Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 962
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

...chciałyśmy poczekać do jutra, ale chyba jesteśmy niecierpliwe :) - a tak naprawde, to tęsknimy za Dzikunią :-(.
Co u niej słychać? Czy troche się uspokoiła? Może Gajowa zaobserwowałaś jakieś jej nowe cechy?

Posted

Dzikunia trochę spokojniejsza. Od wczoraj wypowiedziałam zdecydowaną wojnę skakaniu :mad: raz pacnęła mnie łapą w twarz, później zrzuciła okulary i bardzo mnie to wkurzyło :angryy:. Słowa "nie wolno" itp. nic nie pomagają i niestety dostała parę razy rękawiczką ogrodową w pysk.
Dziś juz jest dużo lepiej skacze znacznie mniej - dzis dość długo grabiłam liście i była całkiem grzeczna :lol: bardzo ją za to chwaliłam .
Najgorzej jest przy powitaniu /jak wchodzę na wybieg/ nie może się opanować...

Posted

Gajowa straszenie jej rękawiczką nie jest dobrym sposobem.
Gdy pies z emocji skacze należy się do niego odwrócić plecami, nie mówić nic, nie machać rękami, tylko czekać aż przestanie. Gdy tylko się uspokoi pochwalić głosem i smakołykiem. Jeśli znowu skoczy, gdy się odwrócisz odejdź od niej. Opuszczenie psa jest dla niego największą karą.
Gdy wchodzisz do kojca poczekaj aż troszkę się uspokoi i dopiero wtedy rób kolejny krok. Tylko cierpliwością i konsekwencją można wygrać ze skakaniem:cool3:

Posted

To z pewnoscia dobra metoda warta wyprobowania, niestety Dzika jest tak duza, ze odwrocenie sie do niej plecami jest dosyc ryzykowne, mozna niezle oberwac po glowie :shake:

Posted

Esperanza Dzikula nie reaguje na odwracanie, ona poprostu skacze na plecy :evil_lol: ćwiczyłyśmy to przez tydzień. Ja niestety nie mam czasu na
pracę z nią, a zresztą przy nie jest to możliwe przy kilku psiakach :shake:.
Tak jak Lara napisała najbardziej przydałoby się jej szkolenie zreszta niesmiało domagam się tego od początku ;).

Posted

Szkolenie jak najbardziej jest potrzebne. Tylko nie bardzo wiemy jak fizycznie to zorganizować (mamy kilka swoich psiaków, kilka w hotelikach i również ograniczoną ilość czasu) - nie bardzo mamy możliwość jeździć z Wawra do Konstancina po Dziką, potem gdzieś z nią na szkolenie i z powrotem - niestety jak na razie nie udało nam się znaleźć chętnych do przyjeżdżania do psa behawiorystów :shake: No i niestety kolejna sprawa - czyli koszty. Mamy w tej chwili kilka psiaków na utrzymaniu i niestety ograniczone możliwości finansowe - nikt nie weźmie się za szkolenie charytatywnie (niestety).

Czy ktoś zna jakieś dobre psie szkoły ? Będziemy wdzięczne za informacje.

Posted

Lara napisał(a):
To ja namowie ta kolezanke na charytatywna wizyte :cool1: Bo mysle, ze nie chodzi o szkolenie jako takie tylko o pokazanie Gajowej (ja tez zreszta bym sie poduczyla) co i jak ma robic tak na codzien. Dzika pojetna baba jest wiec pojmie w mik o co biega :p


Taka wizyta byłaby bardzo potrzebna. A Dzikula jest bardzo inteligentna
szybko łapie ;) to fakt.

Posted

Pani wczoraj nie zadzwonila, wiec nie mialysmy okazji jej przetrzepac :mad:;)

Dzikunia jest bardzo inteligentna, bo inaczej nie dalaby sobie rady tak dlugo na tych lakach. Tesknimy za nia bardzo :placz:

Posted

Niech Nelka lepiej uwaza!! Nie bedzie sie szarogesic na wybiegu o! :mad:
W koncu nawet Dzikunia stracila cierpliwosc :evil_lol:
Dzika jest ulegla, ale nie jest *******owata, wiec na pewno sobie poradzi.

Wczoraj dzwonila pani w sprawie Dzikuni. Musze przyznac, ze brzmi bardzo bardzo sensownie. Chce odwiedzic Dzikunie i blizej ja poznac. Twierdzi, ze juz jest w niej zakochana, ale zobaczymy co z tego wyjdzie :cool3:
Pani zawsze miala duze psy i ma duzy teren przy domu, Dzikunia na pewno mialaby swietne warunki.
Gajowa, pani ma do Ciebie nr telefonu i bedzie sie chciala jakos umowic na odwiedziny.

Ja nie wiem, jak ja przezyje wydanie Dzikiej :placz:

Posted

Biedna Dzikunia :shake: Zdążyła się już zaprzyjaźnić z Dżekusiem... Bardzo cieszymy się jednak, że psisko ma swój domek - on naprawdę jest cudowny :loveu: Naszej Dzikusi też w końcu się uda :lol:

Gajowa - pani powiedziała, że odezwie się pod koniec tygodnia (do Ciebie) - w sobotę jest z nami umówiona na telefon - mamy zgadać się na niedzielę coby spotkać się u Dzikiej.

