dominik_a Posted August 25, 2008 Author Posted August 25, 2008 [quote name='ElzaMilicz']I Ty Dominik_a na pewno też, bo, w końcu, jesteś pierwotną przyczyną takiego stanu. :p Tak szczerze mówiąc to najpierw ULAA wyczaiła to miejsce gdzie mieszkała Czapi, ja tam tylko pojechałam i zrobiłam foty, potem pojechałyśmy tam w trójkę właśnie z Ulą i Adą, a na samym końcu ja zabralam ją stamtąd. A dalej to już wiecie :p Zmieniłam troszkę pierwszą stronę całego wątku Czapi, uzyłam zdjęć z nowego domu psinki - mam nadzieje, że mogłam ?! Quote
Ada-jeje Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Ze slamsow do apartamentow :multi::multi::multi: jak widzi sie tak piekna posiadlosc a w niej tyle siersciuchow to az chce sie krzyczecz dlaczego inni nie moga sie dzielic, swoimi zasobami :angryy: tak jak ci Panstwo ktorzy przygarneli nastepna bide. :loveu: Quote
Agata69 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Dzisiaj byłam u Czapi w gosciach. Sunia ma sie swietnie, utyła. Jej pani jest bardzo szczęśliwa z powodu adopcji Czapi. tak, Czapi, bo pani drążyła jej historię i jak dowiedziała sie że mała miała na imię Czapi to zrobiła eksperyment i zawołała ja rtym imieniem. I psina... tak sie ucieszyła, tak pojaśniała, że aż przybiegła i polizała panią w dłoń. I tak juz zostało. Pozdrowienia od Czapi, Eli i całej psiej i ludzkiej sfory. Quote
Agata69 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 DOMINIK A, OBEJRZAŁAM PIERWSZA STRONĘ! aLE CZAD!!!!! Tak, to zestawienie rzeczywiscie jest szokujace! Teraz obrożę po Czapi dostała moja podopieczna Figa. mam nadzieję , że przyniesie jej szczęście. Trzymajcie kciuki! Quote
Agata69 Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Sama bym tam poszłą mieszkać, nawet do piwnicy, w której notabene stoi biały kredens, stó ł i krzesła na których leżą koce bo koty na kwarantannie lubią tam spac. A wokół domu przepiękny park. kurcze, szcz esciara z tej Czapi. Quote
Ulaa Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 I-sza strona SZOK :crazyeye::crazyeye::crazyeye: mało z krzesła nie spadłam, piorunujące!!!! :loveu::loveu::loveu: warto żyć dla widoku takich porównań!! Quote
Ulaa Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Agata, czy Ty opisujesz miejsce na ziemi i ludzi, czy kawałek nieba gdzie mieszkają anioły pomagające biednym zwierzakom?? Nie do wiary :crazyeye: Quote
vena&vivi Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Łoo boziu, cudnie i Państwo muszą być wspaniali - oby takich ludzi więcej - boziu daj nam więcej takich kochanych ludzi:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
IKA & SONIA Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Fotki sa przeeeee cudne :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:Czapi miała niesamowite szczęście, że trafiła do tych Państwa, aż się łezka w oku kręci. Mieszka w pałacu, śpi na wygodnym i miesciutkim posłanku w towarzystwie innych sierściuszków:lol::multi: Quote
Ada-jeje Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Widzialam juz podbny palacyk i tak samo wypielegnowany ogrod, a panstwo ktorzy w nim mieszkaja tez sa milosnikami zwierzat, ale to serce do zwierzat ktore zobyczylam na tej fotce to jednak pozwolilo mi otworzyc oczy jaka jest roznica pomiedzy prawdziwa miloscia do zwierzat a faworyzowaniem swojej rasy. Quote
jotpeg Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 coś wspaniałego. :multi: powalił mnie zwłaszcza ten widok szeregu legowisk :loveu::loveu::loveu: Quote
Agata69 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Ulaa napisał(a):Agata czy ci ludzie są polakami? :roll: Ula, twoje pytanie mnbie powalił. Tak, na szczęście tak. Quote
