Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='gusia0106']Stan finansów chłopaka przedstawia się następująco:

354 zł (tyle było)
-85 zł (usg)
269 zł

I tyle Teodor ma u mnie na koncie.
Neigh jak możesz i pojawił się coś nowego to uzupełnij o swoje dane bo ja to się już pogubiłam;)


I ponawiam pytanie:

CZY ZA TYDZIEŃ BĘDZIE GO MIAŁ KTO ZAWIEŹĆ NA BADANIA?

+ 30 od Beatki = 299 zł

Wstawiam w srode autko do warsztatu. Jak mi zrobią, to pojadę.......a jak nie.......

Posted

Kurcze, sorki, nie wiedziałam, że mi się tam Variucho zaplątał:oops:
W domu mi się nie wyświetlał, mhm...
Już sobie poszedł bo to nie jego wątek:p

Noooo czuje się tak średnio. Jest poprawa ale nie za duża. Przez to, że brał sterydy po wylewie wyniki wątroby posypały my się strasznie - norma przekroczona ponad ośmiokrotnie. A do tego zaczął sikać raz na dobę. Pojęcia nie miałam skąd to, ale, że moja wetka jest mistrzynią świata i okolic, odkryła, że to może mieć związek z niedoczynnością tarczycy. No i ma. Co prawda pół roku temu wyniki tarczycy miał mistrzowskie, ale widać to wystarczająco dużo żeby się pozmieniało.

Bierze leki (rano 14 tabletek, wieczorem 15................) ale sika już średnio co 10-12 godzin, głowę trzyma prawie prosto, ciutke lepiej chodzi no i już je normalnie;)

Posted

gusia0106 napisał(a):
Kurcze, sorki, nie wiedziałam, że mi się tam Variucho zaplątał:oops:
W domu mi się nie wyświetlał, mhm...
Już sobie poszedł bo to nie jego wątek:p

Noooo czuje się tak średnio. Jest poprawa ale nie za duża. Przez to, że brał sterydy po wylewie wyniki wątroby posypały my się strasznie - norma przekroczona ponad ośmiokrotnie. A do tego zaczął sikać raz na dobę. Pojęcia nie miałam skąd to, ale, że moja wetka jest mistrzynią świata i okolic, odkryła, że to może mieć związek z niedoczynnością tarczycy. No i ma. Co prawda pół roku temu wyniki tarczycy miał mistrzowskie, ale widać to wystarczająco dużo żeby się pozmieniało.

Bierze leki (rano 14 tabletek, wieczorem 15................) ale sika już średnio co 10-12 godzin, głowę trzyma prawie prosto, ciutke lepiej chodzi no i już je normalnie;)


Ale dzielni jesteście. Trzymam za Was kciuki.

Posted

Ma:lol:
Podam tutaj, a co:razz:
Może inni też skorzystają;)

Nazywa się Ada Uznańska.
Przyjmuje w lecznicy na Białobrzeskiej (40A) z resztą.
Tel. 22 824 29 46
www.bialobrzeska.waw.pl - tu można sprawdzić w jakich godzinach pracuje. Jak jest na po południe to, żeby spokojnie z nią pogadać najlepiej dzwonić tak koło 21.30 - 21.45
Dzisiaj np. jest na popołudnie. Jakby co, to będę u niej dzisiaj koło 21.30.Jak są jakieś pytania do zadania to....

Posted

[quote name='gusia0106']Ma:lol:
Podam tutaj, a co:razz:
Może inni też skorzystają;)

Nazywa się Ada Uznańska.
Przyjmuje w lecznicy na Białobrzeskiej (40A) z resztą.
Tel. 22 824 29 46
www.bialobrzeska.waw.pl - tu można sprawdzić w jakich godzinach pracuje. Jak jest na po południe to, żeby spokojnie z nią pogadać najlepiej dzwonić tak koło 21.30 - 21.45
Dzisiaj np. jest na popołudnie. Jakby co, to będę u niej dzisiaj koło 21.30.Jak są jakieś pytania do zadania to....

Tak myślałam:-). Moja córka wisi jej laurkę za uratowanie życia Kawie.

Pamiętam jak stałam nad gasnącą Kawą, łzy mi ciekły ciurkiem ( Paulinie też ) a doktor Ada - z takimi zaciśniętymi zębami ( sycząc pod nosem na głupotę kolegów po fachu, którzy wcześniej - jak się jeszcze dało nie założyli veflonu) usiłowała się wbić w żyłę. A potem - kuła ją i kuła i kuła pakując różne rzeczy. I znowu tak ciut do siebie ciut do nas mówiła - panleukopenia JEST uleczalna - jeszcze to jej dam i jeszcze to.........Jak ktoś jest ciekawy to niech sobie poczyta wątek kotki Kawy - czyli mała czarna jest mocna

Nie mam cienia wątpliwości, że gdyby nie Ona Kawy by nie było. Noo! I gdybm poszła do niej wcześniej, to by ta choroba tak się nie rozwinęła. Paru wetów spotkanych wcześniej ma u mnie czerwoną kartkę.

Ma dziewczyna ( znaczy się dr Ada ) dar.....to fakt.

Posted

No to ma dziewczyna (bo on jak dziewczynka wygląda nie?;) - nie wiem jakim cudem można studia skończyc jak się ma na oko ze 20 lat;) ) conajmniej dwa uratowane życia na swoim koncie.
Z czego Variuchowe życia 2 razy:razz:

Ps. I jest MISTRZYNIĄ w zakładaniu wenflonów. Mojemu Variowi NIKT inny nie potrafi nawet krwi pobrać, o założeniu wenflonu to nawet nie wspominając...

