Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

...nie stać mnie na płaceni mosii 600 zł miesięcznie, jeśli za 1/3 tej kwoty mam porządny hotel w Krakowie.


Ja juz niczego nie rozumiem. Moze cos przeoczylam lub niedoczytalam :oops: :oops: :oops:.

Frotko, niby dlaczego TY mialabys placic za Fobosa :shake: ?
TY zalozylas watek i tyle.

Czyj pies jest Fobos ?

Posted

Fobos byl psem bezdomnym, nalezacym w tym wypadku do gminy Zabia Wola. Byl u hycla, oceniony na psa agresywnego:roll:, wisial nad nim wyrok.

Posted

Rozumiem, że jest mój, bo:

1.założyłam mu wątek
2.pisałam do Murki, że w razie gdyby nie było na niego wpłat pokryje koszty pobytu.

Murka zastosowała bardzo promocyjną stawkę, dlatego mogłam pozwolić sobie na taką deklarcaję. Stawka mosii nie jest promocyjna więc nie podejmę się płacenia za psa jeśli nie będzie deklaracji ze stronny innych osób.

Reczywiście rdzwoniłam do Szarmana i ustaliśmy, że Fobos pójdzie do mosii,ponieważ Szraman nie jest przekonany, ze w hoytel w Krakowie będzie miał odpowiedni warunki, przy czym nie mówiliśmy o cenie pobytu u mosii. Cenę tę wyczytałam z wątku i uważam ją za wygórowaną jeśli miałabym pokrywac ją jednoosobowo.

Posted

Nie przypominam sobie żebym w jakikolwiek sposób krytykował warunki w hoteliku w Krakowie. Moją argumentację dlaczego akurat do Mosii, podałem w podkreślonym tekście.

Posted

Nie mam czasu czytac tego watku ,ani nie obchodzi mnie do jakiego hotelu pies pojedzie ale wypowiadanie sie osób na temat hotelu na łuzyckiej ,ktore nigdy tam nie były jest nie na miejscu.
ja tam jestem co drugi dzień ,zamiennie z Asia z ktora przywozimy i wydajemy psy z harbutowic, trzymane tam sa tez psy z KTOz oraz rotwajlery z fundacji rotka byly tez szczeniaki od AGag i jest jeden pies od niej.
Byla juz pare razy pani Magda z kundla bo nagrywała filmiki o Cezarze,kajtusiu i Rudej oraz Hubercie od Agag i stwierdzila ,ze psy tutaj maj super bo sa dwa wybiegi gdzie 2 razy dziennie po koleji puszczene sa psy na nie wiec maja duzo ruchu ,a my dodatkowo wypuszczmy nasze małe na wybieg przy boksach.
Dodatkowo jest zatrudniony pracownik i to czlowiek ,ktorego my z Asia zaakceptowałyśmy ,a boksow 22 wiec nie jest to az tak wiele ,gdzie wlasciciel hotelu sie nimi opiekuje , pracownik i my z Asia. a od lipca ma byc jeszcze zatrudniony pan ,ktory obecnie uklada agresywne psy w schronisku.

Posted

Nie wypowiadałem się na temat hoteliku na Łużyckiej, między innymi dlatego że nie mam pojęcia jakie tam panują warunki. Umawialiśmy się na wywiezienie psa do Mosii, ponieważ trzeci tydzień trzyma dla niego wolny kojec i cierpliwie czeka na ostateczne ustalenia. Na pewno nie chodziło o wygody czy niewygody. Bez czytania wątku ciężko zorientować się o co chodzi w tej dyskusji, żeby być na bieżąco wystarczy cofnąć się dosłownie o 3 strony. Wszystkie stwierdzenia że krytykowałem warunki w krakowskim hoteliku albo wyrażałem obawy że będą nieprawidłowe, są d e l i k a t n i e m ó w i ą c NADINTERPRETACJĄ.

Posted

Frotka napisał(a):
Rozumiem, że jest mój, bo:


Reczywiście rdzwoniłam do Szarmana i ustaliśmy, że Fobos pójdzie do mosii,ponieważ Szraman nie jest przekonany, ze w hoytel w Krakowie będzie miał odpowiedni warunki,


Żeby nie było nieporozumień, chodzi mi o TEN fragment TEGO postu.

