzę jasno jedno, że zamiast się cieszyć, że u Was w przeciwieństwie do większości miast w Polsce TOZ coś robi i stara się pomagać Wy staracie się oczernić dziewczyny w nim działające. A to jest nie w porządku. A wszystko dlatego, że jedna z nich ośmieliła się napisać prawdę i niniejszym nie zgodzić się ze sposobem traktowania psa. Żaden szanujący się właściciel psa nie zgodziłby się z takim sposobem sprowadzania psa do weta a jeśli Wy się z takim sposobem zgadzacie to tym samym wystawiacie sobie samym odpowiednie świadectwo. Czyżby wszystkie szpice zaprzęgowe były w ten sposób sprowadzane do weterynarza? Śmiem wątpić. Pewnie wiele z nich ma szczęście mieć normalne domy i nie bać się odwiedzin w gabinecie weterynarza nawet jeśli prowadzą do niego schody w dół... Ostatni raz Ci odpisuje, chociaż nie widze sensu, bo ty kompletnie nie rozumiesz co czytasz! Już pisałam że mieszkam na drugim końcu Polski, ale według ciebie mieszkam w białymstoku :wallbash: Pisałam tylko do Ciebie kilka razy juz, że skoro było tak jak pisze Izka to dlaczego nie zareagowała? Nie potrafisz na to odpowiedzieć, ale dalej męczysz temat! Nie pisz nic wiecej do puki nie nauczysz sie czytać ze zrozumieniem, bo tylko zaśmiecasz temat! Quote
peppermint Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Izis, Każdy chce mieć ostatnie zdanie,ja wiem. Nie będę komentować sytuacji których nie widziałam tylko fakty, na które są dowody. Dziwie Ci się, że Ty to robisz. Przecież to przysłowiowe "mącenie wody". Ale proszę, masz prawo do własnego zdania o tym jak to wyglądało jak- ten pies- wchodził -do -weterynarza. Szkoda tylko, że Twoja wersja jest trochę science-fiction i zapewne krzywdzi banach. Ale świat jest ogólnie niesprawiedliwy, więc nie ma co się dziwić. P.s. jestem z Wrocławia, "koleżanka" z okolic Szczecina. Zawsze najpierw piszesz (domniemujesz) jak jest, potem dopiero pytasz? Z mojej strony to naprawdę ostatni post. I mam nadzieję, że również , jak monia3a wykażesz się klasą i wstrzymasz do czasu gdy bachnach sie wypowie. Pozdrawiam wszystkich Quote
Izis Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Wielka szkoda, że same nie wykazałyście klasy i nie poczekałyście na jej wypowiedź zamiast rzucać się na Iwonę, która napisała prawdę po prostu. Bo z Was wszystkich to ona przy tym była i opisała to co widziała. I ja jej wierzę i podziwiam ją, że nie przymknęła oka na takie traktowanie psa przez miłośniczki zwierząt. A moja ocena takiego zachowania przy sprowadzaniu psa do weta jest jednoznacznie negatywna i tyle. I nie ma znaczenia czy nazwiecie to delikatnie "lekkim popychaniem psa nogą" w dół schodów czy nazwiemy rzeczy po imieniu... i nic nie pomoże Wam to iż zarzucicie kłamstwo osobie, która całą sytuację widziała... fakty pozostaną. Quote
karina1002 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Bardzo proszę o merytoryczną rozmowę. Nie podoba mi się ton rozmowy i nie podoba mi się to, że o sytuacji piszą osoby, które w ogóle tam nie były. Oczernianie siebie nawzajem w sytuacji gdy się zna wersję z jednej strony uważam za bezsensowne. [FONT=Times New Roman]([/FONT][FONT=Verdana]Ja znam wersję z obu stron i one całkowicie się rozjeżdżają. Z tego co wiem Iwona chciała dać pieniądze na leczenie, ale nie zostały przyjęte - Iwona chciała dać swoje nie TOZ-owe, bo TOZ nie ma. Więc nie wiem w ogóle po co ta kłótnia)[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie podoba mi się ton wypowiedzi niektórych osób. Nie trzeba być złośliwym, żeby swoją opinię wyrazić. [/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Verdana]Jeżeli ten wątek ma służyć oczernianiu, poproszę o zamknięcie go i tyle.[/FONT] [FONT=Verdana]Wszystkie opinie można wyrazić w bardziej kulturalny sposób.[/FONT] Quote