Posted

Bardzo nam brak Złotego... Dziką rozpiera energia, której nie ma jak wyładować. Wcześniej przez większą część dnia szalała z kolegą a teraz
chodzą smętnie dwie sunie jedna za drugą albo śpią . Dopiero jak wejde na wybieg Dzika zaczyna szaleć... chce się bawić ze mną :mad:.
Dzis próbowałam zainateresować dziewczynki piłką z raczej mizernym skutkiem. Dzika poleciała za piłką ze dwa razy ale później Nelka przejęła
inicjatywę .

Posted

Biedna Dzikunia :placz:. Kumpla jej zabrali, pilke jej zabieraja... szybko trzeba jej jakiegos kumpla skolowac :mad: bo nam sunia jeszcze w depreche wpadnie.

A jak ukladaja sie stosunki miedzy Nelka a Dzikunia?

Posted

Zaraz jedziemy do Dzikuni :multi: znowu sobie pospacerujemy po okolicy :lol:

Co do Pani - rozmawiałysmy z nią przez telefon dosyć długo... Wstępnie na jutro byłysmy umówione u Dzikiej - chciałyśmy to przenieść na dzisiaj, ale nijak do Pani nie mogę się dodzwonić :shake: Po jednym sygnale rozłącza i tyle - chyba niestety bedziemy musiały poczekać aż Pani się odezwie.

Mamy trochę wątpliwości co do tej adopcji więc najpierw musimy spotkać się u Pani, porozmawiać z jej córką, wnukiem no i ogólnie ocenić jak to miałoby wyglądać. Domek wydaje się bardzo dobry, ale... no dosyć mocno niepokoi nas wiek Pani :shake: Ostatnio mamy złe doświadczenia - jeden z psiaków wyadoptowanych starszej osobie wylądował w końcu u nas (mimo wczesniejszych zapewnień, że rodzina się zaopiekuje), a teraz Fifcia :shake: - Lara ją na pewno doskonale pamięta - własnie zmarła Fifci pani - i do końca nie wiadomo co dalej z psiną (na razie rosdzina, która zamieszkała w pani mieszkaniu próbuje dogadać Fifcię z ich suką).

Dzika to ok 2 letni pies... więc całe życie jeszcze przed nią.
A propos sterylki - nie wydamy jej nikomu bez niej - z tą Panią też już ustaliłyśmy, że to podstawowy warunek adopcji (zaakceptowała).

Posted

No wiec spotkanie z Dzika wypadlo cudownie! Sunieczka nas poznala :loveu:. Dzika faktycznie troche sie uspokoila. Dalej skacze na czlowieka, ale nie jest to juz takie histeryczne. Teraz to juz czysta radosc i zaproszenie do zabawy :).
Podczas spacerku Dzika byla jakby troche niepewna. Troche boi sie psow szczekajacych za ogrodzeniami - specjalnie chodzilysmy wzdluz zabudowan, zeby Dzikunia oswoila sie troche ze swiatem. Na spacerach Dzikunia absolutnie nie ciagnie, idzie grzecznie przy nodze, ciagle sprawdza czy "stado" w komplecie :cool3: i co chwile wklada swoja wielka glowe pod reke :loveu:. Dopiero po powrocie chcac sie przywitac z Nelka, pokazala ile ma sily :mad:
Dzika to niesamowity pieszczoch! Gdyby byla mniejsza to z pewnoscia pakowalaby sie na kolanka - zreszta teraz tez probuje :evil_lol:.
To cudowny pies i jestesmy w niej po uszy zakochane :loveu:.

Z pania rozmawialysmy i mamy do niej podjechac sprawdzic warunki. Pani nie jest zadowolona ze sterylizacji, znowu chciala wynegocjowac, zebysmy tego nie robily, ale nie ma nawet mowy. 2 mioty dla tej suni to juz i tak za duzo.

Dzikunia ma oczywiscie allegro. Jednak i tak przed wydaniem jej komukolwiek musi byc wysterylizowana no i musi po sterylce dojsc do siebie. Nie ufamy ludziom niestety... juz nie raz bylo tak, ze zobowiazywali sie, a potem psinco z tego wychodzilo :shake:

A teraz sami zobaczcie jakie to cudenko :loveu:











Lara, Magdarynka pamieta o tym, ale jej stan stada na dzis nie pozwala zabrac Fifci. Jest jednak podobno w kontakcie z rodzina Fifci i w razie czego ma dac znac. Jest nadzieja, ze sunie sie dogadaja....

Posted

[quote name='Lara']A propos Fifci to ja pamietam, ze Magdarynka deklarowala, ze jesli Pani odejdzie to ona Fifcie przejmuje. Czy mi sie cos pomerdalo? :shake: Nie zebym nalegala na takie rozwiazanie, ale tak cos cobie przypominam.
Nie wiem po co sprawę Fifi wywlekać na tym wątku, zwłaszcza że żadna z ciotek nie oferowała mi pomocy...
Sprawa została zakończona. Fifi ma dom. Została w rodzinie, bo to rodzina ma pierwszeństwo. Mieszka z psem i kotem i jest ok. Na przyszłość, jeśli ktoś ma do mnie jakieś pytania, to proszę się zwracać bezpośrednio do mnie, a nie na forum. Nie mam nic do ukrycia. Wydaje mi się jednak, że jeśli ktoś chce otrzymać konkretne informacje to powinien się zwrócić do mnie, a nie dywagować na forum. I cieszę się Lara, że nie nalegałaś na takie rozwiązanie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...