Posted

Jeśli nie będzie transportu do Krakowa w najbliższych dniach to psa od zaraz może wziąć Karina, gdyby był transport do Warszawy (w obu przypadkach zwracam koszty transportu). Właśnie skończyłam rozmawiać z Nią na ten temat. Czeka na Fobosa o każdej porze w każdy dzień. Wczoraj zwolnił jej się bardzo porządny kojec.

Posted

Szerman napisał(a):
Na pewno nie chodziło o wygody czy niewygody.


Chodziło o to, że pies u mosii będzie miał indywidualną opiekę. Niestety nie ma chętnych którzy zadeklarowaliby wpłaty na tę opiekę więc nie zosatje nic innego jak szukać transportu do Krakowa lub Warszawy.

Posted

pisałam już na wątku parę razy odnośnie wpłat na hotel u mosii - deklarowałam się ja (100 miesięcznie), deklarowała się jolly (100 - 150 zł), za innych się nie wypowiadam...więc pewnie i dużo będzie brakować...

co do transportu - osoba z rottków jedzie z Lublina do W-wy dopiero 21.06:shake: innych opcji transportu na razie nie mam...

jutro dziewczyny z W-wy jadą do mosii... tyle wiem w sprawie transportu na dziś

Posted

Ja mogę zadeklarować 200 zł miesięcznie. Jeśli uzbiera się kwota na hotel u mosii to nie mam nic przeciwko żeby Fobos jechał do mosii, tym bardziej że odpowiada to Szermanowi i Murce, którzy z psem są związani. Z tym, zez góry zaznaczam , że gwarantuję względem mosii jedynie za wpłaty które pochodziłyby ode mnie (200 zł miesięcznie).

Jeśli kwota na pobyt psa u mosii się nie uzbiera to mamy jedno wyjscie awaryjne - przeniesienie psa do najbliższego hotelu na mój koszt do czasu aż z tego hotelu go nie odbiorę przy czym stawka nie mogłaby być wyższa niż 20 zł za dobę. Podobno w tej cenie jest hotel przy klinice w Lublinie. Jeszzce tam nie dzowniłam więc na razie nie pisze tego jako pewnik. I mamy dwa wyjścia na dłuższą metę (do momentu wyadoptowania psa) tj. hotel w Krakowie i miejsce u Kariny. Staram się, przez Arkę, złapać kontakt z Panią która wiozła Fobosa do Murki. Być może zgodzi się zabrać go w najbliższych dniach do Kariny pod Warszawę.

Posted

Przy czym moja deklaracja wpłaty 200 zł miesięcznie obejmuje równe 200 zł niezależnie od tego jakie inne potrzeby psa się ujawnią: wizyty psiego psychologa, czyszceznie kamienia nazębnego itp, itd.

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś']Nie mam czasu czytac tego watku ,ani nie obchodzi mnie do jakiego hotelu pies pojedzie ale wypowiadanie sie osób na temat hotelu na łuzyckiej ,ktore nigdy tam nie były jest nie na miejscu.
ja tam jestem co drugi dzień ,zamiennie z Asia z ktora przywozimy i wydajemy psy z harbutowic, trzymane tam sa tez psy z KTOz oraz rotwajlery z fundacji rotka byly tez szczeniaki od AGag i jest jeden pies od niej.
Byla juz pare razy pani Magda z kundla bo nagrywała filmiki o Cezarze,kajtusiu i Rudej oraz Hubercie od Agag i stwierdzila ,ze psy tutaj maj super bo sa dwa wybiegi gdzie 2 razy dziennie po koleji puszczene sa psy na nie wiec maja duzo ruchu ,a my dodatkowo wypuszczmy nasze małe na wybieg przy boksach.
Dodatkowo jest zatrudniony pracownik i to czlowiek ,ktorego my z Asia zaakceptowałyśmy ,a boksow 22 wiec nie jest to az tak wiele ,gdzie wlasciciel hotelu sie nimi opiekuje , pracownik i my z Asia. a od lipca ma byc jeszcze zatrudniony pan ,ktory obecnie uklada agresywne psy w schronisku. - Czy mozna zapytać w którym schronisku i od kiedy ?

Posted

Frotka napisał(a):
Załóż sobie osobny wątek w tym temacie a nie rozwalaj mojego.

