Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no i przed nim koszyk z pisankami postawić i zadzwonić do jakichś dobrze rokujących drzwi ;-) może by się skusili na wielkanocnego białaska ludzie :-)

  • Replies 281
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kaj ma sie dobrze , tylko my osoby opiekujące się nim , mamy się tak sobie. Kaj rzucił się już na pana, a dzisiaj ugryzł mnie. Zachowuje się bardzo dziwne, jest przymilny , zabawny i nagle bez żadnego powodu potrafi pokazać zęby i ugryżć. Nie wiem na co go jeszcze stać i co robić ???. Mialam do niego pełne zaufanie , na spacerach zabieralam mu z pyska jakies kości ktore znalazł przypadkowo , a tu takie kwiatki i to bez żadnego powodu . Naprawdę nie wiem co robić.Dziwna nieuzasadniona agresja i tak nagła , ze żadna reakcja obronna nie jest możliwa.

Posted

Bardzo mi przykro, że macie takie problemy z psiakiem.
Czy sprawdzaliście jego uszy? Może ma stan zapalny czasem tego nie widać gołym okiem, czy nie ma tam kleszcza może itd... Czy nie przekrzywia głowy albo nie trzepie uszami albo nie probuje ich drapać. Takie sprawy są czasem bardzo bolesne i pies może gryźć pozornie bez powodu.
Mam nadzieję, że nie jest to coś ostatecznego jak np. jakiś guz mózgu bo ucisk na nerw rosnącego guza też powoduje czasem takie sytuacje, że pies gryzie niejako na oślep.
A w jakich konkretnie sytuacjach gryzie. Mogłabyś dokładnie opisać przebieg zdarzeń?
Pies nigdy nie gryzie bez powodu z jego punktu widzenia powód zawsze jest. Tylko my musimy się tego domyśleć co niestety nie zawsze jest łatwe. Często jednak jest to właśnie agresja dominacyjna. Gdy człowiek zrobi coś do czego w pojęciu psa nie ma prawa, bo to pies uważa siebie za przywódce :-(
Jeślibyście chcieli pogadać to prosze na priva o GG.

Posted

Nie wiem o ktorym tymczasie mowisz ? Masienka , bo pani Greta milczy , nie odpowiada na wiadomość pozostawioną na gg . Przynajmniej na razie, cisza.
Co do Gdańska to nie wiem o czym tu rozmawiać psiak , reaguje w dziwny sposob . Najbardziej sie obawiam że to po prostu chora psychika.:shake:

Posted

No i chyba znalazł się powód tych porzuceń...

Zgadzam się z Izis. Pies bez żadnego powodu NIGDY nie atakuje. Z jego strony musi byc coś nie tak, co dla nas może się wydawac zupełnie "bez powodu".

Może dotknęłyście go w jakieś miejsce, które go bardzo boli? W ogóle Kaja widział weterynarz?

Myślę, że najpierw powinien go dokładnie przebadac wet, a potem, jeśli nic nie wyjdzie, trzeba szukac innej przyczyny tych zachowań...

Posted

Tez tak uważam. Agresywny pies w życiu nie dałby sobie spokojnie zabrać kości i w jakiejś części takie zachowanie wyklucza też prawie dominację. Więc nie jest to agresja jako taka. Coś ją powoduje. Trzeba tylko dojść do tego co ją wywołuje. Dlatego chciałam porozmawiać jeśli wet go przebada dokładnie uciśnie gdzie trzeba i nie znajdzie przyczyny zdrowotnej.

Posted

Kurcze - zmartwiłam sie okropnie.
Bachnach, co masz na mysli mówiąc: działać realnie.
Jesli to Akita, to ja bym radziła generalnie spokój i stanowczość,
ale przede wszystkim duży dystans.
I bez zbędnych czułości.
Łopatka i nasada ogona - na początek dość.
Bo nigdy nie wiadomo,
czy ręka nie przesunie sie o ten centymetr za daleko.

Tylko tyle moge powiedzieć,
bo przecież konkretnie nic nie wiemy.
Ja skorzystałabym z propozycji rad od Izis.

Jeśli ten pies byłby agresywny,
to nie dałby się w ogóle złapać.
A dla mnie nie istnieje cos takiego,
jak chora psychika u psa.

I też ponawiam pytanie:
czy białasa widział jakiś wet?

