Jump to content
Dogomania

Maluszek shih-tzu bez oka wyrwany z pseudohodowli - ma suuuper dom u BIANKI !!!


Recommended Posts

Posted

wiecie co , ja myślę,że na dogo jednak bardzo dużo dobrego się dzieje i na ogół dziewczyny sa słowne.
To fakt,że niektóre są zaangażowane w sposób niesamowity,niektóre mniej,a niektóre są bierne i hopają tylko.
Wychodzę z założenia ,że każdy robi ile może.Tym,które robią DUŻO należy się chwała i sacunek,natomiast nie potępiałabym tych ,które robią mniej.Są rózne sytuacje życiowe.
Ale osoby ,które robia mało albo nic nie mają :shake: moralnego prawa bezpodstwanie osądzać te zaangażowane,ktytykować i żądać od nich nie wiadomo czego.:cool3:

  • Replies 284
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Możnaby pomysleć o wykupieniu maluszka... :oops: może nawet miałabym dla niego domek od razu.... :oops:

Ulv a czy ten dom nie może partycypować w kosztach leczenia malucha?:roll:
gdy rozawialam z tym facetem to narzekal na żone ,że mu kołki ciosa o tego małego i on odda go prawie za darmo ( chciał żebym na juz przyjechała) mówie, że jestem z Wawy itp. to on mi na to że odda za 100 zl byle szybko. Czytalam na innych wątkach,że wykupiłyście za 200 zl, kurcze właśnie jedna osoba powinna to dogadywać bo potem takie kwiatki wychodzą. Mnie chłop powiedzial, że zauważył chore oko gdy mały mial 3 tygodnie i on nie wie "czy sie taki urodził czy to mechaniczne uszkodzenie" no idiota:shake: ale wet coś tam "majstrował" ponoć szczeniak był wesoły, miał apetyt i bawił sie z resztą, drugie oko ma zdrowe-to słowa byłego właściciela.

Posted

Poker napisał(a):
wiecie co , ja myślę,że na dogo jednak bardzo dużo dobrego się dzieje i na ogół dziewczyny sa słowne.
To fakt,że niektóre są zaangażowane w sposób niesamowity,niektóre mniej,a niektóre są bierne i hopają tylko.
Wychodzę z założenia ,że każdy robi ile może.Tym,które robią DUŻO należy się chwała i sacunek,natomiast nie potępiałabym tych ,które robią mniej.Są rózne sytuacje życiowe.
Ale osoby ,które robia mało albo nic nie mają :shake: moralnego prawa bezpodstwanie osądzać te zaangażowane,ktytykować i żądać od nich nie wiadomo czego.:cool3:

Zgadzam sie z Poker - każdy robi ile może, jak może i kiedy może.W końcu po to tu jesteśmy.Nikt nas na siłe tu nie trzyma ani nie przymusza do niczego.

Posted

Kochani jak jako rozmnazaczka Yorkow,bo za taka zostalam uznana na dogo:shake: wlasnie przez takich ludzi kturzy nic nieroba a tylko oskarzaja! zawsze jstem chetna do pomocy!!!! jak nie tymczasem to finansowo,w miarach mozliwosci! Wiec jezeli potrzebujecie tej pomocy to dawajcie nr konta!!

Posted

Mona4 napisał(a):
Kochani jak jako rozmnazaczka Yorkow,bo za taka zostalam uznana na dogo:shake: wlasnie przez takich ludzi kturzy nic nieroba a tylko oskarzaja! zawsze jstem chetna do pomocy!!!! jak nie tymczasem to finansowo,w miarach mozliwosci! Wiec jezeli potrzebujecie tej pomocy to dawajcie nr konta!!

Czytało się to i owo :evil_lol:
Mona , póki co , to malec kosztował mnie 250zł z transportem .To była pożyczka , więc liczę , że choć część z tej sumy uda mi się odzyskać .
Na 16stą jestem umówiona do specjalisty . Do chirurga , bo nie mam pojęcia, czy okulista jest potrzebny w momencie , gdy nie ma oczka .
Zobaczę ile mi powie za operację i na kiedy wyznaczy termin zabiegu . No i jakie ewentualnie zleci badania . Nie znam więc kosztów operacji .
Wizyta sobotnia nic mnie nie kosztowała, antybiotyk tez dostałam za darmo . Zastrzyki robię małemu sama .
Jeśli koszty będą bardzo wysokie , to zwrócę się o pomoc finansową :oops:

Malec jest wesoły , radosny i bardzo przylepny . Aż żal , że takie cudowne stworzenie jest tak okaleczone . Musiał wiele wycierpieć .
Jeśli to wet operował , to chyba nie miał pojęcia co czyni .
Jestem raczej zdania , że maluszek stracił oczko w sposób mechaniczny i jeśli udzielono mu pomocy , do raczej minimalnej .

