Tigraa Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Kacperka i Igusię widuję od lata. Pojawiają się na osiedlowych śmietnikach razem z panią, która zbiera puszki. Kacperek to piękny, kudłaty, sporej wielkości pies, bardzo łagodny lecz nieufny. Wiele złego doznał widocznie od człowieka. Iga to mała sunia, wielkości do połowy łydki, gładkowłosa, troszkę szorściaczek, taki mix terierka. Oba psiaki błąkają się po osiedlu w poszukiwaniu czegoś do jedzenia. Igusia trzęsie się, jej sierść nie jest zbyt gruba... jest ufna, miła, spokojna. Na moje oko Iga ma ok.6 lat, Kacper ok.5-6. Przyjaźń, jaka łączy te psiaki jest wzruszająca. Kacper dzieli się z Igusią jedzeniem, które pani wydostaje ze śmietnika, dopiero gdy ona się naje, je on... broni jej... jest większy i silniejszy. Obecnie Iga jest szczenna... ma ogromny brzusio i dźwiga go z wielkim trudem :shake: Dziś rozmawiałam z tą panią, za którą one chodzą. Psiaki są bezdomne. Ona wygrzebuje im ze śmietników resztki jedzenia, dlatego chodzą za nią. To dobra kobieta, ma czułe serce. Ponieważ sama jest bardzo biedna, dokarmia je znalezionym na śmietniku chlebem moczonym w wodzie... Psy śpią niedaleko jej domu, gdzie wynajmuje u kogoś pokój w zamian za opiekę, śpią na gołej ziemi, bez dachu nad głową. Iga na dniach będzie rodzić. Pani opowiadała, jak poprzednie mioty pociął nożem syn sąsiadów, a jeszcze inne zabił kamieniem w główki... Błagam o pomoc dla nich. One do adopcji powinny iść razem... nie mają dużych wymagań, buda i miska jedzenia byłaby dla nich szczytem szczęścia. Poproszę o pomic radomiaków, mam adres, te psy trzeba zabrać do schroniska, Iga tam urodzi, trzeba będzie uśpić miot :-(... Ale nie mogę ich tam zostawić, proszę, pomóżcie mi szukać dla nich domów. Quote
gallegro Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Qrde, sunię mógłbym póki co wziąć na tymczas, ale z tego co piszesz, to ich rozłąka raczej nie wchodzi w rachubę... Aniu, gdyby było więcej zdjęć, można by poogłaszać psiaki w necie. Dopiero doczytałem, ze sunia będzie niedługo rodzić... Quote
Tigraa Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Tomku, ona na dniach urodzi. Ślepy miot trzeba będzie raczej uśpić, a Ty tego nie zrobisz, jak Cię znam. Poza tym zostawić biednego Kacpra samego? :-( One mają tylko siebie... Poproszę o pomoc Dorotę i Włodka, żeby tam podjechali. Wydaje mi się, że czasowy pobyt w schronisku to dla nich jedyne rozsądne rozwiązanie... mogą być w jednym boksie. Igę trzeba będzie wysterylizować po porodzie. Znajdziemy dla nich dom, prawda? Powiedz, że tak... Quote
wlodi Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Aniu, wiesz może coś na temat rozkładu dnia tej kobiety która się nimi opiekuje ? Jak nic jej pomoc będzie w tym przypadku potrzebna. O jakiej porze najlepiej byłoby tam podjechać ? Tak się zastanawiam, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby gdyby podrzucić opiekunce trochę karmy i być z nią w kontakcie aby zaraz po rozwiązaniu wziąć całą psią rodzinę do schronu, szczeniaczki uśpić a Igę wysterylizować. Gdyby w dalszym ciągu jeszcze nie było domu to po zdjęciu szwów oboje na razie można byłoby odwieźć opiekunce i póki co ją jakoś wspomagać, żeby psiaki nie musiały liczyć tylko na to co znajdzie dla nich w śmietnikach... Quote
agusiazet Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Taka tragedia i przyjaźń w jednym!! Quote
gallegro Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Ania-tygrysiczka napisał(a): (...) Znajdziemy dla nich dom, prawda? Powiedz, że tak... Nie będzie łatwo, ale zrobimy wszystko co w naszej mocy... >Wlodi, czy możemy liczyć na kilka fajnych fotek psiurów? Quote
wlodi Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Oczywiście. W sprawie zabrania ich do schronu postaram skontaktować się z opiekunką. Wspólnie ustalilibyśmy jaki sposób postępowania będzie najlepszy. Nie zostaną bez pomocy. Teraz najważniejsze, żeby jakiś domek się znalazł... Quote
gallegro Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 wlodi napisał(a):Oczywiście. W sprawie zabrania ich do schronu postaram skontaktować się z opiekunką. Wspólnie ustalilibyśmy jaki sposób postępowania będzie najlepszy. Nie zostaną bez pomocy. Teraz najważniejsze, żeby jakiś domek się znalazł... Niczego nie obiecuję, ale może nawet dziś uda mi się zrobić Allegro. Nie ukrywam, że w kwestii opisu, liczę na pomoc Ani ;) Dobre zdjęcia jednak, to połowa sukcesu... Quote
