luka1 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Pies nazywał się LAMPO. A to jego piszczenie może toche potrwać, ale przywyknie - nie trzeba tylko mu ustepować i na każde zawołanie gnać z nim na dwór. Wyznaczone godziny i basta. Pan Rafał stwierdził,że teraz będzie przywozil do schronu same Egony. Ciągle ktos dzwoni w spr. adopcji :evil_lol:. Quote
Ziutka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 luka1 napisał(a): Pan Rafał stwierdził,że teraz będzie przywozil do schronu same Egony. Ciągle ktos dzwoni w spr. adopcji :evil_lol:. A do mnie dzisiaj pisał/a w jego sprawie jakaś osoba....i stwierdziła, że będzie teraz szukać takiego samego psa bo się zakochała w nim. Podpowiedziałam o dogo i ma się zalogować i napisać na "przygarnę psa" Quote
tripleM Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 że niby ten moj kundelek tak serducha wojuje?? ;D pieknie pieknie ;) Quote
Jagoda1 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 luka1 napisał(a): A to jego piszczenie może toche potrwać, ale przywyknie - nie trzeba tylko mu ustepować i na każde zawołanie gnać z nim na dwór. Wyznaczone godziny i basta. Podobnie, jak Egon, zachowywał się mój obecny "tymczasowicz"... Musiał przywyknąć i jest b. dobrze...;) Quote
rita60 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 tripleM napisał(a):że niby ten moj kundelek tak serducha wojuje?? ;D pieknie pieknie ;) Jaki kundelek:-otoz prawie mini terier walijski;)a,ze mozna sie zakochac,wystarczy spojrzec na te oczeta:p Quote
Jagoda1 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 tripleM napisał(a):na moje? ee tam.....:D:D:D:D Ziuta ;D To nam je pokaż, ocenimy, porównany...:grins: Quote
tripleM Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 ale jak mam to zrobic? a jak zauroczą....? Quote
Ziutka Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Jagoda* napisał(a):To nam je pokaż, ocenimy, porównany...:grins: Są śliczne....uwierz :cool3: Ale namawiaj namawiaj - może pokarze :cool3: Quote
Ziutka Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 [quote name='tripleM']ale jak mam to zrobic? a jak zauroczą....? Wyślij swoją fotkę Jagódce :eviltong: Quote
Jagoda1 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Ziutka napisał(a):Wyślij swoją fotkę Jagódce :eviltong: Ale mojej nie radzę oglądać...:roflt: Quote
tripleM Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 eeee.... to ja tylko na wymiane ide ;lD Quote
asiamm Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 a jak Egon? nadal płacze pod drzwiami? (dostał nowe imię czy nadal Egon?) Quote
tripleM Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 nadal troche Łka.... imie Egon pozowstalo, a tak na marginecie, plotkjce ;) SAndra:*:*:*:*::*:*:*:*:* Quote
Ziutka Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Egon właśnie wrócił do schroniska. Jego wycie wręcz zaczęło nasilać się do tego stopnia, że wył nawet w nocy...wył kiedy był w domu, wył kiedy był na dworze....- po prostu cały czas wył. Szkoda, że tak się stało - bo wiem, że dom, który dał mu Maciek z mamą był wspaniałym domem... poza tym - mieszkają w bloku i niestety są sąsiedzi i "sąsiedzi". Po rozmowie z pracownikami schroniska doszliśmy do wniosku, że dla Egona, jedynym wyjściem jest to aby zamieszkał w domu z ogrodem - może będąc swobodnym na swoim terenie wycie ustanie. Luka porozwiesza ogłoszenia w Sochaczewie, że znaleziono takiego psiaka - może On się komuś zgubił - już same nie wiemy co myśleć, czym jest spowodowane to jego wycie :shake: Ogłoszenia o Egonie nadal są aktywne. Jagódko, czy mogę prosić Cię o ponowne allegro :oops: Asiamm - jeśli mogę prosić to zmień tytuł....sama nie wiem na jaki - że dom z ogrodem czy coś w tym stylu :roll: P.S. Schronisko nie wyda psa osobie mieszkającej w bloku. Quote
