szajbus Posted May 24, 2010 Author Posted May 24, 2010 No, odpowie, że to wszystko to są bzdury! Przecie napisali, ze pies ma stały kontakt z człowiekiem. A, że my za pierwszym razem poza kłódkami ludzia tam nie wiedzieli. Natalka z drugim też, to znaczy, że my mają zwidy! Quote
ewatonieja Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 hania im pewnie zabroniła pisać (głupot) ale gdy zainteresowałęś się łódzkim schroniskiem widac nawet ciapuś nie mogła sie powstrzymac od przekazania informacji z drugiej ręki, nie nie czarujmy się nie była tam tylko słucha steku bzdur, szkoda, że w nie wierzy Quote
masienka Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 ja pytalam calkiem serio i tylko gwoli ostrzezenia. Kilka lat temu byly sytuacje, ze wielu wlascicieli stajni na Slasku zabezpieczalo nawet te przydomowe obiekty klodkami i lancuchami bo byly przypadki gdy nocami handlarze podjezdzali i pakowali na ciezarowki wszystkie zwierzeta, ktore sie tylko dalo. I wielokrotnie niewiele brakowalo a doszloby przez takie zabezpiecznia do powaznej tragedii... Quote
Pies Wolny Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Masienka, przecież jak ktoś normalnie pomieszkuje w takim gospodarstwie nie zakłada codziennie kłódki na bramę. Nie ma skrzynki na listy na płocie to jak listonosz pocztę zostawia ? Wchodzi na posesję bo skrzynka jest na drzwiach wejściowych, albo jest dziura w drzwiach. Na wsi takich szykan z kłódkami nikt nie robi, chyba , że ...... wyjeżdża na dłużej. Jak popatrzysz na obecność na forum to członkinie fundacji i nie tylko faktycznie są obecne. Nic to, im większa złość tym większa ochota na .... to norma. Słyszałem też powiedzenie no proszą się o .... zainteresowanie .... Quote
Szarotka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Szukamy transportu z Lodzi do Milicza lub okolic. Quote
masienka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Pies Wolny napisał(a):Masienka, przecież jak ktoś normalnie pomieszkuje w takim gospodarstwie nie zakłada codziennie kłódki na bramę. dokladnie to mialam na mysli chcialam tylko zwyczajnie zwrocic uwage na fakt, ze oprocz braku kontaktu z ludzmi takie "zamkniete" zwierzeta moga byc narazone na powazne niebezpieczenstwo... Quote
samoglow Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Nadal nie ma wypowiedzi Pani Hani, ktora miala wszystko opisac... Tytul watku nie odpowiada stanowi faktycznemu. Szkoda, ze wszystko tak sie potoczylo... Quote
ewatonieja Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 ja tam na razie nie podjade bo moj TZ miał wypadek motocyklowy ale gdyby ktoś miał ochote pogłaskac psy chociaz przez bramę to podam namiary i jeszcze jedno może by tak w końcu Agnieszka Sz. zniknęła z Waszej Fundacyjnej strony? nie jest Waszym wolontariuszem Quote
agata51 Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Przecież te psy tam zdziczeją albo w depresję wpadną! A jak któryś, nie daj Bóg, zachoruje? Quote
szajbus Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 samoglow napisał(a):Nadal nie ma wypowiedzi Pani Hani, ktora miala wszystko opisac... Tytul watku nie odpowiada stanowi faktycznemu. Szkoda, ze wszystko tak sie potoczylo... Niestety nie mogę zmienić tytułu watku. Nie wiem dlaczego. Próbowałam wiele razy i bez skutku. Quote
agata51 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 carolinascotties napisał(a):a nie mozna ich tak... no wiecie .... Można. I co dalej? Quote
olgaj Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 [quote name='carolinascotties']a nie mozna ich tak... no wiecie .... [quote name='agata51']Można. I co dalej? Pies jest pod opieką fundacji i do momentu adopcji pies zarówno Stefan jak i Mirabelka sa własnością fundacji. Fundacja ponosi odpowiedzialność za zwierzęta. Udzielanie danych adresowych i osobowych przez osoby nieuprawnione do tego celu jest czynem prawnie zabronionym i karalnym. Fundacja informuje, że wątek w celach dowodowych zostaje zabezpieczony. Quote
