Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 298
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Natussiaa napisał(a):
i jak? są jakieś nowe wiadomości?

Stało się najgorsze... Binky nie żyje...został zagryziony:-(:-(:-(
nie mogę pisać, winię za to siebie...:-(:-(:-(

Posted

podejrzewam który był prowodyrem całego zajścia...
o Binkiego strasznie zazdrosny był ten kudłaty czarny (chyba wabi się Max)... wspominałam, że jest podejrzany...
Tak mi przykro... :-(:-(:-(:-(:-(
Nasz kochany Binki...

Posted

Makuuu napisał(a):
podejrzewam który był prowodyrem całego zajścia...
o Binkiego strasznie zazdrosny był ten kudłaty czarny (chyba wabi się Max)... wspominałam, że jest podejrzany...
Tak mi przykro... :-(:-(:-(:-(:-(
Nasz kochany Binki...

Pati a ja mam obawy, że tym prowodyrem był niestety sam Binky... Z tego co dzisiaj usłyszałam od pracowników, to Binky atakował inne psiaki łapiąc je za kark albo szyję i przyduszał do ziemi... Do ludzi był kochany, taki oddany, pełen radości... Zaslugiwał na najlepszy dom na świecie... Nie doczekał....:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Posted

D O R K A napisał(a):
Pati a ja mam obawy, że tym prowodyrem był niestety sam Binky... Z tego co dzisiaj usłyszałam od pracowników, to Binky atakował inne psiaki łapiąc je za kark albo szyję i przyduszał do ziemi... Do ludzi był kochany, taki oddany, pełen radości... Zaslugiwał na najlepszy dom na świecie... Nie doczekał....:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(


Wczoraj akurat dłużej z Kasią siedziałyśmy w boksie Binkiego (izolatka 10) od strony budynku. Razem z nami siedział tam Binki i ten czarny. Kiedy głaskałyśmy Binkiego Max siedział sztywno i cały czas śledził ruchy towarzysza. Co do tego przyduszania jakoś uwierzyć nie mogę :shake:, ani na izolatce, ani na sukach (gdzie był wcześniej)... na sukach jak do boksu podchodził człowiek biegły wszystkie psy... czasem Binki któregoś potrącił albo zamiast do ludzkiej ręki pychem dziobał inne psy... czasem powarkiwały, czasem nie... na izolatce...sunie małe i trzymają się z boku, Gabrych tak samo... a zauważyłam, że Gabryś ucieka kiedy podchodzi do głaskania Max... Może Binki, dlatego że był ślepy nie zdążył hierarchii poznać :shake:. To takie moje domysły (od pewnego czasu regularnie odwiedzam izolatkę i siedzę w tamtych boksach...)...

Tak go lubiłam :-(... tyle zdjęć... które miały mu pomóc znaleźć dom...
biedna psina :shake:... teraz już szczęśliwy za TM...
Binki kochanie
  • ...

  • Posted

    Makuuu napisał(a):
    Wczoraj akurat dłużej z Kasią siedziałyśmy w boksie Binkiego (izolatka 10) od strony budynku. Razem z nami siedział tam Binki i ten czarny. Kiedy głaskałyśmy Binkiego Max siedział sztywno i cały czas śledził ruchy towarzysza. Co do tego przyduszania jakoś uwierzyć nie mogę :shake:, ani na izolatce, ani na sukach (gdzie był wcześniej)... na sukach jak do boksu podchodził człowiek biegły wszystkie psy... czasem Binki któregoś potrącił albo zamiast do ludzkiej ręki pychem dziobał inne psy... czasem powarkiwały, czasem nie... na izolatce...sunie małe i trzymają się z boku, Gabrych tak samo... a zauważyłam, że Gabryś ucieka kiedy podchodzi do głaskania Max... Może Binki, dlatego że był ślepy nie zdążył hierarchii poznać :shake:. To takie moje domysły (od pewnego czasu regularnie odwiedzam izolatkę i siedzę w tamtych boksach...