Posted

Jakos wybitnie nie mam dzisiaj czasu . Po pierwsze wet widział wstępnie psa i wyglada na zdrowego . Być może jest to kwestia szczegółowych badań . szczerze mowac mialam juz wiele ostrzeżeń od znajomej wet. bo zawsze trafiaja mi sie bardzo trudne psy. Dzwoniłam kilkakrotnie do TOZ w sprawie suczki , też podrzutka która była niesamowicie agresywna i bardzo do tego , baaardzo zwinna. Wszyscy moi sąsiedzi truchleli . Na szczęscie trafila w dobre ręce , ale ta to przynajmniej wiedziala że czegoś pilnuje, może zbyt gorliwie, ale mnie nigdy przez 7 tygodni nie pokazała ząbków. Tutaj jeszcze nie wiem o co chodzi,ale tak jak juz pisałam pies jest nieprzewidywalny. We wtorek jestem umowiona na wizytę wet.,niestety wczesniej sie nie da. Pies bedac w kojcu nic nie je , nie reaguje własciwie tez na nic , wywraca miski . W tej chwili biega poza kojcem i niby jest szczęśliwy jednak mam wrażenie , że tak jak kaukaz jest inteligentny , i nie marnuje sił na darmo , zaczeka na odpowiedni moment i się zemsci. Zajrzę wieczoram ,naprawde nie mam czasu. Jeszcze ze Święconką nie byłam.Pozdrawiam

Posted

Wesołych Świąt wszystkim życzę.:loveu::loveu:
Co z tym Kajem ,jeżeli nie istnieje pojecie choroby psychicznej u psa??
Iwona i Wiki , chyba ty pisalas o Lilce ,czy to jest ktos z białegostoku??
Może psi psycholog ??
Nie jestem pewna czy Kaj to sugerowana rasa Akita długowłosy , ale na pewno coś ma w sobie bardziej z Akity niż z Samoyeda , tego ostatniego widziałam w piątek na żywo.
Zobaczymy co dalej z jego ciemną stroną.
Wypada mi wyjazd na 10 dni i tego się najbardziej obawiam , ale przecież nie jestem sama , Prawda??

Posted

Ja tak sobie myślę, że białas to efekt radosnej twórczości handlarzy. Ani z wyglądu nie wiadomo co (ani samoyed ani akita ani nie wiadomo co) ani z charakteru, ma jakieś problemy, jeśli to oczywiście nie jest spowodowane jakąś chorobą/guzem, no czymś na tle zdrowotnym.

Pewnie ktoś kupił śliczną, pluszową kulkę. Kulka zaczęła dojrzewac, sprawiac problemy. Nikt nie miał ani chęci ani umiejętności, by sobie z nimi poradzic. A, że łatwo przyszło... To i łatwo poszło. Potem w życiu psa pojawił się kolejny epizod- ten pan, o którym mówiła kobieta dzwoniąca do p. Basi. Chciał dobrze, ale chyba mu nie wyszło... I te problemy, z którymi osoba z jakimś doświadczeniem by sobie poradziła..., jeszcze urosły. Panu też łatwo przyszło, no i dalszy ciąg znamy.

Posted

Emila, skoro juz poruszyłas ten temat, otoż Kaj to jeden wielki dramat. Porzucony przez pierwszych nieznanych mi włascicieli , błąkał sie przy kościele na os.Wygoda. Tam , wybrał 15 letnią dziewczynę . poniewaz szedł za nią az do domu ,dziewczyna nakarmiła psa i zostal w tym domu . Po kilkunastu dniach tatuś dziewczyny wywiózl psa do mojej miejscowości to jest ok 15 km i wyrzucił z samochodu. Pies lezal przy drodze gdzie go porzucono . karmilam go codziennie . W pierwszej wersji myślalam że psiak przybłakal sie za jakąs suczką. Po 2 tygodniach przyjęli go sąsiedzi , pies przebywał tam kilka dni i znowu zostal wyrzucony. W tej chwili ma opiekę, ale nadal nie jest to jego stały dom . Dzisiaj jest" normalnym" psem tzn ładnie je , był na długim spacerze ( pięknie chodzi w kolczatce), nie wiem tylko skąd te nieprzewidziane reakcje? na pewno musi trafić na konsekwentnego pana, porzucenia czynią w jego psychice spustoszenia . Przyglądałam się galerii Akity , Kaj ma wiele z tej rasy, więc nie jest łatwym psem. Zauważyłam , że wobec mojego bigiela reaguje bezwzględnie. Chyba by zabił .:shake:

Posted

Dorosly samiec akity nie toleruje innych doroslych psow. To nie jest niczym dziwnym w tej rasie. Ale kolaczatki nie polecam. Pomijając to, że działa średnio 3 dni u akity to po prostu nie jest to dobry pomysl w ogole dla zadnego psa a dla akity w szczegolnosci (nawet mixa).
Polecam geantle leader duzy rozmiar - w tej chwili jest promocja w Karusku. Normalnie ponad 100 zl kosztuje z tego co pamietam a teraz 58.
Naprawde dobra rzecz, oszczedza ludzkie rece i kregoslupy i jest wygodniejsza dla psa niz zwyczajna obroza uzdowa, bo nie rani dziaseł i nie zachodzi na oczy.
http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2997

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...