Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witokret napisał(a):
Dzikuniu, kochany psiaku, obiecuje, ze nastepne Swieta spedzisz przytulona do kolan swojego wlasnego pana lub panci :loveu:.


Dzikula potrzebuje tych kolan natychmiast ;).

  • Replies 962
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alez oczywiscie!!!
Nie wyobrazam sobie soboty bez spacerku z Dzikunia :loveu:.
Po kazdym spotkaniu z Dzikunia coraz bardziej zaluje, ze nie moze z nami zostac :-(. To wyjatkowo inteligentna i kochana sunia. Ktos bedzie mial ogromne szczescie...

Posted

Witokret napisał(a):
Specjalna wiadomosc dla cioci Lary: Dzikunia ma ustalony termin sterylizacji na 5 stycznia :cool3:

A to nie za wcześnie po cieczce??

Posted

beka napisał(a):
A to nie za wcześnie po cieczce??


5-go akurat miną 3 tygodnie od końca cieczki - rozmawiałysmy z naszą wetką - powiedziała, że spokojnie będzie mogła ją ciachnąć.

Posted

Dzikunia ma brzydkie ranki na mordce. Jedna jest juz dziesiec dni i nie chce sie zagoic :shake:. Ciocia Gajowa przemywa rane, ale nic to nie daje.
Niepokojace jest, ze pojawila sie druga - na czole.
To moze byc uczulenie na karme, ale moze tez co innego. W poniedzialek pokazemy pani doktor i zobaczymy co z tym dalej robic.
Biedna Dzikunia... nie dosc, ze nie ma domku, ze jest mila dla wszystkich przybywajacych do hoteliku psiakow, to ciagle jej sie obrywa :-(. Ostatnio Zuzia tak broni pileczki, ze Dzikuni nawet do jej wlasnej budy wpuscic nie chce :shake:







Posted

Wprawdzie Dzikunia niewiele osob sie juz interesuje, ale jezeli ktos tutaj zajrzy, to prosimy o trzymanie kciukow za nia jutro od 13stej. Mamy zaplanowana sterylke.
Niestety lysy placek na czole powiekszyl sie znacznie :shake:. Mamy nadzieje, ze to tylko uczulenie na kurczaka ...

Posted

Od wczoraj plamka się chyba nie powiększyła, jednak wygląda paskudnie bo
Dzikunia rozdrapuje strupy łapą - chyba bez kołnierza sie nie obejdzie.
Trzymam mocno kciuki za jutrzejszy dzień ...:thumbs:

Posted




oddana oddana, jak weszłam do Gajowej to od razu na mnie zawisła razem z Zuią, przytulać, głaskać, całować - i byyyyyyc. To im obu wystarczy do pełni szczęścia ;)

Posted

Dzikunia już po zabiegu ufff... Teraz jeszcze musi się porządnie wybudzić - właśnie dostaje kroplówę, koło 20 jedziemy po nią.

Psica rozdrapała sobie rankę na czole, wygląda to teraz koszmarnie :shake: Nasza wetka określiła, że jest to silny odczyn alergiczny - może być na karmę, a może też zdarzyć się takie paskudztwo po prostu po cieczce... Nic to groźnego ani strasznego, ale zanim się zagoi to troszkę czasu minie, póki co mamy smarować czymś bakteriobójczym.

Posted

Dzikunia właśnie grzeje doopkę na futerku przed kominkiem :loveu: Nasze psiaki wsadzają od dołu (są takie specjalne antypsie drzwi) nochale i próbują zwęszyć intruza :evil_lol: Dzikunia kompletnie nie zwraca na nie uwagi - widać, że bidunia jest strasznie obolała, dostała już zastrzyk przeciwbólowy, a w pogotowiu czeka Pyralgina w czopkach, coby za bardzo się nie męczyła. Na razie odsypia. Doskonale poznała SWOJE łąki :lol: Jutro rano znowu będzie mogła zwiedzić okolicę i zobaczyć co sie zmieniło ;) No przecież nie mogła zostać przy takich mrozach w garażu :roll:
Mamy kilka zdjątek bidusi, ale wrzucimy dopiero jutro.
Mamy nadzieję, że teraz będzie już coraz lepiej.