    Ja kochałam Binky'ego bardzo, tak samo jak bardzo kocham Reksa (Maxa)... Przeszło rok temu zabrałam go z boksu bytowego bo atakowały go inne psy a on siedział przytulony do drugiego psiaka także atakowanego przez inne psy. Zabrałam tylko jego, tamtego już nie i do dzisiaj nie mogę sobie tego wydarować... Następnego dnia jego towarzysz niedoli juz nie żył, został zagryziony... Reakcja Reksa o której piszesz w moim odczuciu nie jest oznaką zazdrości o Binky'ego ale strachu. Bo taki jest Reks, strachliwy, zalekniony, psiak bojący się przysłowiowego cienia. To nie zwróci Binky'mu życia i nie ukoi mojego żalu i smutku ale będę broniła Reksa bo z całą pewnością nie zasługuje na miano agresora.

    Posted

    Makuuu napisał(a):

    a nasz Binky to awanturnik :cool3:

    Makuuu wcześniej pisałaś tak...

    Z góry Cię przepraszam ale Reks też szuka domku a takimi osądami możemy mu w tym zaszkodzić...:shake:

    Posted

    Nigdy na 100% nie będzie się wiedziało dlaczego stało się tak a nie inaczej :shake:.
    Nie chciałam żeby wyszło, że nie lubię Reksa i nie chcę żeby znalazł dom, bo tak nie jest. Oczywiście, że chcę żeby go ktoś pokochał i zabrał ze schronu. Próbowałam tylko zrozumieć czemu... Bidy zebrane z innych boksów już między sobą bidami nie są (proszę nie odebrać tego jako mądrzenie)...
    Żal mi Binkiego bo jak każdy miał szanse... zabrakło tylko trochę czasu. Jeżeli wcześniej lub teraz napisałam coś co kogoś uraziło to przepraszam... być może kierowały mną emocje... bo tak jak wszystkim, także mi na psinie zależało...

    Posted

    Jestem daleko od domu, ale ciągle z nimi, mam ich w sercu i nawet na chwilę nie zapominam.... To co stało się z Binky przerasta moją wytrzymałość. Nigdy nie winię za takie zdarzenia psa, żadnego z nich..... Dla takiego psa jak Binky powinien znaleźć się oddzielny boks i nie ma innej opcji. Nigdy więcej nie popuszczę takiej sytuacji, nie ma aż tyle niewidomych psów, on był jeden na 500 i nie ma wytłumaczenia, że nie ma takiej możliwości. Boli mnie serce, nie mogę tego przetrawić, skoro schroniska nie są schronieniem to nie powinny istnieć....Binky nigdy o Tobie nie zapomnę, czuję się również odpowiedzialna za Twoją śmierć, nie zrobiłyśmy wszystkiego żeby zapewnić Ci bezpieczeństwo. Żegnaj Miśku :-(:-(:-(:-(:-(:-( wszyscy Cię kochamy, nadal.... choć nie możemy już nic zmienić.....

    Posted

    [quote name='D O R K A']Stało się najgorsze... Binky nie żyje...został zagryziony:-(:-(:-(
    nie mogę pisać, winię za to siebie...:-(:-(:-(

    [quote name='wtatara']to nie Twoja wina. Nie możemy zabrać wszystkich piesków, wszystkim dać dom.
    Jest mi bardzo smutno

    [quote name='tamb']Straszne to wszystko.:-(:-(:-(

    [quote name='mandy']Siedzę i płaczę, jest mi strasznie przykro...

    [quote name='mulinka']tak bardzo mi przykro :( :( :( :(

    [quote name='~MaDaLeNa~']:-(Dziś akurat byłam w schronie, kochany Binky umierał na moich rękach:-(:-(a ja nic nie mogłam zrobić

    Już wszystko zostało powiedziane. Obserwowałam ten wątek, choć w milczeniu. I skręcało mnie z żalu że nic pomóc nie mogłam. Potworne.

    Boże czy nie ma na to rady

    :placz::placz::placz::placz::placz:

    Binky pozdrów ode mnie mojego Edunia.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...