Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj dostaliśmy zawiadomienie o sucze, która oszczeniała się na pod gołym niebem
Pięknka ONkopodobna średniej wielkości.
Wchochodząc na podwórko zobaczyłam śliczną sunię, początkowo szczekała na mnie ale jak tylko dobiegła polizała mnie po ręce i na komendę "hop" oparła się przednimi łapami na moim brzuchu.
Mama szczeniaków


jej 4 szczeniaki przymominają małe ONki:crazyeye:


plus dwa czarne


wstawiłabym więcej zdjęć ale szczeniory sa tak podobne do siebie że nie wiem które jest które:oops:

Wszystkie szczeniaki to pieski. Ze względu na bezpieczeństwo psów nie podamy publicznie miejsca przebywania zwierzaków...adopcja będzie odbywac się przez schronisko uciechów.

Pobliskie schronisko jest przepełnione dlatego odmówiono przyjęcia suki. Najgorsze jest to że one mają prowizoryczne "coś" cięzko nawet określić co to jest....
coś na kaształ starego baraku:oops:
tak zarośnięte ze wchodzą tam tylko psy...
cięzko jest mi nawet powiedzieć w jakich warunkach mieszkają.

W nocy są minusowe temperatury a psy śpią w walącej się "budzie".
Jedna osoba chodzi kilka razy dziennie i daje psom ciepłe gotowane jedzenie.

Potrzebne nawet tymczasy

  • Replies 246
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boże biedne maluchy. Jak na te warunki to wygladaja calkiem calkiem i chyba juz są w wieku, kiedy powinny być odrobaczone i to jak najszybciej (matka oczywiscie tez tego samego dnia musi byc).
Maluchy potrzebuja pastę do odrobaczenia a matka tabletki (ale takie dla suk karmiacych co mozna podawac, czyli nie wszystkie!).

No i sunię niedługo powinno się wysterylizować, żeby wkrótce kolejne maluchy pod gołym niebem na świat nie przyszły :-(

Ale to tego potrzebny chociazby DT jest :-(

Posted

przyszłam jak szczeniory jadły już godzinę wczesniej....
niektóre mają takie brzuchy jakby wygladały na zarobaczone....

w każdym razie nawet jesli sa to w niewielkim stopniu....
nie czuć im żeber a brzuchy napęczniały od jedzenia....
szczeniaki chyba uciechow odrobaczy....
natomaist sterylizacją matki mieli zając się ludzie którzy dokarmiają psy.


szczeniaki sa naprawdę słodkie

Posted

Jesteś pewna, ze jadły ;-) to pewnie o deserze zapomniano ;-) i sobie nadrobić chciały kurtką ;-)
A zarobaczone na 100% są. W tych warunkach byloby dziwne, gdyby nie były. Odrobaczyć trzeba pilnie je! Drontal Junior (taka papka) najlepiej albo ewentualnie pasta Vetmint (w strzykawce z podziałką).

Guest Elżbieta481
Posted

:-(Czy ktoś może mi podac link do strony forum Owczarków?Szukam pomocy dla jednego nieszczęśliwego,chorego,starego ON.Nie wierzę-a może nie chcę uwierzyć-że nie ma nikogo kto może pomóc biedakowi..Podajcie mi link proszę na PW..:-(
Jezu jaka jestem bezradna:-(:-(:-(
Elżbieta

Posted

na onokowym forum już zalożyłam watek
http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=12704
baffi, chętnie a do momentu uzyskania przez uciechów statutu schroniska nie możemy przyjmować zwierząt. a pobliskli AZYL w dzierżoniowie ma przepełnienie

najgorsze jest to ze w pobliżu jest pseudohodowca....
jak tylko dowie się o szczeniorach na pewno je zabierze....
a wtedy wszelki ślad po nich zaginie:-(
i może nie boję się tak tych mrozów ja własnie tego pseudohodowcy

Posted

jakie te kluchy są rozkoszne:loveu:
koniecznie trzeba wystawić je na allegro, ostatnio GameBoy miala na tymczasie sunie pseudo onka i sie o nią prawie bili ludzie z allegro:razz:

Posted

myśle ze tel w sprawie adpcji dać do roberta....
natomiast ja mogłabym udzielac wszelkich infromacji( z dogo tylko ja widziałm szczeniory)
uxmal zaraz przerobi tekst na allegro

Posted

Pewnego zimowego dnia, pod rozgwierzdżonym niebem przyszło na Świat Sześć małych skrzatów.

Napewno było zimno.
Napewno wiał silny wiatr.
Napewno jedyne ciepło było w pobliżu zmczęczonej psiej mamusi.
Maleństwa mocno tuliły się do siebie.

Naszczęście w pobliżu stał stary, opuszczony barak.
Teraz cichutko i bezszelestnie mieszkają razem z nią w starym, zniszczonym budynku.
Ale każdy szelest, szum wiatru lub krople deszczu wzbudzają niepokój i strach.
Jedyną ostoją i ratunkiem jest dla nich mamusia.

Narazie maleństwa czują się bezpiecznie.
Narazie nie wiedzą co to smutek i żal.
Narazie nikt nie skrzywdził maluszków.


Ale czas szybko upływa.
Wkrótce psia mamusia nie będzia w stanie wykarmić swoje dzieci.
Wkrótce przed drzwiami starego baraku może stanąć Śmierć.

Maleństwa mają ok 7 tygodni. Zapewne urosną na średnie lub duże pieski.
Przecież ich mamusią jest Owczarek Niemiecki :)

Jak przystało na maleństwa - uwielbaja się bawić. Coraz bardziej interesuje ich otaczający Świat.

Szukamy dla skrzatów wspaniałego domu. One muszą poznać miłość i radość życia z człowiekiem.

Szukamy także domku dla samotnej i zrezygnowanej psiej mamusi.
Prosimy o ciepły kącik, troszeczkę miłości, spokoju i wytchnienia.

Kontakt:

Robert 510 433 322
Sylwia 888 854 517 (po 16:00)


to tak na szybko :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...