Baba mówiła , że malec był zamówiony , ale ta osoba zrezygnowała gdy dowiedziała się o stracie oczka .
Kobieta była agresywna i niesympatyczna :roll: Trudno było z nią cokolwiek negocjować , czy czegoś się dowiedzieć .
Pieczątka weta w książeczce jest z adresem kilka chałup dalej . Był odrobaczany i szczepiony miesiąc temu tego samego dnia .
To już sporo mówi o kompetencji weta :cool1:
Na 100% malec u mnie nie zostanie . Ale nigdzie nie pójdzie zanim nie wyzdrowieje :lol:

Posted

Bianeczko jeszcze zapomniałaś dodać, że piesek nie będzie gratisowy ....
Pieniążki pójdą na pomoc innej bidzie których tu nie brakuje...
Mona dzięki!
A odnośnie szczepien i odrobaczenia, to też może były, a może nie...
Znam te praktyki w takich "hodowlach" co ludzie wyczyniają i na co idą niektórzy weci..
Wezmą parę groszy w łapę i stemplują wszystkie książeczki jak leci nie robiąc zupełnie nic...
Odrobaczenie też dają najtańsze albo i wcale..

Posted

Aaargh.... :angryy:
Wracając do "radosnych tematów", to dostałam urocze zapytanie "ile wzięłam i zarobiłam na Kiki?" Więc zeby była jasność, robię rozliczenie:

WPŁYWY:
30 zł alpina
50 zł Mona4
50 zł Poker
--------------
130 zł

WYDATKI:
147 zł karma RC sucha
16 zł saszetki
20 zł puszki convalescence
----------------------
183 zł


Czyli bilans -53 zł

Puszki kupowałam dwie+ dwie były w prezencie od pani z zaprzyjaźnionej lecznicy, leki i leczenie za free w schronisku.

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Ciocia-mod Maupa obiecała wydzielić wątek z wątku ;) Taaa.... Bianko, ja wogóle kokosy zarabiam na tych moich psach i kotach, ty zresztą też, no nie? :cool3:

Wszystko zależy od interpretacji słowa " zarabiam " :evil_lol:
Idę klepać pierogi , bo właśnie zarobiłam ciasto .:diabloti:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Ciocia-mod Maupa obiecała wydzielić wątek z wątku ;) Taaa.... Bianko, ja wogóle kokosy zarabiam na tych moich psach i kotach, ty zresztą też, no nie? :cool3:



Skad ja to znam!! :shake: dziewczyny milionerkami zostaniecie:evil_lol:
kiedys dostalam Prv ...i takie slowa:lol: Mona gdybys znic z tych adopcji niemiala to bys tego nierobila!!!:angryy: odpisalam pare niegrzecznych slow.

ulvhedinn mieprzejmuj sie tym,tacy ludzie i tak niezrozumieją ze mozna pomagac bezinteresownie.

Posted

Już wróciłam z zasrańcem .
Wet powiedział , że nie widzi tu żadnej interwencji chirurgicznej . Prawdopodobnie oczko zostało przekłute i wypłyneło .
Zostały gruczoły łzowe , trzecia powieka i spojówki . Powieki normalnie mrugają , łzy lecą .
Mówi , że to teraz ładnie wygląda . Nie widzi obecnie potrzeby interwencji chirurgicznej , która by polegała na przycięciu powiek i zaszyciu , lub wypełnieniu oczodołu tkanką . Bo teraz on ma nadmiar powiek i wiszą mu jak u bernardyna . Trzeba jedynie ze 3 razy dziennie przemywać oczko wacikiem z płynem fizjologicznym i pilnować , żeby mu włoski nie wchodziły pod powiekę . Jak mu odrosną , to mu nie będą tak wchodzić . Mówił , że można zaszyć gdy będzie wiekszy i jak by mu tam coś się działo . Ale nie widzi potrzeby w obecnym stanie na sprawianie mu zbędnego bólu , bo mu to niczym nie grozi i nie przeszkadza .

