Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

DO TEJ KTÓREJ JUŻ NIE MA ...

Nie doczekałaś się tak jak ja nigdy imienia
pomimo naszego wieloletniego istnienia ...
choroba od lat tak wielu trawiła Twoje ciało
ale ono zawsze tak bardzo wbrew wszystkiemu życ chciało
byłaś przy mnie zawsze, obok, w tej samej budzie
i wbrew ludzkiej okrutnej obłudzie
biorę głeboki oddech i patrzę na Twoje już puste posłanie
człowieku osiągnąłeś swój cel - po mnie też nic nie zostanie
nie mam imienia jak moja wieloletnia w niedoli kompanka
ja wciaż żyje ona nie doczekała poranka
wyszła konając z budy, opadła z sił na zamarzniętą ziemię
ja nie patrzyłam na nic, nie patrzyłam nawet na siebie
połozyłam sie przy niej, było nam tak zimno
jednak nie mogłam jej zostawić, było mi tak przykro
zawsze razem, bez imienia, w obojętności i głodzie
ale razem, w tej samej budzie byłysmy na codzień
umarłaś, odeszłaś, zostawiłas ja zostałam tu w samotności
Twoje posłanie wciąż puste, los nie ma dla mnie litości
wiesz dzisiaj dawali nam numerki ale imienia nie mam nadal
więc jak nigdy w zyciu bez Ciebie boleśnie jestem sama
dziękuje za te lata, za wspólny głód, dzielenie się troskami
dzisiaj już Cie nie ma a ja wiem, że w tragedii zawsze jesteśmy sami ....



kontakt [email protected] 608 424 460
Sunia jest w Orzechowcach pod Przemyslem, nie bywam tam często, mam 80 km do schroniska więc nie jestem w stanie sprawdzać często stanu w jakim się znajduje sunia ....

  • Replies 659
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

słuchajcie poruszyła mnie ta sunia, to jak .... wiecie, ja wiedziałam o tych suniach od samego początku, stare schrorowane ciała ale we wszystkim razem - ehhh miejsca nie mogę sobie znaleźć ....
Pamiętacie ten pamiętny dzień, kiedy waliło gradem, wiało ??? To była noc kiedy umierała jedna z tych suniek - zawsze leżała w głębi budy, druga silniejsza (ze zdjęcia) patrzyła na świat. Przecież w głębi budy było by jej cieplej - ale - one miały swoje życie i zasady. Kiedy konała chora sunia to ta ze zdjęcia otuliła ją i leżała razem z nią. Pracownik na zmianie nie zareagował. Rano przyszedł na zmianę Pan Janusz i zapytał co się stało że nie są w budzie - usłyszał - a ja nie wiem ale ta jedna chyba zdechła!

Kiedy podszedł schorowana suczka już nie zyła, ta była tak zmarznięta, wycieńczona że nie była w stanie zrobić kroku .... odporna jestem ale ryczę. Ja nie mogłam pomóc bo nie wiedziałam, tym bardziej jestem pod wielkim wrażeniem tego jak bardzo sobie pomogły zanim się rozstały na zawsze.

Tak bardzo mi przykro :(

Posted

sunia nie kładzie się w głębi budy, posłanie chorej suni jest puste i czeka nie na nowego psa ale na to, że to zajęte posłanie przez dzielna sunię się zwolni

JA NAZWAŁAM JĄ - DZIELNA :(

Posted

sunia jest do wzięcia, będzie wymagała sporo pracy - kołtuny, brudna aż lepka, guzek na głowie - sporo pracy przy niej ale to będzie piękna metamorfoza ... naprawdę. To piękna sunia i piękna osobowość ...

Posted

Nawet jeśli sunia ma 10 lat to jeszcze może mieć przed sobą kilka lat życia...Swoim zachowaniem udowodniła,że jest bardziej ludzka niż niektórzy ludzie...I dlatego trzeba jej pomóc, trzeba ją poogłaszać przedstawiając tę pięknie napisaną przez albiemu historię...

