Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czy macie wpływ by załatwic siano?
czy rozmawiałyście już odnośnie zmiany jego boksu?
P.S. pytam bezimiennie -bo nie wiem która ma jakie możliwości i jaką władzę w schronisku.

  • Replies 676
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oktawia6 napisał(a):
czy macie wpływ by załatwic siano?

siano to raczej się nie nadaje, a co do słomy to ... w zeszłym roku przed zimą był poruszany ten temat w schronisku, ale został odrzucony na wstępie, bo przecież ile to więcej roboty by było ze sprzątaniem jakby słomę do bud powkładać :cool1: więc niech lepiej marzną :mad:

Posted

asiamm napisał(a):
siano to raczej się nie nadaje, a co do słomy to ... w zeszłym roku przed zimą był poruszany ten temat w schronisku, ale został odrzucony na wstępie, bo przecież ile to więcej roboty by było ze sprzątaniem jakby słomę do bud powkładać :cool1: więc niech lepiej marzną :mad:

Ot....cała prawda :angryy:

Posted

asiamm napisał(a):

siano to raczej się nie nadaje, a co do słomy to ... w zeszłym roku przed zimą był poruszany ten temat w schronisku, ale został odrzucony na wstępie, bo przecież ile to więcej roboty by było ze sprzątaniem jakby słomę do bud powkładać :cool1: więc niech lepiej marzną :mad:

tak załatwia się prawę....Krzyczki też miały swoją politykę-widzę że każde ma na naturalną selekcję-bo inaczej tego nie nazwę-jeśli będą mrozy po -20 i na gołym betonie psy będą bo ruszyc zada im się nie chce do sprzątnia-a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze tak poza tym....
teraz jest prawie 0 stopni! a zimy nie ma

a koca nie możecie mu podrzucic? lepszy koc niż nic! zróbcie dziewczyny zdjęcie jego budy i boksu

Posted

dziewczyny przenieście go i zróbcie foty jakie ma królestwo-na betonie-jak nie pozwolą a boksie-to powiedźcie że to do szybkiej adpcji-że tak trzeba-tak jak robiłam to w Krzyczkach-pilna adopcja i koniec-dacie radę

Posted

to królestwo kierowniczki Zyty, a ona niechętnie ulega sugestiom wolontariuszy. prędzej zrobi odwrotnie żeby pokazać kto tam rządzi :cool1:
no ale może luka jakoś ją nakłoni...

a zapytam na tym wątku o malutą, krótkowłosą Seti (z wątku http://www.dogomania.pl/forum/f85/sochaczew-seti-ma-dom-108493/index7.html ) co została adoptowana do budy na działce bo na jej wątku luka nie odpowiada na moje ciągłe pytania - byłaś na tej wizycie poadopcyjnej wtedy co pisałaś że pojedziesz? albo później? czemu nie nic nie napiszesz? :placz:

Posted

asiamm napisał(a):
to królestwo kierowniczki Zyty, a ona niechętnie ulega sugestiom wolontariuszy. prędzej zrobi odwrotnie żeby pokazać kto tam rządzi :cool1:
no ale może luka jakoś ją nakłoni...



przecież to w interesie schroniska leży, żeby piesek szybciej domek znalazł

Posted

zpewniam cie że pracownicy sie starają by psy znajdowały domy - jak najlepsze domy. Udostępniają nam wszytkie informacje odnośnie adopcji i pomagają jak potrzebujemy np. przygotowac psa do srogi.

Posted

[quote name='asiamm']to królestwo kierowniczki Zyty, a ona niechętnie ulega sugestiom wolontariuszy. prędzej zrobi odwrotnie żeby pokazać kto tam rządzi :cool1:
no ale może luka jakoś ją nakłoni...

a zapytam na tym wątku o malutą, krótkowłosą Seti (z wątku http://www.dogomania.pl/forum/f85/sochaczew-seti-ma-dom-108493/index7.html ) co została adoptowana do budy na działce bo na jej wątku luka nie odpowiada na moje ciągłe pytania - byłaś na tej wizycie poadopcyjnej wtedy co pisałaś że pojedziesz? albo później? czemu nie nic nie napiszesz? :placz:

no to skąd takie wypowiedzi?
i może warto pomyśleć o tym kocyku?

Posted

Jest tak, że zawsze gdy mam jakieś odmienne zdanie na jakis temat dyskutujemy czy to z Zyta czy z innym pracownikiem schroniska. Nie wiem mam wrażenie że licza sie z moim zdaniem i zawsze staraja się słuchać moich sugestii.
Co do kontroli poadopcyjnych - nie zawszw jestem w stanie wszystko zrobić tak jak sobie zaplanuję. Nie zawsze mam tyle czasu bo musze jeszcze troche pracowac zawodowo. Dalsze kontrole robimy z Ziutką ale na paliwko też trzeba kase zdobyć. Narazie jeżdzimy na koszt Ziutki.
A moze ktoś z Sochaczewa przyłączy sie do nas - bedzie rażniej.

Posted

Rybka_39 napisał(a):

No to rzeźnia...na betoie i w nieocieplonej budzie...zajeb***

nie to jest sprytne Rybka-bardziej niż myślisz-piesków się nie bije, nikt się nad nimi nie znęca.....same się wykończą-bo beton i brak siana zrobi to za innych. a potem cóż piesek się pochorował, stawy wysiadają, przeziębienie, gluty gorączka to trzeba uśpic - ni może się męczyc...

tak samo jak budynek kwarantanny-nie wiem jaki jest teraz-ale jak byłam tam 2 lata temu-to ogólnie schronisko wyglądało jak drugie Krzyczki-blaszak prześwitujący, zero słomy, rozdygotane psy w środku, psy koło siebie przypiętę do czegoś co można nazwac kompostownikiem nie budą-w błocie.

