Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='anovip1']

[FONT="Georgia"][SIZE="3"]

Stefano pokaż się ciotkom, przypomnij jaki jesteś przystojny chłopak :crazyeye:.
Domku bierz i kochaj, a on ci to odwzajemni w dwójnasób.:p:p
Tylko uwierz to właśnie pies dla ciebie :loveu::loveu:
[/FONT]

Posted

nie chce Wam nic obiecywac, ale jakis czas temu odszedl pies mojej mamy, namawiam ja na psiaka ze schroniska, juz nawet sie zgodzili, ze wezma np jakiegos bez oka, jak tylko przeboleja smierc Maksia, ale tu widze sytuacje idealna, jest prawie taki sam jak moj Masio :) musze mamie podeslac tego linka
czy jest zachipowany? bo jakby co, to by byl brany do Wiednia(tam by mial jak w niebie, Max pomieszkiwal tez u rodzicow Michaela, to co Masiowi mogloby zaszkodzic na zoladek, Burgi dawala mezowi ;) )
ale naprawde nie moge nic Wam obiecac, decyzja nie nalezy do mnie i jesli sie zgodza, to nie w tym momencie, tylko dopiero jak autem beda w Polsce, ale juz biedak tyle czekal, ze jesli mi sie uda, to jeszcze troche wytrzyma, co? :)

Posted

maila juz wyslalam w jego sprawie, zalaczylam linka i oddzielnie jeszcze zdjecia, na ktorych widok sama mam szklanki w oczach, bo jest tak podobny

ile ma teraz lat? i ile takie duze psy zyja? chodzi mi o to, ze moja mama nie moze za powiedzmy pol roku znow przezywac traumy rozstania z kolejnym psem, jakby pozyl jeszcze troszke, to by bylo cudownie, jesien zycia piekna, sama jak bede miala wiecej miejsca i mozliwosci, to bede chciala brac psiaki na jesien zycia do domu, w tym momencie mam w domku 4 kotki, 2 wlasne i dwie maluckie znajdy ;) ale juz chyba w weekend jada do nowych domkow, trzymajcie kciuki!!
teraz czekam na Wasz ruch i ruch mojej mamy, zrobie wszystko, ale blagam, nie chce Wam zrobic niepotrzebnej nadziei, bo to najgosze, a sama juz sie strasznie nakrecilam, buziaczkowac i tulic Stefanka ode mnie :)

Posted

kurcze, jest ciezko na razie, ale musze dac im troche czasu, pisze listy, placze w sluchawke, wybieram najlepsze fotki.... czy mozna np z wolontariuszem zabrac takiego psa na spacer?

Posted

Kessi a skąd ty jesteś? Z Łodzi?
Jak mam być szczera to nie wiem czy tak daleka podróż do Wiednia byłaby wskazana dla Stefana.
Chodzi o to, że to pies , który całe lata przesiedział w schronisku i co z nim będzie jak nie spodoba się rodzicom ( i nie chodzi mi o wygląd ale o charakter) Nie wiem w jakim wieku sa rodzice, bo musze ci powiedziec, że Stefan bez wzgledu na to ile ma lat to dziarski starszak i na dodatek spory.
Stefan przebywa w schronisku na Marmurowej 4. Myślę, ze jakbyś umówiła się z jakaś wolontariuszką na konkretny dzień to tak by zaplanowała czas i wyszłaby z wami na spacer.
Skontaktuj sie na pw z Ania i kajber lub z anovip i zapytaj kiedy będą w schronisku i ewentualnie możesz sie z nimi umówic. Możesz też porozmawaić na ten temat z hanka456

Posted

Dzisiaj Stefanek miał prawdziwą ucztę.Jurek który przyjechał po Zuluska jest także wiernym kibicem Stefanka więc przywiózł mu paczkę paróweczek.A że paczka była ogromna :crazyeye: wszyscy koledzy z bud obok też zostali poczęstowani.:evil_lol:

Posted

ja jestem z Łasku, jak ktos nie wie, dzieli mnie jakis 30km od Łodzi, podroz do Wiednia to jakies 10 godzin w aucie, oczywiscie z psem by byly dluzsze przerwy na spacery.

Chcialam wlasnie sie dowiedziec cos na temat jego charakteru... ostatnio szukalam fotek, zeby wyslac im i przy okazji caly watek przejrzalam, wiem juz, ze nie lubi innych psow, moj Max tez nie lubil, mysle, ze to jest kwestia zazdrosci... przez mieszkanie w takim schronisku.... wiem tez, ze na poczatku spaceru ciagnie, mysle, ze jakby juz mial dom i byl regularnie wyprowadzany, to i to mogloby sie zmienic...

