Marka Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Moleczka wczoraj wieczorem przeszła zabieg kastracji. Nawet pod wpływem środków odurzających dawała do zrozumienia lekarzom z naszej najlepszej na świecie lecznicy, że ma stanowczy charakter i starała się wszystkich sterroryzować :evil_lol: Noc była niespokojna - Molly dosyć często się budziła (a ja z nią) i długo szukała sobie miejsca. Teraz odsypia noc, a ja funkcjonuję w postaci zombi :cool3: ;) taki dostała śliczny kubraczek, pod który oczywiście już próbuje zajrzeć :razz: Quote
mycha101 Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 No to teraz da ci popalić:evil_lol: Przez kilka dni oczy będą szeroko otwarte i Marka będzie za diabełkiem krok w krok chodzić:eviltong:. Ale z niej szczęściara:loveu: głaski od cioci mychy:lol: Quote
Marka Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 To prawda, że ostatnio nic, tylko pilnuję pacjentów w moim domowym szpitalu, bo najpierw Beny został wykastrowany i za nim chodziłam, potem Molly, a na końcu Kola przeszła operację powieki - od kilku dni chodzi w kołnierzu i też jej trzeba pilnować, bo albo gdzieś się w tym kloszu zakleszczy albo próbuje sobie go zdjąć ocierając się o różne rzeczy - więc mam wesolutko :roll: :lol: W ramach pilnowania diabełka Molly i całości jej szwu - biorę ją ze sobą w ten weekend w okolice Płocka na seminarium dot. obedience (organizuje Psia Wachta) - ja będę się szkolić jak Molkę trenować, a ona będzie się przyglądać jak mądre pieski ćwiczą (i chłonąć wiedzę mam nadzieję :evil_lol:). Fotki po powrocie :p Quote
Marka Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Koniec końców nie zabrałam na to szkolenie aparatu :cool3:, ale organizatorka robiła zdjęcia, więc mam nadzieję że nam przyśle (tym bardziej, że chcę w listopadzie pojechać do Poznania na kolejne ich seminarium "Żywienie psów oraz ich problemy behawioralne" - więc jakby co będę grozić wstrzymaniem wpłaty ;)). Tymczasem - Molka (tu jeszcze w gatkach anty-lizowych :lol:) - w czasie zabaw z Benym i Kolą: Quote
Ania-Sonia Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 A więc Molly jednak u Was została!!!!:crazyeye::lol::loveu: (tak jak przewidziałam :evil_lol::razz:) Przesyłam więc, lekko spóźnione gratulacje dla Was i Molci! :loveu: Pozdrawiam serdecznie! Quote
Olga132 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Marka a nie wybierasz się na szkolenie w dniach 11-12 pażdziernik do Poznania??? bo my bedziemy wtedy tam na szkoleniu:lol: Quote
Marka Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 chodzi o to dot. problemów schroniskowców? na to nie jadę, bo mam wrażenie, że po wolontariacie sochaczewskim to na ten temat już sporo wiem, - więc muszę inwestować w nowe dziedziny wiedzy ;) BTW: chętnie bym się dokształciła z czegoś takiego jak pierwsza pomoc w psich wypadkach, urazach, nagłych dolegliwościach itp. - nie słyszałyście o czymś takim? [quote name='Ania-Sonia']A więc Molly jednak u Was została!!!!:crazyeye::lol::loveu: (tak jak przewidziałam :evil_lol::razz:) No właśnie - tak jak wykrakałaś, czarownico! :eviltong: :evil_lol: :lol: Serdeczności! :loveu: Quote
Olga132 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 no my miałysmy taki wykład u Emir na ten temat - jak pomóc psu w nagłym wypadku (wykład tyczył psów znalezionych przez nas np przy drodze wiec była raczej taki wypadkowy) ja az na tę okolicznosc załozyłam sobie niezgędnik i w nim mam w samochodzie na stałe- smycz, kaganiec, bandaż i gazę - chciałam wozic jeszcze termoemetr ale na razie jeszcze go nie zainstalowałam w samochodzie. zresztą jak mrozy przyjda to i tak sie pewnie posuje Quote
Marka Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Seminarium o żywieniu właśnie odwołali :sad: A tymczasem Molly dorasta - powoli robi się grzeczniejsza i spokojniejsza (ale powoli ;-) ) Od czasu do czasu zmontuje jeszcze jakiś wyskok typu wygryzienie dziury w kocu - wtedy ja przywołuję ją do porządku pytaniem "Molly dziecko - co ty robisz - no ile ty masz lat..?!" a wtedy TZ odpowiada za nią "jeden" ;) :lol: Tutaj Molusia z serdecznym kolegą "Koperkiem" (ogar polski): Quote