To schronisko miejskie-z tego co się dowiadywalam-więc kto odpowiada za taki stan rzeczy-kto może coś zmienic-i kto zatrudnia tam pracowników-to też ciekawe pytanie.

Posted

ja pierwszy raz byłam tam 1,5 roku temu. wtedy już kwarantanna była murowana. w środku boksy z budami. niestety ciemno bo okna małe i prawie pod sufitem.
poza tym ja nigdy nie porównywałabym tego schroniska do Krzyczek :crazyeye:
reszta boksów murowana, w większości zadaszona, budy ok, w boksie 1, góra 3 małe psy (zwykle 2 średniej wielkości), schron otwarty 7 dni w tygodniu od rana do godzin wieczornych, żeby wszystkie polskie schroniska miały minimum taki poziom to było by już coś. zastrzeżenia to mam tam przede wszystkim do "opieki" weterynarynej :angryy:, braku słomy w budach i różnych dziwnych widzimisię kierowniczki
a to zdjęcie boksów ogólnych z zeszłego roku:


EDIT: no i co ważne - wszystkie suki są sterylizowane

Posted

luka1 napisał(a):

no to ja zapraszam oktawie do schroniska ( czynne kazdego dnia od 7,00 do 17,00)

to foty trzeba dodawac luka-bo tamten obrazek sprzed 2 lat mam przed oczami-i dodatkowo-jeszcze jak dziewczyny mówią że siana nie będą psom dawac bo sprzątac sie nie chce to dopełniło mój obraz.

asiamm-owszem bo moja matka też pamięta co widziała-budy po środku klepowiska z błota-rozklekotane i poprzypinane psy nałńcuchach krótszych niż metr-brodziły w błocie-tak dokładnie było wtedy gdy byłam.
porównałam tak-miałam na myśli warunki (nie obsługę czy głodzenie psów)-naprawdę warunki były zbliżone.

a do schroniska tym bardziej położonego kilkadziesiąt kilometrów ode mnie na pewno teraz nie pojadę-jakbym miała 2 /3 pieski to owszem nie 6 psów w bloku taki efekt jeżdżenia właśnie ale do Krzyczek i nie tylko:evil_lol:

Posted

[quote name='oktawia6']to foty trzeba dodawac luka-bo tamten obrazek sprzed 2 lat mam przed oczami-i dodatkowo-jeszcze jak dziewczyny mówią że siana nie będą psom dawac bo sprzątac sie nie chce to dopełniło mój obraz.

asiamm-owszem bo moja matka też pamięta co widziała-budy po środku klepowiska z błota-rozklekotane i poprzypinane psy nałńcuchach krótszych niż metr-brodziły w błocie-tak dokładnie było wtedy gdy byłam.
porównałam tak-miałam na myśli warunki (nie obsługę czy głodzenie psów)-naprawdę warunki były zbliżone.


Wiele razy słyszałam takie zdanie o n/schronisku. Wiele razy słyszałam że nie pojedzie tam bo na to patrzec nie może. Rzuca mnie takie gadanie, tak jest najprościej - nie widzę nie ma sprawy. I paluchem sie nie chce kiwnąć żeby coś zmienić, najłatwiej jest narzekać i krytykować. A rękawy zakasać, uderzyć pięścia w stół - to niech inni robią.

Posted

[quote name='luka1']
Wiele razy słyszałam takie zdanie o n/schronisku. Wiele razy słyszałam że nie pojedzie tam bo na to patrzec nie może. Rzuca mnie takie gadanie, tak jest najprościej - nie widzę nie ma sprawy. I paluchem sie nie chce kiwnąć żeby coś zmienić, najłatwiej jest narzekać i krytykować. A rękawy zakasać, uderzyć pięścia w stół - to niech inni robią.

nie o patrzenie mi chodziło-doskonale rozumiesz zapewne co powyżej Ci napisałam-nie o patrzenie (bo widziałam jak trupa się wali po łbie by wstał , psy umierające na moich oczach, i różne ciekawe tego typu w Krzyczkach-więc nie mów mi o "zakasaniu rękawów"-swoje też najeżdziłam w efekcie obecnie zakasuję rękawy przy swoich 6 psach w kawalerce) to co widziałam 2 lata temu-to napisałam z resztą powyżej-i sianko nie ma tutaj nic do tego że im się sprzątac nie chce czy to jakie warunki bytowe widziałam 2 lata temu-bo jak napisałaś zmieniło się.

to że psy powinny miec siano w budach, zmieniane by nie było wilgotne-a co rozsypywanie można też to rozwiązac-powkładac w worki parciane na przykład i nie neguj tego bo to nie jest jakiś luxus.
i bardzo dobrze że psy są kastrowane/sterylizowane-to jest zaleta.

Posted

lilith27 napisał(a):

dostałam zapytanie na maila o batmana
napisałam wszytsko co pamietam wysłałam zdjęcia
poprosiłam koniecznie o odpowiedź nawet jeśli będzie negatywna

bez euforii podchodzę-była tutaj już taka panna co miała jechac po niego że niby zainteresowana i jakoś do dziś nie dojechała

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...