A jesli nie podoba Ci się hotel na Łużyckiej to opłać Fobosowi lepszy.


popieram

Frotka wiekszośc ludzi zna Ciebie i wie ile dobrego robisz dla zwierzat i mysle ,ze nie ma co wogole odpowiadac na watki faro tym bardzej ,ze mamy przyklad po mordce ,ze bylo tylko wiele pretensji i kłótni na jej watku ale przez 10 miesiecy nie znalazła jej domu(nie mial tez kto oplacac jej dlugu, a wszyscy wiemy ze nie byl to twoj pies) , a jak wziełas pod swoje skrzydla mordke to w ciagu niespełna dwóch miesiecy znalazłas jej dom ale i tak bylo szukanie dziury w całym i chyba dopiero jak w kundlu pokazany byl film o mordce z nowego domu to sie uspokoilo.
Ani ty Frotko ,a ni ja nie musimy sie z niczego nikomu tlumaczyc , ast nie jest twoim psem i mozesz go wziaść albo nie i jeżeli go weźmiesz to na swoich warunkach i nic nikomu do tego , a jeżeli komus sie to nie podoba nich go wezmie na swoje utrzymanie ( ale widze ,że chetnych nie ma do wziecia i płacenia za hotel ,za to duzo osób ktore maja wiele do powiedzenia ale tak jest najprosciej bo to nie kosztuje)

Posted

Frotka napisał(a):
Załóż sobie osobny wątek w tym temacie a nie rozwalaj mojego.

A jesli nie podoba Ci się hotel na Łużyckiej to opłać Fobosowi lepszy.



Rozumiem , ze to do mnie - zapytałam o szkoleniowca i schronisko z prostej ciekawości , bo tak sie składa, że mamiałam/mam do czynienia z agresywnym psem (nie pierwszym ) z krakowskiego schroniska, mam tylko nadzieję, że ten szkoleniowiec nie pracował z psami w okresie gdy był tam Aston czy Maks i ze ma on inne metody i podejście do psów z taka etykieta niz pracownicy schroniska
Sledzę ten watek i pewnie mając wiedze tylko na podstawie tego co czytam, miałabym wrażenie , że w Krakowie bedzie ten Ast miał świetne warunki - bytowe może i tak, ale to nie tylko o zapewnienie godziwych warunków bytowych chodzi w tym przypadku . Z takim psem trzeba pracować - i nie wystarczy tu praca tylko szkoleniowca, który zakładam ( w dobrej wierze) , ze bedzie przychodził do hotelu , tu chodzi o codzienne godziny pracy z takim psem by go przygotowac do adopcji - z tego co wiem ani Ty Frotko nie możesz takiej codziennej pracy zagwarantować (bo np. nie masz na to czasu) ani inni wolontariusze tego się nie podejmą (bo dlaczego nikt sie takiej pracy nie podjął przez to 10 miesięcy gdy Morda była w hotelu p.Tomka - gwoli wyjasnienia dla Foksi - to nie ja byłam w jakikolwiek sposób odpowiedzialna za tego psa , postawiłam sprawę jasno, że moge próbowac ja "otworzyć na ludzi" i jakoś przygotować do adopcji - reszta to "nie moja działka" ). ale to nie jej watek ..........
Wracając do losów Astka - jakoś trudno mi uwierzyć, że własciciele będą tyle czasu poświęcac na prace z trudnym psem , (bo jeśli tak, to czemu tam nie przeniosłyście Mordy - przeciez ten hotel juz wtedy istniał ?)
Wiecie, że wyadoptowanie takiego psa to wielka odpowiedzialnośc (na dodatek to AST i ta z jednej strony opinia o nich a z drugiej zagrożenia użycia psa do walk) więc nie często trafiają sie własciwi dla takich psów ludzie . Jeśli nie przygotuje sie tego psa do adopcji to może dłuuuuuugo tkwić w hotelu . I nie ma co sie czarować , jeśli nawet (jak gdzieś wspomnianio) przejmie nad nim pieczę krakowski TOZ - to nie będzie go w nieskończoność finansować , podobnie jak "Kiciusia" , o którym wspomniałam (bardzo agresywny pies umieszczony przez TOZ w hotelu ), który po kilku miesiącach pobytu w hotelu trafił do schroniska.
I tu wracamy do punktu wyjścia - tak sie składa, że to ja moge coś powiedziec na temat podejścia w krakowskim schronisku do psów agresywnych , bo to ja przez miesiące jeżdziłam do Astona.......
To u mnie na kanapie śpi Maks zabrany z krakowskiego schronu jako agresor (autentyczny agresor) ,
bo to w końcu ja cokolwiek robiłam z Mordą w hotelu ...... Dlatego wiem ile czasu, cierpliwości/stanowczości , pracy liczonej w setkach godzin wymaga taki pies .......

