supergoga Posted February 12, 2008 Author Posted February 12, 2008 I jeszcze parę On zaczyna tak nas kochać, całym sobą - na spacerach nie pozwala sie dotykac obcym, robi uniki i patrzy nam w oczy. Najchętniej spędza dzień siedząc przy fotelu Agi koło biurka. Śpi pod jej tapczanem na kocyku. Nie chce za daleko odchodzić od domu - w jego strone pędzi jak oszalały. Do pokoju Agi wpada z galopu dzikiego. Tak się wtedy cieszy. Nie miał szczęsliwego szczenięctwa ten malec - tak jakby dopiero teraz widział jak może być wesoło. Jest pogodny, ale musi czuć bliskość. Będzie taki wierny. I niestety cisza. Tylko ten jeden Pan, z tak daleka. A co będzie, jak mu sie cos nie spodoba - ptrzecież nie odwiezie, więc odda do niemieckiego schronu? Nie wiem co robić. Zresztą, na razie jest cisza. Czekamy na wieści. Quote
basiaap Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Takie ładne psie bobo. Na pewno ktoś się skusi. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 no niestety nie przyjechałam, a tak sie cieszyłam że zobaczę Was, Psy, zoo, nakarmię Larwinkę chusteczką wśród wrzasków i protestów Supergogi:p no szkoda wielka. Norauto jak zwykle piękny, szkoda że nie może zostać. Pan z Niemiec to Polak? A co będzie jak psiak wyrośnie za duży? Można z nim podpisać umowę adopcyjną jak zwykle, żeby psiaka zwrócił jakby co, no ale.. Z drugiej strony raczej nie odda go jak się już przywzwyczai. Quote
PaulinaT Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Ja protestuję ciotka. Odgłowiłaś Agę :angryy: :angryy: :angryy: :mad: Norauto?? :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
supergoga Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 Odgłowiłam Agę całkiem a jeszcze trochę Naruto zostanie to jego też odgłowię. %-6 razy dziennie, do póxnej nocy - na 7 pietro bez windy. No ile mozna. I cisza. Nawet Pan z Monachium, po otrzymaniu fot, sie nie odezwał. No i nie wiem co z nim będzie. Będzie bardzo cierpiał. Z tych malców które były u nas on jedyny jest taki doludny ogromnie, tak wierny. Jak bym dorwała tego gnoja....:mad: to za mało. Quote
MonikaP Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Gosiu kochana, błagam, zaczekaj do weekendu, ja w piątek mam genetykę i na razie jestem zakopana w książkach, ale napiszemy ładny, wzruszający tekst o Naruto, o tym, jak do Ciebie trafił, damy słodkie zdjęcie i może uda się to puścić jako artykuł (a nie ogloszenie) - już parę psów w ten sposób znalazło domy. Quote
supergoga Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 No zaczekam, jeszcze go nie uduszę, choć blisko mi do tego. Bo on sie tak wgapia, że az strach. A my staramy się jednak trzymac dystans - żeby żal u niego póxniej był mniejszy - a to takie trudne. Świetny jest psiul. Moniko - kochana dziewczyna z Ciebie - zdaj mi porządnie, trzymam kciuki!!!!! Quote
MonikaP Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 PaulinaT napisał(a):Genetyka?? :razz: Aha :nerwy:.Przygniotły mnie geny gorączki złośliwej i inne cudowności....:flaming: Quote
PaulinaT Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 MonikaP napisał(a):Aha :nerwy:.Przygniotły mnie geny gorączki złośliwej i inne cudowności....:flaming: heh - same mniamuśności :lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 a ja coś wiem i nie powiem:megagrin::smilecol::smilecol: a nie mówiłam?:eviltong: Quote
supergoga Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 No to juz powiem - Naruto niedawno właśnie pojechał do nowego domu. Przez 10 dni nikt nawet nie pytał o niego, a dzisiaj 2 osoby złozyły oferty na allegro (które usunęłam, gdyż to nie towar na zasadzie kto da więcej ten ma), wczoraj i dzisiaj dzwoniła w jego sprawie przemiła Pani zza Krakowa i gdyby nie odległość i z tym problem - nie wahałabym się. I tak zaczęłam nieśmiało zastanawiać się, jak ten problem ominąć, ale dzisiaj rano wczesnie zadzwoniła ddziewczyna młoda, zainteresowana adopcją psiaka. Z Poznania. Umówiłam się z nią i przyszła po 17.00 