Posted

gusia0106 napisał(a):
No to ma dziewczyna (bo on jak dziewczynka wygląda nie?;) - nie wiem jakim cudem można studia skończyc jak się ma na oko ze 20 lat;) ) conajmniej dwa uratowane życia na swoim koncie.
Z czego Variuchowe życia 2 razy:razz:

Ps. I jest MISTRZYNIĄ w zakładaniu wenflonów. Mojemu Variowi NIKT inny nie potrafi nawet krwi pobrać, o założeniu wenflonu to nawet nie wspominając...



Nooo tam wtedy też tak było - bo jej się zyły z odwodnienia pozapadały. Ona wygląda na maks 20 lat:-)......Ja hmmm no początkowo to taka pełna rezerwy byłam - myślę sobie - kurde taka młodziutka, jakie ona ma doświadczenie. A guzik prawda. Jak potem pokazywałam spis wykonanych działań - to nawet mój wet powiedział - no, no, no. Ciekawe z kim miała internę.........;-).

NIe wiem moze ma wetów w rodzinie i nasiąkła wiedzą:-)

Posted

gusia0106 napisał(a):
Kurcze, sorki, nie wiedziałam, że mi się tam Variucho zaplątał:oops:
W domu mi się nie wyświetlał, mhm...
Już sobie poszedł bo to nie jego wątek:p

Noooo czuje się tak średnio. Jest poprawa ale nie za duża. Przez to, że brał sterydy po wylewie wyniki wątroby posypały my się strasznie - norma przekroczona ponad ośmiokrotnie. A do tego zaczął sikać raz na dobę. Pojęcia nie miałam skąd to, ale, że moja wetka jest mistrzynią świata i okolic, odkryła, że to może mieć związek z niedoczynnością tarczycy. No i ma. Co prawda pół roku temu wyniki tarczycy miał mistrzowskie, ale widać to wystarczająco dużo żeby się pozmieniało.

Bierze leki (rano 14 tabletek, wieczorem 15................) ale sika już średnio co 10-12 godzin, głowę trzyma prawie prosto, ciutke lepiej chodzi no i już je normalnie;)


Trzymam kciuki za tego Futrzaka i za Ciebie! :loveu: bidny jest z tymi lekami... nie dziwota ze wątroba w kiepskim stanie :mad:
A za namiary na dobra wetke wielkie dzieki niech Ci będą :modla: u mnie to np. taki jeden rozmawia przez tel. po czym jak wchodze, to sie odrywa z tekstem do sluchawki: "poczekaj chwilke" no i oczywiscie już o nic nie zapytam bo mi głupio :shake: biore recepte i wychodze a gosc wraca do rozmowy telefonicznej....

oczywiscie przy luminalu zaden z wetow nie zaproponowal osłonowych na wątrobe ani dodatkowo witamin...dobrze ze w necie mozna ciekawe rzeczy wyczytac ;)

A Teoś wygląda superancko :loveu: dobrze, ze jest w dobrych rękach :multi:

Posted

gusia0106 napisał(a):
To jedź do niej z Rufusem;)
Poważnie.
Na bank cos wymyśli.


:D no właśnie....mam dylemat...boje sie isc do niej, bo zaraz cos mu znajdzie ;) on nie miał zadnych badań, bo nie dość, ze trzeba go na sile ciągnąc do weta, to jeszcze powiedzieli (ci u mnie) ze shar-pejowatym ciezko zyle znalezc :shake: w ogole nie rozumiem o co chodzi z tą zyłą...ze niby z przedniej lapy ma byc...z tylu taka ladna zylka wystaje :diabloti:
Poza tym...czy ona go zbada jak sie go nie da podniesc na stolik??? :evil_lol:

no ale dobra....nie zaśmiecajmy wątku Teosia...na zywo Cie zagadnę :p

Posted

gusia0106 napisał(a):
Da się:razz:
A myślisz, że i Teośka i Variucha na stole badała?:megagrin:


przekonałaś mnie! :sweetCyb: ona musi być cudowna :loveu:

Posted

Przyznaję sie bez bicia, że wczoraj nie zdążyłam...:roll:
Pojechałam, ale byłam o 21:02 a rejestracja pacjentów jest do 21:00...
W kolejce były jeszcze 4 psy a co za tym idzie nie było mowy, żeby sie wrobiła do 22...
Jadę więc dzisiaj ponownie - tym razem się nie poddam;)

Posted

No co Ty Beatka;)
A na co mi to;)
Trzymaj, może przyjdą na nie lepsze czasy

Dzisiaj u wetki byłam.
Spojrzała na wynik z usg i powiedziała tylko:
Eeeeeeeee, nie jest tak źle. Myślałam, że będzie gorzej.
Ale leków dać nie chciała.
Powiedziała, że musimy poczekać na wynik echa serducha bo nie ma sensu mu dawać teraz jakiś leków nanerkowych a za tydzień ich odstawiać bo się okaże, że się gryzą z nasercowymi (o ile takowe będą potrzebne).
Mam się więc do niej zgłosić po zestaw lekowy jak wyników badań będzie komplet. Ale powiedziała, że nie sądzi, żeby nerkowe musiał brać non stop.

Cieszycie się?;)
Ja tam się cieszę:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...