Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję dziewczyny! Akupunktury się boję, podobno jest bolesna, ale skuteczna. Nie może być akupresura?
Piję ogromne ilości, ale może faktycznie muszę przerzucę się na inne herbatki, bo piję zwykłą z cytryną.
A o bańkach też myślałam, tylko chyba trzeba w ciepełku siedzieć a ja muszę z psami wychodzić, bo TZ ciągle poza domem.
Może na koniec tygodnia zastosuję, wtedy jest szansa, że coś wygrzeję.

  • Replies 6.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kamila_s napisał(a):
Irenko kochana:-)najlepsze na przeziebienie jest bieganie po polu z dziurami..wpadanie w nie i poparzenie sie pokrzywami:-):-)
nie pamietasz???przynosi najlepsze rezultaty:-):-)

KAmilko umarłam:roflt::roflt::roflt:

Posted

Kamila_s napisał(a):
Irenko kochana:-)najlepsze na przeziebienie jest bieganie po polu z dziurami..wpadanie w nie i poparzenie sie pokrzywami:-):-)
nie pamietasz???przynosi najlepsze rezultaty:-):-)


Lu_Gosiak napisał(a):
KAmilko umarłam:roflt::roflt::roflt:



Ale jesteście numerantki!!! Jak się zastosuję, to pewnie kopyta wyciągnę.
A nie mogę wypić naparu z pokrzyw? Przyjemność ze świeżymi zostawię sobie na przyszły rok, tylko nie zapomnijcie mi wtedy zrobić zdjęć!!!!

Posted

[quote name='irenaka']Mam też prośbę do wszystkich. Macie jakieś skuteczne sposoby na pokonanie jesiennego przeziębienia?
Może być wszystko oprócz alkoholu i czosnku. Łykam już po kolei wszystkie leki z apteki a jestem coraz słabsza i zero efektów.
Może coś poradzicie kochani?
Irenko ponieważ piwo to nie alkohol, proponuję utrzeć sobie żółko z cukrem, a potem pomalutku dolewać ciepłe piwo ciągle mieszając. Wskoczyć pod kołderkę i szybko wypić. Wprawdzie będziesz przypominać mokrą mysz:evil_lol:, ale na drugi dzień będzie znacznie lepiej :razz:Jeżeli nie przyniesie efektu to znaczy, że jesteś odporna na piwo :diabloti:
[quote name='Freya73']Marysiu, prosze wyjasnij jak edytowac wlasne posty. Widze, ze w przeciwienstwie do mnie, wspaniale sobie radzisz w tej cyber przestrzeni. Ja jestem tepa jak zyletka Rava Lux i sporo wody uplynie zanim dojde do opcji emotikonek. Jesli klikne "edytuj post", ta opcja w ogole nie dziala.
Freya,nie przeceniaj moich mozliwości:p. Jeśli chodzi o Nowe Dogo to cały czas dochodzę do pewnych rzeczy poprzez "próby i błędy". Ja edytuję swoje posty właśnie przez ikonkę"edytuj post", ale muszisz na nią szybko klinąć dwa razy. Czasami operacje powtarzam do skutku. Z reguły działa:cool3:

Posted

1. Marysiu, tutaj też przepraszam za ten link do suki (tzn. jego brak). Masz rację - przeoczyłam. Pewnie walczyłąm w owym czasie z dogo.
2. Irenko, wybacz, bez alkoholu się nie da. Wprawdzie możesz zapodać sobie gorące mleko z miodem, żółtkiem i masłem, ale ja od czegoś takiego prędzej się porzygam niż wyzdrowieję. Nie wierzycie w moją pyszną, sprawdzoną, polecaną przez przewodnik Pascala whisky po irlandzku? Wasza sprawa, łykajcie gripex....
3. Nie wiem, co wyście tam wyprawiały w tych pokrzywach, ale wiem jedno - pokrzywy są na reumatyzm. Moja ciocia namiętnie się nimi biczowała. Gorzej - zmuszała swoje siostrzenice do tych niecnych praktyk! Kochałyśmy ciocię, ale biczowałyśmy sumiennie i z oddaniem.
4. Nie mam edycji, opcji zaawansowanych, emotokonek, i kilkudziesięciu linków do moich podopiecznych. I to mi się nie podoba.
5. Poza tym muszę się usprawiedliwić - rzadko bywam, bo mam mocno już niedomagającą mamę staruszkę i szpital w domu wnusi. Do domu wpadam, żeby wyskoczyć na spacer z psami i ugotować coś dla wyżej wymienionych. No tak, pozwoliłam sobie zameldować się na kilku wątkach i od razu szósta się zrobiła. Pozdrawiam cioteczki, a Patosowi takiego buziaka
posyłam prosto w nos

Posted

irenaka napisał(a):
Salibinko! Serdecznie dziękuję za mizianko Patoska i Amorka. Chłopaki strasznie tego potrzebują.