To wiem (m.in.), czego nie wiedza inni czytelnicy tego watku i nie napisałam tego "by rozwalac Twój Frotko watek" - tylko dlatego, bo obawiam sie ,że może powtórzyć sie historia Mordy , w przypadku której
zostawiono psa "samemu sobie z problemami" i nie chciałabym by w przypadku tego psa sprawdziły sie moje przewidywania - tak jak to było w przypadku Mordy , gdy ostrzegałam po jej zabraniu do innego hotelu , ze może ugryżć (....... i niestety miałam rację , choć wcale nie daje mi to satysfakcji)

Ps. Uprzedzę propozycje przejęcia opieki nad tym psem, która pewnie ripostą sie tu pojawi - wystarczy mi jeden agresor w domu.
Jeśli zaś chodzi o Mossi - wiem , że miała do czynienia z agresorami (przynajmniej jednym i to z dobrym efektem - chodzi mi o Pelego - boksera z wyrokiem smierci, który pogryzł włascicielkę)

Posted

Morda ma normalny i dom i jest normalnym psem, który przy dopasowaniu do odpowiedniego człowieka i zapewnieniu jej odpowiedniej dawki ruchu zachowuje się w pełni normalnie.

Fobosa nie będzie finansował krakowski toz tylko ja. Podobnie jak amstaffkę którą mam obecnie na Łużyckiej.

Powtórzę jeszce raz jeśli ktos zapewni Fobosowi lepsze warunki - prosze bardzo -TYLKO NIECH ZA NIE PŁACI.

Osoby które nie zamierzają dołożyć się do hotelu u mosii ani pomóc w transporcie do Krakowa lub Warszawy prosze o nie zaśmiecanie tego wątku.

Posted

Faro napisał(a):
Ps. Uprzedzę propozycje przejęcia opieki nad tym psem, która pewnie ripostą sie tu pojawi - wystarczy mi jeden agresor w domu.


Nie musisz brać asta do domu. Wystarczy jeśli będziesz na niego płacić. Można przecież opłacić mu pet-sittera newet przez 24 godziny na dobę i psychologa dwa razy dziennie. Kwestią są tylko koszty....

Posted

Osoby które nie zamierzają dołożyć się do hotelu u mosii ani pomóc w transporcie do Krakowa lub Warszawy prosze o nie zaśmiecanie tego wątku.

To zdanie jest genialne ... wiec sie zmywam z tego watku :scared:
Place przeciez na inne psy w Murkowym hoteliku, a nie na Fobosa.

Posted

[quote name='Frotka']Nie musisz brać asta do domu. Wystarczy jeśli będziesz na niego płacić. Można przecież opłacić mu pet-sittera newet przez 24 godziny na dobę i psychologa dwa razy dziennie. Kwestią są tylko koszty....
Jeśli mnie nie stać na takie koszty - to pracuje z psem sama jak to było i jest w przypadku Maksa , ale mówię jasno co moge zagwarantować osobiście ............ Ja nie lubie niedomówień. Dlatego napisałam co wiem z autopsji na temat opieki nad trudnym psem w Krakowie ........
Nie mam zamiaru dyskutować bezproduktywnie w tym watku , chciałam tylko przedstawić "drugą strone medalu" - może nie tak różówą jakby ktoś wnioskował .

(oooo , a ja płace na boksery, więc tez powinnam zamilknąć . Fakt , milczenie jest złotem, ale ja wole "uczciwe gadulstwo")

Posted

[quote name='Faro']Nie mam zamiaru dyskutować bezproduktywnie w tym watku , chciałam tylko przedstawić "drugą strone medalu" - może nie tak różówą jakby ktoś wnioskował .


A trzecią strone medalu przedstawisz, znasz ją?

To popracujesz moze z Fobosem w hotelu, w Krakowie, skoro taka specjalistka jestes, a moze kolejny samouk jestes?:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...