Aleksandra Bytom Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 ja jako zwykły szary użytkownik tego forum zastanawiam się czy Fundacja Pomagajmy Razem nie utrzymuje się przypadkiem z datków? bo jeśli tak jest to Fundacja wydaje się być bardzo majętną skoro stać ją na takie traktowanie osób które wpłacają pieniądze na jej konto,ja bym złotówki nie wpłaciła na taką fundacje po przeczytaniu tego wątku a zwłaszcza wypowiedzi osób z fundacji,normalnie żenada,ja w miare możliwości podam ten wątek dalej żeby komuś znajomemu nie wpadło do głowy finansować fundacje która tak traktuje ludzi Quote
grzenka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Aleksandra Bytom napisał(a):ja jako zwykły szary użytkownik tego forum zastanawiam się czy Fundacja Pomagajmy Razem nie utrzymuje się przypadkiem z datków? bo jeśli tak jest to Fundacja wydaje się być bardzo majętną skoro stać ją na takie traktowanie osób które wpłacają pieniądze na jej konto,ja bym złotówki nie wpłaciła na taką fundacje po przeczytaniu tego wątku a zwłaszcza wypowiedzi osób z fundacji,normalnie żenada,ja w miare możliwości podam ten wątek dalej żeby komuś znajomemu nie wpadło do głowy finansować fundacje która tak traktuje ludzi Popieram w 100%. To skandal. Quote
carolinascotties Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 olgaj napisał(a):Pies jest pod opieką fundacji i do momentu adopcji pies zarówno Stefan jak i Mirabelka sa własnością fundacji. Fundacja ponosi odpowiedzialność za zwierzęta. Udzielanie danych adresowych i osobowych przez osoby nieuprawnione do tego celu jest czynem prawnie zabronionym i karalnym. Fundacja informuje, że wątek w celach dowodowych zostaje zabezpieczony. to bardzo dobrze - bedzie sie mogla fundacja wytlumaczyc, dlaczego psy tkwia tam same... i wyjasnic pojecie "ponosic odpowiedzialnosc za zwierzeta" - to bedzie fascynujacy wyklad! Quote
ewatonieja Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 chyba nadszedł czas pozbierać fakty informacje i dowody w postaci kopii postów i zakończyć Wasza działalność na tym forum, skoro nawet takiej prostej rzeczy nie potraficie zrobić jak rzetelne rozliczanie się z wpływów i wydatków na danego psa Quote
Pies Wolny Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 [quote name='olgaj']Pies jest pod opieką fundacji i do momentu adopcji pies zarówno Stefan jak i Mirabelka sa własnością fundacji. Fundacja ponosi odpowiedzialność za zwierzęta. Udzielanie danych adresowych i osobowych przez osoby nieuprawnione do tego celu jest czynem prawnie zabronionym i karalnym. Fundacja informuje, że wątek w celach dowodowych zostaje zabezpieczony. Olgaj przekroczyłaś barierę dźwięku, buty, arogancji i braku kultury !!! Wyobraź sobie, że ja zrobiłem to samo tyle, że wcześniej i w podobnym celu. Quote
szajbus Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 [quote name='olgaj']Pies jest pod opieką fundacji i do momentu adopcji pies zarówno Stefan jak i Mirabelka sa własnością fundacji. Fundacja ponosi odpowiedzialność za zwierzęta. Udzielanie danych adresowych i osobowych przez osoby nieuprawnione do tego celu jest czynem prawnie zabronionym i karalnym. Fundacja informuje, że wątek w celach dowodowych zostaje zabezpieczony. Matko, dawno się tak się uśmiałam. Skoro bazujecie na publicznych pieniądzach i zbieracie je na tym wątku to ludzie wpłacający maja prawo znać miejsce pobytu psa, mieć raporty z jego życia, fotorelacje z zabaw, wspomnianego przez ciapusia kontaktu z dziećmi - bo za to PŁACĄ!!!!! Skoro ten adres jest taki tajny to po kiego licha przenosiłyście psa z adresu jawnego jakim był hotelik w Łodzi na ulicy Malowniczej? No, a ja poproszę skan faktur za pobyt psa w obecnym miejscu. Jako fundacje na wszystko musicie mieć pokrycie w fakturach prawda? No i bardzo dobrze, że fundacja zabezpiecza watek w celach dowodowych. My od pewnego czasu robimy to samo. Quote