wlodi Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Będę tam jutro przed południem. Jeżeli tylko zastanę psiaki na miejscu to fotki wyślę wieczorem. Wątpię tylko, czy uda mi się zrobić lepsze od tych które tu widziałem. Razem z opisem sytuacji psiaków te które są po prostu chwytają za serce... Quote
Tigraa Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 wlodi, przede wszystkim dziękuję Ci z całego serca :loveu: Nie znam rozkładu dnia tej pani, ale u mnie na osiedlu pojawia się ona koło południa. Myślę, że lepiej by było gdybyś podjechał po południu. Psiaki raczej wtedy będą, a i pani pewnie będzie w domu jak się ściemni. Włodek, porozmawiaj z nią. Ale z tego co ona mi mówiła, to mieszka u kogoś i ta właścicielka szaleje, że Kacper i Iga tam sypiają. Przegania ich, wiele razy psiaki były kopane, bite... Kacperek bardzo się boi. Igusia jest zrezygnowana, widać, że jest zmęczona ciążą, biedą, bezdomnością... Włodku, po rozmowie z panią napisz do mnie, musimy przemyśleć, czy dla nich schronisko nie będzie lepszym wyjściem. Czasu mamy niewiele, bo na moje oko Iga urodzi na dniach. Proszę, zajmij się tym, liczę na Ciebie. Quote
gallegro Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Allegro będzie dziś. Niestety, wczoraj nie dałem rady :oops: Rozejrzyjcie się proszę... może ktoś, gdzieś potrzebuje psiaka do stróżowania. Kacper mógłby się nadać, a Iga to taka bezproblemowa sunia, więc może... Quote
wlodi Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 No tak - o rozkładzie dnia p.Lidki przeczytałem dopiero teraz. Byłem tam dziś rano no i rzeczywiście psiaków i opiekunki nie było. Zostawiłem u właścicielki mieszkania 15 kg worek karmy - mam tylko nadzieję, że przekazała p. Lidce... Kobiety mieszkają w takim drewniaczku wiatrem podszytym, w piecu nie napalone bo nie ma czym i w ogóle nędza taka, że żal na to patrzeć... Kiedy tam byłem przyszedł akurat ich sąsiad który ma na podwórku pusty kojec. Umówiliśmy się, że postara się w porozumieniu z p.Lidką zwabić tam Kacperka i Igę a potem wyśle mi sms-a żeby zabrać psiaki. Twierdził, że chętnie pomoże bo odkąd Iga jest szczenna Kacper broniąc jej zrobił się agresywny i stanowi zagrożenie. Zuch psiak :) Chciałbym porozmawiać z samą p.Lidką ale jutro wieczorem raczej nie dam rady tam podjechać. Może jednak nie będzie trzeba jeżeli sąsiad wywiąże się z obietnicy... Quote
Tigraa Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 Włodek, dziękuję Ci. Proszę Cię, przypilnuj tej sprawy, bo to bardzo ważne, a ja nie mam jak działać z daleka... bardzo liczę na Ciebie. Pisz na bieżąco co udało Ci się zadziałać. Boję się, że Iga urodzi lada chwila, jest już bardzo gruba, to jest na bank końcówka ciąży. Jak ona urodzi w takich warunkach? I żeby nie zaszyła się gdzieś na czas porodu, bo potem małych nie powyciągamy...:shake: Kacper broni Igi, sam widzisz, że one nie mogą tam zostać. Kacper na dodatek gania samochody, w końcu któryś go potrąci. Jeśli uda się je umieścić w schronisku, niech będą w jednym boksie, możesz to załatwić, Włodku? My poszukamy im domu. Najlepiej wspólnego. Obiecuję, że nie spocznę, póki one nie pójdą ze schroniska do własnego domu. Ta pani Lidka bardzo biedna jest. Chodzi po śmietnikach, żeby jakoś przeżyć, ale z tego co mówiła o psiakach widać, że ma serce... Quote
zachary Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Trzymam za Was kciuki, aby się udało pomóc tej cudownej parce psiaków.Zasługują na to.Będę śledzić ten wątek na pewno.Mieszkam kilkaset kilometrów od Was.Jestem zapsiona i zakociona.Ale jak zobaczyłam Kacperka i Igę, to serce mi się ścisnęło na ich widok.Jakie to szczęście,że trafiły na wspaniałych ludzi, którzy nie przeszli obojętnie.Ta karma będzie pewnie ich pierwszym, prawdziwym, psim posiłkiem.I czystym, nie ze śmietnika.Działajcie kochani!!! Quote
gallegro Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Psiaki na Allegro: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=315722187 Czekam na lepsze fotki... >zachary, dziękujemy za dobre słowo i... doping ;) Quote
