Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 494
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Suczka kiedyś była operowana na dysplazję biodra, potem wiem że była jeszcze parę razy leczona, ale nie znam bliższych informacji na ten temat.

Sunia w schronisku zaokrągliła się troszeczkę i to jej też utrudnia życie.

Jedyne co by jej mogło pomóc to DOM gdzie wygrzeje stare kosteczki.

Jeżeli chodzi o specjalistyczną karmę to na pewno jest karma dla starszych piesków i była by wskazana dla Kolejarki. Obawiam się jednak, że nawet najlepsza karma jej nie pomoże jeżeli nie znajdzie się człowiek, który pozowli się jej pokochać.

Posted

Kanzaj napisał(a):
Z pewnością pomogłyby Jej preparaty z glukozaminą.. najtańsze 30 tabl. kosztuje ok. 17 zł i mozna kupić w aptece bez recepty.


Jest też GLUKOZAMINA jako samodzielny preparat, w takim biało-niebieskim opakowaniu z rysunkiem stawu. Opakowanie zawiera 100 sztuk i kosztuje coś około 30 zł. Tez jest bez recepty.

Posted

Nie wiem, ale wydaje mi, że jeśli jest możliwość aby ulżyć Kolejarce przez ten preparat to być może schroniskowy weterynarz już to zrobił.
Jednak to tylko moje dedukcje, może coś więcej wie pani Grażyna.

Posted

agata51 napisał(a):
Kolejarka nigdy nie spada na sam dół! Po moim trupie!


Do tego nie dopuścimy. Nocne marki są dzisiaj w cenie.



W schronisku jest weterynarz i wiem, że kolejarka już nieraz była leczona.
Niestety psy w schronisku czasami same nie chcą być leczone, one chcą mieć święty spokój i do takich psów należy kolejarka. Wiem, że chyba nie ma takiego psa który by lubił wizyty u weterynarza, ale inaczej leczenie wygląda w schronisku, a inaczej w domu. Jej nie ma kto przytulić, wygłaskać i pocieszyć po niedobrej tabletce czy zastrzyku. Pracownik nie jest w stanie poświęcić jej wystarczająco dużo czasu. Jej potrzebny jest człowieka dla którego mogłaby zdrowieć, dla którego chciałaby żyć. Prawdziwy dom może zdziałać cuda.

Posted

A Bafuś, który jest u mnie na tymczasie uwielbia wizyty u wetki. Jak tylko zblizamy się do lecznicy, ciągnie tak, że ledwo mogę go utrzymać (kto go zna, ten wie, że nie należy do gigantów), wpada, wyżera wszystkie smakołyki z miseczek, popija wodą i czuje się jak u siebie. A jakie awantury urządza, jeśli trzeba swoje odczekać w poczekalni!

A na co była leczona Kolejarka? Coś poważnego?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...