AniaMag Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 sairisa napisał(a): Ty sobie zazdrość, ja na Twoim miejscu na pw poprosiłabym o wskazówki jak robić ogłoszenia, aby płacić jak najmniej. ale po co prosić o rady skoro kasa nie idzie na to z własnej kieszeni :roll: to są bardzo poważne oskarżenia!!!:crazyeye: jak możesz oskarżać ludzi o defraudajcę pieniędzy!!!!czy masz na to jakieś dowody???!!!! jeśli tak to je przedstaw!!należe do TOZ-u i nigdy nie zobaczyłam ani jednej złotówki wpadającej do prywatnej kieszeni, wręcz przeciwnie - widziałam setki złotych( w tym moje) wydawane w związku z działalnością towarzystwa! piszesz, że 1zł za ogłoszenie to mało - ale pomnóż to np. razy 100, wtedy otrzymasz inną kwote - być może dla Ciebie małą - dla mnie to duże pieniądze. Z tytułu przynależności do TOZ-u nie przysługują mi żadne ulgi - chce wysterylizować swoją sukę - płace za to normlanie, kupiłam kalendarzyk TOZ-u i zapłaciłam za niego 20 zł -tyle ile musi zapłacić każdy "śmiertelnik". Jedyne co daje mi TOZ to SATYSFAKCJA z możliwości pomagania zwierzętom!! Jeśli nie wierzysz lub masz jakieś dowody zapraszam do białostockiego oddziału i zrób "kontrole" lub napisz tzw. uprzejmy donos do dopowiedniej instytucji a nie rzucasz wyssane z palca i jak już pisałam BARDZO POWAŻNE oskarżenia:angryy: Co do sytuacji doprowadzenia psa: ja również bardzo często bywam u weterynarza i za każdym razem widzę psa którego do gabinetu trzeba doprowadzić siłą i ludzie robią to na wiele różnych sposobów ale nigdy nikt nie urzył do tego celu nogi - i to właśnie ten fakt chyba jest tak bulwersujący. Pani, która popychała psa mogła poprostu użyć rąk - dla psa to pewnie bez różnicy - ale odbiór takiej sytuacji byłby zupełnie inny bo my ludzie mamy zakodowane, że np. plucie jest niekulturalne, że należy ustępować starszym osobom miejsca i że używanie nogi do popychania czy to człowieka czy zwierzęcia jest uwłaczające godności Quote
sairisa Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 AniaMag napisał(a): ale nigdy nikt nie urzył do tego celu nogi - i to właśnie ten fakt chyba jest tak bulwersujący. Pani, która popychała psa mogła poprostu użyć rąk - dla psa to pewnie bez różnicy - ale odbiór takiej sytuacji byłby zupełnie inny bo my ludzie mamy zakodowane, że np. plucie jest niekulturalne, że należy ustępować starszym osobom miejsca i że używanie nogi do popychania czy to człowieka czy zwierzęcia jest uwłaczające godności A to ze inspektorka tozu nie interweniowała w tej jak to nazywacie strasznej sytuacji nie jest bulwersujące?? Czy może w Polsce to norma, że interwencja polega na posłaniu spojrzenia ala bazyliszek?? Quote
Guest monia3a Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 sairisa napisał(a):A to ze inspektorka tozu nie interweniowała w tej jak to nazywacie strasznej sytuacji nie jest bulwersujące?? Czy może w Polsce to norma, że interwencja polega na posłaniu spojrzenia ala bazyliszek?? Nic tylko :megagrin: Quote
plinka Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Żenujące po prostu :roll: Przeczytałam właśnie cały wątek.. I najlepsze jest to, że osoby które nie są na miejscu i nie były bezpośrednio przy zaistniałych wydarzeniach mają najwięcej do powiedzenia (czyt. oczerniania innych) :p :p a to ciekawe :p W ogóle nie wiem jaki sens ma ten wątek, bo na pewno nie to co w tytule. A może po prostu od samego początku chodziło o opiewanie pewnych osób, jakie to one och i ach. Pozdrawiam wszystkich. Quote
pędzelopka Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Czekamy na wypowiedz osoby, która była bezpośrednio przy zaistniałych wydarzeniach i która ma najwięcej do powiedzenia. Bachnach lec z tym koksem:diabloti: A przy okazji podnoszę bo Kaj ponownie szuka domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.