Posted

Karilka napisał(a):
Znowu sie popłakałam... :placz::placz::placz:

Ja też!:-( Nie wiem co mogę napisać.....ale mam ogromną nadzieję, że jeszcze uśmiechnie się do niej szczęście...

Posted

musi się usmiechnąć

Ja sama oceniam ja na 10 lat, możliwe że ma mniej ... więcej - nie wiem. To kolejny przykład wyniszczonego psa, o którym ciężko coś konkretnego napisać co do stanu zdrowia itd. Zmienił się wet schroniskowy ale nic o nim nie wiem, wiem tylko, że ze wsi i mam nadzieję mylę się bardzo w stwierdzeniu, że specjalista wyłącznie od krówek, świnek itd ... OBYM SIĘ MYLIŁA!
Możliwe, że ma problemy zdrowotne. Przy mnie sie wysiusiała i mocz był OK. Wyciągnięte sutki, nie dała mi obmacać brzuszka czy są jakieś guzki, przstraszona uciekła do budy.

Posted

Ręce opadają, kolejny przykład znieczulicy ludzkiej :angryy: Suni koniecznie trzeba znaleźć domek :placz: Może jakaś cioteczka będzie taka kochana i zrobi dla Dzielnej banerek? Slicznie prosimy;)

Posted

dziadek na zmianie którego to się stało jest fatalny - naprawdę !!!!! nie ma serca do psów, Janusz kóry przejął po nim zmianę strasznie to przeżywał kiedy opowiadał mi wszystko

"Pani Kasiu była tak zmarznięta, cała w szronie ja nie wiem jak on mógł je tak zostawić!"

Mnie samej w głowie się to nie mieści, nie wiem też dlaczego wyszła z budy aby umrzeć na dworze, nie wiem ale strasznie to wszystko jest przykre słuchajcie ...

Posted

Chciałbym wystawić Dzielną na Allegro.
>Albiemu, czy mógłbym wykorzystać fragmenty Twoich dwóch pierwszych wpisów?
Na kogo podać namiary?

P.S. Na początku przygody z dogo, miałem okazję udzielać się na wątku innej suni o imieniu Dzielna... Oby teraz udało nam się pomóc...

Posted

Wiek to nie przeszkoda .... przeszkodą jest ludzka znieczulica i brak odpowiedzialności za mniejszych braci .....
Wiek .... zdrowie .... to nie wszystko
Miałem Onka 15 letniego a był wspaniały.... i do końca , do ostatniego dnia , biegał ( choć już po kilkuset metrach ledwie zipał ) .... Potem musiałem go .... Do dziś się z tym pogodzić nie umiem , myślalem że już nigdy psa nie bedę miał i co ????
I wziąlem Zarke ....9 lat najmniej tez guzek na lapie ....usunelismy ...jest drugi .... i z kondycja bylo okropnie ( na pierwsze pietro ledwie wchodzila ) ale jedno wiem .... gdybym mial wybierac jeszcze raz to bez wachania odpowiedzialbym ....Zarapi ....

Ludzie mysla ze wiek itp..... a ja mowie ze tym wiekowym tym najbiedniejszym nalezy sie dom, opieka i choc odrobina uczucia , ktore potem zwroci sie nam .... zwroci z nawiazka ....
I tego suni zycze .... domu , opieki , bezpieczenstwa i odrobiny uczucia .

Posted

no to ja tez sie poplakalam...mam w domu chorego tymczasowicza wyzla(wciaz mysle jakby tu go wcisnac rodzinie;-) -szkieleta.Nie jest mlody,ma chora skore,oczy ale juz po 3 dniach sie do mnie przytula,jest taki kochany...ludzie pomozcie tej biednej suni..moze znajdzie sie jakas dobra dusza,ktora sie ulituje..w koncu sunia stracila swoja jedna przyjaciolke a los zdaje sie jej w zyciu nie rozpieszczal:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...