z TZ-em. No i miłośc jak bambosz, choć ja się nie ciesze jeszcze, musi minąć kilka dni, żebym uwierzyła i uspokoiła emocje. Wiemy wszak, że było kilka takich adopcji zakochanych wzajemnie i zwrot po kilku dniach, bo trzeba wychodzić, bo siusiu jest itp. Zaznaczyłam, że pies raz wyrzucony nie może wędrować więcj - że to zniszczy jego psychikę, że musi mieć stabilizację i czy sa na to przygotowani, że Naruto jest na dobre i złe. BYLI. Naruto zamieszka....15 minut ode mnie. Będe go odwiedzać, za jakiś czas oczywiście. Trzymaj się maluszku, wszystkiego dobrego. teraz jeszcze Coca Cola zostala z malców do adopcji pilnej. Quote
agusiazet Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Naruto, bądź szczęśliwy już na zawsze!!! Quote
PaulinaT Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Ale się udało! Bardzo się cieszę!!!! Quote
MonikaP Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 No, Gosiu, widzisz? Nie jest tak źle ;-). Bardzo, bardzo się cieszę :lol:. A Ty teraz O D P O C Z N I J . Quote
supergoga Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 Na razie nadal jeszcze się martwie, czy wszystko będzie w porządku. Tak juz chyba będzie. No i jest Cola - która szuka domu. Quote
Margolka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Rewelacyjny tydzień! Lisek i Naruto mają domek. Oby się jeszcze Ryśkowi poszczęściło:loveu::loveu: Quote
supergoga Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Margolka, jeszcze Dinka poszła - w tym tygodniu. I właśnie dogrywam domek dla Kiki - może pojedzie do Szczecina. Quote
PaulinaT Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 supergoga napisał(a):Margolka, jeszcze Dinka poszła - w tym tygodniu. I właśnie dogrywam domek dla Kiki - może pojedzie do Szczecina. ojjj siłą rozpędu widzę ciotka, szalejesz :multi: Quote
supergoga Posted February 19, 2008 Author Posted February 19, 2008 Nerwy mnie zjadły. Od 2 dni brak wieści o psie. Nikt nie odpowiada na sms-y, emaile. Nie odbiera tel. Może popełniłam błąd, moje wyczucie diabli wzięli. Mógł iść w inne miejsca - wybrałam to najbliżej - i teraz tak się martwię. Quote
PaulinaT Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Gosiu nie martwi się... Wiem, że łatwo powiedzieć. Jutro się odezwą. Quote
supergoga Posted February 19, 2008 Author Posted February 19, 2008 Ufff, wreszcie odpowiedzieli: Dobry wieczór, przepraszam, ale nie zapłaciłam rachunku w porę za telefon komórkowy i mi zablokowali. Pisałam kilka razy sms z internetu do Pani - nie wiem czy w takim razie nie doszły. Naruto czuje się dobrze. Stopniowo urządzamy mu jego kącik. Brakuje jeszcze paru drobiazgów ale już powolutku kompletujemy co trzeba. Naruto powoli przyzwyczaja się do nowego miejsca - nawet nauczył się już spać na swoim posłaniu - bo pierwsze dwa dni to przychodził do nas koło łóżka i skamlał żeby go wziąść. I muszę go pochwalić - żeby Pani uwierzyła - że on jednak sygnalizuje co chce...tzn. . piszczy jak chce iść na dwór... a wczoraj popołudniu zabrakło mu wody w miseczce to przyniósł ją w zębach z kuchni do pokoju i szturchał, żeby ktoś mu poszedł nalać;) To naprawdę inteligentny psiak;) Obiecuję, że jutro odezwę się dłużej...i napisze więcej Mogę spokojnie spać. Paulinko - pamiętasz o fotach Coli Quote
PaulinaT Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 No widzisz :lol: Pamiętam. Tylko dzisiaj nie dałam rady pojechać. Jutro też nie wiem czy zdążę... Ledwie się ostatnio wyrabiam ze wszystkim... Quote
basiaap Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 supergoga napisał(a):Ufff, wreszcie odpowiedzieli: Dobry wieczór, przepraszam, ale nie zapłaciłam rachunku w porę za telefon komórkowy i mi zablokowali. Pisałam kilka razy sms z internetu do Pani - nie wiem czy w takim razie nie doszły. Też tak ostatnio miałam. Z Dropsem. Pani sobie włączyła telefon na "milczy" i zapomniała o tym. A mnie nerwy żarły. Już właśnie miałam zrobić tam nalot:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.