Falkaa Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 A zaglądne sobie :D A co mi tam :D Przesliczna Tosca ! aż dostałam chętki na flatka :D świetne zdjecia i pieski :) ale najbardziej zachwycam się tym zdjęciem :loveu: http://img854.imageshack.us/img854/7018/img4433g.jpg ile dałaś za aparat? :) p.s. zapraszamy do siebie :) Quote
betty_labrador Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 czesc Falkoo :) milo ze wpadłaś -pewnie jak dałam bannerek odnoszący do FB :) Fajnie ze podobaja sie Tobie zdjecia. Na flata masz chec powiadasz... a prosze Cie bardzo, lecz pamietaj, że te piesy sa wulkanem energii, zwlaszcza za młodu do 3 roku zycia istne ADHD. Trzeba poswiecac im wiele czasu na spacery czy inne rozrywki umyslowe(agillity , flayball, obedience i inne), bo inaczej rozniosa dom . Ale poza tym to kochane psy, rodzinne, delikatne i wspaniale. Ale tez żarłoczne :D pozdr. Quote
darii_iia Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Witamy się. ;) Cuudonwa psica. :loveu: A portret b. ładny. :) Quote
betty_labrador Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 czesc! witamy sie! dziekje za opinie o galerii :) a rysunek Metheory naprawde baardzo fajny :loveu: Quote
betty_labrador Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 1.05.2005 - 28.08.2011 ku pamięci Pusi :( :cry: w poniedziałek rodzice znaleźli ja na ogródku okaleczoną, -skacząc przez płot rozdarła sobie brzuch między tylnymi łapkami. Szybko pojechali na operacje..wszystko sie udalo. Przez 2 dni była juz żywa, dochodziła do siebie... wczoraj miała wyjęty sączek i coś się pogorszyło...leżała juz tylko, nie mogła sie zwinąć w kłębek, miauczała.. a na wieczor wypiła pełno wody. W nocy ciagle głośno miauczała. Rano było najgorzej ok. 8 Przewracałą się. W ogóle nic nie jadła, raz dostała kroplówkę.. Po 8 rano już nie żyła :( :cry: Quote
Bonsai Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Biedna Pusia... :( Nie sądziłam, że to się tak skończy. :( Quote
betty_labrador Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 dzięki dzieczyny :( nikt nie sądził...bo było juz dobrze.. a wczoraj zaczęło sie nagle pogarszać. Dobrze że przyjechałam ją pożegnać....(*) :cry: Quote
Kasiass Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Przykro mi z powodu Pusi, tez kiedys straciłam kotkę, zmarła mi na kolanach więc wiem jak to jest :( Ale nie martw sie, na pewno miała zapewnione z Wami dobre zycie i teraz odpoczywa gdzieś w Kocim Raju [*] Quote
betty_labrador Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 eh...na pewno już nie cierpi- masz rację Kasiu :( a życie miała dobre tak myślę- bo swobodę, łapała myszki, ptaszki, leżałą na słoneczku. Miała od roku kolege kociego-z sasiedztwa. Chodziły razem na polowania. tzn ona szła a on za nią sznureczkiem. zdjęcie robione 15 sierpnia przez moją mamę Quote
betty_labrador Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 oj tam..nie jest jeszcze tak źle. choć mama dokarmia ja kaszą- jak sie pytam po co , to że jest za chuda :roll: ale chyba nie wiele poradze na to bo już sto razy tłumaczyłam ze pies kaszy nie je... ale ważne ze je Barfa. Pusia juz pochowana. Rodzice ją zakopali. Ja nie dałam rady iść. Quote
Justa Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Beatko bardzo mi przykro.. :( Może zapalenie otrzewnej, skoro miała sączek założony.. :( Najważniejsze, że już nie cierpi.. Quote
Aleksa. Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Poszłabym kiedyś z Wami na spacer w Radzyminie, ale ja małolata. :) Quote
betty_labrador Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 Mi juz dzis bylo tak przykro, ciagle powstrzymuje sie od placzu. Najgorzej bylo rano. Mialam jej dac zastrzyk przeciwbolowy, b widac cierpiala,, ale nagle dostala drgawek :( dzieki dziewczyny za wsparcie. Milo z Waszej strony. Potrzebne jest mi to teraz bardzo :( Nie wiem Justynko co to bylo, ale na pewno cos wewnątrz. Na koniec pamietam miała brzuch opuchniety..jakby cos sie zbieralo.Moze to wlasnie zapalenie otrzewnej? :( juz zakopana kicia pod drzewkami. :cry: Aleksandra zobaczymy, na sam spacerek moze nie byc problemu. Zobaczymy :) eh Ostatnie zdjecie Pusi z wczoraj Tizzy na wieczor z dzisiejszego spacerku jade teraz do warszawy, bo jutro praca mnie czeka. Quote
Falkaa Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 tak mi przykro :( Trzymajcie się [*] Piękne zdjęcia :) Quote
darii_iia Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Śliczniutka była twa kotka....Bardzo mi przykro...Ja sama w tym roku pochowałam naszego kocurka, miał 14 lat.... :( Trzymaj się..... Quote
Justa Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Całkiem możliwe że to było zapalenie otrzewnej, przyczyn mogło być wiele.. Może pęknięty pęcherz albo krwotok, pęknięta śledziona? Trudno ocenić, myślę, że zrobili małej usg.. z tym, że pęknięty pęcherz może wyjść dopiero po paru godzinach. No nie ma co roztrząsąć.. Trzymaj się :calus: Quote
betty_labrador Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 czesc Falkaa , czesc darii_iia! dziekuje za odwiedziny. :( wlasnie jestem juz w mieszkaniu w Wawie. Rodzice mnie odwieźli, i teraz pojechali. A mi sie chce płakać znów. Ale wiem ze czas leczy rany.... Justa no właśnie nie zrobili jej USG ani nic.. bo w tej klinice u nas w Radzyminie, USG trzeba zamówić pare dni wcześniej zeby mogli skadś przywieźć. na codzien nie posiadają. No ale masz racje-nie ma co roztrząsać.. dla spokoju Kici. Jak ona biednie miauczaula przed koncem, i całą wode wypita na wieczor poprzedniego dnia zwymiotowała..wszystko jej w żołądku zalegało... Quote
betty_labrador Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 dzięki Kojocie. Miły jest Twój wpis. Quote
Kawalier Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Witam. Przykro mi z powodu kota. P.S. masz bardzo ładną "parkę" psiaków: http://img718.imageshack.us/img718/1954/obraz001cy.jpg To zdjęcie bardzo mi się podoba: http://img28.imageshack.us/img28/7224/dscf8532o.jpg Jak będzie taka możliwość, to proszę o więcej. Dziękuję i pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.