Pies Wolny Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 [quote name='olgaj']....... Fundacja ponosi odpowiedzialność za zwierzęta....... No i jest jasność w tej sprawie, nie będzie mataczenia kto był odpowiedzialny ! olgaj; 14761789 napisał(a): Udzielanie danych adresowych i osobowych przez osoby nieuprawnione do tego celu jest czynem prawnie zabronionym i karalnym. [SIZE=2]Jak widać @olgaj jest uprawniona do tych czynności, ponadto do pisania głupot , dyrdymałów i usiłowania wywierania nacisku i zastraszania userów w celu ukrycia prawdy - co jest karalne. Lepszego gola nie mogła sobie strzelić. olgaj; 14761789 napisał(a):........olgaj; 14761789 napisał(a):Fundacja informuje, że wątek w celach dowodowych zostaje zabezpieczony. [SIZE=2] Proszę wszystkich o zbieranie wszystkich możliwych dowodów świadczących o braku transparentności fundacji w zakresie dokonywanych zbiórek publicznych, jak również działań fundacji wobec zwierząt pozostających w sprzeczności ze statutem fundacji. Należy niezwłocznie pomóc zrealizować plany @olgaj w zakresie prawno-karnym oraz karno-skarbowym. Quote
szajbus Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 No przeca to robimy! Niedługo mi komp się zapcha od tych kopii. Mój dysk ledwie dyszy. Quote
dusje Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 [quote name='olgaj']Pies jest pod opieką fundacji i do momentu adopcji pies zarówno Stefan jak i Mirabelka sa własnością fundacji. Fundacja ponosi odpowiedzialność za zwierzęta. Udzielanie danych adresowych i osobowych przez osoby nieuprawnione do tego celu jest czynem prawnie zabronionym i karalnym. Fundacja informuje, że wątek w celach dowodowych zostaje zabezpieczony. Tak sobie czytam ten watek od dluzszego czasu i coraz wiecej we mnie przekonania, ze FUNDACJA ma ludzi za nic. Fundacjo, nie strasz, zal mi Was bo juz Was widze z reka w nocniku, co nastapi pewnie niebawem. Ludzie wplacaja kase na Stefana i maja milczec, tak? Otoz NIE!, fundacjo. Milczenie oznacza zgode na Wasze machloje a jak tu widac wyraznie - milczec sie nie da i nie bedzie. Dane osobowe moze sobie fundacja zachowac, ale dot. matki i ojca, braci, siostr, kochankow itd. - czlonkow tej fundacji . Co do psa - obowiazkiem fundacji jest podanie na dogo do wiadomosci publicznej adresu pod ktorym przebywaja psy i rozliczenie sie ze zgarnietej kasy. Zastraszanie moze sie lada moment obrocic przeciwko Fundacji i bedzie malo wesolo. Kolejna Pani Alina S , tyle ze w innym wydaniu ! Psy nie byly i nie sa Wasza wlasnoscia dopoki pobieracie za nie kase od ludzi! Proste ale jak trudne do zrozumienia dla niektorych. No coz, fundacje zalozyc nie sztuka - gorzej wychodzi jej kierowanie sie rozumem i uczciwoscia......... Dawajcie tu rozliczenia za pobyt Stefana i nie piszcie farmazonow. Ciapus, my sie chyba spotkalysmy na watku Korka. Wplacalam na niego kase. Teraz wychodza mi oczy z orbit.......... Quote
szajbus Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 Obawiam się, że nie ujrzymy tu takowego rozliczenia jak i na innych watkach. Mamy fundacji wierzyć na słowo, bez żadnych kopii rachunków od wetów, za DT itd. Już dawno prosiłam o skany faktur, ale zostałam olana przez fundację. W takim wypadku mam prawo podejrzewać, że takowych faktur po prostu nie ma. Takie sa moje obawy. Quote
carolinascotties Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Cioteczko Talcott - szkoda, ze Cie nie ma... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.