Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asta17 napisał(a):
Dinuś miał robione EKG serca i prześwietlenie klatki piersiowej...Wet stwierdził, że ma szmery w płucach i prawdopodobnie stad ten kaszel...jednak chore płuca powoduja niedotlenienie serca. Ma też niewydolność, bo nawet nie chce biegać, cały czas siedzi. Ogólny stan zdrowia moze być spowodowany długotrwałym stanem zapalnym. Przyczyną może być także stres, który przezywa poprzez przebywanie w schronisku, dlatego wet powiedział, że najlepiej gdyby znalazł jak najszybciej DT lub najlepiej stały dom ,gdzie byłby ciągle pod obserwacją. Zalecenie sa takie by: powtórnie go odrobaczyć przeciw tasiemczycy i gliście, a także zastosować długotrwałą terapię antybiotykową. Jeśli to nie pomoże trzeba zacząc podawac leki nasercowe , które musiałby juz wtedy dostawać do końca życia...


Szukamy na szybko DT....

Dostałaś recepte z lekami?

  • Replies 886
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj Dinusiu - biedaku to ty powaznie chory jestes.
Justynko kto moze dopilnowac , zeby te leki byly przepisane i podawane ?
To chyba istotne , zeby zaczal je brac jak najszybciej.Zawsze zaczna juz dzialac i moze choc troche bedzie poprawy.
A domek to potrzebny na wczoraj !!!!!!!!!!!!

Posted

iwa77 napisał(a):
Oj Dinusiu - biedaku to ty powaznie chory jestes.
Justynko kto moze dopilnowac , zeby te leki byly przepisane i podawane ?
To chyba istotne , zeby zaczal je brac jak najszybciej.Zawsze zaczna juz dzialac i moze choc troche bedzie poprawy.
A domek to potrzebny na wczoraj !!!!!!!!!!!!



Ja myślę, że jeśli będą wykupione leki,to ktoś ze schroniska będzie podawał...

Posted

Dinuś ma łagodne usposobienie, jest bardzo spokojny, zrównoważony. Bardzo lubi chodzić na spacery i wtedy robi sie o wiele weselszy, gdy wychodzi poza mury schroniska. Kiedy jechalismy do weta Dinuś w autobusie w ogole sie nie stresował-połozył sie na podłodze i dawał głaskać się ludziom. :) Tak samo juz w gabinecie doktora, pozwolił zrobić ze sobą wszystko, a do prześwietlenia nie była potrzebna narkoza, bo tak spokojnie leżał.
A jeśli chodzi o psy to czasami warknie na jakiegoś jak kazdy inny pies.
U weta płaciłam tylko raz za pierwszym razem...

Posted

W takim razie pora na rozliczenie:

wysłałam na konto Justyny(Justyna_Wolontariat)-zastępca keirownika w schronisku- 150 zł, w tym 30 zł od Iwy i 20 zł od Asi chyba.Jeśli sie myle,to poprawcie mnie.

U weta Ania zapłaciła 60 zł tak?

Posted

30 + 20 zł było Od was, czyli 50 zł

100 zł od pewnej Pani,która pomogła finansowo przy leczeniu psiaków.

150 zł- 60 zł=90 zł pozostało na jego leki...

90 zł jest na koncie Justyny.

Aniu czy mogłabyś sie dowiedzieć,czy da sie wdrożyć leczenie w schronisku?

Posted

A ja dzisiaj byłam słuzbowo w Katowicach i przejeżdzalam przez Rude Sl. - miałam taka cichutka nadzieje , ze w drodze powrotnej bedzie troche czasu
aby chociaz na moment odwiedzic biednego Dinulka w schronie .
Niestety nie udalo sie - przepraszam malenki.:-(
Dobrze by bylo , zeby zacząc go juz leczyc - to juz troche trwa...

Posted

iwa77 napisał(a):
A ja dzisiaj byłam słuzbowo w Katowicach i przejeżdzalam przez Rude Sl. - miałam taka cichutka nadzieje , ze w drodze powrotnej bedzie troche czasu
aby chociaz na moment odwiedzic biednego Dinulka w schronie .
Niestety nie udalo sie - przepraszam malenki.:-(
Dobrze by bylo , zeby zacząc go juz leczyc - to juz troche trwa...


Szkoda, że nie wpadłaś do mnie...:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...