Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='xxxx52']Fizia-ten rudy piesek ,nie jest do adopcji :shake:w tym stanie nie mozna adoptowac ,bo moze dojsc do tragedii(ucieczka)Dlatego nalezaloby go zabrac do DT i oswajac stosujac podwujne zabezpieczenie.W schronisku stan psychiczny sie tylko pogorszy.:placz::placz::placz:
Ten piesek wg.mnie potrzebuje od "wczoraj"domu zastepczego i to jest SOS

Założyłam Rudej wątek
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9590074#post9590074



Co do Lusi, to oczywiście podtrzymuję ofertę 30 zł na transport
Co za pech...:-(

Posted

fizia napisał(a):
Słuchajcie a jak z tą surowicą ewentualnie?
Nie byłoby dobrze podac Lusi?
Tylko jak to zorganizować?..


Ewentualnie, jeśli nie uda sie tego załatwić do jutra (a chyba nie uda się - za mało czasu) należy izolować sunieczki od siebie - obowiązkowo.

Posted

Naprawdę po doświadczeniach z ludźmi :mad:wcale mnie to nie dziwi:shake:.
Właśnie miałam pisać ,żeby nie cieszyć sie przedwcześnie i trzymać w razie czego kontakty do innych chetnych.
Podtrzymuje swoje 30 zł na Lusię.

Posted

Cholera, nie mam kierowcy na jutro!:shake: Ma egzaminy w weekend i siedzi nad książkami...
Zapytam męża czy pozyczy mi samochod, moze sama pojade, choć to dość daleko jak dla mnie...:oops:
Zajrzyjcie proszę na wątek transportowy..

Posted

No nie mamy właśnie pewności...

Ja tak cały czas myślę - ale zupełnie sie na tym nie znam - czy nie jest to duże ryzyko wieźc Lusię bez szczepień i bez surowicy i Dasy, która bidulka nie wiadomo w jakim jest stanie

Posted

A czy one obie mają trafić do lovefigaro? Jeżeli tak ,to predzej czy później będą miały kontakt,a przecież dopóki ic nie wyciągnie się z "sanatorium" to i tak nie będzie wiadomo co im jest. Żeby uniknąć ryzyka,trzeba było dać je najpierw na niezapsiony tymczas, a to jest mało prawdopodobne.
Ja też dołożę 30 zł do transportu.

Posted

Daisy ponoć była przez tydzień na tzw kwarantannie w Krzyczkach.. Oglądał ją lekarz.. Zresztą, gdyby miała nosówkę, to miałaby jakieś objawy.. Dziewczyny, które ją doglądały też chyba zauważyłyby, że sunia na coś choruje.. Nikt tego nie potwierdził..
Właściwie te suczki nie miałyby żadnego kontaktu, bo jedna byłaby w transporterze z tyłu, a druga z przodu..
Daisy po przyjeździe od razu jedzie do szpitala na kwarantannę, tak więc nie zamieszka z Lusią..
Matko, wszytsko zaczyna się komplikować, bo dowiedziawszy się o adopcji Lusi od razu szukałam innego psa na tymczas - miał nim byc pudel ze schroniska koło Łodzi.. Ale ten psiak jest zdrowy, możev być w mieszkaniu mojej mamy, która mieszka tuż obok mnie.. Zresztą podczas, gdy Daisy będzie na tygodniowej kwarantannie, my będziemy juz szukac domciu dla reszty gromadki...
Ale się porobiło.. Ale nie jest źle. Jeden pies trafi do mnie, jeden do szpitala, jeden do mojej mamy albo do Weroniki. DAmy rade! Pozostaje tylko TRANSPORT!!!

Posted

Powiedzcie czy Krzyczki to miejscowość leżąca na północ od Warszawy k. Nasielska ?

Jeśli tak, to lepiej zrezygnować z przekazania Lusi w Warszawie, bo:
[LIST=1]
[*]dla obu stron, tak dla Lovefigaro, jak i dla Kariny korzystniej byłoby przekazać Lusię w Zgierzu, niż w Warszawie. Z Końskich bliżej do Zgierza niż do W-wy (nie mówiąc już o tym, że łatwiej im się będzie znaleźć w Zgierzu niż w W-wie
[*]po odbiorze Lusi, Lovefigaro mogłaby skierować się na Pruszków, Wyszogród, Nasielsk, Krzyczki omijając W-wę szerokim łukiem, co znacznie zmniejszy koszt i skróci czas podróży.[/LIST]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...