Bambino Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Ada-jeje napisał(a):Widzialam juz podbny palacyk i tak samo wypielegnowany ogrod, a panstwo ktorzy w nim mieszkaja tez sa milosnikami zwierzat, ale to serce do zwierzat ktore zobyczylam na tej fotce to jednak pozwolilo mi otworzyc oczy jaka jest roznica pomiedzy prawdziwa miloscia do zwierzat a faworyzowaniem swojej rasy. czy dobrze czuję tu jakąś zgryźliwośc?. Bo nie bardzo rozumiem ostatnie zdanie-o miłości i faworyzowaniu swojej rasy Quote
ElzaMilicz Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Tu nie ma żadnej zgryźliwości, tylko stwierdzenie faktu. W tej wypowiedzi zapewne chodziło o podkreślenie różnicy miedzy miłością do zwierząt a snobizmem. Bambino, jesteś przewrażliwiona. Quote
Agata69 Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Czapi cierpi na padaczkę. Biedna, musiała bardzo cierpieć na tym łańcuchu, sama, w nocy. Dobrze że teraz ma komfortowe życie. Quote
Ada-jeje Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Biedna sunia :-( czasem los czuwa nad tymi bidami, wysylajac nas tam gdzie trzeba. :loveu: Quote
Ulaa Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Padaczka??!!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: O boże, to straszne.... Co ona musiała czuć mając atak w tym gnoju, zimnie i samotności :placz: Pewnie nikt nawet nie wiedział, że coś jej dolega a nawet jakby to i tak babsztyla to nie obchodziło... Nienawidzę tej baby i życzę jej wszystkiego najgorszego. W pierwszym telefonie, zgłoszeniu o suni do oddania jakaś kobieta przedstawiła ją jako niewidomą staruszkę. Nawet było mi jej żal wtedy, myślałam, że nie jest w stanie opiekować się pieskiem z powodu kalectwa. Ale potem, gdy zobaczyłam na miejscu całe podwórko i to przemądrzałe roszczeniowe babsko, które odzyskało wzrok - a psina nadal w gnoju i syfie.... I jeszcze chciała współczucia dla siebie, jaka to biedna stara i schorowana!!! A poruszała się normalnie, żwawo i jeszcze gęba rozdarta! :angryy: Egoistyczny, całkowicie pozbawiony empatii flejtuch :angryy: Niech sama siedzi przez 7 lat na w gnoju na łańcuchu, w zimnie i samotności i niech dostaje 1 atak padaczki za drugim :angryy: Agatko, a czy wiesz coś bliżej na temat okoliczności ujawnienia się dolegliwości? Jak reagują na nią inne psy? Podobno kiedy pies dostaje atak przy innych, zdarza się, że rzucają się na niego - nie rozumiejąc co się dzieje... Quote
Agata69 Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Wszystko jest pod kontrolą. Ela rzadko wychodzi z domu ze względu na psy, a nawet jeśli to zawsze ktoś w domu zostaje. Czapi jest taka madra że tuż przed atakiem wchodzi do koszyka i tam dostaje ataku. Na razie inne psy nie wykazuja agresji. Czapi sie bardzo pobudza to chyba neurologiczne następstwo tej choroby. poza tym wszystko jest ok. Quote
Weronikaa Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Biedna sunieczka... Podawajcie jej Mizodin (do kupienia w aptece), pomaga na 100%. Życzę powodzenia :cool3: Quote
Agata69 Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Błagam, moze ktoś cos pomoże! Chcą uśpić młodego pięknego psa, bo... kopie doły w ogrodzie. http://www.dogomania.pl/forum/showth...highlight=ares Jestem kompletnie bezradna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Agata69 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 CZapcia ma się dobrze. Objawy padaczki ustąpiły. Jej pani jest nia zachwycona, nawet dzisiaj dostałam od niej (od pani , nie od Czapi) smsa, że sunia jest cudowna, bo lize koty i pozwala im jeść z miski. Widziała Czapcię jesienia, myslę, że nikt z was by jej nie poznał, taka piękna. Od czasu adopcji Czapi Ela i Andrzej adoptowali jeszcze dwa pieski; Misia przywiezionego przeze mnie ze smietnika na wsi, kulawego 10 latka oraz młoda , ciężarna sunię, prawdopodobnie wyrzuconą lub zaginioną. Obecnie państwo mają 12 piesków. Dom wariatów.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.