asiamm Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 zaraz zmienię tytuł, nie wiem na jaki.... i poproszę o przeniesienie wątku może to ma związek z jakąś chorobą :roll: dziwne to wycie...... Quote
wanda szostek Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 To przykre. Jeszcze jedna nieudana adopcja. Quote
asiamm Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 Sandra, może podpytaj Anię od Zoi jakie mogą być przyczyny takiego zachowania... bo takim sposobem to on wróci z każdej adopcji, również jeśli trafi do domu z ogrodem. i całe życie spędzi w schronie, a to młody psiak Quote
Ziutka Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 asiamm napisał(a):Sandra, może podpytaj Anię od Zoi jakie mogą być przyczyny takiego zachowania... bo takim sposobem to on wróci z każdej adopcji, również jeśli trafi do domu z ogrodem. i całe życie spędzi w schronie, a to młody psiak Oooo....właśnie - ANIA Na śmierć zapomniałam - już do niej dzwonię. Quote
Jagoda1 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Wystawię Egona.... My też mamy w schronisku takiego, który może być tylko na zewnątrz, nie w mieszkaniu. Mimo wysiłków i dobrych chęci adoptujacych, nie mógł się przyzwyczaić do mieszkania... Quote
Ziutka Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Dzwoniłam do Ani, jechała samochodem do weta i nie mogła za bardzo rozmawiać - szybko jej tylko naświetliłam sytuację Egona i usłyszałam " to nie będzie łatwe " i prosiła żebym zadzwoniła za dwie godziny to wszystko mi powie co myśli na ten temat. Quote
tripleM Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Słuchajcie.... wycie wyciem i piszczenie, jakby mu sie coś dzialo... pierwsze dwa, 3 dni pomyslalem ze normalka, albo ze sygnalizuje ze chce wyjsc na dwor. nastepne dni popiskiwanie na dworzu, piszczenie jak chce wyjsc, piszczenie zaraz jak wroci i to sie nasiliło, w drugą strone zamiast ustać, dlatego decyzja o oddaniu, poprostu lepiej dla niego. Powaznie, nie miał źle u mnie, tymbardziej ze teraz nie mam szkoly to caly czas ktos z nim byl i wychodzil na dwór ( a w roku akademickim?! uuu to by byl jazz dopiero)... w ogloszeniu spokojnie mozecie napisac, ze nie zalatwia sie w domu, nie wyrywa sie jak glupi na smyczy, praktycznie umie na niej chodzic. sup;er sie bawi, tak klasycznie (rzucasz mu pilke a on Ci ją przynosi, zebys mu wyrwal i rzucil znowu). Jak wskakiwal na lozko albo w euforii porywal kapcia to wystarczylo stanowcze "nie" i zeskakiwal albo porzucał bambosza, wiec kumaty tez jest. gdyby nie wycie to wszystko cacyki naprawde no ale wyobraźcie sobie mnie dzisiaj jak 3 w nocy, cimno.... a tu nagle budzi mnie wycie psa. nie zebym byl jakis pbojaźliwy ale wycie sie zawsze jakos tak źle kojazy. wiec jak mnie to tak wyrwalo ze snu w iemnosciach i za drzwiami to lekko sie wyposzylem i po minucie bezruchu dopiero zczailem co i jak... hi ;P PZDR Quote
tripleM Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 A! bylbym zapomnial.... Sante :*:*:* arrrrr..... ;D Quote
asiamm Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 a tak na marginesie, niedużo mu tego czasu daliście... tydzień i z powrotem do schronu :cool1: nie dociekając przyczyny takiego zachowania... rozumiem, że sądziedzi itd ale czy w ogóle szukaliście możliwych przyczyn? choćby rozmowa z wetem na ten temat, bo o behawioryście nawet nie wspomnę... nie pierwszy raz się okazuje, że jak się pies "popsuje" to można go po prostu zwrócić do schronu....gdzie odpowiedzialne podejście do adopcji żywego czującego stworzenia??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.