Powiedział , że malec jest śliczny , ma pięknie wykształconą głowę , piękny nosek , że nie ma problemu z rzepkami , jest wspaniale zbudowany .
że ktoś , kto go weżmie , będzie miał cudnego psa, bo często widuje psy tej rasy mocno odbiegające od standardu . Mikuś jest wyjątkowo pięknym okazem . Mały został przebadany , w oskrzelach już nie śwista , dostał antybiotyk i błogosławieństwo na przyszłość .
Doktor nie chciał pieniędzy

Wypada szukać mu domku najlepszego na świecie .:lol:
A ja bym jeszcze chciała kaskę odzyskać , że tak wtrącę nieśmiało :oops:

Posted

to wspaniałe wiadomości :multi:,teraz najlepsze domki powinny ustawić się w kolejce po malucha,a Ciocia Bianka i ULV powinny konto założyć :evil_lol:, na które te miliony wpłyną za niego :angryy:
Tak na powaznie,to osoba ,która go dostanie powinna te pieniądze dać.
Juz dawno pisałam,że osoby adoptujące psy z dogo powinny jakieś koszty ponosić. Nawet ze schronu za darmo psów nie dają.:cool3:

Posted

A nie mówiłam, że malec jest piękny :eviltong: ja mam gust ;)

Strasznie się cieszę, że mały srajdołek zdrowieje i że po-oczka nie trzeba szyć, przynajmniej go nie będzie dodatkowo boleć.

Posted

[quote name='ulvhedinn']
Aaargh.... :angryy:
Wracając do "radosnych tematów", to dostałam urocze zapytanie "ile wzięłam i zarobiłam na Kiki?" Więc zeby była jasność, robię rozliczenie:
Czyli bilans -53 zł

jaja sobie ktoś robi?:angryy:
wiele razy kaskę Ci zbierałam Ulv-teraz wiem, że przycinasz:razz::evil_lol::placz: dno-ale-słuchaj mnie niepotrzebne żadne Twoje rozliczenia-tłumaczą się winni-

a kto to zapytał tu na wątku-bo nie doczytałam? czy na priv?

P.S. Poker-Ty masz rację: to my tutaj biżuterię swoją wystawiamy na bazarkach, lux ciuchy, perfumy-swój dobytek by psy ratowac potem leczymy, kastrowane do adopcji idą-za free! to może faktycznie taksę adopcyjną wprowadzic kuźwa:angryy:

Posted

oktawia6 napisał(a):
jaja sobie ktoś robi?:angryy:
wiele razy kaskę Ci zbierałam Ulv-teraz wiem, że przycinasz:razz::evil_lol::placz: dno-ale-słuchaj mnie niepotrzebne żadne Twoje rozliczenia-tłumaczą się winni-

a kto to zapytał tu na wątku-bo nie doczytałam? czy na priv?

P.S. Poker-Ty masz rację: to my tutaj biżuterię swoją wystawiamy na bazarkach, lux ciuchy, perfumy-swój dobytek by psy ratowac potem leczymy, kastrowane do adopcji idą-za free! to może faktycznie taksę adopcyjną wprowadzic kuźwa:angryy:

Mnie przyszedł taki pomysł przy wykupywaniu czipsa . Jak są sytuacje podbramkowe , to nie ma skąd na już brać pieniędzy .
Powinniśmy stworzyć fundusz na koncie wiarygodnej osoby , i w sytuacji podbramkowej sięgać do niego natychmiast .
Wystarczy przy podpisywaniu umowy adopcyjnej poprosić o datek . Niech to będzie nawet 5-10zł .
Wpisać na końcu umowy , że ta kwota jest przeznaczona na psy w potrzebie .

Nie będzie potem takiej sytuacji , że nie możemy nic zrobić , bo nie mamy za co .A często tak jest ,
Fundacje nie pokryją nam kosztów wykupu z pseudohodowli .
Może ten mały , nieszczęsny czips będzie zaczątkiem wybawienia pobratymców .