Posted

Lara napisał(a):
Zdrowiej szybciutko Dzikuniu a potem poudawaj, ze nie jest dobrze to moze przy tym kominku dluzej Cie Ciotki potrzymaja ;)


Nnno ona robi wszystko...nawet jakiegoś parcha na mordzie sobie wymysliła :cool3: no bo kto niby zechce parchatego psa z rozprutym brzucholem :evil_lol:
Na łąkach choć baaardzo bysmy chciały nijak nie da się zostawić ;) trzyma się przy nodze i pędzi do domuuuuu coby przypadkiem o niej nie zapomnieć. Zachowuje się jakby wróciła do siebie - łąki już obwąchane (w zasadzie to malutki kawałeczek bo mróz jak diabli). Teraz odsypia częściowo tylko przespaną noc.
Wszystkie kundle śpią bo przeżywały wczorajsze wydarzenia. Najlepszy był Pimpek (6kg psa :evil_lol:) zakochał się w Dzikuni i postanowił ja poderwać - może uda się to ująć - pośmiejecie się trochę ;)

Dzika to szalenie mądra sunia - nie daje się sprowokować; skąd ta psina ma w sobie tyle mądrości ??? Siedzi z naszymi psiakami - na razie na smyczy (pod lekką kontrolą) gdyby tak zechciała je np. poustawiać.

Posted

Dzikunia coraz lepiej - na spacerkach, w drodze powrotnej, ciągnie już do domu jak nie wiem co więc nabrała od wczoraj sił :razz:
Ona w zasadzie cały czas przebywa z naszymi psiakami - razem leżą sobie w salonie - ona na swoim futerku, a psiaki (jak zwykle) porozkładane na sofach... Na razie omijaja się - było małe spięcie z Samcią, która przewodzi stadu i posunęła do Dzikuni z zębami :mad: Ona po prostu panicznie się jej boi i raczej obydwie starają się nie wchodzić sobie w drogę. Na spacerze mimo sygnałów Sami, Dzikunia nic sobie z nich nie robiąc postanowiła do niej podejść i ją obwąchać - no i Sami wystartowała z zębami - Dzika tylko na nią wrzasnęła (na szczęście). Pimpek amant, ale jest bardzo ostrożny, a Frotka podchodzi do niej z merdającym ogonem, ale jak zdaje sobie sprawę z gabarytów Dzikiej - szybko zmienia zdanie :evil_lol: Dzika bardzo spokojnie i mądrze podchodzi do psiaków. Przechodzą jej koło nosa, a ona na nic nie reaguje (inna sprawa, że starają się wtedy być nie zauważone).

Mały problem pojawił się w "porze karmienia" - wtedy psiaki siedzą w kuchni w oczekiwaniu na michę. Dzikunia czując zapachy poderwała się i myk łapkami na blat :mad: zrobiło się małe poruszenie i na czas karmienia psica wylądowała w garażu. Teraz znowu wszystkie zgodnie śpią ;)
Dzisiejszy dzień Dzika prawie cały przespała (z małymi przerwami na spacerki i jedzonko) - nabrała już sił i tyłek urywa się już razem z ogonkiem :) Ona bardzo ładnie zachowuje się w domu - jak chce wyjść - sygnalizuje pokazując, że chce wyjść (nie spodziewałam się tego), a jak poszła na chwilkę do garażu, to grzecznie siedziała i czekała aż ją wypuszczą (bez żadnej histerii). Ma jeszcze uraz dotyczący braku michy i przy szykowaniu żarcia najchętnie zjadłaby wszystko co w okolicy, ale i to jest do zrobienia :lol:

Jutro jedziemy na zastrzyk z antybiotykiem i kontrolę brzuchola.

Za chwilkę wrzucimy kilka zdjątek Dzikulca :loveu:

Posted

Dzikuni wcale nie spieszy się na spacerek na swoje łąki :cool1:. Siusiu przed domem i z powrotem na salony :evil_lol:

Dzikunia wczoraj. Byla strasznie biedna. Bez ubranka byla juz troche mniej biedna :cool3:




Tutaj widac tego paskudnego parcha na czole :shake:


Tak sobie lezymy... nawet fajnie, nie? :razz:








Dzikunia to w 100% domowy psiak. Oczywiscie trzeba ja jeszcze nauczyc, ze blat kuchenny nie jest po to, zeby na niego wchodzic, a ciasto na stole nie lezy tam po to, zeby je sobie zabrac, ale to naprawde szczegoly. Dzika jest ufna, inteligentna i bardzo grzeczna. Aniol nie pies!

Posted

Lara :mad: a były, były, ale... brak odpowiednio dobrego domku :evil_lol:
A tak poważnie, to jak na razie nic dla Dzikuni - do budy jej nie oddamy :angryy:

Beka - a co to jest ten hot coś tam ???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...