wlodi Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Udało mi się dzisiaj późnym popołudniem spotkać psiaki ale ich opiekunka była jeszcze nieobecna. Kacper okazał się nie taki straszny jak o nim opowiadano. Szczeknął na mnie co prawda kilka razy ale przekonawszy się, że to nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia, trzymał się przezornie w bezpiecznej odległości nie ukrywając jednak zaciekawienia. Kiedy czochrałem Igę nie okazywał agresji i widać było, że gdyby nie względy ostrożności to miałby chęć w tej zabawie uczestniczyć. Jak widać chętnie pozował do fotografii :) Trudniej było fotografować Igę. Zachowywała się bardzo żywiołowo to znikając za budynkiem to niemalże rzucając się na obiektyw. W międzyczasie zrobiło się ciemno i musiałem używać lampy błyskowej. Quote
epe Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Piękny z niego pies! Rozbraja mnie tą opieką nad towarzyszka niedoli! Quote
Tigraa Posted February 19, 2008 Author Posted February 19, 2008 wlodi :calus: Przepiękne fotki. Zaraz znajdą się na Allegro. To są przemiłe psiaki. Iga jest bardziej ufna. Kacperek mnie już zna więc pozwala się głaskać. Są na Allegro, mam nadzieję, że uda się znaleźć im wspólny domek. wlodi, działaj szybko, Iga na dniach będzie rodzić. Quote
gallegro Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Wlodi, dzięki za super fotki. Za chwilę wrzucę je na Allegro. Quote
wlodi Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Poznałem dziś osobiście p.Lidkę. Opowiedziała mi, że wydarzył się dziś bardzo nieprzyjemny incydent. Jakiś hmm... (człowiek ?) spotkawszy ją z psami w czasie codziennego, porannego obchodu śmietników kopnął z całych sił Kacpra który w tym momencie rzucił się do panicznej ucieczki. Pies trochę kulejąc wrócił samodzielnie na posesję gdzie zwykle nocuje dopiero w godzinach popołudniowych. To zadecydowało, że postanowiłem zabrać zwierzęta już dzisiaj. Tak przy okazji... opiekunka wspominała, że Kacper jest nieprzeciętnie inteligentnym psem. Już chwilę później znalazło to nieoczekiwane potwierdzenie w praktyce. Ponieważ był jak zwykle bardzo nieufny i nie chciał się do mnie zbliżyć to próbowałem go przywabić pyszną wędlinką. Stojąc obok takiego ogrodzenia z siatki karmiłem Igę a Kacperek patrzył na tę scenę z zazdrością. W pewnym momencie odwrócił się nagle i gdzieś pobiegł. Za moment prosząc o poczęstunek pojawił się nieoczekiwanie tuż obok mnie ale... po drugiej stronie płotu !!! Quote
Tigraa Posted February 20, 2008 Author Posted February 20, 2008 Włodku, wspaniała akcja, dziękuję Ci serdecznie. Bardzo, bardzo. Sam widzisz, one nie mogą tam być, bo w każdej chwili grozi im niebezpieczeństwo. Biorę na siebie znalezienie im domu. Mam nadzieję, że wujek Tomek mi w tym pomoże. Nie utkną w schronisku. wlodi, czy one są w jednym boksie? Będziesz miał na nich oko? Quote
red Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Włodku, czy znalazłeś dla nich boks, oby tylko były bezpieczne. Taka akcja musi się skończyć happy endem. Gratulacje, świetnie sobie poradziłeś..:lol: Quote
zachary Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Kochani, jak tylko będziecie mieli wieści o kondycji uroczej pary w schronie, dajcie znać!!!!Czy są razem?,co z ciążą Igi? Jak znoszą zamknięcie?.Właściwie to dobrze,że są już bezpieczne.Jak się czuje Kacperek po brutalnym kopnięciu,czy nic mu trwale się nie uszkodziło? Jak czytam takie rzeczy,to pomimo spokojnego charakteru, zamieniam się w... :mad:i zrobiłabym porządek z takimi "ludźmi", w taki sposób w jaki oni traktują naszych czworonożnych przyjaciół.Zwrócenie słownej uwagi nic nie daje. Quote
wlodi Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Psiaki zostały umieszczone wspólnie z jeszcze jednym, przyjaźnie nastawionym psem. Niestety - schronisko jest przepełnione i na pojedynczą izolatkę nie ma co liczyć. Kiedy odchodziłem pomiędzy zwierzętami panowała pełna harmonia i mam nadzieję, że to się nie zmieni. Dla Igi i Kacpra schronisko jest nowym doświadczeniem więc mam nadzieję, że towarzystwo pogodnego pensjonariusza z dłuższym stażem pomoże im się zaaklimatyzować. Oby tylko na krótko... :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.