Powiem Wam szczerze, jak to na dzien dzisiejszy wyglada: moja mama ze swoim facetem do swojego mieszkania go zabrac nie moga, ze wzg na to, ze pracuja, wyjezdzaja (mama mieszka w Austrii, pracuje w na Slowacji w ambasadzie, ale tylko ptk,sob,niedz), ale rodzice tego faceta moga go zabrac, z tym ze tak przezyli uspienie Maxa (17 lat, juz nie bylo co ratowac), ze wyzwali moja matke od mordercow i nie chcieli sie do niej na poczatku odzywac... no i taka to dla nich trauma byla, ze jestem w tym momencie jedyna osoba, ktora bylaby w stanie ich namowic... wyslalam maila do mamy, a w nim list do nich, teraz jeszcze im go nie pokaze, a szczegolnie zdjec, bo to by tylko otworzylo rany... ale ja zrobie wszystko, maja takie warunki, ze sama bym chciala byc ich psem ;) tak jak mowilam, jesli juz to pare miesiecy, a ja w lipcu jade tam na wakacje i uzyje wszystkich moich sztuczek, zeby spojrzeli na niego przychylnym okiem, musza zrozumiec, ze kazdy kiedys odchodzi i tak to juz jest na swiecie...

no i jeszcze tam w mailu do jednej z Was pisalam, ze jak juz by mi sie udalo, to potrzeba by go zabrac na tymczas i pomoc mu sie przystosowac do domowych warunkow, bo na pewno nie mieszkalby na lancuchu, mialby ogrodek, ale bylby kanapowcem, chyba po tylu latach da sie zmienic psa? szczegolnie, ze to na lepsze?

w sprawie spaceru to bede sie kontaktowac, na pewno chcialabym przyjechac, go odwiedzic, tez bym mu jakies pysznosci przywiozla, a moze potrzebuje kocyk do budy? bym mu cos znalazla

pozdrawiam :)

Posted

aaaa, no i jeszcze jedno, kwestia tu jest namowienie ich, nie bojcie sie tego, ze nie bedzie mozna przeprowadzic wizyty poadopcyjnej, to jest inny kraj, inna kultura, tam sie nie dreczy zwierzat, nic bezdomnego po ulicach nie lazi, nie przywiozuja do drzew, tak wiec nawet jakby na poczatku nie byl do konca grzeczny, to na 100% nic by mu sie zlego nie stalo, ja sama wlasnie przez to, jacy tam sa kulturalni ludzie, jak tam zwierzaki maja dobrze, chcialabym sie tam kiedys przeniesc (tam nawet jest zabronione trzymanie kur niosek w klatkach i jest bardzo czysto, jedyne nalepki, jakie spotkalam na murach byly po polsku....)

Posted

Stefan a to ci się pofarciło piesku, pojadłeś paróweczek! No, no!

kessi, jeśli tam pojedziesz w lipcu to nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś porozmawiała z tymi ludźmi.
Gdyby była kasa to Stefan już dawno by był przeniesiony do hoteliku lub płatnego DT.

Posted

juz bylismy... nie przycukrowaliscie... jest cudny :) przemily piesek, nie moglismy byc dlugo, bo lalo strasznie i spieszylam sie na uczelnie, serce mialam zlamane, kiedy taki ciemny piesek z boksu za buda Stefana zaczal piszczec, zeby go zabrac... no ale przyszlam z mysla, ze jestem tam dla jednego psa i mysle, ze Stefcio byl zadowolony, ze ktos nie przyszedl do sasiadow, tylko specjalnie do Niego.

Posted

ja podpisuje sie wszystkimi konczynami pod tym, ze to wspanialy psi facet, taki duzy, slodki i poczciwy, naprawde przemily. jesli to do mnie ze zdjeciami, to mam 3, w tym jedno jak oglada swoje zabawki, jedno ladne jak wyglada z budy i jedno ze mna, wyszlam jak ostatni debil, nawet po tuningu :P troche jestem za ciemna, zeby wrzucic Wam tu na forum, podajcie maila, to Wam wysle

pozdrowienia :)

Posted

ps. co robi husky w schronisku? przeciez mnostwo ludzi marzy o takim psie, wypatrzylam go w boksie, jak szlam

mam prosbe: glasnijcie ode mnie Stefcia, pozniej tego psa z budy za jego buda(to chyba on sie zerwal z lancucha i pobiegl za nami :( ) i te dwa pieski z boksu tez za buda Stefana, tam taki ciemny piesek i jasny jest i jeszcze tego obok, co na nozke utyka

kurcze, nawet nie wiecie, jak chcialabym pomoc i Stefanowi, i reszcie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...