Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I jeszcze parę











On zaczyna tak nas kochać, całym sobą - na spacerach nie pozwala sie dotykac obcym, robi uniki i patrzy nam w oczy. Najchętniej spędza dzień siedząc przy fotelu Agi koło biurka. Śpi pod jej tapczanem na kocyku.
Nie chce za daleko odchodzić od domu - w jego strone pędzi jak oszalały. Do pokoju Agi wpada z galopu dzikiego. Tak się wtedy cieszy.
Nie miał szczęsliwego szczenięctwa ten malec - tak jakby dopiero teraz widział jak może być wesoło.
Jest pogodny, ale musi czuć bliskość.
Będzie taki wierny.

I niestety cisza. Tylko ten jeden Pan, z tak daleka. A co będzie, jak mu sie cos nie spodoba - ptrzecież nie odwiezie, więc odda do niemieckiego schronu? Nie wiem co robić. Zresztą, na razie jest cisza. Czekamy na wieści.

  • Replies 81
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no niestety nie przyjechałam, a tak sie cieszyłam że zobaczę Was, Psy, zoo, nakarmię Larwinkę chusteczką wśród wrzasków i protestów Supergogi:p
no szkoda wielka.
Norauto jak zwykle piękny, szkoda że nie może zostać. Pan z Niemiec to Polak? A co będzie jak psiak wyrośnie za duży? Można z nim podpisać umowę adopcyjną jak zwykle, żeby psiaka zwrócił jakby co, no ale..
Z drugiej strony raczej nie odda go jak się już przywzwyczai.

Posted

Odgłowiłam Agę całkiem a jeszcze trochę Naruto zostanie to jego też odgłowię. %-6 razy dziennie, do póxnej nocy - na 7 pietro bez windy.
No ile mozna. I cisza.
Nawet Pan z Monachium, po otrzymaniu fot, sie nie odezwał.
No i nie wiem co z nim będzie. Będzie bardzo cierpiał. Z tych malców które były u nas on jedyny jest taki doludny ogromnie, tak wierny.
Jak bym dorwała tego gnoja....:mad: to za mało.

Posted

Gosiu kochana, błagam, zaczekaj do weekendu, ja w piątek mam genetykę i na razie jestem zakopana w książkach, ale napiszemy ładny, wzruszający tekst o Naruto, o tym, jak do Ciebie trafił, damy słodkie zdjęcie i może uda się to puścić jako artykuł (a nie ogloszenie) - już parę psów w ten sposób znalazło domy.

Posted

No zaczekam, jeszcze go nie uduszę, choć blisko mi do tego. Bo on sie tak wgapia, że az strach. A my staramy się jednak trzymac dystans - żeby żal u niego póxniej był mniejszy - a to takie trudne.
Świetny jest psiul.

Moniko - kochana dziewczyna z Ciebie - zdaj mi porządnie, trzymam kciuki!!!!!

Posted

No to juz powiem - Naruto niedawno właśnie pojechał do nowego domu.
Przez 10 dni nikt nawet nie pytał o niego, a dzisiaj 2 osoby złozyły oferty na allegro (które usunęłam, gdyż to nie towar na zasadzie kto da więcej ten ma), wczoraj i dzisiaj dzwoniła w jego sprawie przemiła Pani zza Krakowa i gdyby nie odległość i z tym problem - nie wahałabym się. I tak zaczęłam nieśmiało zastanawiać się, jak ten problem ominąć, ale dzisiaj rano wczesnie zadzwoniła ddziewczyna młoda, zainteresowana adopcją psiaka. Z Poznania. Umówiłam się z nią i przyszła po 17.00 z TZ-em.

No i miłośc jak bambosz, choć ja się nie ciesze jeszcze, musi minąć kilka dni, żebym uwierzyła i uspokoiła emocje.
Wiemy wszak, że było kilka takich adopcji zakochanych wzajemnie i zwrot po kilku dniach, bo trzeba wychodzić, bo siusiu jest itp.

Zaznaczyłam, że pies raz wyrzucony nie może wędrować więcj - że to zniszczy jego psychikę, że musi mieć stabilizację i czy sa na to przygotowani, że Naruto jest na dobre i złe.
BYLI.

Naruto zamieszka....15 minut ode mnie.
Będe go odwiedzać, za jakiś czas oczywiście.

Trzymaj się maluszku, wszystkiego dobrego.

teraz jeszcze Coca Cola zostala z malców do adopcji pilnej.

Posted

supergoga napisał(a):
Margolka, jeszcze Dinka poszła - w tym tygodniu. I właśnie dogrywam domek dla Kiki - może pojedzie do Szczecina.

ojjj siłą rozpędu widzę ciotka, szalejesz :multi:

Posted

Nerwy mnie zjadły. Od 2 dni brak wieści o psie. Nikt nie odpowiada na sms-y, emaile. Nie odbiera tel. Może popełniłam błąd, moje wyczucie diabli wzięli. Mógł iść w inne miejsca - wybrałam to najbliżej - i teraz tak się martwię.

Posted

Ufff, wreszcie odpowiedzieli:

Dobry wieczór,
przepraszam, ale nie zapłaciłam rachunku w porę za telefon komórkowy i mi zablokowali.
Pisałam kilka razy sms z internetu do Pani - nie wiem czy w takim razie nie doszły.
Naruto czuje się dobrze.
Stopniowo urządzamy mu jego kącik. Brakuje jeszcze paru drobiazgów ale już powolutku kompletujemy co trzeba.
Naruto powoli przyzwyczaja się do nowego miejsca - nawet nauczył się już spać na swoim posłaniu - bo pierwsze dwa dni to przychodził do nas koło łóżka i skamlał żeby go wziąść.
I muszę go pochwalić - żeby Pani uwierzyła - że on jednak sygnalizuje co chce...tzn. . piszczy jak chce iść na dwór... a wczoraj popołudniu zabrakło mu wody w miseczce to przyniósł ją w zębach z kuchni do pokoju i szturchał, żeby ktoś mu poszedł nalać;)
To naprawdę inteligentny psiak;)

Obiecuję, że jutro odezwę się dłużej...i napisze więcej


Mogę spokojnie spać.

Paulinko - pamiętasz o fotach Coli

Posted

supergoga napisał(a):
Ufff, wreszcie odpowiedzieli:

Dobry wieczór,
przepraszam, ale nie zapłaciłam rachunku w porę za telefon komórkowy i mi zablokowali.
Pisałam kilka razy sms z internetu do Pani - nie wiem czy w takim razie nie doszły.


Też tak ostatnio miałam. Z Dropsem. Pani sobie włączyła telefon na "milczy" i zapomniała o tym. A mnie nerwy żarły. Już właśnie miałam zrobić tam nalot:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...