Wisełka Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 gusia0106 napisał(a): Cieszycie się?;) Ja tam się cieszę:multi: Pewnie że się cieszymy :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: Quote
gusia0106 Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 Mhm... To ja się tak przypominam tylko, że na poniedziałek potrzebny jestr transport chłopaka + opiekun/ka.... Quote
Neigh Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 No i właśnie jest problem, bo wygląda na to, że ja nie mogę....... Hej........nie ma kogoś kto mógłby się nim jednorazowowo zająć??? Quote
gusia0106 Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 Przed chwilką dzwoniła do mnie Pani z SGGW, żeby potwierdzic wizytę Teodorka. Poniedziałek 14.04, godz.15:15 Potwierdziłam, ale nie wiem czy dobrze, bo nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto z chłopakiem pojedzie...:-( Quote
Wisełka Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Ja auta nie posiadam. Poza tym z pracy urwać się wcześniej nie mogę :roll: Quote
gusia0106 Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 No ja auto posiadam. Sprawne nawet. Ale z urywaniem już dużo gorzej. Z resztą sama widzisz Wisełka ostatnio jak przychodzę i wychodzę a pracy...Nawet Mały, łagodny, cierpliwy i życzliwy na codzień, pytał mnie już czy ten powrót Varia do zdrowia to jeszcze długo potrwa.... Quote
Wisełka Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Prawko mam, ale nie jeżdżę :roll: Poza tym w poniedziałek mam drugą zmianę więc wcześniejsze wyjście z roboty jest niemożliwe. Quote
_beatka_ Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 ja niestety auta nie mam, prawka też:placz: Quote
gusia0106 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Do poniedziałku coraz bliżej, a chętnych na wizytę z Teodorem ja nie było tak nie ma..........:roll: Quote
gusia0106 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Rozmawiałam przed chwilą z Agą. Mówi, że zaobserwowała zmiany w zachowaniu jedzeniowym Teośka. Wcześniej było tak, że miał cały czas pełne miski i jadł kiedy chciał. Teraz je tylko wtedy jak Aga wraca do domu - jak tylko wchodzi do domu, leci do kuchni i zżera wszystko jak leci. Adze wydaje się to dziwne i trochę się martwi, bo wcześniej się tak nie zachowywał. Załatwia się normalnie, pije normalnie....Rozwolnienie miał może dwa razy. I wydaje się w ogóle przygaszony jakiś taki.... Kurcze, też się zaczęłam martwić... Ten weterynarz w poniedziałek jest konieczny. Quote
Neigh Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 Kurcze to niedobrze. Może Paulinę poprosić? A miałby kto się z nią tam wybrać??? Quote
_beatka_ Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 mój BF też je tylko w mojej obecności:roll: jak wychodzę z domu to micha stoi pełna a on nie chce jeść a jak tylko wracam i stoję w kuchni to czyści wszystko jak leci Quote
Kanzaj Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 [quote name='gusia0106']Przed chwilką dzwoniła do mnie Pani z SGGW, żeby potwierdzic wizytę Teodorka. Poniedziałek 14.04, godz.15:15 Potwierdziłam, ale nie wiem czy dobrze, bo nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto z chłopakiem pojedzie...:-( Kurcze, no ja widzę, że też nie dam rady...:shake: akurat jutro mam od rana "urwanie głowy". Będę nawet w W-wie, ale rano, a na 16 mam weta koło siebie na mały zabieg Fifi... i nie bardzo mogę to przełożyć, bo już raz przekładaliśmy z piątku, a sprawa dość pilna... Quote
malawaszka Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 kurcze no przecież dużo dogomaniaków w Wawce - MUSI się ktoś znaleźć! Zmieńcie może tytuł, że potrzebny na jutro transport do weta :placz: Quote
_beatka_ Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 ja niestety nie mogę pomóc, nie mam prawka:shake: Quote
gusia0106 Posted April 13, 2008 Author Posted April 13, 2008 Mhm... Jak dla mnie samochód w przypadku Teodora nie jest konieczny - spokojnie dałbysobie radę w komunikacji miejskiej...... Tymczasem zmienię tytuł wątku...że ja na to wcześniej nie wpadłam... Tym bardziej, że wynik tych badań to dla Teodora być albo nie być.... Quote
malawaszka Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 noo to jak on może autobusem to plizzzz cioteczki :modla: która może się przejechać i przy okazji poznać tego pieszczocha???? :modla: Quote
gusia0106 Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 No właśnie nic. Chętnych jak nie było tak nie ma.... Quote
rufusowa Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 kombinowałam....myślałam....kto mógłby z moich znajomych...i nikt :-( wszyscy jak na złość zaczynaja pracę o poniedziałku albo inne sprawy, których przełożyć sie nie da...typu pogrzeb :-( ja tez nie mogę....w pracy siedze wiec nawet komunikacją nie mogę z nim jechać :shake: TRANSPORT NA DZIŚ NADAL POTRZEBNY!!! Quote
gusia0106 Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 Aż mi się ciśnie do powiedzenia: Wiedziałam, że tak będzie.......... Czuję się odpowiedzialna za tego psa i wiem, że bez tych badań nie ma nawet co marzyć o stałym domku. Pojadę więc z nim........ale jak mnie wyrzucą z pracy to przejdę na utrzymanie dogomaniaków........a że właśnie kupuję mieszkanie w kredycie na 40 lat to nie będzie dla Was opłacalna transakcja:diabloti: Quote
rufusowa Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 gusia0106 napisał(a):Aż mi się ciśnie do powiedzenia: Wiedziałam, że tak będzie.......... Czuję się odpowiedzialna za tego psa i wiem, że bez tych badań nie ma nawet co marzyć o stałym domku. Pojadę więc z nim........ale jak mnie wyrzucą z pracy to przejdę na utrzymanie dogomaniaków........a że właśnie kupuję mieszkanie w kredycie na 40 lat to nie będzie dla Was opłacalna transakcja:diabloti: hm....to dwie pozytywne wiadomosci...chociaz hurra nie garnie sie na usta :shake: przykro mi gusia, ze znowu musisz "świecic oczami" w pracy... miejmy nadzieję, ze Twoje zaangażowanie nie pójdzie na marne i Teoś po tym badaniu..zdrowy...trafi do nowego domku :p :Rose: Quote
Wisełka Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 gusia0106 napisał(a):Aż mi się ciśnie do powiedzenia: Wiedziałam, że tak będzie.......... Czuję się odpowiedzialna za tego psa i wiem, że bez tych badań nie ma nawet co marzyć o stałym domku. Pojadę więc z nim........ale jak mnie wyrzucą z pracy to przejdę na utrzymanie dogomaniaków........a że właśnie kupuję mieszkanie w kredycie na 40 lat to nie będzie dla Was opłacalna transakcja:diabloti: Ojej! Ja poproszę Dyrka żeby Cię nie zwolnił :) Będę dla niego miła i będę Cię na okrągło chwaliła ;) Quote
gusia0106 Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 No ale zła jest taka, że może na Was spadnie płacenie rat:diabloti:;) Też mam taką nadzieję - dzisiaj badanie, jutro pewnie moja wetka i zobaczymy.... Jakby się nie udało - tfu tfu tfu - to chyba trzeba się z nim będzie udać do egzorcysty na odczynienie uroków... Od 15:15 do odwołania trzymajcie zaciśnięte kciuki.Ostatnim razem zadziałały;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.