Nie jest to tylko problem z wykupem psów.
Często trzeba wykupić gryzonie hodowane na karmę dla węży .
Tydzień temu wykupywaliśmy 20szt świnek . Pieniądze uzbieraliśmy w moment .Ale tam jest nas mniej i chyba jesteśmy lepiej zorganizowani .

Posted

Pomysł dobry,ale staniemy się konkurencją dla AFN ;)
Myślę,że 5 - 10 zł to za mało.Nie wiem ile teraz paczka papierosów kosztuje?
Przeswietlamy domki pod kazdym kątem i psy trafiają raczej do ludzi,którzy biedy nie klepią,więc mogliby pokrywać koszty szczepień,odrobaczania,odpchlania , i tak musieliby to zrobić,jeżeli transport jest do innego miasta to też jakąś część kosztów.Mówię tu o DS, DT to co innego.

Posted

Pomysł jest bardzo dobry...
A taksa no cóż..
To chyba zależy od konkretnego przypadku...
Jeśli DS podejmuje się leczenia chorego psa wyciągniętego bezpośrednio ze schronu, to wtedy symbolicznie ale jak psina jest w miarę zdrowa, DT czy wolontariat pokrył koszty szczepień, odrobaczania, wizyt u weta, jakiegoś zabiegu,transportu itp. no to przynajmniej część pieniędzy trzeba wziąć.
Pewnie, że łatwiej znajdować domy, które zgodzą się wziąć psiaczka za darmo...
Ale jak DS będzie w stanie pokryć choć część wydatków to -jak pisze Bianka- te pieniążki mogłyby bardzo pomóc innym bidom...

Posted

taki maly piesek to bylby idealny dla moich rodzicow.. ehh.. szkoda ze oni po smierci Brutusa (minelo 3 lata) tak bardzo sie boja wziasc nastepnego psa.. jak mowie ze im przyniose to widze ten blysk w ich oczach, widze ze chca ale sie boja , boja ze kiedys beda musieli pozegnac sie z psem.. ehhh.. nie wiem jak ich przkonac.. oni cale swoje zycie mieli psy, a teraz nie potrafia sie przelamac..

Posted

[quote name='BIANKA1']
Mnie przyszedł taki pomysł przy wykupywaniu czipsa . Jak są sytuacje podbramkowe , to nie ma skąd na już brać pieniędzy .
Powinniśmy stworzyć fundusz na koncie wiarygodnej osoby , i w sytuacji podbramkowej sięgać do niego natychmiast .
Wystarczy przy podpisywaniu umowy adopcyjnej poprosić o datek . Niech to będzie nawet 5-10zł .
Wpisać na końcu umowy , że ta kwota jest przeznaczona na psy w potrzebie .

Nie będzie potem takiej sytuacji , że nie możemy nic zrobić , bo nie mamy za co .A często tak jest ,
Fundacje nie pokryją nam kosztów wykupu z pseudohodowli .
Może ten mały , nieszczęsny czips będzie zaczątkiem wybawienia pobratymców .

Nie jest to tylko problem z wykupem psów.
Często trzeba wykupić gryzonie hodowane na karmę dla węży .
Tydzień temu wykupywaliśmy 20szt świnek . Pieniądze uzbieraliśmy w moment .Ale tam jest nas mniej i chyba jesteśmy lepiej zorganizowani .
nadal optuję za tym!!!

proponuję Ulv lub Biankę-niech zostanbie skarbnikiem

konkurencja dla AFN-oh my god:placz:-będziemy i to dużą konkurencją bo nie będziemy pobierac dużego procentu od każdych 10 zł nawet.

możemy ustalic przykładowo taksa adopcyjna: 50 zł-pies/suka wydana kastrowana/steryzlizowana-ponieważ ludzie dostając psa czy sukę po zabiegu i tak oszczędzają 300/400 zł-

powiedźcie sami czy jakieś sugestie macie.

osoba, która adoptuje psa wymagającego ciężkiego leczenia byłaby zwolniona chyba że dobrowolnie chciałaby wesprzec psy w potrzebie.

Posted

Jasne,jak dom adoptuje chorego psa,takiego jak np.Brajl,czy CZaruś , to nic nie płaci,nawet trzeba go jeszcze wspomóc.Ale jak pies jest zdrowiutki,wyszczepiony,wysterylizowany ,a jeszcze dowieziony z innego miasta ,to opłata powinna być proporcjonalna do poniesionych kosztów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...