Marka Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Molly ma chyba swoistego pecha - suczka nie ma jeszcze 15 m-cy, a wczoraj w swoim krótkim życiu po raz trzeci znalazła się pod narkozą. Zaczęło się niewinnie - pojechałam z nią i z Kolą do Błonia do parku na rekreację i socjalizację, tam spotkałyśmy sympatycznego pana z jeszcze sympatyczniejszym bokserem - no i zaczęła się zabawa. Molly i bokser fikali po śniegu. W czasie tych podskoków mała nagle pisnęła, po czym wróciła do zabawy. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że nagle śnieg dookoła nas zaczął się robić czerwony... Zobaczyłam, że młodej bardzo mocno krwawi łapa. Na szczęście blisko była miejscowa lecznica weterynaryjna - więc szybko w samochód i do weta. Okazało się, że Molly przecięła sobie czymś łapę przez całą grubość skóry, na długości prawie 10 cm!!! Jak już leżała na stole i krew przestała sikać to mogłam sobie obejrzeć przez to nacięcie jej mięśnie i ścięgna... W czasie zabiegu podwiązano jej przecięte naczynka krwionośne i założono szwy. I znowu domowa rekonwalescencja - suczka dużo pije i dużo śpi. Znowu chwilowo jest aniołeczkiem (bo Molcia aniołeczkiem jest tylko wtedy, gdy jest chora ;)). Pozdrawiamy dogo-ciotki :p Quote
Olga132 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 na tym zdjęciu faktycznie wyglada jak biedna, mała, chora psinka. Taka kupka nieszczęścia z chorą łapką Quote
tanitka Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 jakie cierpiące zwierzę! jaka potulna z niej aniołeczka:diabloti: Quote
mycha101 Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Aniołeczek na pierwszy rzut oka, ale spójrzcie jej głęboko w oczy:evil_lol::evil_lol: Fakt faktem, że jest biedna, ale wariaty tak mają, że zawsze coś im się dziać musi:eviltong: Pozdrawiam serdecznie całą psio-człowieczą gromadkę i życzę szybkiego powrotu do zdrowia:loveu: Quote
Bodziulka Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Marka, na przyszłość opisy pliz bez szczegółów medycznych, bo będę wyglądać jak Molly ;) I zgadnij, jakie mam ochotę zadać Ci pytanie?:diabloti: Quote
Marka Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Bodziulka napisał(a):I zgadnij, jakie mam ochotę zadać Ci pytanie?:diabloti: tak, oczywiście, że to przez fafluna - z innym pieskiem zabawa nie byłaby taka szalona i nieuważna :cool3: :diabloti: :evil_lol: (no dobra ;) - samiec, kilkuletni, duży i dosyć masywny - nie wiem, czy nie największy bokser jakiego dotąd widziałam, umaszczony dokładnie tak jak te na Twoim banerku, imienia nie zdążyłam poznać :lol:) Quote
Bodziulka Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Nie o to chciałam zapytać ;) fotki by wystarczyły :evil_lol: Quote
Marka Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Bodziulka napisał(a):Nie o to chciałam zapytać ;) fotki by wystarczyły :evil_lol: aaa, rozumiem - no ale ze zdjęć i tak byś się nie dowiedziała czy żonaty czy wolny ;) :eviltong: Quote
Marka Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Bodziulka ale kombinujesz świetnie - rodzicielka nie pozwala wziąć boksa do domu, to chcesz się wżenić w chatę z faflunem :lol: - jestem pełna podziwu :bigok: w końcu wspólne zainteresowania to drugi co do ważności gwarant dobrego związku :p (no, może trzeci ;)) Quote
Bodziulka Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 :evil_lol: miałam na myśli foty fafla, a nie właściciela - fafel mi absolutnie wystarczy do szczęścia :diabloti: Quote
Marka Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 No, rozumiem, Bodziulka - wygląd właściciela nie jest najważniejszy - jeśli lubi fafluny :lol: (za to psa trzeba sobie starannie wybrać - to wiadomo :D ;) ) PS. Łapa Molly nareszcie się goi, bo w tzw. międzyczasie Molka dobrała się do niej dwa razy - najpierw zdjęła sobie większość szwów, a po paru dniach rozwaliła kołnierz na kawałki i wylizała sobie świeżo potworzone strupy... Kołnierz nie był dla niej przeszkodą - nic nie było, bo z nadmiaru energii prawie chodziła po ścianach (łapa miała być nie nadwyrężana, a rana nie brudzona - więc suka praktycznie cały czas siedziała w domu i się nudziła :razz:). Ale jest już ok - wyszukałam dla niej specjalny krem oraz skorzystałam z mądrości natury (nagietek) dzięki czemu rana szybko ładnie się zeszła i zasklepiła. Jutro wyciągnę jej szwy które zostały i mam nadzieję, że łapa wkrótce będzie jak nowa :) Quote
Marka Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Molka i jej dwie największe pasje: woda i piłka piankowa ;) Quote
enia Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Boska jest!!!!:loveu: mój syn też w takiej wannie się kąpał całe dnie latem....:lol:;) Quote
Bodziulka Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 za mała ta wanienka - toż to niewymiarowe jest! na pewno Mollce by się wygodniej taplało w baseniku takim 3x3metry :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.