Mam też prośbę do wszystkich. Macie jakieś skuteczne sposoby na pokonanie jesiennego przeziębienia?
Może być wszystko oprócz alkoholu i czosnku. Łykam już po kolei wszystkie leki z apteki a jestem coraz słabsza i zero efektów.
Może coś poradzicie kochani?


Noooooo, a jak bardzo jesteś przeziębiona? Profilaktycznie to rutinoscorbin i iskial (tran z rekina) rano po 1 tabletce. Gdy coś zaczyna brać to additiva (witaminę C 1000mg rozpuszczalna) a w ogóle to jutro zadzwonię:lol:

Nie mogę znaleźć wątków, linki nie działają i ...... :shake::shake:

Posted

agata51 napisał(a):

2. Irenko, wybacz, bez alkoholu się nie da. Wprawdzie możesz zapodać sobie gorące mleko z miodem, żółtkiem i masłem, ale ja od czegoś takiego prędzej się porzygam niż wyzdrowieję. Nie wierzycie w moją pyszną, sprawdzoną, polecaną przez przewodnik Pascala whisky po irlandzku? Wasza sprawa, łykajcie gripex....

Muszę przyznać Ci kochana rację. Łykam ten gripex i łykam i tylko się jakaś otępiała robię. A jak to było z tą whisky po irlandzku. Mogę tak - chlup czy muszę coś dodawać?

Posted

Miki napisał(a):
Muszę przyznać Ci kochana rację. Łykam ten gripex i łykam i tylko się jakaś otępiała robię. A jak to było z tą whisky po irlandzku. Mogę tak - chlup czy muszę coś dodawać?


Chlup zawsze możesz! Ale przepis jest taki: pół na pół whisky z wrzątkiem + plasterek cytryny nabity goździkami (powiedzmy 8) Nie dość że pyszne to jeszcze skuteczne. Zawsze powtarzam - widział kto kiedy zagrypionego Irlandczyka?

Posted

agata51 napisał(a):
Chlup zawsze możesz! Ale przepis jest taki: pół na pół whisky z wrzątkiem + plasterek cytryny nabity goździkami (powiedzmy 8) Nie dość że pyszne to jeszcze skuteczne. Zawsze powtarzam - widział kto kiedy zagrypionego Irlandczyka?


Dzięki, może i ja się już więcej zagrypionej nie zobaczę????
Mizianko poranne dla Patoska!!!

Posted

agata51 napisał(a):
Chlup zawsze możesz! Ale przepis jest taki: pół na pół whisky z wrzątkiem + plasterek cytryny nabity goździkami (powiedzmy 8) Nie dość że pyszne to jeszcze skuteczne. Zawsze powtarzam - widział kto kiedy zagrypionego Irlandczyka?


A co zrobić, jak się nie lubi whisky? Ale na szczęście ( zeby nie zapeszyć) ja się żadko przeziębiam. Może dlatego,ze spię otulona psami ?
Irenko, mam pytanie : a Pani Róża te 80 km od Poznania to w którą ma stronę? Pytam, bo ja mam 50 km od Poznania, więć moze ma w moją stronę i gdyby adopcja sie udała, to mogłabym odwiedzić naszego misiaczka?

Posted

agata51 napisał(a):
Dobre rady dawałam, a w końcu i mnie jakieś paskudztwo dopadło.
Irenko, chyba masz zapchaną skrzynkę. Wiadomość ode mnie czeka!

Agatko, nawet lekarze czasami chorują.
Witam Patoska w ten piękny, słoneczny dzionek.

Posted

[quote name='marysia55']Agatko, nawet lekarze czasami chorują.
Witam Patoska w ten piękny, słoneczny dzionek.

Medice, sana te ipsum, jak to mówią. Jak mi do jutra nie przejdzie, lecę po whisky!

Posted

[quote name='Cantadorra']Zaglądam tu kontrolnie, co tam u Patoska. I co? Ciagle bez domu! :(

Melduję się dziewczyny po chorobowym.
Patosek ciągle bez domu.
Część ogłoszeń odnowiłam, jeszcze kochana Majqa jak zwykle pomogła i równie niezawodna Asiorek zrobiła kolejne allegro dla Patosa:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=834214897
Bardzo dziewczynom dziękuję. Siedzą po nocach i mi pomagają. Goferki to za mało, żeby podziękować.
Mam też podziękowania ( równie ogromne) dla Agnieszki, której nie ma na dogo, ale dzięki której w sklepach krakowskich pojawią się ulotki z psami z Krzyczek. Miałam 10000 ulotek od Myszki z Warszawy z czego 6000 roznosiła Poczta, ale bez efektu. Te ulotki które zostały będą wręczane ludziom w czasie zakupów, może tym razem będzie jakiś odzew.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...