Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzięki Malawaszko...
Może tam znajdzie szczęście.
Ta zawieszka na obrożę "szukam domu" - będzie jak znalazł...niestety....

A nikt do Ciebie nie dzwonił?
Nikt nie pytał?

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Teosiu zmykaj do kochajacego domku raz dwa:p
Szkoda psa,ale w 90 procentach o z wlascicielami jest cos nie tak(nie obrazajac nikogo)a nie z psem:roll:
Trzymam kciuki za porzadny i kochajacy na zawsze dom.

Posted

malawaszka napisał(a):
w górę kochany i czekam na odpowiedzi Aniu

jak tylko pan K bedzie mial sobote wolna to jestem do dyspozycji!!!!! wykąpany jest z czesaniem bywa roznie ale dziennie go molestuje dzisiaj w nocy siedzialam z nim godzine w ubikacji tak sie boroczek burzy wystraszył że myślałam ze serce mu stanie teraz odsypia nocne strachy

Posted

malawaszka napisał(a):
o biedak :-( a jak się zachowywał podczas kąpieli?

dostałaś mojego maila?

MOJE GG TO 5648858 maila dostałam Teo lubi sobie powarczeć!!! na spacerze jak nic nie wyniucha to idzie grzecznie jak coś powącha to pociągnie w to miejsce generalnie chodzi spokojnie. kąpałam go w kagańcu warczał sobie i tyle sierść zaczyna się świecić ale nadal jest taka tłustawa przy czesaniu też warczy ale nie zawsze zależy od humoru!!! jeżeli chodzi o dzieci to przed tymi całkiem małymi ucieka tzn. wie że mogą mocno pociągnąć natomiast te starsze nie mogą koło niego skakać i robić nad nim gwałtownych ruchów zdarzyło że złapał Kinge za ręke tak na ostrzeżenie ale nie ugryzł:roll: miewa humory jak stary kawaler nie lubi jak robi mu się co kolwiek przy mordzie potrafi kłapnąć ale jak masz smakołyk to oki rano do Ciebie zadzwonie i powiem na temat czasu oki?

Posted

Kurde no to jak w końcu? wcześniej pisałaś, że do dzieci ok, a teraz, że kłapie? To może mieszkać z dziećmi czy nie może?

Czemu nie napiszesz tutaj teraz ile mamy czasu? To nie jest takie proste jak Wam się wydaje może - trzeba znaleźć miejsce - tam gdzie Teoś był zanim go adoptowaliście nie może już wrócić, a tam było dla nas korzystnie jeśli chodzi o koszty no i o to, że Teoś był w mieszkaniu. Inne opcje to hotel - płatny i to nie mało, a psy siedzą w kojcach...

Posted

[email protected] napisał(a):
jeżeli chodzi o dzieci to przed tymi całkiem małymi ucieka


To tak jak ja. On i tak jest wspanialy, bo ucieka, ja bym zagryzla. Wiem, jak takie cakiem male wychowywane bezstresowo moga psu dokuczyc. Fajnie jest wsadzic paluszek w oczko, pociagnac za wasy albo ogon, kopnac. Pies ma to znosic, dzieciom wolno wszystko. Rodzice, znam tyle fajnych psow, ktore nie uciekaja przed dziecmi.

Posted

agata51 napisał(a):
To tak jak ja. On i tak jest wspanialy, bo ucieka, ja bym zagryzla. Wiem, jak takie cakiem male wychowywane bezstresowo moga psu dokuczyc. Fajnie jest wsadzic paluszek w oczko, pociagnac za wasy albo ogon, kopnac. Pies ma to znosic, dzieciom wolno wszystko. Rodzice, znam tyle fajnych psow, ktore nie uciekaja przed dziecmi.

zle sie wyrazilam odsuwe mordke jakie bezstresowe wychowanie????? jak masz sposób na to żeby wytłumaczyć 8 miesiecznej dzidzi że to pieska boli to napisz zastosuje raz go pociągła i teraz Teo blisko nie podchodzi a żeby wyciągnąć dzidzi flipsa z rączki ma swoje sposoby robi to tak zeby natala nie dorwała jego nosa

Posted

[email protected] napisał(a):
zle sie wyrazilam odsuwe mordke jakie bezstresowe wychowanie????? jak masz sposób na to żeby wytłumaczyć 8 miesiecznej dzidzi że to pieska boli to napisz zastosuje raz go pociągła i teraz Teo blisko nie podchodzi a żeby wyciągnąć dzidzi flipsa z rączki ma swoje sposoby robi to tak zeby natala nie dorwała jego nosa


Wytłumaczenie maluchowi jest bardzo proste.
Widziałam taką scenę:
Pies spaceruje po kuchni, 10 miesięczny chłopczyk chodzi z patykiem i co chwilę trąca nim psa i podkłada mu patyk pod nogi
(rzecz się dzieje na wsi w dużej izbie w której jest kilka osob)
Matka mówi, że nie wolno - tylko raz.
Chłopczyk nie reaguje.
Matka podnosi leżący przy piecu zakrzywiony pręt i zachacza go o pantofel chłopczyka. Chłopczyk robi unik ale jest zajety towarzystwem. Matka znowu zachacza pręt o pantofel i tak kilka razy. W końcu chłopczyk się niecierpliwi i złości.
Matka mówi: "widzisz jak to jest ? Ty tak samo robiłes Reksiowi"

Może tej metody trzeba sprobować skoro "gadanie" nie pomaga ?

Posted

malawaszka napisał(a):
a jutro ciotki co nie zaglądają :mad: niech trzymają :kciuki: żeby zakochał się w Tobie ktoś wyjątkowy :kciuki:

To trzymamy z całych sił :thumbs:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...