Jump to content
Dogomania

Zrezygnowna collie, nie wychodzi nawet z budy! Była bita... W super domu!!!!


Recommended Posts

  • Replies 214
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem, jestem , a moja nieobecność jest spowodowana moim wyjazdem. Już piszę co i jak.
Sunia jest bardzo wystraszona, prawdopodobnie ktoś ją bił. Boi się ludzi, kijów, kabli - wszystkiego. Do psów jest naprawdę w porządku, jednak widać, że wiele już w życiu przeszła... Obecnie przebywa w DT i może tam być do czasu, aż znajdzie domek. Mamy możliwość , aby wyjechała do domu za granicę, ale boimy się, że podróż (bardzo długa w dodatku) zestresuje ją jeszcze bardziej, a już teraz jest kłębkiem nerwów.
Czy można prosić o numer kontaktowy do Fundacji dr Lucy?

Posted

Bonsai,
podaj swoj telefon, to Lucynka do Ciebie zadzwoni.

Mysle, ze kolaczka bez problemu znajdzie dom w Polsce, trzeba tylko przypilnowac sterylizacji, zrobic kontrole przed- i poadopcyjna.

Posted

No ja się nie dziwię, że się boi :placz: Biedna kolinka :placz:
Tak jak Ula myślę, że ona bez problemu znajdzie dom, collie i sheltie (i ich mixy) z reguły szybko znajdują DS przy pomocy dgm.
Myślę, że hotelik to dobry pomysł, czy można by podczas pobytu suczkę wysterylizować? Bo młoda i w miarę rasowa - łakomy kąsek dla pseudo :angryy: Poza tym, jeśli biedaczka jest lękliwa, to domek musi być naprawdę na to przygotowany... bo inaczej się nie uda :roll:

Posted

Ulka18: Nie, Lucynka się nie kontaktowała z Anią. Za to ja już wróciłam z Warszawy i w poniedziałek idę odwiedzić sunię. Podobno z jej zachopwaniem się jest trochę lepiej: nie ucieka już od domowników, ale obcych osób nadal panicznie się boi. Na spacerkach bardzo grzeczna, raz była nawet spuszczona, choć na krótko. Nadal boi się gwałtownych ruchów...

Posted

Juz zajrzałam, bo szetland to moja ukochana uwielbiana rasa. To jest na bank collak nie szetland, szetlandy są sporo mniejsze, ktrótsze nóżki maja i inne proporcje. Ale piękna jest. Szkoda że moja suka nie kocha gości a do tego przez 2 m-ce jestem bez windy i musiałabym na dwie raty wyłazić z towarzystwem.
A;e młoda suńka jest piękna - domki już powinny stać w kolejce.

Posted

Na mój gust też uważam, że jest to collie, ale w poniedziałek przekonam się na własne oczy. I porobię nowe zdjęcia. Choć pewnie sunia będzie się mnie bać, jestem dla niej przecież całkiem obca. Ale zobaczę i dam znać jak to wszystko dokładnie wygląda.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Sunia jest juz w DT. Troche socjalizacji, oswojenia i bedzie mozna szukac DS.

Trochę dużo socjalizacji i oswojenia...
Dziś byłam w odzwiedzinach u suni. Maleństwo jest bardzo zamknięta w sobie. Leży cały czas w kąciku, zwinięta w kłębuszek. Załatwia się w pokoju, w którym śpi. Dla niej wyjście na dwór jest ogromnym stresem, spotkanie z ludźmi również, wstanie z bezpiecznego kącika także. Leży taka smutna... Z psami dogaduje się wspaniale, kotami również.
Potrzeba naprawdę wiele pracy nad suczką. Ma dom tymczasowy na czas nieokreślony, więc tymczasu szukać nie trzeba. Dom stały... Boję się, że ludzie zrezygnują, gdy zobaczą jak ciężko trzeba pracować z sunią. Najlepiej ją więc najpierw zsocjalizować, chociaż trochę nauczyć podstawowych czynności. Należy jej się odpoczynek. Co proponujecie? Co robić, by wyciągnąć sunię z tego beznadziejnego stanu? To jedno wielkie psie nieszczęście. :placz:
Zdjęcia wstawię później.

Posted

Pieska mimo strachu nalezy zabierac na dwor,musi byc podwojnie zabezpieczony.Nie wolno pozwolic ,zeby siedziala w kaciku caly dzien i zalatwiala swoje potrzeby w domu.nalezy przyzwyczajac ja stopniowo do dzwiekow ,innych ludzi,nie mozna pozostawiac ja sama.Powinna chodzic ciagle o tych samych godzinach na dwor,a w razie paniki ,nie wolno brac na rece.
Praca ze strachliwym pieskiem trawa prawie do roku ,ale sa pieski co juz paru miesiacach zmieniaja sie i pozbywaja sie strachu.

Posted

Oczywiście wychodzi na dwór - tyle, że jest tak zestresowana tym, że nigdy nie załatwia potrzeb. Sama z siebie się z kącika nie ruszy, ale opiekunka stara się ją do tego zachęcać. Np. miskę z jedzonkiem ma z tego powodu po drugiej stronie pokoiku. Bardzo pomagają psy i koty, do których pomacha ogonkiem i powącha je. Lubi też dzieci. Przy obcych dorosłych staje się cała sztywna. Użyłam wobec niej CS'y (bo skoro tak dobrze dogaduje się z psami, to musi zrozumieć moje sygnały) i dzięki temu trochę się rozluźniła, była lekko zaciekawiona i nie miała już stulonych uszu. Za moment wstawię zdjęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...